Dodany: 25.05.2023 18:59|Autor: fugare

Czytatnik: Zapisane na marginesach

3 osoby polecają ten tekst.

Nowoczesne dinozaury albo jak pokochać mewy


Ptakologia (Montgomery Sy)

Lubię ptaki. Trochę dziwnie brzmi to wyznanie, podobny efekt osiągnęłabym pisząc, że lubię niebo albo słońce. Trwają, tak samo oczywiste i nie zastanawiamy się najczęściej nad tym, czy je lubimy. A ptaki? Są i tyle - latają, śpiewają, bez obaw nie skorzystam tutaj z żadnych rymów. Widok młodych sikorek żerujących na wysokiej brzozie, rosnącej przed moimi oknami, to jeden z piękniejszych wiosennych obrazków i właśnie kiedy piszę te słowa jest dostępny bez ograniczeń. Bujają się na młodych gałązkach, niektóre nawet zwisając głową w dół - zwinne, filigranowe i delikatne - pomiędzy zielonymi listkami. Chciałabym w takich chwilach oświadczyć, że lubię wszystkie ptaki, ale... W sąsiedztwie zamieszkały od kilku lat olbrzymie mewy srebrzyste. To nic, że od morza dzieli nas jeszcze jakieś 160 kilometrów, zadomowiły się i nie jest to najmilsze sąsiedztwo. Głośne krzyki, „białe pamiątki” na chodnikach, balkonach czy samochodach – to jeszcze nie problem. Nasze mewy wyspecjalizowały się w polowaniach na gołębie. Morderczy mewi gang zabija ich po kilka dziennie, nie jest więc trudno stać się świadkiem obławy, nierównej walki, czy następującej po niej uczty, lub przynajmniej natknąć się na szczątki nieszczęsnych ofiar. A kiedy przychodzi czerwiec, trzeba uważać na siebie, dzieci i psy, bo pojawiają się młode. Ptasi rodzice w ich obronie zaczynają atakować ludzi przechodzących w pobliżu domów, na których znajdują się gniazda, a że są wielkości sporych kaczek i rozpiętość ich skrzydeł dochodzi do półtora metra robi się niebezpiecznie niczym w noweli Daphne du Maurier (du Maurier Daphne) na podstawie której Alfred Hitchcock nakręcił swoje słynne "Ptaki". Trochę przesadziłam, ale tylko trochę, bo wystarczy spojrzeć na ich masywne żółte dzioby. Objęte są w Polsce częściową ochroną, więc nie wolno ich niepokoić. Cóż pozostaje, chyba tylko zakupić kask i cieszyć się, że nie mieszkamy w Australii, Nowej Gwinei lub Nowej Zelandii, bo wówczas moje uwielbienie dla ptaków zostałoby wystawione na jeszcze większą próbę.

Skąd ten kontynent i okolice? Sy Montgomery (Montgomery Sy) w jednym z rozdziałów swojej książki o ptakach, tym który zafascynował mnie najbardziej, przedstawia żyjące tam kazuary. Te ptaki na szczęście nie latają, ale uznawane są za jedne z najgroźniejszych na świecie. Bliskie pokrewieństwo z dinozaurami (tak jak innych ptaków), masa dobiegająca 60 kilogramów, wysokość ok. 170 cm i niezwykłe możliwości przemieszczania się bezszelestnie z prędkością, która może wynosić nawet 50 kilometrów na godzinę sprawiają, że moje mewy, to przy nich łagodny ptasi drobiazg. Ale to jeszcze nie cały arsenał, którym dysponuje kazuar. Jego trójpalczaste stopy mają bardzo ostre pazury, a jeden z palców jest właściwie sztyletem o długości 12 centymetrów. W chwilach zagrożenia ptak atakuje wyskakując w górę na wysokość sięgającą półtora metra i wskakując na swoją ofiarę. Ten opis bardzo działa na wyobraźnię, zwłaszcza, że odnotowano wiele ataków na ludzi, w tym zakończone śmiertelnymi ofiarami. Autorka - pasjonatka przyrody, pisarka, a prywatnie opiekunka stadka ozdobnych kur, wyruszyła na poszukiwanie tych stworzeń w ich naturalnym środowisku i opisała swoją przygodę w sposób trzymający w napięciu niczym triller. Ptakologia (Montgomery Sy) bo o tej książce mowa zawiera 7 rozdziałów poświęconych spotkaniom z różnymi ptakami - nie tylko tak egzotycznymi jak kazuary. Bohaterami są nasze pospolite gołębie, kury, wrony czy sokoły, choć rozdział o sokolnictwie podejmuje drażliwy dla mnie temat i nie podzielam fascynacji autorki tym...sportem? zajęciem? hobby? nie wiem jak je nazwać, chociaż i ten fragment książki zawiera interesujące - przynajmniej dla takiej amatorki jak ja - informacje dotyczące niezwykłego wzroku ptaków drapieżnych, który jest podobno najostrzejszy ze wszystkich żyjących istot. Pozostałe mogę z przekonaniem polecić, bo wiele w nich ciekawych wątków, jak na przykład opieka nad młodymi opuszczonymi kolibrami - praca dla osób z umiejętnościami jubilerskimi i niezwykłą wytrwałością, ale też odpornością psychiczną, bo nie wszystkie mikroskopijne sierotki udaje się ocalić.
Jest to książka dla tych, co ptaki już lubią, ale polecić ją mogę również wszystkim, których denerwują chociażby "latające szczury", bo Sy Montgomery opisuje gołębie jako czułych rodziców i niezwykle pożyteczne stworzenia. Nie ukrywam, że lektura pozwoliła mi spojrzeć trochę inaczej na mewy kryminalistki, choć o tym gatunku autorka nie wspomina.

"Ptaki są jedynymi dzikimi zwierzętami, które człowiek widuje każdego dnia. Nieważne, gdzie mieszkamy, one są tuż obok. Zbyt wielu z nas bierze jednak ich obecność za pewnik. Nie doceniamy tego, jak bardzo są dziwne, jak odmienne. Nie zdajemy sobie sprawy, że one naprawdę są z innego świata"[1].

Na koniec nie odmówię sobie skorzystania ze słów poety i schowania się za jego plecami, żeby nie być posądzoną o pouczanie, mając jednak nadzieję, że wróbelek zostanie potraktowany w tym wypadku dosłownie, a nie jak zamierzał autor symbolicznie.

Wróbelek jest mała ptaszyna,
wróbelek istota niewielka,
on brzydką stonogę pochłania,
Lecz nikt nie popiera wróbelka

Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
że wróbelek jest druh nasz szczery?!
..............................
kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie do jasnej cholery! [2]

Pisarka jest też autorką innych książek poświęconych zwierzętom, jak doceniona Dobra świnka, dobra: Niezwykłe życie Christophera Hogwooda (Montgomery Sy).

[1] Sy Montgomery, "Ptakologia", przeł. Adam Pluszka, wyd. Marginesy, 2018, s.10.
[2] Konstanty Ildefons Gałczyński, "O wróbelku", z pamięci.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 261
Dodaj komentarz
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: