Dodany: 2022-06-20 20:40|Autor: ilia

Naprawdę ważne są tylko nasze własne, małe sprawy


Fragment książki Szczepana Twardocha.

Cesarzowie, królowie, premierzy, posłowie, celebryci, sędziowie, policjanci i partyzanci, żołnierze i lamowie, i księża, i profesorowie, działacze, związkowcy, dziennikarze, pornografowie i pisarze, i filmowcy, rewolucjoniści i kontrrewolucjoniści, tyrani i dobrotliwi ojcowie narodów - wszyscy oni mogą nami władać i ktoś nami zawsze władać będzie, jak stwierdził już dawno temu mądry Sabaudczyk, zawsze bez wątpienia człowiek będzie rządzony, oszukiwać się co do tego, to popadać w niewolę jeszcze głębszą, w niewolę głupoty. Nie możemy liczyć na pełną niepodległość - tym bardziej powinniśmy być wewnętrznie autonomiczni. (...) Moje wnętrze jest autonomiczne, nie oddam nikomu w pacht swojego sumienia, woli, myśli i uczuć. (...) Należy po prostu pamiętać, że naprawdę ważne są tylko nasze własne, małe sprawy. Trzeba być zawsze osobnym.

Sprawy naszych przyjaciół, naszych kobiet, naszych rodziców i naszych dzieci, sprawy, z którymi należy się utożsamiać - chętnie się powtarzam tutaj - to nieustająca praca nad tym, jak przyrządzić dobre sało do wódki albo dobry rosół, albo dobre penne arrabiata czy co kto tam woli, filet mignon, humus, dal czy cokolwiek, to bardzo ważne, ważniejsze od demokracji, Ojczyzny czy innych spraw, które udają, że są czymś więcej niż tylko dekoracjami, przykrywającymi wieczną i niezmienną relację rządzących i rządzonych. Lepiej utożsamiać się z którąś stroną w sporze o to, kiedy wino pić ze szklanki, a kiedy z kieliszka, niż być prawicowcem albo lewicowcem. Warto spierać się, czy lepszy krawat, czy skórzana kurtka, a nie warto o to, czy podatki lepsze niższe czy wyższe - jeśli do obowiązków należy, to ewentualnie spierać się o to można, byle bez zaangażowania. Warto pieczołowicie gromadzić sprawdzone recepty na kaca, a nie warto oddawać swojego wnętrza w pacht receptom na wzmocnienie klasy średniej czy walkę z wykluczeniem. Warto przekonywać przyjaciół, by ciepłymi wieczorami siadywali z nami przy stolikach pod gołym niebem, warto palić papierosy, śmiejąc się w nos wszystkim, co tchórzliwie boją się śmierci i chorób (jakby zamierzali żyć wiecznie), warto czytać wielkie powieści, warto pisać, warto zarabiać pieniądze i je wydawać, warto kochać to, co obejmuję się wzrokiem, wyszedłszy na wzgórze, a reszta to niepotrzebne hipostazy, symulakra i zupełnie zwykłe kłamstwa.

Wieloryby i ćmy: Dzienniki (Twardoch Szczepan), Wydawnictwo Literackie, 2015, str. 147-149.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 87
Dodaj komentarz
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: