Dodany: 2022-04-29 19:08|Autor: mafia

Książki i okolice> Książki w ogóle

4 osoby polecają ten tekst.

Książkowe wspomnienia z kwietnia 2022


Zapraszam. :)
Wyświetleń: 1812
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 50
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2022-04-30 19:35 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafia
Zginę bez ciebie (Ostaszewski Robert) ( 3,5) [ recenzja: Prowincjonalny Brudny Harry przeciw małomiasteczkowym układom ]
W szoku: Moja droga od lekarki do pacjentki: Cała prawda o służbie zdrowia (Awdish Rana) (4) [recenzja: Trochę prawdy, ale jednak nie cała ]
Śmierć i sąd (Leon Donna) (4,5) [recenzja: Nie zawsze winni trafią przed sąd ]
Pani zyskuje przy bliższym poznaniu (Janda Krystyna, Montgomery Katarzyna) (5) [recenzja: Na pełnych obrotach i na scenie, i poza sceną ]
Skok przez skórę (Platówna Stanisława) (4) [czytatka: Książkowy wehikuł czasu - wyprawa dziewiąta ]
Szew za igłą (Hożewska Marta) (4,5) [recenzja: Śladami nieznanego dziadka ]
Ona i jej kot (Nagakawa Naruki, Shinkai Makoto) (5,5) [recenzja: Świat, w którym każdy trafia na swojego kota ]
Skrucha (Stelar Marek (właśc. Biernawski Maciej)) (4,5) [recenzja: Dzielnicowy nie zawsze się nudzi ]
Największa: Pandemia hiszpanki u progu niepodległej Polski (Mieszkowski Łukasz [historia]) (3,5) [czytatka: Czytatka-remanentka IV 22 ]
Szara myszka i kolory (Strzałkowska Małgorzata) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka IV 22 ]
Zagubione zwierzaki (< praca zbiorowa / wielu autorów >) (3,5) [czytatka: Czytatka-remanentka IV 22 ]
Pamiętnik matki: 1940-1942 (Krzysztoporska Maria) (4,5) [recenzja: To były tylko dwa lata. Straszne lata... ]
7 dni życia (antologia; < praca zbiorowa / wielu autorów >) (4) [recenzja: Jak się żyło w roku 1961? ]
Jak mieć w życiu frajdę (Stoparczyk Katarzyna) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka IV 22 ]

Rendez-vous z Agathą Christie:
Zniknięcie Pani Christie (Benedict Marie (właśc. Terrell Heather Benedict)) (4,5) [recenzja: Jak Archie zamordował... miłość ]

Własna półka:
Muzyka duszy (Pratchett Terry) (powt.; ocena bez zmian) [czytatka: Czytatka-remanentka IV 22 ]
Wege: Łatwe i smaczne dania dla każdego (Oliver Jamie) (4,5) [recenzja: Bez mięsa, a jak apetycznie! ]
Śląsk zbuntowany (Zalega Dariusz) (5) [recenzja: Ślązacy pod republikańskimi sztandarami ]
Co się stanie z wisienkami (Henley Gail) (4) [recenzja: Droga do wiedzy... o wisienkach ]

Użytkownik: ilia 2022-04-30 22:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafia
1. Oczy wilka (Sinicka Alicja) (3,5) romans
2. Reguła nr 1 (Guzowska Marta) (4) kryminał (?) archeologiczny
3. Wrażenia i chwile (Gdula Krzysztof Jan) (5,5) wspomnienia i przemyślenia, moja czytatka z fragmentami książki Wrażenia i chwile...
Użytkownik: yyc_wanda 2022-05-01 00:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafia
Florence Adler Swims Forever – Rachel Beanland; ocena: 4,5
Akcja powieści rozgrywa się w 1934 roku w Atlantic City, New Jersey, w środowisku żydowskim. Na kanwie prawdziwego wydarzenia Rachel Beanland snuje fikcyjną opowieść, oddając głos siedmiu narratorom. Ciekawie oddany klimat lat 30., sytuacja Żydów w Ameryce i coraz bardziej niepokojące wieści nadchodzące z Europy.

Miasto Śniących Książek: Powieść z Camonii autorstwa Hildegunsta Rzeźbiarza Mitów (Moers Walter); niezainteresowana
Zbyt to wszystko udziwnione jak na mój gust. Nie przemawiały do mnie te dziwaczne kreatury w roli głównych bohaterów, te niekończące się listy tytułów nieistniejących książek i nazwisk nieistniejących autorów. A kiedy przeczytałam o łowcach książek, o podziemnych katakumbach pełnych czyhających niebezpieczeńsw, dałam sobie spokój. Nie dla mnie te okropności i mroczny nastrój.

Lato (Jansson Tove); niezainteresowana
Zbiór krótkich opowiastek o relacji babci i wnuczki, fragment życia na małej finlandzkiej wysepce. Dużo opisów przyrody, zero akcji, niezbyt ciekawe postaci. Porzuciłam po przeczytaniu kilku króciutkich rozdziałów.

The Refugee Hotel – Carmen Aguirre; ocena: 3
Dramat przedstawiający pierwsze dni w Kanadzie grupy uchodźców z Chile po przewrocie Pinocheta. Krótkie scenki, ukazujące trudności z oderwaniem się od wspomnień i przeżytego horroru i przestawieniem się na życie w wolnym kraju. Takie to trochę fragmentaryczne i powierzchowne.

Chłopiec z latawcem (Hosseini Khaled); ocena: 5,5
I w końcu czytelniczy sukces. Pierwsza ocena powyżej 5 od ponad roku!
Powieść o tym, że w przyjaźni trzeba coś z siebie dać, że nie można być stroną bierną i czerpać korzyści w nieskończoność, bo przyjdzie taki moment, gdy trzeba będzie wyraźnie opowiedzieć się, po której stronie się stoi; a także o tym, jak bardzo zmieniło się życie w Afganistanie na przestrzeni kilku dekad.

Więcej szczegółów: Przeczytane: Q2, 2022
Użytkownik: Rbit 2022-05-01 19:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Florence Adler Swims Fore... | yyc_wanda
Również nie dałem rady zmęczyć Moersa. Miło, że nie jestem sam.
Użytkownik: yyc_wanda 2022-05-01 22:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Również nie dałem rady zm... | Rbit
:)
Użytkownik: ktrya 2022-05-01 18:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafia
1. Medea (Eurypides (Euripides)) - 3,5
2. Białe łzy (Kunzru Hari) - 3,5 (mająca aspiracje to bycia wielką amerykańską powieścią, gdzie wątki popkulturowe - głównie muzyczne - przeplatają się z problematyką klasizmu i rasizmu - ale jest po prostu przeciętna)
3. Podróż do Rzymu (Moravia Alberto (właśc. Pincherle Alberto)) - 3 (miałam skojarzenia z "Praską orgią" Rotha... kreacja postaci i relacji między nimi nachalnie ilustruje wszelkie psychoanalityczne teorie, autor nawet nie próbuje ukrywać, że jest tu brane coś innego)
4. Im przeznaczone (Bublanová Alžběta) - 3 (recenzja na blogu)
5. Wyspa kobiet (Groff Lauren) - 3 (niby feministyczna, niby uniwersalna, a jednak dla mnie zbyt historyczna)
6. Smutek i rozkosz (Mason Meg) - 5 (recenzja będzie na blogu - w skrócie mogę zdradzić, że to dla mnie jedna z przełomowych lektur w moim życiu, jedna z tych nielicznych, którą można podać, gdy pada pytanie, jakie książki zmieniły twoje życie/są najważniejsze itp., życzę każdemu czytelnikowi, aby ta książka okazała się zabawna, a bohaterka niewiarygodna i przerysowana, bo to znaczy, że ma spokój w głowie - dla mnie była przerażająco prawdziwa)
Użytkownik: Rbit 2022-05-01 19:33 napisał(a):
Odpowiedź na: 1. Medea - 3,5 2. Białe ... | ktrya
Eurypides 3,5? Dlaczego?
Użytkownik: ktrya 2022-05-02 00:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Eurypides 3,5? Dlaczego? | Rbit
Hm... Jakby to powiedzieć, rozumiem, że jest to w jakiś sposób nowatorska sztuka w porównaniu do sztuk choćby Sofoklesa, mamy też nowy typ kreacji postaci, która nie jest postacią tragiczną z powodu niefortunnego losu, lecz jest ogarnięta żądzą zemsty i świadomie dokonuje tragicznego wyboru. Natomiast w tej greckiej inscenizacji mitu w niedostatecznym stopniu dostajemy uzasadnienie zachowania i wyborów bohaterki. Zaburzona chronologia zdarzeń nie ułatwiała pojęcia całej sytuacji, jaka doprowadziła bohaterkę to takiej zaślepionej mściwości - choć to nie utrudnienie obniżyło ocenę, co niedostateczne zarysowanie okoliczności, które nie przekonywało do bohaterki i fakt, że mimo iż wszyscy wokół znali jej charakter i groźby nie zrobili nic, by zapobiec tragedii. Inne postacie jawiły mi się jako stojące i wycięte z kartonu postacie, które obdarzono zawodzącym głosem. Wiem, że wymagam zbyt wiele, wszak to dopiero starożytny dramat... Ale mówiąc krótko, nie przekonywali mnie ani bohaterowie, ani tok akcji.
Użytkownik: Rbit 2022-05-03 21:51 napisał(a):
Odpowiedź na: Hm... Jakby to powiedzieć... | ktrya
Niedostateczne uzasadnienie zachowania i wyborów bohaterki. Zaburzona chronologia zdarzeń.

Zastanawiam się, czy może wynikać to z tego, że widzowie dobrze znali mit i jego wersje, a Eurypides podawał tylko jedną z wielu interpretacji.
Użytkownik: ktrya 2022-05-04 09:13 napisał(a):
Odpowiedź na: Niedostateczne uzasadnien... | Rbit
Być może... I być może moje podejście, by przeczytać tę sztukę przed poznaniem pełnego mitu (mitologia to nie moja bajka), jego wersji i jego reinterpretacji filmowej w wykonaniu Passoliniego też miało duży wpływ na taki odbiór.
Choć z drugiej strony, w ogóle mnie nie przekonuje taka forma i motywacja zemsty, mścić się za zdradę zabijając własne dzieci? Zemsta jest silną namiętnością i prowadzi do szalonych rzeczy, ale żeby aż takich?
Użytkownik: yyc_wanda 2022-05-01 23:03 napisał(a):
Odpowiedź na: 1. Medea - 3,5 2. Białe ... | ktrya
Smutek i rozkosz (Mason Meg) - Gdzieś spotkałam się z porównaniem tej powieści, ze względu na zawarty w niej ładunek emocjonalny, do Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze (Honeyman Gail). To porównanie oraz Twoja opinia zachęca do przeczytania. Już ustawiłam się w bibliotecznej kolejce.
Użytkownik: ktrya 2022-05-02 00:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Smutek i rozkosz - Gdzieś... | yyc_wanda
Nie znam akurat tej powieści, ale chętnie sprawdzę co to. Ja trafiłam na porównanie do Bridget Jones - co niemal do końca wydawało mi się kompletnie od czapy, bo krytyczka napisała, że to książka o 40-latce, która odkrywa, że jej życie nie ma sensu i ma depresję - a to kompletnie nie tak. No ale końcowy wątek z dziennikiem może przywołać scenę z panem Darcym.
Zdecydowanie bardziej trafione jest porównanie do "Szklanego klosza" - podobny typ bohaterki, tylko różnica wieku, i podobnie dobrze i nadzwyczaj lekko jak na temat napisana.
Użytkownik: margines 2022-05-01 19:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafia
Kwiecień 2022 - już dwadzieścia… sześć! miesięcy (ponad dwa! lata) rządzą „Kwarant Anna” i „pan Demia”, 24.02.2022 dołączyła do nich… wojna:

Dziewczynka (Frankel Alona) - nie doczytałem - wziąłem na wolne, to miała być lektura „na okoliczność” 19 kwietnia, czyli dnia wybuchu powstania w getcie warszawskim, ale… nie da się jej czytać. Nie po 2014, a tym bardziej nie po 24 lutego 2022.
Dziewczyna w niebieskim płaszczu (Hesse Monica) - 5, 3 kwietnia 2022
Tak samo w kwietniu trafiałem na same jakieś takie… „mało ciekawe” książki, z których wycofywałem się.
Użytkownik: ewa1207 2022-05-01 19:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafia
Ogólnie niby udany miesiąc, bo głównie piątki, ale trzęsienia ziemi nie było przy żadnej, co najwyżej lekkie drgania.

1. Niepokój przychodzi o zmierzchu (Rijneveld Marieke Lucas) - 5,5.
Wstrząsająca, przytłaczająca, ważna. Gdyby istniały szkoły nauczające, jak być rodzicem, to ta książka powinna być w nich lekturą obowiązkową.

2. Nie ma kto pisać do pułkownika (García Márquez Gabriel) - 5,0
Opowiadanie, które przemówiło do mnie dopiero kilka dni po przeczytaniu, dlatego po dwóch tygodniach podniosłam ocenę.

3. Byk (Twardoch Szczepan) - 5,0
Bardzo dobra. Mogłaby być ponadczasowa, ale została mocno zakotwiczona we współczesności, więc pewnie za dziesięć lat części z wywodów Mamoka ludzie nie będą już rozumieli, bo nie będą pamiętali, do czego się odnosiły. No i nie było zaskoczeniem/odkryciem to, jak Ślązak Mamok czuje swoje relacje z polskością, bo Twardoch już większość z tych poglądów zawarł we wcześniejszych wywiadach i felietonach.

4. Jeden dzień w starożytnym Rzymie: Życie powszednie, sekrety, ciekawostki (Angela Alberto) - 4,5.
To nawet popularnonaukowa książka nie jest, to raczej taka gawęda, bez bibliografii, bez źródeł, co dla laika jest plusem, bo czyta się płynnie, ale ktoś obeznany z tematem chyba się na tej wiedzy nie pożywi. Autor prowadzi narrację w ten sposób, że wczuwa się w kogoś fizycznie obecnego w Rzymie i może wszędzie zajrzeć - taka formuła czasem mi przeszkadzała.

5. Kukły (Siembieda Maciej) - 3,5.
Trochę historii, trochę stereotypów, trochę zbiegów okoliczności, ogólnie nieco naiwne. Pan Samochodzik dla dorosłych, tylko bez seksistowskich przytyków mizogina, jak u Nienackiego.

6. E. E. (Tokarczuk Olga) - 5,0.
Przemieszanie zjawisk nierzeczywistych ze światem realnym. Jestem sceptyczna, jeśli chodzi o zjawiska paranormalne, ale przy tej lekturze pomyślałam, czy to, co dziś uważamy za omam i zmyślenie, nie będzie kiedyś wyjaśnioną naukowo oczywistością.

7. Maski pośmiertne (Rozenberg Anna) - 3,5
Powieść przez cały czas należycie przyciąga uwagę, ale w detalach dużo chaosu i niekonsekwencji. Jednak czytam następną z cyklu, bo już ją miałam, a poza tym dostała nagrodę Kryminalnej Piły, może będzie lepiej.


Użytkownik: Rbit 2022-05-01 19:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafia
Tajemnica szyfru Marabuta (Wojtyszko Maciej) (4,0)
Dla miłośników Bromby i jej przyjaciół. Tym razem kryminał.

Ja, Dago (Nienacki Zbigniew (właśc. Nowicki Zbigniew Tomasz)) (3,0)
Ja, Dago Piastun (Nienacki Zbigniew (właśc. Nowicki Zbigniew Tomasz)) (4,0)
Ja, Dago Władca (Nienacki Zbigniew (właśc. Nowicki Zbigniew Tomasz)) (4,0)
W założeniu Stara Baśń w duchu makiawelizmu. W efekcie historyczne soft-porno heroic fantasy. Pradziad Mieszka I jako Conan inteligent sięgający po władzę podstępem, zaczarowanym mieczem i prężnym członkiem. To jest sprawnie napisane. Rozważania o naturze władzy łopatologiczne, ale całkiem ok. Tyle że (szczególnie w I tomie) bezsensowne wypełnianie nasieniem wszystkiego, co się rusza. Kazirodztwo, pedofilia, zoofilia, gwałty to tylko część zastosowanego katalogu. Cykl byłby fajnym czytadłem, gdyby nie seksizm i erotomania.

Źródło Mamerkusa (Biały Leszek) (5,5)
Dawno się tak dobrze nie bawiłem! Erudycja, humor, lekkie pióro. Od tej pory ambasador RP w Panamie, pan Leszek Biały będzie moim ulubionym literatem wśród dyplomatów!

Do błyskawicy podobne (Palmer Ada) (3,5)
Ambitna, humanistyczna próba odnowienia gatunku SF. Doceniam zamysł, niestety nie wyszło. Przekombinowane, narracyjnie irytujące, momentami naiwne, z papierowymi postaciami. Erudycję autorki widać. Będę jej kibicować. Może w innych powieściach pójdzie jej lepiej.

Srebro i władza: Trybuty i handel dalekosiężny a kształtowanie się państwa piastowskiego i państw sąsiednich (Adamczyk Dariusz) (4,0)
"Bez Mahometa nie byłoby [...] Mieszka w Polsce".
/H. Samsonowicz/
Pasjonujący, nowy dla mnie, obraz średniowiecznego handlu dalekosiężnego. Nie tylko o pieniądzach, skórach i niewolnikach. Specjaliści wytykają niedostatki warsztatowe, ale praca i tak godna uwagi.

Jedwab (Baricco Alessandro) (5,0)
Urokliwa, gęsta miniatura literacka. W dobie przegadanych cegieł miło jest poczytać autora, który dba o każde słowo.

Mieszczanie i podatki: Nierówności majątkowe w wybranych miastach Korony w XVII wieku (Wagner Katarzyna) (3,5)
Dużo mozolnej pracy autorki na źródłach. Surowa statystyka ekonomiczna z odrobiną analizy (czasem naciąganej). Bez szerszej perspektywy (szkoda). Raczej dla fachowców lub regionalistów z badanych miast.

Kiedy wybuchnie wojna?: 1938: Studium kryzysu (Majewski Piotr Maciej) (5,0)
Dołączam do licznego chóru chwalących. Udana reportażowa forma zmienia monografię naukową w pasjonującego page-turnera. Najbardziej wciągnęły mnie partie poświęcone wewnętrznym układom
Użytkownik: Monika.W 2022-05-05 08:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Tajemnica szyfru Marabuta... | Rbit
Oboje w kwietniu przeczytaliśmy "Jedwab". Cóż za zbieg okoliczności. Zwłaszcza, że ja nie planowałam. Ot, wzięłam z półki z oddanymi w bibliotece.
Użytkownik: Rbit 2022-05-06 19:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Oboje w kwietniu przeczyt... | Monika.W
To nie zbieg okoliczności :)

Widziałem twoją opinię w czytatce i zerknąłem do czytnika (jest w ofercie legimi) aby sprawdzić co ci się tak spodobało. No i Jedwab ma taki urok, że z miejsca mnie wciągnął.
Użytkownik: Monika.W 2022-05-07 07:59 napisał(a):
Odpowiedź na: To nie zbieg okoliczności... | Rbit
A w swym minimalizmie - to na 1 wieczór jest.

Ciekawe, czy warto bliżej poznać autora.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2022-05-02 09:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafia
Gdzie brak komentarza, planuję reckę lub czytatkę – chciałem uzupełnić przed komentowaniem w wątku wspomnieniowym, ale dać tam:

======================​​​​​​======================​======
MARZEC 2022 (ΣR=8020s;Σm=3006s;𝔼m=2673)

1.(14.) Nocny film (Pessl Marisha) recka: Reżyser i jego mroki 5.0 (764s)

2.(15.) Kilka nocy poza domem (Piątek Tomasz) powtórka 6→5.5 (217s)

3.(16.) Czarodziejski imbryczek: Baśnie i legendy japońskie (Juszkiewiczowa Maria) powtórka z dzieciństwa – czytane dzieciom przed snem. Bardzo im i mi także się podobały, nie są uładzone, ocenzurowane i mdłe – więc podtrzymane 5.0 (95s)

4.(17.) Strollowana rewolucja (Ziemkiewicz Rafał A. (Ziemkiewicz Rafał Aleksander)) 5.0 (439s)

5.(18.) Biały ptak (Palacio R. J. (właśc. Jaramillo Raquel)) Komiks – dość szablonowa historia o ukrywanej dziewczynce żydowskiej w okupowanej Francji. Mamy chłopca po polio, szlachetnych i zdrajców, utratę bliskich i budzenie się uczuć. Dobre wprowadzenie w temat dla nastolatków, choć zgrzytnęła na końcu aluzja do Trumpa. 4.5 (224s)

6.(19.) Siedem zacnych grzechów głównych (Kwiatkowski Tadeusz (pseud. Randon Noël lub Randoński Wigiliusz)) powtórka, zmiana 6.0→5.0, mały komentarz tutaj: Brat Makary stokroć lepszy od brata Cipolli! (299s)

7.(20.) Skrzat (Cichoń Waldemar) Dość interesująca książeczka – o rymującym skrzacie, którego chłopak przynosi do domu, przez co wiele w jego życiu się zmieni. Niestety – jest to pierwsza część, zakończona cliffhangerem, a (jak się dowiadywałem na fp autora) na kontynuację trzeba będzie poczekać (a wydane było 5 lat temu). Tyle dobrze, że wznowiono z nową okładką – pierwotna była paskudna! 4.5 (78s)

8.(21.) Podrzyj, wyrzuć, zacznij jeszcze raz: Postpunk 1978-1984 (Reynolds Simon) czytatka: Postpunk is not dead! [czyszczenie schowka] 5.0 (531s)

9.(22.) Pejzaż w kolorze sepii (Ishiguro Kazuo) schowkowana po www.youtube.com/watch?v=cRCsLI4-twY (nr 5. wśród najlepszych książek 2021 KsiążkowegoBajdurzenia, powieść z "unreliable narrator" i szokującym zwrotem akcji na końcu) – u mnie zbytnio nie zagrało, zaskoczenie było umiarkowane (po Wybrane zagadnienia z fizyki katastrof (Pessl Marisha) albo Pan Żniw (Tryon Thomas) ), mimo ledwie 216 stron – przegadana, takie "japońskie dialogi" z powtórzeniami, potwierdzeniami wypowiedzi adwersarza itp. Historia z jakiejś strony cenna – tego, jak wielką traumą jest wojna (a szczególnie zrzucenie bomby atomowej na Nagasaki), także jak ewoluują w pamięci wspomnienia. Jednak tylko 4.0 [czyszczenie schowka] (216s)

Akcja CSA - Czytam Słynne Arcydzieła

10.(23.)(CSA.131.2) Ethan Frome (Wharton Edith (Wharton Edyta, Wharton Edith Newbold Jones)) recka: Dylematy Ethana Frome 4.5 (143s)

==================================================​​​​​​​============================
KWIECIEŃ 2022 (ΣR=10142s;Σm=2122s;𝔼m=2536)

1.(24.) Księga urwisów (Niziurski Edmund) powtórka na 5.0 po jakichś 25 latach – bałem się tej strony agitki socjalistycznej, z budową spółdzielni, z dywersantami zrzucanymi z samolotu jak "żuczek Kolorado". Ale ostatecznie to była dobra zabawa, fajne przygody, coś z treścią i duszą – nie wiem, czy dzisiaj pisze się tak przyjemne książki (w których jednak "postępowe" tematy nie są wciskane na siłę – jakkolwiek "postępowość" przekierowana jest z tematów ideologii socjalistycznej na ideologie światopoglądowe). (412s)

2.(25.) Kajtek i Koko: Śladem białego wilka powtórka na 5.0 Po raz pierwszy czytane w zbiorczym (i czarno-białym) wydaniu, świetna komedia kryminalna. Muszę w końcu się zdobyć i napisać pierwszą w życiu recenzję komiksu (156s)

3.(26.) Strona Guermantes (Proust Marcel) czytatka: Marcel wchodzi na salony 4.5 (551s)

4.(27.) Wiedźmin: Historia fenomenu (Flamma Adam) czytatka: Wiesiek, wielka sprawa, wielka historia 5.0 (504s)

5.(28.) Ćpun (Burroughs William Seward) Co i raz mi się książka lub autor gdzieś przed oczami przewijali – wziąłem impulsywnie z półki bbtecznej. Ale się wynudziłem. Koleś mało refleksyjnie to opisuje, trudno mi też zrozumieć taki styl życia, jak jego. wszystko jest znaczone bezcelowością i chaosem inercji. Ćpanie jest przedstawiane jako "no co, to normalne, nie ma problemu". Co innego takie "Requiem dla snu", lepsze także "My, dzieci z dworca ZOO", kontynuacja, "Trainspotting". 3.0 (175s)

Akcja CSA - Czytam Słynne Arcydzieła

6.(29.)(CSA.16.6) Czas musi stanąć (Huxley Aldous) 6.0 (324s)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2022-05-13 22:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdzie brak komentarza, pl... | LouriOpiekun BiblioNETki
Pierwsze uzupełnienie dotrzymane: Biały wilk, bunkry i skarb
Użytkownik: ka.ja 2022-05-02 16:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafia
Kolory PRL: Plakat, komiks, film animowany (Jałochowska Ewa) - kolejny raz się zachwycam modą na opisywanie polskiej sztuki użytkowej i popularnej w czasach PRL, tym razem - plakatu, filmu animowanego i komiksu. Przypomniała mi się dziecięca frustracja nad magazynem Relax, w którym publikowane były głównie (albo tylko je zapamiętałam) komiksy w odcinkach, bo przy peerelowskim systemie zaopatrzenia w czasopisma nawet posiadanie teczki w kiosku Ruchu nie gwarantowało dostępu do wszystkich numerów, a co za tym idzie - do wszystkich odcinków. Czytać zalecam z dostępem do internetu, bo choć książka jest bogato ilustrowana, to warto sobie wyszperać więcej ilustracji oraz choćby rzucić okiem na przykłady animacji.

Rodzina Strangerów (Vermette Katherena) i Przerwa (Vermette Katherena) - rzadki przypadek, kiedy drugi tom jest dużo lepszy od pierwszego. Nieświadomie przeczytałam je w odwrotnej kolejności (czyli jak powyżej), a do kupna "Przerwy" zmusiła mnie irytująca niewiedza, za jakie przestępstwo została skazana jedna z głównych bohaterek "Rodziny Strangerów". Bardzo polecam miłośnikom sag rodzinnych, chociaż to akurat dość nietypowa saga.

Pogranicze wszystkiego: Podróże po Wołyniu (Bryżko-Zapór Natalia) - kiedy kupowałam tę książkę, była opowieścią o współczesnej Ukrainie, dziś to już historia. Najnowsza, ale historia.

Kości, które nosisz w kieszeni (Barys Łukasz) - kolejna lektura o dzieciach w bardzo dysfunkcyjnej rodzinie; najbardziej mi się w niej sposobało wprowadzenie elementów nierzeczywistych w przyziemną rzeczywistość.

Nikt tak nie tańczył, jak mój dziadek (Babkina Kateryna) - zbiór opowiadań z ciasno posplatanych wątków. Czytałam więc dwa razy, żeby za tym drugim razem wiedzieć, kto był czyim dziadkiem, a kto czyją matką. Nieduża książeczka, a bardzo sprawnie obrazuje ostatnie sto lat ukraińskiej historii.

Manekin w peniuarze: Moda w II RP (Idem Magdalena) - fascynująca opowieść o modzie dwudziestolecia międzywojennego od zarabiających grosze krawcowych z własnymi maszynami do szycia czy półlegalnych kosmetyczek-higienistek po wielkie biznesy i fantastyczne wizje.

Ostatni strażnik z Ellis Island (Josse Gaelle) - bardzo kameralna i cicha mała historia życia człowieka w trybach wielkiej historii.

Lato, gdy mama miała zielone oczy (Țîbuleac Tatiana) - znów o dysfunkcyjnej rodzinie i o głębokiej dziecięcej traumie. Przyznam, że wbrew ponurej tematyce nieco bawiło mnie czytanie o Polakach umieszczonych przez Rumunkę w realiach Londynu oraz francuskiej wsi.
Użytkownik: beatrixCenci 2022-05-04 22:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafia
Przechodzę kryzys czytelniczy, bo nie mam zbytnio czasu na czytanie. Poniższe to trzy książki poczytywane w zasadzie od grudnia (co najmniej) zeszłego roku i wreszcie ukończone:

1. Blask kobiecości (Gary Romain (właśc. Kacew Roman, pseud. Ajar Émile)) (4.5) - główny bohater powinien wyjechać z Paryża, ale nie jest w stanie, zamiast tego wdaje się więc w desperacki romans z przypadkowo spotkaną kobietą po przejściach. Malownicze postaci (z wyjątkiem głównych bohaterów), błyskotliwe dialogi i malownicze scenki a to z paryskiej spelunki, a to z przyjęcia rosyjskich emigrantów. Przyjemnie się czyta, acz idee fixe głównego bohatera to pomysł dość upiorny.

2. Tak wygląda prawdziwa poetka, podciągnij się! (Szymborska Wisława, Kulmowa Joanna) (4.5) - korespondencja dwóch pań (choć bardziej Kulmowej do Szymborskiej niż vice versa), które jakoś prawie nigdy nie mogły się spotkać. Ale listy całkiem ciekawe. Nabrałam ochoty na zapoznanie się ze wspomnieniami Kulmowej.

3. Coś, o czym chciałam ci powiedzieć (Munro Alice) (3.5) - tak naprawdę skończona jeszcze bodajże w lutym, ale najwyraźniej zapomniałam ją wtedy dodać. Jak to u Munro, niektóre opowiadania dobre, ale przeważająca reszta takich nie wiadomo, po co. Trochę też piłowania często powracających w jej twórczości motywów i tematów.
Użytkownik: Monika.W 2022-05-05 08:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafia
Zaczęłam czytać. Nawet nieźle z jakością, nie trafiam źle. I "Gubernatora" czytanego kilka miesięcy udało się skończyć. Dziwna książka. Dobra, ale w czytaniu jakaś ciężka.

19. Gubernator (Warren Robert Penn), ocena: 5
Czytałam tę książkę kilka miesięcy, a raczej: czytałam, odkładałam, czytałam, odkładałam. Aby w końcu jednak uznać, że to bardzo dobra rzecz [Podobnie miałam kiedyś z "Obłomowem" (może są podobne?)]. Ale męczyła mnie, irytowała. A jednocześnie - intrygowała. To chyba dowód na to, że jednak warto czytać. Wielka epicka opowieść o Ameryce XX-lecia XX wieku. I o polityce. I o ludziach.

20. Czeka na mnie Tina (Trench Jonathan (właśc. Kraśko Jan, Zawadowska-Kittel Elżbieta)), ocena: 2
Dalej czytam PRLowskie kryminały. Ten jest okropny. Sztuczne dialogi, plastikowe postaci. Nic nie ratuje tego kryminału.

21. Głową o mur Kremla (Kurczab-Redlich Krystyna), ocena: 5
Rosja to stan umysłu. A Zachód stara się podejść do niej rozumowo oraz oceniać przy zastosowaniu reguł kultury Zachodu. To nie działa. Najpierw jesteśmy putinversteherami, a potem mamy wojnę. Czytajmy Kurczab-Redlich, czytajmy. Może jednak zmądrzejemy. Nie, z Rosją nie da się rozmawiać. Niestety nie.

22. Senator wraca (Rönblom Hans-Krister), ocena: 4,5
Kolejna pozycja z pudełka starych kryminałów w antykwariacie. Szwedzki kryminał bez socjologii, poprawności, itp. Ciekawy. Zwłaszcza wskazanie na rasizm społeczeństwa szwedzkiego te 70 lat temu. Zupełnie inny świat.

23. Jedwab (Baricco Alessandro), ocena: 5
Najbardziej spodobała mi się forma - minimalizm perfekcyjny. W czasach, gdy 90% produkcji książkowych jest przegadanych - szacunek za powściągliwość. Podobała mi się też Japonia, zderzenie kultur, podróżowanie. Najmniej - miłość, zupełnie mnie nie przekonała. Ale całość - bardzo dobra. Warto czytać. Zwłaszcza, że nie kradnie czasu, jak te wszystkie przegadańce...

24. Posełki: Osiem pierwszych kobiet (Wiechnik Olga), ocena: 5
opowieść o 8 posłankach pierwszego Sejmu II RP. Głównie jest to opowieść o Zofii Moraczewskiej, bo ona zostawiła najwięcej źródeł. Ale o każdej z 8 posłanek jest opowieść. Dobra, ciepła. Wolna od polityki i oceniania.

25. Wspomnienia (Michałowski Kazimierz), ocena: 4,5
Wspomnienia Michałowskiego - nie mogły być złe. Ale - czegoś w nich zabrakło. Jakiejś głębi, przemyśleń. Może dlatego, że książka niedokończona? Dużo nazwisk bez żadnego słowa wyjaśnienia czy przypisu chociaż. Czasem wchodzenie w jakieś nieistotne szczegóły, czasem pomijanie całych partii. Mimo wszystko - warto przeczytać.

26. Blondynka z podbitym okiem (Gardner Erle Stanley), ocena: 5
To mój 3 Gardner, do tej pory najlepszy. Najwięcej ma z kryminału, najmniej z powieści sądowej. Tych drugich - nie lubię. Na prawdę niezła intryga.
Użytkownik: benten 2022-05-05 21:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Zaczęłam czytać. Nawet ni... | Monika.W
Ja też byłam zdziwiona bezpretensjonalnością Jedwabiu, wyjątkowe zaskoczenie prowadzące do ciekawej lektury.
Użytkownik: KrzysiekJoy 2022-05-05 15:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafia
KWIECIEŃ:

Ciała i dusze (Meersch Maxence van der) - 6
Szaleniec? (Endō Shūsaku) - 4
Kobieta, którą porzuciłem (Endō Shūsaku) - 5
Milczenie (Endō Shūsaku) - 4

"Ciała i dusze"...czemu tak późno przeczytane? Wspaniała powieść, szturmem wdarła się do pierwszej piątki moich ukochanych książek.

Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2022-05-05 16:41 napisał(a):
Odpowiedź na: KWIECIEŃ: Ciała i dusz... | KrzysiekJoy
Joyu – pierwsza Twoja lektura kojarzy mi się z podobnym tytułem: Dusze i serca (Lesort Paul-André) Czytasz tak wiele literatury francuskiej – coś wiesz o niej i jej jakości? Mi wpadła w oko w… sklepie meblowym, gdzie stała jako "wypełniacz półek".
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2022-05-05 17:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Joyu – pierwsza Twoja lek... | LouriOpiekun BiblioNETki
Tego pewnie nikt nie zna, bo nie ma ani jednej oceny, zarówno u nas, jak i w konkurencyjnym serwisie. Nie natrafiłam też na żadną, choćby krótką, notkę w innych źródłach - tylko ogłoszenia o sprzedaży i katalogi biblioteczne. Wpisawszy do wyszukiwarki tytuł oryginalny, można znaleźć notę wydawcy, informującą, że opowiada o ludziach z klasy średniej w przededniu wojny, o ich wzajemnych relacjach i poglądach na świat. Może to znaczyć wszystko albo nic... jak to w powieści...
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2022-05-05 17:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Tego pewnie nikt nie zna,... | dot59Opiekun BiblioNETki
Liczę, że może jednak Krzysiek coś wie – mam go za BNetkowego eksperta od literatury francuskiej. A czasem zdarza się, że ktoś czytał, a oceny nie wystawił – bo np. lektura jest z czasów "przedBNetkowych"…
Użytkownik: beatrixCenci 2022-05-05 21:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Joyu – pierwsza Twoja lek... | LouriOpiekun BiblioNETki
Wygląda na to, że nawet Francuzi tej książki nie czytają. Swoją drogą, to jest sztuka przełożyć "lędźwie" na "dusze"...
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2022-05-06 10:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Wygląda na to, że nawet F... | beatrixCenci
Może to idiomatycznie? Translator mówi, że "les reins" to nerki. Nie są one w jakimś tradycyjnym znaczeniu "siedzibą duszy"? W Biblii funkcjonuje "owoc lędźwi twoich", są też "lędźwie twoje przepasane będą" w opisie uczty paschalnej.

Dlaczego Francuzi rzekomo nie czytają? Książka, nb. debiut autora, otrzymała w 1947r. nagrodę Max-Barthou ("un ancien prix annuel de littérature, créé en 1936 par l'Académie française et « destiné à un auteur français de moins de trente ans »"), miała swoje reedycje (np. wydanie kieszonkowe w 1964r.), a o samej powieści można przeczytać (za wiki): "qui sera salué par la critique et le monde littéraire, notamment par Gabriel Marcel et François Mauriac qui le désigne comme « un romancier authentique [...], l'un des meilleurs de sa génération »".


Z tego co też widzę autor nie był W OGÓLE tłumaczony na angielski – musiał więc mieć fanów po polskiej stronie! Co ciekawe (nie wiem, na ile znamienne?), w tytule "nerki" są wielką literą pisane, a serca małą: "Les Reins et les cœurs", a do BNetki wprowadził ją właśnie KrzysiekJoy :D
Użytkownik: KrzysiekJoy 2022-05-06 16:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Może to idiomatycznie? Tr... | LouriOpiekun BiblioNETki
Wszystko co wiem o tej książce już napisaliście, nawet więcej niż wiem. Rekomendacja Mauriaca świadczy o tym, że to pozycja o wartościach Chrześcijańskich. Nie pozostaje nic innego jak zdobyć i przeczytać.
Użytkownik: beatrixCenci 2022-05-06 19:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Wszystko co wiem o tej ks... | KrzysiekJoy
Nie czytają, bo o niej nie piszą, nie ma nigdzie jej recenzji ani opinii o tej pozycji. Jedyna, jaką znalazłam, jest z... 1947 r. i pochodzi z archiwum Le Monde. Zawiera sporo komplementów dla autora i zastanawiająco mało treści o samej książce, przynajmniej we fragmencie udostępnionym publicznie.
Ale zawsze, rzecz jasna, najlepiej sprawdzić samemu, szczególnie jeśli Cię te katolickie nerki z sercami tak intrygują.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2022-05-07 07:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie czytają, bo o niej ni... | beatrixCenci
Mnie zaintrygowały – książka stała po prostu jako jeden z wielu wypełniaczy półek w gigantycznym sklepie meblowym (sklep musiał był wykupić za bezcen jakąś bibliotekę parafialną, są pieczątki na to wskazujące, zadziwiająca kupa literackiego szrotu!), przeczytałem kilka początkowych stron i ujął mnie sposób prowadzenia fabuły, wrażenie miałem podobne do tego w/w z Mauriaca. Zobaczymy, kto pierwszy ją zdobędzie, ja czy Krzysiek – a może i inni BNetkowicze się zachęcą, a książka nada się do tematu Czytajmy książki mniej popularne i mało oceniane
Użytkownik: KrzysiekJoy 2022-05-07 13:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie czytają, bo o niej ni... | beatrixCenci
Recenzję, a raczej jej fragment z "Le Monde" czytałem. Nie intrygują mnie katolickie nerki z sercami, książkę Lesorta przeczytam tylko dlatego, że rekomenduje ją Mauriac, którego bardzo lubię i cenię.
Użytkownik: Tiste Andii 2022-05-07 10:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Wszystko co wiem o tej ks... | KrzysiekJoy
Wniosek o Francuzach, którzy nie czytają czy: nie znają "Les reins et les cœurs", wysnuty na podstawie kwerendy internetowej - wydaje się być nieuzasadniony. Może warto się zastanowić czy to aby nie jest jedynie efekt kiepskich poszukiwań.
Ja znalazłem znacznie więcej. Nie jest to obecnie jakiś bestseller czytelniczy ale już w wielu opracowaniach krytycznoliterackich o tej książce mniej lub bardziej obszernie wspomina się.

Wspomniano o reedycjach, było ich znacznie więcej, przy czym informacja podana w Katalogu o pierwszym wydaniu w 1947 r. jest chyba błędna. Pierwsze wydanie to raczej 1946 rok. Co więcej, pierwsze wydanie nastąpiło w dwóch wersjach: "normalnej" i w edycji limitowanej gdzie każdy egzemplarz był numerowany (w kolekcji L'épi wydawnictwa PLON). Wydania z 1947 r. miały dodruk, gdyż początkowo na okładce (poza tytułem) widniała informacji: "Roman. Préface de Gabriel Marcel" a potem dodano: "Prix Max-Barthou (Prix d'Académie Française 1947)". W 1949 r. pojawiła się wersja w twardych okładkach, z marmurkami, skórzanym grzbietem i umieszczonymi nań złoconym tytułem i autorem (wcześniejsze wydania miały formę tzw. broszurową - z miękką okładką).

Wspomniano o Prix Max-Barthou, rzeczona książka przyczyniła się też do innej nagrody: Grand prix catholique de littérature (przyznawane przez francuskie Stowarzyszenie Pisarzy Katolickich i pismo "Ecclésia"), przyznanej temu autorowi w 1955 r. za: "Les Portes de la mort", "Le Fil de la vie" i własnie "Les reins...". Przy czym trzeba zauważyć, iż sam Lesort konsekwentnie określał się jako: powieściopisarz katolik, a nie: katolicki powieściopisarz.

Co do: "Z tego co też widzę autor nie był W OGÓLE tłumaczony na angielski", to nie do końca prawdziwa informacja.
Faktem jest, że dla przeciętnego anglojęzycznego czytelnika ta książka jest nieznaną, natomiast była tłumaczona. W 1950 r. pojawiło się jako: "The Searcher of Hearts" (wyd. Cassell & Co., London) tłumacz ukrył się pod inicjałami: "A.M.".

Co do: "Co ciekawe (nie wiem, na ile znamienne?), w tytule "nerki" są wielką literą pisane, a serca małą" - to jednak nie przywiązywałbym do tego żadnego znaczenia. Oryginalne wydania z lat 1946-1949 wydawnictwa PLON miały cały tytuł zapisany wielkimi literami (włącznie z: "et les"), w wydaniach wydawnictwo Seuil wszystkie słowa (oczywiście oprócz początkowej) zapisano literami małymi. W pierwszych recenzjach, wzmiankach, w zestawieniach bibliograficznych, katalogach bibliotecznych stosowano różne zapisy tytułu.
Dla przykładu:
- Amerykańskie Copyright Office; dbający o prawa autorskie; podał tytuł: "Les reins et les coeurs" ("Catalog of Copyright Entries", Vol. I, Part 1A, No. 1, "Books January-June 1947", Washington D.C. 1947)
- "Books Abroad. An International Literary Quarterly" "Les reins et les coeurs" (Univ. of Oklahoma, Autumn 1947)
- Marcel Thiébaut: "Les Reins et le Cœurs" (rev. "Revue de Paris" Aout 1947, No. 8)
- Pierre Brodin "Les Reins et les Cœurs" (rev. "The French Review", Vol. 21, No. 2, Dec. 1947 )
- Pierre Langlois i André Mareuil: "Les reins et le cœurs" (tychże "Guide bibliographique des études littéraires", Paris 1965)
- Spire Pitou: "Les reins et les coeurs" (tegoż "Paul-André Lesort, Prosateur", "Renascence" Vol. 11, Iss. 2, Winter 1959)
- Jean Vuilleumier "Les reins et les coeurs" (rev. "Tribune de Genève", 30.01. 1965)
- Maurice Grevisse: "Les Reins et les Cœurs" ("Le bon usage : grammaire française, avec des remarques sur la langue française d'aujourd'hui", Duculot, Paris 1980)
- Ernest Claude Bufkin: "Les Reins et les coeurs" ("Foreign literary prizes, Romance and Germanic Language", R.R. Bowker Company, New York & London 1980)
- Gerald Prince: "Les Reins et les Cœurs" Univ. Press of America, Lanham - New York - Oxford 2002).

Kiedy pierwszy wydawca tej książki; czyli PLON; reklamował inną powieść tego autora pt.: "Le Vent souffle où il veut" przypominał, iż jest to autor: "Les reins et le cœur" ("Revue des Deux Mondes", 1er JUIN 1954). Ważny tekst związany z tą książką pióra Paula Ricœura: "Le mystère mutuel ou le romancier humilié" opublikowany w "Esprit" (15, 1947, April) zawiera tytuł w wersji: "Les Reins et les Cœurs", a było to przecież pismo, którego współzałożycielem był właśnie Lesort."Kiedy akademik Emile Henriot (autor "Aricie Brun ou les Vertus bourgeoises") omawiał książkę Lesorta, to w tytule recenzji stało: "Les reins et les cœurs" za to w pierwszym zdaniu już: "On a beaucoup parlé du livre de M. Paul-André Lesort, 'les Reins et les cœurs', et on en parlera encore, Ce premier roman n'est pas un chef-d'œuvre" ("Le Monde", 16 avril 1947).
Jak widać raczej nie ma sensu przywiązywania znaczenia do tego jaką literą zapisano słowa: reins i cœurs. A zapisywanie "reins" wielką literą w tym tytule to najpewniej po prostu wyróżnienie rzeczownika (: "reins") przy pominięciu formy typograficznej rodzajnika (: "Les").

Co do: "Swoją drogą, to jest sztuka przełożyć "lędźwie" na "dusze"" to już po części odpowiedział Louri.
Można dodać, że to nie tylko biblijna proweniencja. W antycznej grece rzeczownik oznaczający nerkę zapisywano jako: "κρίννω" (inna forma "ρίνω"), zaś czasownik: "κρῑ́νω" oznaczał m.in.: wybrać, oddzielać, osądzać, potępiać, a co (dla nas) istotne: odróżniać dobro od zła.
Użytkownik: Raptusiewicz 2022-05-07 10:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Wniosek o Francuzach, któ... | Tiste Andii
A propos mieczytanych książek francuskich, pamiętam, że podobnie nie mogłam nic znaleźć na temat Droga ku morzu (Vazeilles Dominique) , ani książki, ani autorki - chociaż, według infirmacji na okładce, też dostała którąś z francuskich nagród literackich, i to chyba podwójną. A szkoda, świetna książka.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2022-05-06 10:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Wygląda na to, że nawet F... | beatrixCenci
O proszę, znalazłem bardzo miodny w kontekście tekst pt. "Symbolika serca i nerek w Biblii": zchrystusem.pl/viewtopic.php?t=10421

Jestem przekonany, że do tego Lesort nawiązywał :)
Użytkownik: Monika.W 2022-05-07 08:38 napisał(a):
Odpowiedź na: KWIECIEŃ: Ciała i dusz... | KrzysiekJoy
No i wypożyczyłam "Ciała i dusze". Choć za dużo nie napisałeś. Sam fakt, że wydanie z lat 80 XX wieku - to już powód, by czytać.
Użytkownik: KrzysiekJoy 2022-05-07 13:38 napisał(a):
Odpowiedź na: No i wypożyczyłam "Ciała ... | Monika.W
Nie pisałem nic o "Ciałach i duszach" gdyż Dorotka wspaniale ją przedstawiał w swojej recenzji. Przypowieść o człowieku
Użytkownik: Marylek 2022-05-06 18:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Amundsen: Ostatni wiking ... | Akrim
Wszystkiego najksiążkowszego z okazji biblionetkowych urodzin, Mirko!

Cieszę się, że Peter May Ci się podobał :)
Użytkownik: Akrim 2022-05-07 17:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Wszystkiego najksiążkowsz... | Marylek
Dziękuję bardzo, Marylku. :)

Na Twoich rekomendacjach książek jeszcze nigdy się nie zawiodłam. :)
Użytkownik: verdiana 2022-05-12 19:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafia
8. "Nikt nie widzi słoni" Katarzyna Wierzbicka i Aga Gaj
9. "Zwrotnik Panny" Krzysztof Gawronkiewicz i Michał Kalicki
10. "Artemizja" Nathalie Ferlut i Tamia Baudouin
11. "Projekt Riese" Remigiusz Mróz
12. "Jarzmo" Joanna Ławicka
13. "Egzekucja" Remigiusz Mróz
14. "Skazanie" Remigiusz Mróz
15. "Tylko spokojnie" Henryk
16. "Strażnik" Lee Child i Andrew Child
17. "Lepiej już umrzeć" Lee Child i Andrew Child

Od dawna słabo u mnie z czytaniem, ale się nie poddaję. Staram się nadrabiać też komiksy.
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: