Dodany: 30.04.2023 19:11|Autor: porcelanka

Redakcja BiblioNETki poleca!

Książka: Nasze zaginione serca
Ng Celeste

1 osoba poleca ten tekst.

W świecie, gdzie jednorodność jest gwarancją bezpieczeństwa


Akcja trzeciej powieści Celeste Ng – znanej amerykańskiej pisarki, tworzącej wielowymiarowe powieści obyczajowe – dzieje się w alternatywnej rzeczywistości, gdzie kryzys ekonomiczny i walka o wartości prowadzi do powstawania jednorodnego kulturowo społeczeństwa. Dystopia staje się dla Ng okazją do ukazania wpływu literatury i sztuki na kształtowanie się jednostek i społeczeństw.

„Aspiracje jej rodziców przeniosły ich przez ocean, dla niej więc pełne aspiracji imię: Margaret. Premierka, księżniczka, święta. Imię z rodowodem długim jak sam czas, solidy pień wyrastający z mocnych korzenia: po francusku, la marguerite, stokrotka; po łacinie, Margarita, perła” [1].

Margaret – Amerykanka chińskiego pochodzenia i poetka - staje się twarzą ruchu oporu walczącego z PAKTem. „PAKT, jak podkreślali jego orędownicy, wzmocni i zjednoczy naród. Niewypowiedzianym uzupełnieniem tej myśli było to, że jedność wymaga wspólnego wroga” [2]. Ta swoista regulacja prawno-społeczna ma chronić obywateli przed szkodliwymi wpływami, plenić wpływy kultury azjatyckiej, a w konsekwencji zakazywać swobodnego myślenia i ograniczać wolność słowa. Jej ubocznym skutkiem są relokacje dzieci – czyli przymusowe umieszczanie ich w rodzinach zastępczych, jeśli rodzice biologiczni nie wyznają wymaganej ideologii.

Bird jest synem Margaret – od kilku lat nieobecnej w jego życiu - który zaczyna dorastać i zadawać pytania. Nie tylko o matkę, ale także o otaczający go świat, o dyskryminację, z jaką się spotyka z powodu swojego pochodzenia i wyglądu, bo „niebezpiecznie jest wyglądać jak on” [3]. O wyobcowanie, jakiego doświadcza w szkole i o to, dlaczego „czasem samotność jest mniejszym złem” [4]. Niespodziewana wiadomość, która może doprowadzić go do matki, pociągnie za sobą ciąg zdarzeń i zaburzy dotychczasowy pozornie bezpieczny rytm życia chłopca.

Świat, jaki kreuje Ng w „Naszych zaginionych sercach”, powstał na skutek kryzysu. Zapaść gospodarki spowodowała nieodpartą chęć znalezienia winnych. A najłatwiej ich szukać wśród obcych i innych, zaś społeczeństwo zjednoczone wizją złego, który niszczy dobrobyt i propaguje szkodliwe idee, może powstać z kolan i odbudować kraj. Mechanizmy psychologiczne, do których odwołuje się amerykańska pisarska, są znane od wieków, ale wciąż żywe. Aby móc walczyć z wrogiem, należy pozbyć się niebezpiecznych poglądów i ograniczyć wolność słowa. „Każda szkoła dokonuje własnych, niezależnych ocen, ciągnęła nauczycielka. Decyduje, które książki mogą przydać się uczniom, a które mogą wystawić ich na niebezpieczne idee” [5]. Książki zostają usunięte, ale w poprawny politycznie i ekologiczny sposób. „Nie palimy naszych książek, powtarza ona. Przerabiamy je na masę papierniczą. To dużo bardziej cywilizowane, nie?” [6].

„Nasze zaginione serca” to opowieść o ryzyku, które niesie za sobą demagogia i populizm. O tym, co oczywiste i wszystkim dobrze znane, ale wciąż sprawdzające się w społeczeństwie – o rządzeniu za pomocą strachu, odwoływania się do najniższych instynktów. Poszukiwaniu fikcyjnych wrogów, po to, aby móc sterować społeczeństwem. I bez różnicy, czy będą to przedstawiciele innej rasy, czy jakiejkolwiek mniejszości – religijnej, seksualnej, kulturowej. O zagrożeniach pisze Ng, wskazując je obrazowo i dosadnie, zauważając, do czego prowadzi propaganda, ograniczanie wolności słowa, zabranianie nauki logicznego rozumowania i swobodnego myślenia.

W tej gorzkiej i ponurej historii nie brak świetnie zarysowanych portretów psychologicznych postaci i inspirujących bohaterów. Ng – jak we wcześniejszych powieściach – wnika w psychikę, szuka odpowiedzi na pytania o motywacje kierujące ludźmi, wczuwa się w nich emocje, oddaje ich uczucia. „Nasze zaginione serca” napisane są przejmującym stylem. Nieco utrudnia odbiór powieści sposób zapisywania dialogów. Można to odbierać jako zamierzony sposób na zmuszenie do refleksji i spowolnienie akcji.

Jak wygląda jednorodne kulturowo społeczeństwo? Czy chcemy żyć w kraju, gdzie władza decyduje o tym, jakie należy mieć poglądy, co czuć i jak myśleć? Ng zostawia czytelnika z wieloma pytaniami, także z tym: czy poczucie bezpieczeństwa, płynące z poczucia, że ktoś decyduje za nas, nie jest jedynie złudą i oszustwem?

[Recenzja została opublikowana na innych portalach czytelniczych]


[1] Celeste Ng, „Nasze zaginione serca”, przeł. Elżbieta Janota, wyd. Relacja, 2023, s. 165.
[2] Tamże, s. 198.
[3] Tamże, s. 91.
[4] Tamże, s. 38.
[5] Tamże, s. 40.
[6] Tamże, s. 67.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 504
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: