Dodany: 2021-12-28 11:23|Autor: misiak297

Redakcja BiblioNETki poleca!

Książka: Muminki: Tom 3
Jansson Lars

1 osoba poleca ten tekst.

Muminki i komiks


Od pewnego czasu Wydawnictwo Egmont proponuje fanom Muminków kolejne tomy zbiorczego wydania komiksów, rozgrywających się w uniwersum stworzonym przez Tove Jansson. Książki są starannie wydane, pięknie się prezentują – to prawdziwa gratka dla wszystkich, którzy pokochali Dolinę Muminków i jej mieszkańców. Łatwo się skusić – i ja się skusiłem.

I dla mnie Dolina Muminków jest jednym z ukochanych literackich miejsc. Najpierw poznałem Muminki – jak wielu moich rówieśników – z japońskiej kreskówki nadawanej w charakterze wieczorynki (po latach stwierdziłem, że moja generacja powinna się nazywać „pokoleniem, które bało się Buki”). Zawsze sądziłem, że Muminki nie są dla mnie, że się spóźniłem i jestem zbyt blisko dorosłości, aby czytać – i zachwycić się – książkami Tove Jansson. Oczywiście, myliłem się – co miałem odkryć już jako człowiek dorosły. Od początku pokochałem ten świat i później do niego wracałem. Zdumiałem się, jak te powieści są aktualne, uniwersalne, jak wnikliwie pisarka przekazuje prawdę o ludziach – tu przebranych w kostiumy sympatycznych stworów. Na marginesie – ostatnio powtórzyłem sobie „Kometę nad Doliną Muminków”, książka zdumiewająco aktualna w dobie pandemii, odpowiedniku straszliwej tytułowej komety. Gdyby w życiu sprawy mogły się kończyć tak pomyślnie!

Po raz pierwszy Muminki wystąpiły w komiksie już w 1948 roku w komiksowej adaptacji właśnie „Komety nad Doliną Muminków”. „Muminek i koniec świata” ukazywał się w formie pasków w jednym ze szwedzkojęzycznych dzienników. Z kolei w 1952 roku Associated Newspapers zaproponowało Tove Jansson tworzenie przygód Muminków bezpośrednio na rynek brytyjski. Charles Sutton, ówczesny szef wydawnictwa, zasugerował Tove Jansson stworzenie komiksu, który niekoniecznie byłby skierowany tylko do dzieci, komiksu, który odwoływałby się do bieżących trendów czy spraw w sposób satyryczny. Sam pomysłodawca podpowiadał kolejne tematy „mamie Muminków”. Seria zadebiutowała 7 lipca 1954 roku w poczytnym dzienniku „The Evening News”. Po niespełna roku wydawca sprzedał licencję na publikację w innych krajach – wpierw do Finlandii i Szwecji, a potem do reszty Europy, a także do USA. W rezultacie „Muminki” stały się najpopularniejszym fińskim komiksem wszech czasów (komiksy z ich udziałem ukazywały się w ponad czterdziestu krajach i około stu dwudziestu dziennikach!). Tove Jansson napisała i narysowała dwadzieścia jeden opowieści z Doliny Muminków, w tym siedem wspólnie z bratem Larsem Janssonem (pisarz, tłumacz górnik, fotograf lotniczy, a także – last but not least – pierwowzór Włóczykija), który później przejął serię w całości i w następnych latach stworzył kolejne pięćdziesiąt dwie historie. Swoją pierwszą komiksową historię o Muminkach – „Muminki na Dzikim Zachodzie” stworzył w 1956 roku. Pierwsza z nich została opublikowana w całości w 1960 roku. Co ciekawe, Lars Jansson był samoukiem. Nauczył się rysować na potrzeby współpracy z siostrą. Później tworzył te komiksowe historie przez piętnaście lat – i zasłynął przede wszystkim jako artysta komiksowy.

W tomie trzecim znajdziemy historie wyłącznie jego autorstwa. Co się stanie, gdy Muminek znajdzie magiczną lampę? Jak budowa kolei zmieni Dolinę Muminków? Czy Tatuś Muminka – wiecznie tęskniący za przygodą – sprawdzi się w roli szpiega? A może raczej będzie mu bardziej odpowiadać rola prezesa honorowego Towarzystwa Ratunkowego Zapobiegającego Okrucieństwu nad Stworzeniami? („Muminki i cyrk” to jedna z najzabawniejszych historii w tej książce). A może zagustuje na dobre w świecie sztuki jako malarz? („Artyści w Dolinie Muminków”). Z kolei Muminek zakocha się w pewnej zaradnej harcerce i zrobi bardzo wiele, żeby zdobyć jej serce. Co więcej, w tym tomie Muminki opuszczą też swoje miejsce na ziemi – aby założyć osadę i uwikłać się w perturbacje natury politycznej, aby przenieść się do odziedziczonej imponującej posiadłości, czy po to, aby odnaleźć bezludną wyspę i radzić sobie na niej jak Robinson Cruzoe. Wszystkie są zabawne, pełne błyskotliwego humoru, pomysłowe, bardzo przyjemne w czytaniu i oglądaniu (obrazki są cudownie dopracowane).

Przyznam, że na początku podchodziłem do lektury tych komiksów z pewną obawą. Nie sądziłem, że mogę obdarzyć komiksy o Muminkach taką samą miłością, jaką swego czasu miałem dla ich powieściowych odpowiedników. I, oczywiście, emocje nie są te same, ale to nadal bardzo przyjemnie spędzony czas. Spędzony – wśród przyjaciół. Polecam wam ten powrót do Doliny Muminków. Już czekam na czwarty tom!

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 881
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: