Dodany: 2021-10-05 13:52|Autor: Losice

Kto z Noblem w 2021


2021-10-05 12:58

Małe zamieszanie na listach bookmacherów w ostatnich dniach przed ogłoszeniem Nobla w literaturze:

1. Cărtărescu Mircea
2. Murakami Haruki
3. Ulicka Ludmiła

4. Carson Anne
5. Ernaux Annie
6. Ngugi James (właśc. Ngũgĩ wa Thiong'o)
7. Atwood Margaret
8. Condé Maryse
9. Krasznahorkai László
10. Nádas Péter

11. Kincaid Jamaica
12. DeLillo Don
13. Oates Joyce Carol (pseud. Smith Rosamond)
14. Can Xue
15. Pynchon Thomas
16. Fosse Jon
17. Marías Javier (Marías Franco Javier)
18. Houellebecq Michel
19. Lianke Yan
20. Simic Charles

21. O'Brien Edna
22. Knausgård Karl Ove
23. Ko Un
24. Mukasonga Scholastique
25. Cixous Helene
26. Couto Mia (właśc. Couto António Emilio Leite)
27. Ferrante Elena
28. Kadare Ismail (Kadaré Ismail)
29. Adichie Chimamanda Ngozi
30. Seth Vikram

Mój typ to Ludmiła Ulicka, a jako niespodzianka Don DeLillo

Moja żona tradycyjnie Haruki Murakami

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 786
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 26
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2021-10-05 15:10 napisał(a):
Odpowiedź na: 2021-10-05 12:58 Małe... | Losice
Mój - Oates, chociaż przeciw Murakamiemu też nic nie mam :-).
Użytkownik: Losice 2021-10-05 22:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Mój - Oates, chociaż prze... | dot59Opiekun BiblioNETki
Dot, przeczytałaś 12 książek Oates i wszystkie za wyjątkiem jednej oceniłaś bardzo wysoko, głównie na 5.0 i 5.5, jest jedna 6.0 i chyba dwie 4.0.
Wystawiłaś tylko jedną 3.0 - dla Blondynka (Oates Joyce Carol (pseud. Smith Rosamond)).
Ja przeczytałem tylko jedną powieść Oates - właśnie Blondynka (Oates Joyce Carol (pseud. Smith Rosamond)) - ..... i oceniłem ją na 6.0.
Tak mi zapadłą w pamięć i tak często mam z nią skojarzenia, że stanowi znaczący element w konstrukcji mojego literackiego świata (skromnego bo mam mało przeczytanych książek) - ale pamietając o "Blondynce", podobnie jak Ty, nie byłbym rozczarowany, gdyby Oates siegnyła poziomu literackich Oskarów w tym roku :)
Użytkownik: Losice 2021-10-05 22:51 napisał(a):
Odpowiedź na: Dot, przeczytałaś 12 ksią... | Losice
* sięgnęła
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2021-10-06 15:13 napisał(a):
Odpowiedź na: Dot, przeczytałaś 12 ksią... | Losice
Chyba byłam za surowa z tą trójką - wstawiałam ją retrospektywnie, bo czytałam jeszcze w czasach przedbiblionetkowych, a jako dominujące wrażenie przypomniałam sobie wtedy, że mnie bardzo drażniło ukrycie pod inicjałami czy kryptonimami postaci powszechnie znanych. Gdybym czytała dziś, pewnie doceniłabym bardziej, choć może nie na 6. Zresztą jak na razie jeszcze żadna biografia MM mnie w pełni nie usatysfakcjonowała, jeszcze szukam tej właściwej :-).
Użytkownik: Monika.W 2021-10-06 08:49 napisał(a):
Odpowiedź na: 2021-10-05 12:58 Małe... | Losice
To też potrzymam kciuki za Ulicką, razem z Tobą. Czytałam co prawda tylko 1 książkę - Daniel Stein, tłumacz (Ulicka Ludmiła), ale podobała mi się bardzo. I co ważne - pamiętam ją. A to wcale nie jest takie oczywiste.
Użytkownik: Losice 2021-10-06 22:48 napisał(a):
Odpowiedź na: To też potrzymam kciuki z... | Monika.W
Zauważyłem, że ostatnio czytaliśmy dwie powieści , o których i ja mogę powtórzyć Twoje "podobały mi się bardzo".
Daniel Stein, tłumacz (Ulicka Ludmiła)

i (czym jestem trochę zaskoczony), bo w Biblonetce i chyba na polskim rynku czytelniczym powieść ta jest według mnie zdecydowanie niedoceniana
Asymetria (Halliday Lisa)
W tym drugim przypadku zaczynałem mieć watpliwości czy mój osąd nie jest wypaczony, ale utwierdziłaś mnie w moim "zauroczeniu" historią opowiedzianą przez Lisę Halliday.
Użytkownik: Monika.W 2021-10-07 18:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Zauważyłem, że ostatnio c... | Losice
Przy czym mnie w "Asymetrii" podobała się tylko 1 część. Ale za to bardzo. Wręcz na poziomie zauroczenia. Coś jest w tej historii, coś nieuchwytnego.
Użytkownik: ilia 2021-10-13 23:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Przy czym mnie w "Asymetr... | Monika.W
Jestem ciekawa, czym Cię tak zauroczyła pierwsza część "Asymetrii" Lisy Halliday. Bardziej podobała mi się druga część, była interesująca. Pierwsza nie porywa. Dla mnie była nudna i przewidywalna. Starszy facet bierze sobie do łóżka 25-latkę, która momentami wygląda na 16 lat. Mógłby być jej dziadkiem. No i co z tego, że jest sławnym pisarzem. Różnica wieku około 50 lat, to jednak trochę za dużo. A poza tym - co ona mu może dać - poza młodym ciałem? Są na różnych poziomach intelektualnych. No, chyba że rozpala go bycie Pigmalionem kształtującym swoją Galateę.
Użytkownik: Losice wczoraj, 13:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Jestem ciekawa, czym Cię ... | ilia
Zgadzam się, że seks młodej dziewczyny z 75 letnim pisarzem zastanawia chyba każdego czytelnika, ale nie był on chyba praprzyczyną, dla której Ezra Blazer zainteresował się Alice.

Pisarz nawiązał z nią rozmowę w Central Parku, bo czytała książkę – wiemy dodatkowo, że była to książka “z długimi akapitami, bez wyodrębnionych myślnikami dialogów” – czytelnik może mieć podejrzenie, że mogą to być “strumienie świadomości”. W takim przypadku Ezra Blazer wie, że dziewczyna “dotyka literatury obracającej się na wyższych orbitach literackich”. To chyba zwróciło jego uwagę – wiemy tylko, że dziewczyna jest młoda, ale czy atrakcyjna seksualnie (szczególnie dla gwiazdy amerykańskiej i światowej literatury). Oczywiście możemy pójść o krok dalej i wiedząc, że pierwowzorem Alice jest sama Lisa Halliday odszukać jej zdjęcie w internecie – ale i to nie da nam to odpowiedzi na pytanie czy uroda bohaterki miała wpływ na poznanie Ezry Blazera.

Co ciekawe, sama Lisa Halliday chyba zdawała sobie sprawę z tego, że większość czytelników/czek zada takie pytanie i praktycznie tylko w tym miejscu powiedziała nam coś o przeszłości bohaterki – jej dotychczasowe związki były rozczarowujące w sferze seksu (młodość i atrakcyjny wygląd partnera, w jej przypadku, nie prowadziły do szczęśliwego finału). Stąd chyba jej początkowa otwartość na eksperymentowanie (i uczenie się) seksu z dużo starszym mężczyzną – a jaki był jej końcowy wniosek ? Dała nam jasną odpowiedź – było znacznie lepiej niż w jej poprzednich związkach. I co chyba najważniejsze, seks stał się rodzajem intymności, której oboje pragną – jest ważny w ich relacjach – a my i nasze opinie – my nie jesteśmy po tej samej stronie lustra co bohaterowie, my przetwarzamy ich relacje przez pryzmat naszych doświadczeń, stereotypów, życiowych obciążeń, przypadków naszych krewnych, znajomych …

Co mnie urzekło w samej opowieści – oprócz nawiązania do przygód Alicji w Krainie Czarów, zanurzenie całej opowieści w aluzjach literackich, cały sekretny i intymny związek Alice i Ezry Blazer odbity w lustrach innych powieści literatury światowej. Również miałem cały czas poczucie tego, że bohaterka wie, że jej przygoda ma określone ramy czasowe – jest tylko przygodą, stąd też bohaterowie raczej żyją chwilą niż planowaniem nieskończoności. Radość chwili daje człowiekowi najwięcej szczęścia – “W życiu piękne są tylko chwile”, jak śpiewa zespół Dżem.

Również, paradoksalnie “radością chwili” (dla mnie) było umieszczenie w powieści cytatu dotyczącego “Ulissesa” (jest to cytat z listu Joyce’a do swojej przyszłej żony). List ten z powodu swojego wulgaryzmu i obsceniczności został pominięty w polskim wydaniu listów pisarza. Oczywiście nie ekscytuję się wulgarnością i obscenicznością tego listu, ale nie widzę żadnego powodu, żeby polski czytelnik był pozbawiony dostępu do tego źródła literackiego (by ktoś decydował za mnie, czy mam ten list przeczytać czy nie) – dodatkowo list ten wiąże się wprost z ostatnią częścią “Ulissesa” i może być cenny dla tych którzy czytali tę powieść.

Druga część „Asymetrii” była dla mnie również interesująca – miałem bardzo bliskie skojarzenie ze słynną debiutancką powieścią Zadie Smith Białe zęby (Smith Zadie). która również jest entuzjastką “Asymetrii”.






Użytkownik: ilia wczoraj, 19:13 napisał(a):
Odpowiedź na: Zgadzam się, że seks młod... | Losice
Piszesz, że Ezra Blazer zainteresował się Alice, bo czytała książkę – "wiemy dodatkowo, że była to książka »z długimi akapitami, bez wyodrębnionych myślnikami dialogów« – czytelnik może mieć podejrzenie, że mogą to być »strumienie świadomości«. W takim przypadku Ezra Blazer wie, że dziewczyna »dotyka literatury obracającej się na wyższych orbitach literackich«". Na jakiej podstawie wie? Na tej, że trzymała w ręku jakąś znaną książkę? Raczej zainteresował się nią, dlatego, że była młoda, a mężczyźni w pewnym wieku marzą o utraconej młodości.

Alice siedziała w parku i się nudziła. Dziewczyna dotykała, ale tylko... rękami książki wyższego lotu, bo jak pisze Lisa Halliday "co pewien czas próbowała czytać leżącą na jej kolanach książkę, która składała się jednak niemal wyłącznie z długich akapitów i w której brakowało wyodrębnionych myślnikami dialogów, a po co komu, zastanawiała się, książka bez dialogów?" A Alice była redaktorką, czy pomocnicą redaktora w znanym wydawnictwie! Nie znała też kanonu literatury światowej, nie wspominając o takiej "drobnostce" - jak wymawiać nazwisko Camus.

A gdyby w tym parku siedziała kobieta w średnim wieku i naprawdę czytała, z zainteresowaniem, książkę "dotykającą literatury obracającej się na wyższych orbitach literackich” - to też by się nią zainteresował? A jeśli tą czytającą osobą byłaby nie młodziutka Alice, tylko Alice w wieku Ezry Blazera - to co by się zdarzyło? Nic, bo pisarz nawet by na nią nie spojrzał.

Nie urzekło mnie też nawiązanie do Alicja w Krainie Czarów (Carroll Lewis (właśc. Dodgson Charles Lutwidge)), gdyż należę do osób, których odrzuca od tej książki. Próbowałam parę razy do niej podchodzić, może nawet w młodości przeczytałam (?), ale to nie moja bajka, nudziła mnie. Co ciekawe, film na podstawie książki, z 2010 r. w reżyserii Tima Burtona pt. "Alicja w Krainie Czarów" podobał mi się. No, ale Burton to prawie geniusz.

Czytałam "Ulissesa", jednak list Joyce'a do swojej przyszłej żony, który zamieszcza Lisa Halliday i o którym piszesz, że "wiąże się wprost z ostatnią częścią »Ulissesa« i może być cenny dla tych którzy czytali tę powieść" - dla mnie wcale nie jest cenny, i mogłabym się zupełnie obyć bez jego znajomości.
Użytkownik: Losice wczoraj, 13:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Jestem ciekawa, czym Cię ... | ilia
Wow ... odpowiedziałem na pytanie, które zadałaś Monice ....
Użytkownik: fugareOpiekun BiblioNETki wczoraj, 13:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Wow ... odpowiedziałem na... | Losice
Ale za to wyczerpująco :)
Użytkownik: rollo tomasi 2021-10-06 15:50 napisał(a):
Odpowiedź na: 2021-10-05 12:58 Małe... | Losice
Joyce Carol Oates należy się Nobel jak psu buda.
Użytkownik: Losice 2021-10-06 22:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Joyce Carol Oates należy ... | rollo tomasi
W moich regionach częściej mówi się "jak psu zupa" :) - ale zgadzam się, że Oates należy cenić za trzymanie wysokiego poziomu literackiego, przy jednoczesnym opublikowaniu około 60-ciu powieści - naprawdę imponujące.
Użytkownik: fugareOpiekun BiblioNETki 2021-10-07 13:51 napisał(a):
Odpowiedź na: Joyce Carol Oates należy ... | rollo tomasi
A u nas mówi się "Jak psu kość".
Abstrahując już od tego komu należy się Nobel, bardzo podoba mi się idea, że psu różne rzeczy się po prostu należą :)
Użytkownik: Losice 2021-10-07 14:35 napisał(a):
Odpowiedź na: A u nas mówi się "Jak psu... | fugareOpiekun BiblioNETki
Chyba zacznę zazdrościć psom. :)
Użytkownik: Losice 2021-10-06 23:00 napisał(a):
Odpowiedź na: 2021-10-05 12:58 Małe... | Losice
Zaryzykuję jeszcze wytypowanie tzw. "fuksa" - myślę, że może nim być Albańczyk - Kadare Ismail (Kadaré Ismail)
Użytkownik: Losice 2021-10-07 16:51 napisał(a):
Odpowiedź na: 2021-10-05 12:58 Małe... | Losice
Abdulrazak Gurnah napisał 10 powieści - niestety w Polsce nie wydano dotychczas żadnej.

Postanowiłem sprawdzić jak jest w innych nieanglojęzycznych krajach:

1. Niemcy - 5 tłumaczeń (pierwsze w 1996 roku)
2. Francja - 3 tłumaczenia (pierwsze w 1999 roku)
3. Holandia (niderlandzki) - 2 tłumaczenia (pierwsze w 1989 roku)
4. Włochy - 3 tłumaczenia (pierwsze w 2002 roku)
5. Norwegia - 3 tłumaczenia (pierwsze w 1996 roku)
6. Szwecja - 2 tłumaczenia (pierwsze w 2012)

Wnioski i przemyślenia - pewnie każdy będzie miał swoje .....
Użytkownik: Monika.W 2021-10-07 18:45 napisał(a):
Odpowiedź na: Abdulrazak Gurnah napisał... | Losice
Nikt nic nie wie. Podobno po ogłoszeniu werdyktu zamiast oklasków zapadła cisza.

Czytałam opinie, że miało być inaczej niż "biały Nobel", ale nie do końca wyszło. Bo kolor skóry owszem, ale za to to nadal kultura zachodnia. A gdzie wschód czy południe? Ale te prawdziwe, a nie te żyjące od 40 lat w Anglii.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2021-10-07 21:10 napisał(a):
Odpowiedź na: Nikt nic nie wie. Podobno... | Monika.W
Taaak, mówią, że to autor spoza kręgu kultury europejskiej. W końcu od 1968 mieszka w Londynie, więc naturalnie z europejską kulturą nie miał nigdy nic wspólnego.
Użytkownik: yyc_wanda 2021-10-07 22:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Taaak, mówią, że to autor... | LouriOpiekun BiblioNETki
To prawda, że większą część życia Gurnah spędził w Anglii, ale jego twórczość nawiązuje do rodzinnego Zanzibaru oraz mieszkających w Anglii rodaków-imigrantów. Przedmiotem jego studiów w młodości była literatura afrykańska. W latach późniejszych zredagował dwa tomy esejów na temat literatury afrykańskiej. Choć mieszka w Londynie i zachodnia kultura nie jest mu obca, to nigdy nie odszedł daleko od swoich korzeni. Nie sądzę, by można go było zakwalifikować do typowo europejskich pisarzy. Taka jest moja opinia na podstawie notek wprowadzających do kilku jego powieści, znajdujących się w mojej bibliotece. Dotychczas były dostępne trzy tytuły – po jednym egzemplarzu. Oczywiście nowe zamówienia są już w drodze, a kolejka do tych książek rośnie z godziny na godzinę. Sama ustawiłam się w jednej – do powieści „By the Sea”. Ciekawi mnie temat imigrantów, ich adaptacja do nowych warunków oraz bagaż przeżyć jaki za sobą ciągną z rodzinnego kraju, dlatego myślę, że warto dać szansę Gurnahowi. Jest to rodzaj doświadczeń, o których niewiele wiedzą pisarze Zachodu.
Użytkownik: Losice 2021-10-08 01:29 napisał(a):
Odpowiedź na: To prawda, że większą czę... | yyc_wanda
Szukam jakiegoś skojarzenia i odniesienia (analogii) do zaistniałej sytuacji i jedyne co mi się nasuwa to trochę zapomniany i w Polsce kompletnie niedoceniany noblista - Naipaul Vidiadhar Surajprasad (też wyspiarz, tylko że z Barbadosu i też chyba podobne tematy) a szczególnie jego powieść (którą czytałem chyba 30 lat temu) Zakręt rzeki (Naipaul Vidiadhar Surajprasad).

A tak w ogóle to oczywiście gratulacje, z niecierpliwością czekam na polskie tłumaczenia :D
Użytkownik: yyc_wanda 2021-10-09 00:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Szukam jakiegoś skojarze... | Losice
Nie no, promowanie Gurnaha jako pisarza tanzańskiego, to już lekka przesada – chyba że nigdy nie przyjął brytyjskiego obywatelstwa, w co raczej wątpię. Masz rację, że analogiczna sytuacja była w roku 2001, kiedy V.S. Naipaul dostał Nobla. Uznano go za pisarza brytyjskiego, chociaż urodził się w Trinidad i Tobago, a do Anglii przyjechał na stypendium studenckie i już tam pozostał - czyli mniej więcej w tym samym wieku co Gurnah. Można doceniać pisarstwo Gurnaha zaangażowane w sytuację polityczną Tanzani, ale nawet jeśli ma podwójne obywatelstwo, to z racji stałego zamieszkania w UK jest pisarzem brytyjskim.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2021-10-09 09:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie no, promowanie Gurnah... | yyc_wanda
Ja już pisałem w innym wątku - Zanzibar będzie miał kolejnego słynnego krajana, zaraz po Farrokhu Bulsarze :D
Użytkownik: yyc_wanda 2021-10-09 19:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja już pisałem w innym wą... | LouriOpiekun BiblioNETki
Zanzibar może i powinien być dumny ze swego rodaka.
Ale to, że media lansują Gurnaha jako pisarza tanzańskiego, jest dużą przesadą. Jeśli jest obywatelem UK, pisze po angielsku i wydaje swoje powieści w brytyjskich wydawnictwach, to jest pisarzem brytyjskim.
Użytkownik: Losice 2021-10-09 19:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie no, promowanie Gurnah... | yyc_wanda
Oczywiście Trynidad i Tobago to ojczyzna V.S. Naipaula - miałem przed oczami na mapie Port of Spain na Trynidadzie, gdzie się urodził - napisałem Barbados - tak to jest jak się pisze o 1:29 w nocy.
Sorry, za szum informacyjny.
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: