Dodany: 31.01.2022 21:11|Autor: mafiaOpiekun BiblioNETki

Książki i okolice> Książki w ogóle

2 osoby polecają ten tekst.

Książkowe wspomnienia ze stycznia 2022


Zapraszam. :)
Wyświetleń: 5121
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 54
Użytkownik: mafiaOpiekun BiblioNETki 31.01.2022 21:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafiaOpiekun BiblioNETki
Zacznę od siebie. :)

Pierwsze trzy książki:

1. Notatki samobójcy (Ford Michael Thomas) - 4
2. Gliny z innej gliny (antologia; Wroński Marcin, Ćwirlej Ryszard, Ostaszewski Robert i inni) - 5,5 (z półki)
3. Samotny jeździec (Benacquista Tonino, Pennac Daniel, Achdé (właśc. Darmenton Hervé)) - 4 (z półki)

W trakcie:

Biblia (antologia; < autor nieznany / anonimowy >) (ostatnio wróciłam, kończę Księgę Powtórzonego Prawa)
Wołanie w górach (Jagiełło Michał) (wrócę)
Chrobot: Życie najzwyklejszych ludzi świata (Michniewicz Tomasz (Michniewicz Tomek))
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 31.01.2022 21:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafiaOpiekun BiblioNETki
A u mnie tak:

Zobacz ptaka: Opowieści po drodze (Karczewski Jacek) (4) [recenzja: "Co to może być, co nam ryje trawę"[1]? ]
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę (Musierowicz Małgorzata, Kiereś Emilia) (4) [czytatka: Czytatka-remanentka I 22 ]
Na Jowisza!: Nadal uzupełniam Jeżycjadę (Musierowicz Małgorzata, Kiereś Emilia) (4) [czytatka: Czytatka-remanentka I 22 ]
Razem: Łatwe przepisy, niezapomniane chwile (Oliver Jamie) (4) [recenzja: Przy wspólnym (brytyjskim) stole ]
Wiosnę odwołano: Antologia dzienników pandemicznych (antologia; < praca zbiorowa / wielu autorów >) (4,5) [recenzja: Zaraza w zapiskach ]
Wirusolodzy mówią o walce z zarazą (antologia; Suchodolska Mira, Pyrć Krzysztof, Gut Włodzimierz i inni) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka I 22 ]
Prosto (Ottolenghi Yotam) (4) [recenzja: Może nie tak prosto i raczej nie tanio, ale na pewno ciekawie... ]
Stowarzyszenie leworęcznych (Nesser Håkan) (4,5) [recenzja: Co dwie głowy... ]
Niksen: Holenderska sztuka nierobienia niczego (Mecking Olga) (3,5) [recenzja: Jak nic nie robić, kiedy się nie da nic nie robić? ]
Niewidzialne kobiety: Jak dane tworzą świat skrojony pod mężczyzn (Criado Perez Caroline) (4) [czytatka: Nie jesteśmy całkiem takie, jak mężczyźni ]
Trzy tłumaczki (Umiński Krzysztof) (5) [recenzja: Ileż półek zapełniły swoją pracą! ]
Powiem wam, co o tym myślę (Didion Joan) (5) [recenzja: Tematy mogły się zdezaktualizować, mądre refleksje - nigdy ]

Rendez-vous z Agathą Christie:
Śmiertelna klątwa i inne opowiadania (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) (4) [recenzja: Panna Jane i czas utrwalony w drobiazgach ]

Własna półka:
Zabierz mnie do domu (Aubert Marie) (5) [recenzja: Opuszczeni, zawiedzeni, niepewni ]
Bercia i Orson (Samojlik Tomasz) (5) [recenzja: Las to dom niedźwiedzia ]
Wieczny odpoczynek (Marinina Aleksandra (właśc. Aleksiejewa Marina)) (4,5) [recenzja: Bez czapki na tropie mordercy ]
Panowie i damy (Pratchett Terry) (powt.; zmiana z 4 na 5)[recenzja: Uwierz, Magrat, elfy naprawdę nie są miłe! ]

Użytkownik: Monika.W 01.02.2022 23:04 napisał(a):
Odpowiedź na: A u mnie tak: Zobacz ... | dot59Opiekun BiblioNETki
Chyba kupię te 2 tomy o Jeżycjadzie. Jeśli ma się wszystkie pierwsze wydania, to nie można zignorować także takich uzupełnień. Rozumiem Twoje uwagi, pewnie będę mieć podobne. Ale sympatia jest sympatią.

PS. - dziękuję za trop co do Umińskiego.
Użytkownik: misiak297 02.02.2022 10:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Chyba kupię te 2 tomy o J... | Monika.W
Moniko, powiem Ci, czytałem jeden tom i drugiego - mimo całej jeżycjadowej kolekcji na półce - już sobie nie sprawiłem choćby recenzyjnie.

Wyobrażenia miałem podobne jak Dot - encyklopedia Jeżycjady, cymes dla fanów, ale też osób, które chciałyby mieć wszystkie najważniejsze informacje pod ręką, może i badaczy. A co dostałem? Głównie autobiograficzne laurkowe zapiski autorki, która co i rusz kieruje uwagę na siebie. A te zapiski przeważnie takie średnio ciekawe, żeby nie powiedzieć błahe. Takie do przeczytania i do natychmiastowego zapomnienia. Miałem bardzo silne poczucie straty czasu - i potencjału.
Użytkownik: ilia 31.01.2022 22:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafiaOpiekun BiblioNETki
Literatura zagraniczna
1. Wyjdź za mnie! (Updike John) (5) powtórka
2. Rzeźnia numer pięć (Vonnegut Kurt (Vonnegut Kurt Jr)) (6) powtórka
Noblista
3. Pożegnanie z bronią (Hemingway Ernest) (5) powtórka
Górny Śląsk
4. Na dno szybu: Od Oberschlesien do Górnego Śląska (Adamczewski Leszek) (4)
Wojna
5. Wasserpolacken: Relacja Polaka w służbie Wehrmachtu (Ceraficki Joachim) (4)
6. Jarhead: Żołnierz piechoty morskiej (Swofford Anthony) (6)
Fantasy
7. Szamański twist (Jadowska Aneta) (5) t. 3 cyklu "Witkac"
Baśń
8. Krzesiwo (Andersen Hans Christian) (4) powtórka
Użytkownik: margines 31.01.2022 22:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafiaOpiekun BiblioNETki
Styczeń 2022 - już dwadzieścia trzy! miesiące (prawie dwa! lata) rządzą „Kwarant Anna” i „pan Demia”:

Daleka wyprawa (Cholewińska-Szkolik Aniela) — niestety, tylko książkowo — 4,5-5; 30 stycznia 2022, Bohaterowie literaccy czytający książki. W tej podróży towarzyszył mi nie szmaragdowy motyl, ale kolorowy ptak.
WOŚP — 30 stycznia 2022
Człowiek jaki jest, każdy widzi (Matuszak Marzena, Rigall Grażyna) — 4, 29 stycznia 2022
Dobre wieści czyli Dlaczego świat wcale nie jest taki zły (Sirdeshpande Rashmi) — 5,5; 28 stycznia 2022 — aktywizm, ruch na rzecz zmian
Wyspa cieni (Cali Davide, Palmarucci Claudia) polecana mi przez czytelnika; 4,5; 15 stycznia 2022 - ta książeczka (też raczej „książczycho”) rzeczywiście… ma w sobie to „coś”.
Milion ostryg na szczycie góry (Nogues Alex) - 5, 15 stycznia 2022; całkiem ciekawa i dobra książeczka (wielkością to zdecydowanie bardziej „książczycho”) - zaczyna się bzdurnie „oto pierwsza strona, przejdź dalej, następna strona, ale to jeszcze nie to, co nas interesuje, idźmy dalej”, ale potem zaczynają się konkrety („konie i krety”): geologia, tektonika, płyty i ruchy tektoniczne, magma, skała osadowa, skamieniałości… wychodnia.
Ja, miłość: Księga współodczuwania (Verde Susan) - 5, 15 stycznia 2022 - empatia. Ze znakiem firmowym „Przemek Staroń poleca”. Przy czytaniu towarzyszy mi… Lisek Czytusek.
Razem: W stadzie, ławicy i chmarze (Rzezak Joanna) - 5, 7 stycznia 2022
Wszystko o emocjach (Brooks Felicity, Allen Frankie) - 5, 7 stycznia 2022
Zagadka mazurskiej mumii (Guzowska Marta) - 4,5; 4 stycznia 2022 - Bohaterowie literaccy czytający książki.
Tajemnice ukrytych skarbów (Lamparska Joanna) - 5,0; 2 stycznia 2022 - przy ich odkrywaniu towarzyszy mi… Lisek Czytusek. Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu
Użytkownik: Raptusiewicz 01.02.2022 19:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Mistrz: Absolutnie - 4 H... | Marylek
Austen mocno oberwała ;)
Użytkownik: Marylek 01.02.2022 19:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Austen mocno oberwała ;) | Raptusiewicz
Bo ja - czytelnik mocno się wkurzyłam :p
Użytkownik: Monika.W 01.02.2022 23:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Bo ja - czytelnik mocno s... | Marylek
To się czyta dla smaczków. Bez racjonalizowania :).
Użytkownik: Marylek 02.02.2022 18:28 napisał(a):
Odpowiedź na: To się czyta dla smaczków... | Monika.W
Chyba mii nie wyszło ;p
Użytkownik: Raptusiewicz 01.02.2022 20:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Austen mocno oberwała ;) | Raptusiewicz
Haha, to "Opactwo", zdaje się, czytałam, ale nie pamiętam już. Jako parodia powieści gotyckiej nieudane?
Użytkownik: Marylek 01.02.2022 20:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Haha, to "Opactwo", zdaje... | Raptusiewicz
Jako parodia w tamtych czasach, chyba była udana. Austen wyśmiewa modne podówczas "straszne" gotyckie powieści. Ale dziś, jako książka do czytania dla przyjemności okazała się dla mnie koszmarnie nudna. Właściwie chciałam ją porzucić w połowie, skoro jednak zmogłam całość, to wyżyłam się w ocenie.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 01.02.2022 17:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafiaOpiekun BiblioNETki
Zaskakująco dużo lektur, zaskakująco wiele polskich, całkiem przyzwoicie jakościowo zaczął się rok:

STYCZEŃ 2022 (ΣR=Σm=2616s;𝔼m=2616)

1. Cham niezbuntowany (Ziemkiewicz Rafał A. (Ziemkiewicz Rafał Aleksander)) czytatka Kompleks wsi kontra "polski kolonializm" 4.0 (391s)

2. Cudze słowa (Szostak Wit (właśc. Kot Dobrosław)) czytatka: Krakowski Proteusz 5.0 (279s)

3. 60 felietonów najjadowitszych (Pilch Jerzy) Nigdy jakoś po drodze z Pilchem nie było, schowkowałem z ciekawości 20200312, szybko przeczytałem. Część tekstów z dużym poczuciem humoru, część pominąłem, część intrygująca (np. cykl o Mao: Prywatne życie przewodniczącego (Li Zhisui), ładnie się obrywa Zimbardo Philip G. (choć brak wymienianego w tekście felietonu wykpiwającego jego "eksperymenty więzienne). Minus - zbiór od sasa do lasa. 4.0 (345s)

4. Fidrek (Waldorff Jerzy (właśc. Preyss-Waldorff Jerzy)) książka polecona w temacie Szkoła międzywojenna (zachęcam do polecania mi tytułów). Niestety, szkoły tu bardzo mało – raptem jeden rozdział o klasie maturalnej. Książka w miarę ok, jakkolwiek w temat słabo się spisuje. Poza tym autor skacze w czasie, podając nam tak właściwie anegdoty lub impresje z życia. 4.0 (281s)

5. Wielki las (Nienacki Zbigniew (właśc. Nowicki Zbigniew Tomasz)) kolejna (10.?) powtórka, oczywiście na 6.0 Świetna powieść sensacyjno-obyczajowa, polecam każdemu. (416s)

6. Jak zostałem pisarzem: Próba autobiografii intelektualnej (Stasiuk Andrzej) powtórka po ponad 20 latach - podtrzymuję 5.0, choć trochę na początku się wahałem. Ale w drugiej połowie Stasiuk się rozkręcił, świetny z niego opowiadacz, ciekawą gwarą także pisze. Dzisiaj także dużo większą mam świadomość odniesień kulturowych, których w tej cieniutkiej książeczce jest mnóstwo. Szkoda, że nie napisał – wbrew zapowiedziom z ostatniej strony – ciągu dalszego. Ja trochę o tym wiem, ale jednak co innego przeczytać to od niego samego. (126s)

Akcja CSA - Czytam Słynne Arcydzieła

7.(CSA.129) Odkrycie nieba (Mulisch Harry) Polecane, bez pudła! czytatka: Holenderskie arcydzieło 5.5 (778s)
Użytkownik: yyc_wanda 01.02.2022 21:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafiaOpiekun BiblioNETki
Długi płatek morza (Allende Isabel); ocena: 4
Powieść epicka, której akcja rozgrywa się na przestrzeni 50 lat – od wojny domowej w Hiszpanii, po dyktatorskie rządy Augusto Pinocheta w Chile. Styl powieści reporterski z bardzo słabo rozwiniętymi postaciami bohaterów; takie streszczenie czyjegoś życia całkowicie wyzute z emocji.

Rozmowy z Bogiem (księga pierwsza) (Walsch Neale Donald); ocena: 4,5
Nie zachwyciła mnie forma tej książki. Wolałabym, żeby autor przedstawił swoje przemyślenia jako wynik wasnych studiów z dziedziny filozofii i religii, nie mieszając w to Boga. Niektóre idea wydały mi się trudne do zaakceptowania, inne wzbudziły moje zainteresowanie. Ogólnie było nieźle, ale na razie nie zamierzam sięgać po dalsze części.

Ostatni brzeg (Shute Nevil (Shute Norway Nevil)); ocena: 2,5
Książka, która przedstawia tragiczne konsekwencje wojny nuklearnej na skalę globalną; wojny trwającej kilka tygodni, a pozostawiającej po sobie obfite żniwo śmierci. Wydana w 1957 roku była przypomnieniem i ostrzeżenem, do czego może doprowadzić rozpowszechnianie broni atomowej. Doceniam wagę tematu tej powieści, ale wykonanie jest bardziej niż słabe.

You Suck, Sir – Paul Bae; ocena: 3,5
Paul Bae jest nauczycielem języka angielskiego, a także stand-up komikiem. Ta książka jest zbiorem żartobliwych potyczek słownych pomiędzy nim i uczniami. Takie mini anegdotki, na ogół średnio śmieszne, w dodatku dużo w nich powtórzeń. Szybko się czyta, szybko zapomina.

Coffee, Tea or Me – Trudy Baker, Rachel Jones, Donald Bain; ocena: 4
Fikcyjne wspomnienia dwóch stewardes, latających na amerykańskich liniach lotniczych w latach 60. ubiegłego wieku. Były to czasy, gdy stewardesy zaliczały się do grupy celebrytów i były obiektem pożądania i westchnień męskiej populacji. Wyzwolone z seksualnych stereotypów, korzystały z wolności, jaką obdarzyła je rewolucja obyczajowa lat 60. Autorem tych „wspomnień” jest mężczyzna, Donald Bain, więc sporo zarzutów, że jego spojrzenie jest seksistowskie.

All Adults Here – Straub Emma; ocena: 1
Powieść, w której nadmiar bohaterów ma reprezentować współczesne problemy socjalne i rodzinne. Czego my tu nie mamy - są różne orientacje seksualne, gender, mobbing w szkole, zapłodnienie in vitro, stosunki pozamałżeńskie, żona, której ambicje zawodowe są ignorowane przez nieczułego męża, aktor, który narażony jest na seksualne molestowanie ze strony reżysera i kilka innych jeszcze, ale ja już się o nich nie dowiem, bo doczytawszy bez większego zainteresowania do strony 170, stwierdziłam: dość już tej męczarni i rozstałam się z nudnymi i stereotypowymi bohaterami powieści.
Nigdy więcej pani Straub.

Więcej szczegółów: Przeczytane: Q1, 2022
Użytkownik: Monika.W 01.02.2022 22:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafiaOpiekun BiblioNETki
Miesiąc uratowały Muminki i Grochowska, trochę pomógł stary kryminał.
Ale tyle 3 to chyba jeszcze nie wystawiłam w 1 miesiącu. Trzeba popracować nad kontrolą jakości.


1. Zima Muminków (Jansson Tove), ocena: 5,5 (czytane na głos, powtórka - zmiana z 5 na 5,5)
Cykl o Muminkach można czytać wciąż i wciąż. I chyba za każdą lekturą lubię coraz bardziej. Muminek początkowo jest samotny zagubiony, a staje się dojrzałym Muminkiem, który przeżył cały rok. Mało w tej części Muminków, ale za to dużo innych postaci. Cudowna część.

2. Wóz strażacki, który zniknął (Sjöwall Maj, Wahlöö Per), ocena: 5
Polubiłam kryminały tego duetu. Sensownie pokazują pracę policji, bez fajerwerków i bez absolutnego zła. Obraz społeczeństwa jest ciekawy i nienadmiarowy. Po prostu dobry kryminał.

3. Rozbójniczki: Opowieść o ważnych kobietach (Plebanek Grażyna (pseud.)), ocena: 3
Opowieść o różnych kobietach: prawdziwych i fikcyjnych. Bardzo mocno feministyczna. Wiedziałam, w co się pakuję. I było nieźle, nie muszę się zgadzać, by czytać, dużo rzeczy bardzo ciekawych i mądrych. Ale niestety dowiedziałam się też, że badania prewencyjne na nowotwór macicy czy piersi, to dowód męskiej dominacji. Wymyślili je mężczyźni, aby kobiety w XXI wieku nie zapomniały, kim są - zwierzętami do rodzenia dzieci. Dawno czegoś tak głupiego nie przeczytałam. I nie spodziewałam się czegoś takiego po Plebanek ani po żadnej feministce.

4. Stefan Szolc-Rogoziński: Zapomniany odkrywca Czarnego Lądu (Skonieczko Dariusz, Klósak Maciej), ocena: 3
Powieść. Nawet nie beletryzowana biografia. Nie ma w niej nic ciekawego o Afryce, warunkach, jakie panowały w latach 80 XIX wieku. Za to jest mnóstwo zupełnie nieistotnych elementów fikcji - kochanki, romanse, picie alkoholu, itp. Szkoda, bo temat potencjalnie ciekawy. Jest jeszcze komiks - może on jest lepszy?

5. Wytrąceni z milczenia (Grochowska Magdalena), ocena: 5,5, powtórka
Kilkanaście portretów, takich trochę reportażowych. Bardzo dobre. Zwłaszcza te o najbardziej niesamowitych, mocno zapomnianych: Tadeusz Kotarbiński, Maria i Stanisław Ossowscy, Klemens Szaniawski.
Lekko odbrązowiony został Korzeniewski, którego przecież tutaj poznałam.

6. 24 godziny z życia kobiety (Zweig Stefan), ocena: 3,5
To mój drugi Zweig. I chyba na tym poprzestanę. Psychologizowanie. A do tego mocno przestarzałe, jeśli chodzi o świat dookoła i jego wpływ. Kobieta z właściwej sfery, porządnie przez 24 godziny zachowywała się inaczej (jak można się domyślić - przez mężczyznę, młodego i pięknego, i tragicznego). I to by można było znieść. Ale komentarze, jak to straciła honor?? Naraziła dobre imię na szwank? Itp.? Zdecydowanie ta książka nie przeszła próby czasu.

7. Ponad wszelką wątpliwość (Carofiglio Gianrico), ocena: 3
Dobrze, że tylko 3 zł zapłaciłam w taniej książce, bo tyle to warte. Miał być kryminał, jest powieść sądowa. A właściwie - chyba miała być. Bo jest romans z żoną klienta i okolice. A właściwie - zauroczenie żoną klienta. Śledztwa nie ma w ogóle. Jest trochę (podkreślam - trochę) włoskiego prawa i funkcjonowania włoskiego sądu. Poza Włochami to nie funguje.

8. Wampir z KC (Pilipiuk Andrzej (pseud. Olszakowski Tomasz)), ocena: 4
Lubię cykl o wampirach. Tym razem kończy się PRL, zaczyna się III RP. A wampiry radzą sobie nad wyraz dobrze. Lata 90 XX wieku w sam raz dla wampirów???

9. Puc, Bursztyn i goście (Grabowski Jan (1882-1950; Gołkont-Grabowski Jan, pseud. Rawski Jan Antoni lub Molski Antoni)), ocena: 4 (czytana na głos)
Powtórka po wielu latach. Trochę rozczarowała, nie ma zachwytu. Ale nadal miła opowieść o psach i ich przyjaźni.

10. Mickiewicz: Miłości i romanse (Kienzler Iwona). ocena: 3,5
Wbrew zapowiedziom - nie ma ograniczenia do życia prywatnego i relacji z kobietami. Biografia. Taka plotkarska. Słaba. Mnie znudziła.

11. Z kwiecia powstaniesz (Simak Clifford D. (Simak Clifford Donald)), ocena: 4,5
dawno, dawno temu czytałam bardzo dużo fantastyki. Wróciłam sobie niedawno do "Diuny". I nabrałam ochoty na poczytanie czasem czegoś z S-F. Takiej klasyki właśnie. Może być. Równie ciekawa jest warstwa fabularna - prowincja USA lat 60 XX wieku, jak i ta fantastyczna.
Użytkownik: ka.ja 03.02.2022 12:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafiaOpiekun BiblioNETki
Opakowania czyli Perfumowanie śledzia: O grafice, reklamie i handlu w PRL-u (Jasiołek Katarzyna) - ależ mnie cieszy, że tak dużo się ostatnio wydaje książek o sztuce użytkowej i kulturze popularnej PRL. Kolejna piękna pozycja w mojej bilblioteczce - trochę wyprawa sentymentalna, ale trochę jednak horrorek, bo z dzieciństwa zapamiętałam raczej opakowania, a nie problemy z ich zawartością, a te bywały poważne. Pięknie wydana, bogato ilustrowana, zachwycająca książka.

Eve w Hollywood (Babitz Eve) - zawiodłam się. Blurby obiecywały mi wyprawę do Los Angeles, a ja mam wrażenie, że wiekszość z tych opowiadań nie ma kompletnie żadnego związku z tym miastem. Może te z dzieciństwa są jakoś zakorzenione w LA, ale reszta niezbyt. No i nudnawe, jak wiekszość opowieści o seksie i narkotykach.

Od jednego Lucypera (Dziewit Anna (Dziewit-Meller Anna)) - to mogła być naprawdę dobra książka, gdyby nie przesada. Wszystkie postaci są narysowane grubą, karykaturalną krechą, drażniło mnie to, nie pozwalało się zanurzyć w opowieści.

Ostatnia podróż Winterberga (Rudiš Jaroslav) - a tu na pocieszenie coś naprawdę dobrze napisanego. I chociaż bohaterowie tej powieści składają się głownie z traum, dziwactw i szmergli, to jednak jakoś w nich wierzę, a w bohaterów "Od jednego Lucypera" uwierzyć nie umiałam. Czytałam tę książkę w długiej podróży pociągiem i przyznam, że lepiej wybrać nie mogłam. Albo mogłam - gdyby to była podróż pociągiem z Wiednia do Sarajewa, czytałoby się pewnie jeszcze przyjemniej.

Głosy: Co się zdarzyło na wyspie Jersey (Sturis Dionisios, Winnicka Ewa) - bardzo poruszający reportaż, napisany wartko i z dobrze zarysowanym tłem wydarzeń.

10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie (Shafak Elif (Şafak Elif)) - piękna powieść. Trochę mi przypominała Irvinga, bo to u niego najwięcej jest dziwek o złotym sercu i niezwykłych przyjaźni między rozmaitymi wyrzutkami społecznymi.

Pastrami (Malcolm XD (pseud.)) - z jednej strony można się dziwić, że ktoś drukuje internet, ale z drugiej - fajnie mieć to w jednym miejscu. Bardzo odprężająca lektura, uśmiałam się kilka razy w głos (rozdział o akcji ratunkowej w Borach Tucholskich!!!), chociaż większość historii już znałam. I tu też bohaterowie są karytakuralni, przerysowani, ale pasują do konwencji i nie można autorowi odmówić talentu obserwatorskiego.
Użytkownik: jolekp 03.02.2022 13:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Opakowania czyli Perfumow... | ka.ja
Mam dokładnie to samo zdanie o pisarstwie Anny Dziewit-Meller, choć ja czytałam tylko "Górę Tajget". Przesada i przerysowanie, otóż to. Ja dodałabym jeszcze bardzo wyczuwalną chęć zszokowania czytelnika za wszelką cenę.

A "10 minut i 38 sekund" mnie akurat dosyć rozczarowało. Może dlatego, że ja absolutnie nie trawię Irvinga;)
Użytkownik: ka.ja 07.02.2022 13:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Mam dokładnie to samo zda... | jolekp
Zabawne, że z lektury "Góry Tajget" nie pamiętam kompletnie nic, jakbym nigdy nie czytała. Czyli na nic ta cała przesada i próby zszokowania.
Użytkownik: Artola 04.02.2022 12:51 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafiaOpiekun BiblioNETki
Przeczytałam w styczniu niewiele, ale jak na moją sytuację i ilość wolnego czasu to i tak dużo ;) Za to lektury bardzo mnie zaskoczyły, in plus :) To był naprawdę dobry miesiąc :D
Zimowe zaręczyny (Dabos Christelle) -5,0. Bardzo rzadko sięgam po fantasy, a Lustrzanna (polecana bardzo przez pana Przemka Staronia) po prostu powaliła mnie na łopatki! Dziwię się, że jest u nas tak mało znana :O
Lato, gdy mama miała zielone oczy (Țîbuleac Tatiana (Tibuleac Tatiana)) - 5,5 Tu również znalazłam zupełnie coś innego niż się spodziewałam ;) Kolejne pozytywne zaskoczenie :D
Ukochane równanie profesora = 博士の愛した数式 (Ogawa Yōko) -5,0
Pejzaż w kolorze sepii (Ishiguro Kazuo) -4,0
I jedyna słabsza lektura Wyspa skarbów (Stevenson Robert Louis) - 3,5 (może po prostu więcej się po niej spodziewałam).
Wszystkie wpisały się w moje wyzwanie Podróż dookoła świata
Użytkownik: margines 04.02.2022 14:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Przeczytałam w styczniu n... | Artola
Kurczę!… ą już chciałem dopisać, że hej, słuchaj! „bo Przemek Staroń”! A tu masz.

Czy ja wiem, czy „Lustrzanna” jest „tak mało znanna”?
Pewnie, że chciałoby się, żeby bardziej, częściej, więcej osób gnało po nią, żeby „szła, jak świeże bułeczki”, ale i tak akurat z nią nie jest tak najgorzej.
Oczywiście pomijając już milczeniem spadek czytelnictwa.
Akurat do niej „jeszcze nie dotarłem” (chociaż wiem, niektórym ciężko w to uwierzyć), ale kilka książek „bo Przemek Staroń” mam już za sobą (ale ile przed!).
Użytkownik: Artola 05.02.2022 11:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Kurczę!… ą już chciałem d... | margines
Śledząc recenzje na blogach czytelniczych, wyjątkowo mało o Lustrzannie znalazłam...Stąd moje wnioski. A co do Staronia, zniesmacza mnie ostatnio, jak bardzo staje się twarzą Szkoły w chmurach:( A że są oni mocno stronniczy, pan Staroń może się coraz bardziej oddalać od dzieciaków z publicznych szkół. A szkoda...
Tak na marginesie, Szkoła bohaterk i bohaterów Staronia zachwyciła mnie!
Użytkownik: margines 05.02.2022 13:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Śledząc recenzje na bloga... | Artola
Przyznaję się, że po blogach „nie biegałem”​.
…Dopiero miałbym problem z czasem!

U niego wkurza mnie co innego - jego wplątanie się i stanie się „twarzą”, w sumie niedaleko do „słupa ogłoszeniowego” pewnej partii politycznej i właściwie jednej osoby.
Użytkownik: Artola 05.02.2022 19:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Przyznaję się, że po blog... | margines
To dla odmiany ja "nie biegam" po świecie polityki więc nie wiem koło kogo pan Staroń stoi ;) Szkolny świat mi dużo bliższy.
Użytkownik: margines 05.02.2022 19:38 napisał(a):
Odpowiedź na: To dla odmiany ja "nie bi... | Artola
Nie musi być od razu świat polityki. Widać na jego stronie i słychać i widać w relacjach.
Ale dobra, póki co to zachwycam się jego podejściem do zgoła innych rzeczy, stylem myślenia, omówieniami, wcisk… „propozycjami” lektur;)
No i rzecz jasna Sheldonem!*)
Użytkownik: Artola 06.02.2022 10:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie musi być od razu świa... | margines
Im dłużej Staronia czytam tym bliższa jestem sięgnięcia WRESZCIE ;) po Harrego Pottera :) Do tej pory omijałam szerokim łukiem, ale ... Staroń tak go poleca, tak cytuje i omawia, że zaczyna mnie intrygować!
To dzięki Staroniowi "nauczyłam się" czytać-odczytywać fantasy!
Użytkownik: margines 06.02.2022 14:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Im dłużej Staronia czytam... | Artola
CO?!?!
To JAK ty żyjesz?!?

Tak się chyba nie da!

Prędziutko, nadrób to!
Użytkownik: Artola 06.02.2022 15:11 napisał(a):
Odpowiedź na: CO?!?! To JAK ty żyjesz?... | margines
:D
Użytkownik: ewa1207 05.02.2022 23:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafiaOpiekun BiblioNETki
„Książkowe wspomnienia” to od dawna mój ulubiony wątek. O wielu interesujących, acz niszowych tytułach dowiedziałam się od Was właśnie tutaj. I wreszcie zdecydowałam się też tu wpisać. Nie mogę pochwalić się ani taką ilością, jak niektórzy z Was, ani specjalną jakością lektur, ale chyba nie o to chodzi, tylko o podzielenie się swoimi czytelniczymi wyborami i co z tych wyborów wynikło.
A u mnie w styczniu było różnie:

1 Zło w Cmentarnej Górze (Chęciński Konrad) Kryminał. Szef miejscowej policji prowadzi śledztwo w sprawie morderstw w wiosce, z której pochodzi.
Zaczyna się bardzo dobrze, ale później jest coraz gorzej: trupów jak pod Stalingradem, za to prawdopodobieństwa i logiki jak na lekarstwo. Powieść ma ponad 500 stron, jakby było mniej, może i ocena by nie spadła tak nisko, bo leciała co parę rozdziałów, aż w końcu dałam 2.
2. Sztormowe ptaki (Kárason Einar) Islandzcy rybacy walczą z morzem o życie w czasie trzydniowego sztormu.
Fascynująca fabuła, ale niestety mocno wytracała rozpęd i gubiła klimat grozy, bo dramatyczne wydarzenia opowiedziano nieco gawędziarskim, a przy tym szkolnym (chyba celowo) stylem naszpikowanym fachową terminologią. Jednak z szacunku dla opowiedzianej historii (która może nie jest prawdziwa, ale na pewno bardzo prawdopodobna) oraz za bardzo wiarygodne portrety psychologiczne bohaterów oceniłam na 4,5
3. Kości, które nosisz w kieszeni (Barys Łukasz) Narratorka w okresie dorastania - opowieść o potrzebie bycia kochaną, o życiu w biedzie, o braku perspektyw.
Bardzo podobał mi się styl, jakim została napisana ta powieść. Możliwe, że byłoby wyżej, ale ostatnio ciągle trafiam na historie o śmierci i o stracie bliskich, więc mam trochę przesyt. Jednak co najmniej 5,0 się należało.
4. Wiatr (Karika Jozef) Wietrznicę można spotkać na szosie, gdy mocno wieje. A kto spojrzy jej w twarz, tego wietrznica dopadnie i zabije.
Horror nie musi być sensowny, ale powinien przerażać. A ten mnie nie przerażał, moje lęki widocznie w całkiem innych sceneriach bytują. I jeszcze ta filozofia na finiszu, więc 3,0 to i tak łaskawa ocena.
5. Ludowa historia Polski: Historia wyzysku i oporu: Mitologia panowania (Leszczyński Adam) Pokazanie historii Polski z zupełnie innego punktu widzenia, niż dotychczas przeze mnie poznawany czy to w szkole, czy w lekturze. Na przestrzeni dziejów terytorium Polski zaludniali nie tylko szlachta, ziemiaństwo i inteligencja. Tak naprawdę, to tylko mały procent ludności, choć zdominowali przekaz historyczny. Książka skłania do zastanowienia się nad zweryfikowaniem swojej oceny i swojego spojrzenia na postawy naszych przodków, zaczynając od tego, kim byli ci przodkowie.
Styl bardzo przystępny, choć zdarzały się fragmenty, które mnie nużyły, albo takie, które musiałam ponownie przeczytać, by uchwycić sens. Ocena 5,0
6. Kronika zapowiedzianej śmierci (García Márquez Gabriel) Złamanie tabu musi zostać pomszczone, tego oczekuje społeczność i nie zrobi nic, by zapobiec zemście, nawet gdy mściciele liczą, że ktoś ich powstrzyma i gdy mało kto wierzy, że ofiara zasługuje na zemstę.
Bardzo sugestywne i bardzo w stylu realizmu magicznego, choć nie dorównuje Sto lat samotności (García Márquez Gabriel) . Ocena 5
7, Zima (Stasiuk Andrzej) Pięć opowiadań o posiadaniu i pragnieniu posiadania przedmiotów, o minimalizmie, którym zadowalają się mieszkańcy odludzia i o konsumpcji, którą kusi ich byle miasteczko. O życiu w zgodzie z naturą i o produkcji rzeczy zbędnych.
W prozie Stasiuka bardzo atrakcyjnie wygląda takie życie na minimum. Lubię jego spokojny, wygaszony styl, bo sobie pomarzę, ale w realu raczej bym nie chciała tak żyć.
Ocena 4,5.
Użytkownik: Losice 06.02.2022 00:15 napisał(a):
Odpowiedź na: „Książkowe wspomnienia” t... | ewa1207
Ciekawy zestaw i ciekawe uwagi :):)
Użytkownik: ewa1207 06.02.2022 13:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Ciekawy zestaw i ciekawe ... | Losice
Dziękuję za miłe słowa na dobry początek :)
Użytkownik: margines 06.02.2022 01:27 napisał(a):
Odpowiedź na: „Książkowe wspomnienia” t... | ewa1207
Ta… ja już jakiś czas temu dałem sobie spokój, a potem, co prawda z dużą nieśmiałością, ale potem coraz śmielej powiedziałem „F*ck!” obu tym niezwykle ważnym powodom!;) Polecam. Bo nie ma się co stresować tym, żeby dogonić albo przebić czyjeś 100 książek miesięcznie, bo to ma być dla nas przyjemność, a nie „wyścig szczurów” (że tak filmowo polecę - a i film polecę, bo świetny jest!).

Tak samo dobieranie swoich czytanek pod kątem czyichś i porównywanie ważności, ciężkości tematów, grubości książek.

Bez tego tylko my wtedy mamy przysłowiowe wrzody na żołądku.
Użytkownik: ewa1207 06.02.2022 14:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Ta… ja już jakiś czas tem... | margines
Niby wiem i niby też tak myślę, ale jak widzę, że ktoś miesiąc w miesiąc czyta po kilkanaście albo więcej książek, albo głównie poważne rzeczy, to coś mnie jednak w środku kłuje (może te wrzody:) ), że ja tak nie potrafię. Nie dlatego, żebym chciała się porównywać, kto lepszy, kto szybciej, kto ważniejsze. Nie o to chodzi, tylko o to, że mam nieskończenie długą listę książek, które chciałabym przeczytać właśnie dla przyjemności, bo wydają mi się takie atrakcyjne. Zupełnie nie w moim stylu jest, żeby spowalniać, dawkować sobie lekturę po to, by dłużej czymś się delektować. Chcę mieć jak najszybciej w głowie książkę i dopiero wtedy się nią delektuję (jeśli okazała się tego warta). Mógłby ktoś wynaleźć taki pendrive wtykany do głowy, z którego przerzucałoby się ebooka do umysłu i gotowe, i jaka oszczędność wzroku :)
Użytkownik: margines 06.02.2022 15:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Niby wiem i niby też tak ... | ewa1207
To już miała:)
Matka kosmitka.

A właśnie w moim jest, bo z jednej strony czytam jak najwolniej, żeby jak najdłużej być w tamtym świecie, delektować się książką (to u mnie właśnie działa „w tę stronę”, że delektuję się póki jestem „tam”), a z drugiej chciałbym jak najszybciej skończyć. Nie, żeby zaraz prędko brać się za następną, bo przecież tyle książek na mnie czeka, a „samo się nie przeczyta” (bo i tak po skończeniu muszę robić przerwy, czasami tylko do wieczora, rana, a czasami kilka dni - tak najczęściej przy „detoksie”), ale właśnie przez to, żeby poznać rozwiązanie losów, przygód:)
Użytkownik: ewa1207 06.02.2022 16:17 napisał(a):
Odpowiedź na: To już miała:) Matka kos... | margines
Dałoby się to pogodzić. Jakbyś przeczytał najpierw zakończenie, to potem mógłbyś delektować się powoli :)
A serio, to znam dwie osoby, które tak właśnie czytają, nawet kryminały, co dla mnie jest już szczytem bezsensu.
Użytkownik: margines 06.02.2022 17:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Dałoby się to pogodzić. J... | ewa1207
Dla mnie to jest gorzej niż „szczytem bezsensu”, bo potem bez sensu czytać książkę, niby to pierwszy raz, ale już i tak wszystko wiadomo, ze „zabiła kucharka”.
Użytkownik: jolekp 06.02.2022 17:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Dla mnie to jest gorzej n... | margines
Cóż, ja regularnie osiągam ten szczyt bezsensu. Od dzieciństwa tak miałam, że czytanie zaczynałam od ostatniej strony i teraz z trudem się tego oduczam (Misiak regularnie mi za to ciosa kołki na głowie). Wciąż zdarza mi się podglądnąć coś do przodu, bo co ja poradzę, że czasem po prostu muszę wiedzieć coś natychmiast (np. czy jakaś postać którą lubię dożyje do końca) i absolutnie nie mogę czekać, bo mnie zje niepewność. Że przy okazji często dowiaduję się też rzeczy których wcale nie chciałam wiedzieć, to już inna para kaloszy. Choć przyznaję też, że akurat przy kryminałach przydarza mi się to stosunkowo rzadko.
Użytkownik: Marylek 06.02.2022 17:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Cóż, ja regularnie osiąga... | jolekp
Znam osobę, które tak czyta kryminały właśnie, inaczej nie umie, bo się okropnie boi. Jak już wie, jak to się skończy, kto przeżyje, kto zginie, to może czytać spokojnie.

Ludzie są różni :)
Użytkownik: ewa1207 06.02.2022 19:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Cóż, ja regularnie osiąga... | jolekp
Mój "szczyt bezsensu" odnosił się do kryminałów, bo wg mnie główny cel czytania tego gatunku, to dowiedzieć się, kto zabił, a jeszcze lepiej - wydedukować to samej i skonfrontować z wymyślonym przez autora zakończeniem. Co do innych powieści, to bywa różnie, przy jednych wiedza, jak się kończą, nie ma znaczenia, czasem nawet jest to nieuniknione, jak w przypadku klasyki, którą przecież czytamy nie po to, żeby się dowiedzieć, czy Wokulski ożenił się z Łęcką. Ale czasami, jak w kryminale, celem lektury jest niespodzianka na finiszu. Jeśli jednak ktoś z jakichś powodów lubi zaczynać od końca, to jego prawo :)
Użytkownik: margines 06.02.2022 17:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Dałoby się to pogodzić. J... | ewa1207
Dla mnie to jest gorzej niż „szczytem bezsensu”, bo potem bez sensu czytać książkę, niby to pierwszy raz, ale już i tak wszystko wiadomo, ze „zabiła kucharka”.
Użytkownik: ewa1207 06.02.2022 17:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Dla mnie to jest gorzej n... | margines
No właśnie. Ale co kto lubi :)
Użytkownik: mafiaOpiekun BiblioNETki 06.02.2022 20:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Dla mnie to jest gorzej n... | margines
Ale z drugiej strony mimo, że się sprawdzi zakończenie i już się wie, że to była kucharka, to wciąż można czytać, żeby sprawdzić jak, gdzie i kiedy zrobiła. I czy ktoś jej w tym pomógł. :)
Użytkownik: margines 06.02.2022 20:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale z drugiej strony mimo... | mafiaOpiekun BiblioNETki
Z reguły zaraz obok tego, że to kucharka, podane jest, że zadźgała go w kuchni.

Ale jak kogoś bawi jeszcze wtedy „odkrywanie, kto zabił” to niech się bawi.
Użytkownik: mafiaOpiekun BiblioNETki 06.02.2022 21:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Z reguły zaraz obok tego,... | margines
A na pewno wszyscy zamordowani od razu są podani? I gdzie są zwłoki? :)
Użytkownik: mafiaOpiekun BiblioNETki 06.02.2022 21:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Z reguły zaraz obok tego,... | margines
I żeby nie było. Czasem zaglądam na zakończenie.. ;)
Użytkownik: margines 06.02.2022 21:57 napisał(a):
Odpowiedź na: I żeby nie było. Czasem z... | mafiaOpiekun BiblioNETki
Przecież leżą w kuchni.
Prawie potknęłaś się o nie.

Jeśli w innych… wypadkach ich nie ma to jeszcze nie ma końca książki.
Albo ma otwarte zakończenie bądź zakończenie ginie w mrokach…

Przynajmniej tak mi się wydaje.
Zresztą ej!;] Nie ja tu jestem od nauki pisania książek - od tego mamy kogo innego. „W razie W” zwróć(cie) się do niego;]
Użytkownik: Rigel90 02.02.2023 09:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam. :) | mafiaOpiekun BiblioNETki
Howdy wszystkim!

Po bardzo długiej przerwie wracam i postanowiłam dodać w wątkach podsumowujących miesiące 2022 moje lektury z ostatniego roku. Wybaczcie, że bez ocen, komentarzy do poszczególnych pozycji i linków. Robiłam po prostu dla siebie zestawienie w Wordzie, ale od tego roku zamierzam się poprawić :)

1. Wojciech Zieliński, „Kontroler”, cykl: Kula Światów, t. I, Warbook 2021
2. Ishmael Reed, „Mambo Dżambo”, przeł. Teresa Tyszkowiecka-Blask, Ha!art 2021
3. Maria Zdybska, „Pani Siedmiu Bram”, Inanna 2021
4. Eric Berger, „Odlot. Elon Musk i szalone początki Space X”, przeł. Magda Witkowska, Rafał Mączyński, Kompania Mediowa 2021
5. Helena Kowalik, „Sądowe znaki zapytania”, Muza 2021
6. Renata Deusing Chaczko, „Połówki księżyca”, Novae Res 2021
7. Andrzej Michał Derwisz, „Przybysze”, Novae Res 2021
8. C.J. Carey, „Widowland”, przeł. Jarosław Mikos, Poradnia K 2021
9. Marcin Sergiusz Przybyłek, „Orzeł Biały”, t. I, Rebis 2016
10. Maciej Szlinder, „Bezwarunkowy dochód podstawowy. Rewolucyjna reforma społeczeństwa XXI wieku”, PWN 2018
11. Maks Dieter, „Enceladus”, Paweł Krzysztof Polusik 2022
12. Łukasz Lamża, „Połącz kropki. Nanoboty medyczne, drony zabójcy, odczytywanie myśli i inne technologie przyszłości”, Copernicus Center Press 2021
13. Joanna Krystyna Radosz, „Jednym tchem”, Plectrum 2021
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 02.02.2023 15:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Howdy wszystkim! Po ba... | Rigel90
Woooow, wspaniale!! Nawet nie wiesz, jak mnie kciuki od dawna bolały od trzymania za Twój powrót :D
Użytkownik: Rigel90 02.02.2023 16:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Woooow, wspaniale!! Nawet... | LouriOpiekun BiblioNETki
HAHAHA, teraz to chyba będą wymagały rehabilitacji po takim czasie :) Chciałam Ci osobiście napisać, ale jak już dodam wszystkie książki i rozejrzę się cokolwiek, ale żeś musiał sam wyczaić :)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 02.02.2023 18:11 napisał(a):
Odpowiedź na: HAHAHA, teraz to chyba bę... | Rigel90
Moc terapeutyczną wywrze Twoje wytrwanie w postanowieniu powrotu na BNetkę :)
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: