Dodany: 2022-01-04 01:29|Autor: Marioosh

Redakcja BiblioNETki poleca!

Książka: Pięć lat
Szumańska Ewa

2 osoby polecają ten tekst.

Ponadczasowa mądrość Młodej Lekarki


„Pięć lat” to zbiór felietonów Ewy Szumańskiej publikowanych na łamach „Tygodnika Powszechnego” w latach 1982 – 1987. Autorka, znana jako Młoda Lekarka, została 1 kwietnia 1982 roku zwolniona z pracy w Polskim Radiu; dlatego jej pierwszy felieton, opublikowany 26 grudnia 1982 roku, jest w pewnym sensie epilogiem „Pamiętnika Młodej Lekarki”, więc niemalże musi zaczynać się od słów: „Dzień dobry, pani doktór! Dziędobry, co panu dolega?”[1]. Ewa Szumańska w tych felietonach komentuje bieżące wydarzenia, piętnuje ludzkie wady i, jako, że jedną z jej pasji było pływanie po całym świecie na statkach, radzi jak dbać o „wewnętrzne ››tak trzymać!‹‹ niezależnie od wszelkich zagrożeń, raf i sytuacyjnych układów”[2]. Jej obserwacje są proste, ale niesamowicie celne i rozsądne – czy pisze o świecie, w którym pomieszały się wartości, czy o dwuznaczności, która wkrada się w ludzkie życie na etapie szukania usprawiedliwień do popełnianych małych świństewek, czy o produkowaniu śmieci trwalszych od nas. Bardzo mądre są spostrzeżenia o tęsknocie za milczeniem; Szumańska dużo pisze o bombardowaniu wiadomościami, informacyjnym szumie, który ją brzydzi i niepohamowanym gadaniu – a jeśli tak pisała w latach 80., to co napisałaby dzisiaj? Jest też trochę satyrycznej ironii czy wręcz szyderstwa, gdy mamy cały felieton poświęcony powiewowi egzotyki – cytrynom, które przyleciały z południa i „przysiadły na ladach albo pod ladami. Zmobilizowały tłumy do wielkich batalistycznych scen”[3] albo obecności papieru toaletowego w ubikacji na stacji benzynowej i „pohamowaniu zdrowego odruchu porwania takiej rolki i ukrycia pod płaszczem”[4]. Sposobem na tę siermiężność mogłoby być „osunięcie się w bierność” – autorka pisze jednak, że „to nie tak. Trzeba widzieć ostro, krzyczeć, domagać się, a przede wszystkim na swoim własnym odcinku robić wszystko, co się da”[5].

Osobną historią są felietony poświęcone jej podróżom głównie do państw afrykańskich – pod płaszczykiem tych opowieści przekazywała bystrym czytelnikom analizę sytuacji politycznej w Polsce. Cenzorzy często ingerowali w te teksty; ich interwencje są w tej książce oznaczone podkreśleniami, często zdejmowali je w całości, co również jest tutaj zaznaczone, ale niektórzy najwyraźniej albo nie dostrzegali (a może nie bali się nie dostrzec?), albo nie rozumieli rozmaitych aluzji, gdyż niektóre felietony ukazały się bez żadnych wykreśleń – na przykład tekst o objęciu władzy na Filipinach przez Corazon Aquino i o innych bezkrwawych upadkach dyktatur w Grecji, Portugalii czy Argentynie kończący się słowami, że „można i tak, że dyktatury walą się niekiedy, jak domki z kart, od jednego dotknięcia”[6]. Jest też wspomnienie pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1987 roku poprzedzone dość smutną i proroczą obawą, „żeby to nie był podniosły i przemijający bez większych śladów show”; autorka chciałaby, żeby ważniejsza od głosu papieża „była treść słów tym głosem wypowiedzianych”[7]. A pod koniec mamy trochę ironiczną, ale też i trochę proroczą tęsknotę: jest luty 1987 roku i sroga zima – Francuzi się ślizgają, Niemcy odgrzebują spod zasp swoje mercedesy, a belgijskie pociągi się spóźniają – a u nas odmrożone uszy i pęknięty kaloryfer, ale „w środku satysfakcja z poczucia przynależności do tejże Europy”[8].

Wiele zdrowego rozsądku i wiele celnych, błyskotliwych i mądrych spostrzeżeń jest w tej skromnej, liczącej niecałe sto stron, książeczce – jest to jednak mądrość uniwersalna i ponadczasowa; choć felietony były pisane w mrocznych latach stanu wojennego, a potem w siermiężnych latach 80., to wydaje się, że ich przesłanie jest zawsze aktualne. Warto po nie sięgnąć, by wiedzieć, że „istotny jest tylko stały kurs, wytyczony z własnego wyboru”[9]. A dla zainteresowanych – kontynuacją „Pięciu lat” jest grube tomiszcze „Felietony” z 2011 roku zawierające wybrane teksty z lat 1982 – 2010.

[1] Ewa Szumańska, „Pięć lat”, Niezależna Oficyna Wydawnicza, 1989, str. 3.
[2] Tamże, str. 51.
[3] Tamże, str. 36.
[4] Tamże, str. 94.
[5] Tamże, str. 90.
[6] Tamże, str. 66.
[7] Tamże, str. 87.
[8] Tamże, str. 83.
[9] Tamże, str. 51.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 677
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: