Dodany: 2021-08-28 23:09|Autor: misiak297

Redakcja BiblioNETki poleca!

Książka: Zakończeniem jest śmierć
Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)

3 osoby polecają ten tekst.

Zbrodnia w starożytnym Egipcie


Pamiętam, jak lata temu czytałem „Zakończeniem jest śmierć” – mniej znaną i chyba również mniej cenioną powieść Agathy Christie. Choć wtedy byłem już nieuleczalnie zakochany w twórczości Królowej Kryminałów, ta akurat książka nie przypadła mi do gustu. Dziś już nie potrafiłbym odtworzyć zarzutów stawianych przez nastolatka, którym wówczas byłem. Pozostało mi wrażenie lektury przyciężkawej i nudnej. Egzotyka wcale mnie nie nęciła, choć miała wzbogacać klasyczny kryminał, raczej mi przeszkadzała. Jeszcze niedawno nie wyobrażałem sobie, że mógłbym wrócić do tej powieści. Zdumiewająco pozytywne opinie innych kazały mi zweryfikować te zamiary. Nie żałuję.

„Jest zło, które przychodzi z zewnątrz, które atakuje tak, że cały świat to widzi, ale istnieje też zepsucie, które lęgnie się wewnątrz, którego nie widać. Rozwija się powoli, dzień po dniu, aż w końcu cały owoc jest zepsuty, przeżarty przez zarazę”[1].

Starożytny Egipt. Młodziutka Renisenb, córka zamożnego kapłana Imhotepa, po nagłym owdowieniu wraca na łono rodziny. Świetnie się odnajduje w znanym środowisku, wśród najbliższych i dobrze znanych spraw. Niestety, wszystko się zmienia, gdy ojciec z podróży przywozi młodziutką konkubinę. Nofret nie stara się sobie zjednać rodziny kapłana. Zdaje się, że wywoływanie kłótni jest dla niej czystą przyjemnością. Przybycie obcej osoby, kogoś z zewnątrz, sprawia, że na jaw wychodzą animozje, wybuchają długo tłumione napięcia (Esa, mądra babka Renisenb powie: „To tak jakby oglądali swoją twarz w tafli wody — [Nofret] sprawiła, że ujrzeli siebie takimi, jakimi widzi ich świat”[2]. Rodzina kapłana odpłaca się nowej konkubinie pięknym za nadobne. Sytuacja przybyszki z zewnątrz też nie jest łatwa. Jak zauważa jedna z synowych Imhotepa, Nofret jest „sama pośród wielu”[3]. I kiedy napięcie sięga zenitu, wydarza się tragedia – owa persona non grata ginie, spadając ze ścieżki. Choć bohaterom powinno to przynieść ulgę, dzieje się dokładnie odwrotnie – nic nie będzie takie jak przedtem. Niebawem w tym samym miejscu ginie kolejna kobieta. Czyżby w ten sposób Nofret mściła się zza grobu? A nie jest to ostatni cios wymierzony w tę rodzinę. Przerażona Renisenb twierdzi, że „to musi być magia! Czarna magia, przekleństwo złego ducha”[4]. Prawda, oczywiście, jest zupełnie inna – i nie ma nic wspólnego z magią.

„Zakończeniem jest śmierć” to jedno z najbardziej oryginalnych dzieł Agathy Christie. Być może tę samą historię po odpowiednich przeróbkach dałoby się przenieść z 2000 r. przed naszą erą w dwudzieste stulecie naszej ery na angielską prowincję. A jednak ten starożytny Egipt dodaje tej opowieści unikalną oprawę. Christie solidnie przygotowała się do pisania. Tło jest wyraziste, mnóstwo tu szczegółów uwiarygadniających akcję – przedmiotów, zwyczajów, potraw, odwołań do wierzeń i bóstw. Można wybaczyć niemal całkiem współczesny język, słowa, których raczej nie znano w dawnym Egipcie (jak na przykład „rabat”). Co ważne – ten starożytny anturaż skrywa bardzo uniwersalną historię. To po części zasługa świetnie wykreowanych, złożonych postaci. Renisenb jest naiwna, Jahmose tyranizowany przez żonę i niedoceniony, Ipy zbyt buńczuczny, Sobek porywczy, Esa mądra i nieco cyniczna, Satipy dominująca, Kajt głupia, a Henet oddana (choć to oddanie, za którym kryje się ślepa nienawiść). A jednak to tylko maski – i właśnie przybycie Nofret (na marginesie – to kolejna skomplikowana wewnętrznie postać) obnaża prawdę o bohaterach. Rozpad rodziny śledzi się z nie mniejszym zainteresowaniem niż (skądinąd bardzo satysfakcjonujący!) wątek kryminalny.

Jeśli macie ochotę na nietuzinkowy kryminał, wybierzcie się do starożytnego Egiptu – z królową tego gatunku. „Zakończeniem jest śmierć” powstało w najlepszym okresie twórczości Agathy Christie i potwierdza jej pisarską klasę. Mam wrażenie, że ta powieść w ogóle się nie zestarzała i dziś może stanowić kapitalną rozrywkę. I naprawdę nie rozumiem, dlaczego dawniej w ogóle mi się nie podobała. Jak dobrze, że do książek zawsze można wrócić i odkryć je całkiem na nowo!

[1] Agatha Christie, „Zakończeniem jest śmierć”, tłum. Dominika Chylińska, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1999, s. 20.
[2] Tamże, s. 111-112.
[3] Tamże, s. 70.
[4] Tamże, s. 209.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 761
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: