Dodany: 2021-07-13 19:14|Autor: porcelanka

Redakcja BiblioNETki poleca!

Książka: Utracony element
Rozbicka Adrianna

Florencka intryga.


„Wszystko zaczęło się od zwykłego nieporozumienia. A może to był przypadek? Albo przeznaczenie. Zależy, kto patrzy i z której strony. W końcu każdy z nas widzi co innego. Był dżdżysty piątek, dzień po moich trzydziestych pierwszych urodzinach” [1].

„Utracony element” rozpoczyna się pościgiem, niczym rasowa powieść akcji. Z każdą kolejną stroną napięcie jednak rośnie, a fabuła komplikuje się coraz bardziej. Adrianna Rozbicka serwuje czytelnikom niecodzienną podróż do Florencji wraz z głównym bohaterem książki – Konstantynem. Urokliwe uliczki, kawiarenki, słoneczne dni – w tej malowniczej scenerii rozgrywa się emocjonalna batalia i wyścig z czasem.

„Czy jesteście pewni, że dobrze znacie swoich najbliższych, rodzinę, przyjaciół, osoby, z którymi spędzacie znaczną część czasu?” [2]. Trójka głównych postaci sportretowanych w „Utraconym elemencie” - Konstantyn, Gramm i Yuma - staje przed życiowymi wyborami i decyzjami, które będą miały wpływ także na losy innych, często przypadkowych ludzi. Kluczowa może okazać się znajomość nawyków i zachowań najbliższych im osób oraz spostrzegawczość i zdolność obserwacji. Kolejne zagadki, które przyjdzie im rozwiązać, będą się przed nimi piętrzyć i układać w wielowątkowe i wielowymiarowe intrygi.

„Po co przychodzimy na świat, jeśli nie po to, by wejść w korelacje z innymi istnieniami? Codziennie krzyżujemy się jak ludzkie szlaki. Czy nam się to podoba, czy nie. Jesteśmy fragmentem puzzli wszechświata, który pasuje tylko w jednym miejscu. Wszyscy tacy sami, ale każdy zupełnie inny” [3]. Thriller w wydaniu Rozbickiej to także wątki refleksyjne i postacie, których przemyślenia wybiegają poza ramy powieści sensacyjnej, zmuszając do zwolnienia tempa lektury i zastanowienia się nad sensem istnienia.

Motywem przewodnim „Utraconego elementu” są tajemnice ludzkiego umysłu. Labirynt myśli, nieznane możliwości mózgu i klucz do ich poznania. Co nas ogranicza? Do czego jesteśmy zdolni wykorzystując w pełni nasz umysł i czy ktoś może nami podstępnie sterować wykorzystując naszą podświadomość? Czy psychiatria i neurochirurgia pozwalają poznać odpowiedzi na te wszystkie pytania, czy odkrycie najważniejszych kwestii jest dopiero kwestią przyszłości? „Każdy z nas jest inny, (…) a nasze mózgi są jak linie papilarne. Niepowtarzalne, ale namacalne, fizyczne. Natomiast umysł wciąż jest dla nauki wielką niewiadomą. Jest częścią systemu zdolnego do zachowań chaotycznych i nieliniowych, a jego działanie to ciągła podróż w kierunku transformacji” [4].

Rozbicka pisze ciekawym stylem, często zaskakując metaforami lub skojarzeniami. Posługuje się łatwo przyswajalnym językiem, chociaż intryga powieści wymaga skupienia. Jednak jeśli nawet bardziej wnikliwi czytelnicy szybciej od głównego bohatera rozwikłają zagadkę, to nie zepsuje im to odbioru pozostałej części fabuły ze względu na nietuzinkowe postacie i poruszane problemy, które mogą skłaniać do przemyśleń. Poza tym Adrianna Rozbicka świetnie i zgrabnie porusza się w tematyce medycyny, badań naukowych i psychiatrii.

Konstantyn, Gramm i Yuma podejmując nierówną walkę z makiawelicznym przeciwnikiem będą musieli skonfrontować się z samymi sobą i szukać odpowiedzi na najistotniejsze pytania tam, gdzie nie spodziewaliby się ich odnaleźć. Czy uda im się przechytrzyć wroga i wejść w jego skórę? Przecież „jak (…) możemy posiąść władzę nad czyimś umysłem, skoro nie potrafimy w pełni zgłębić własnego?” [5]

[Recenzja opublikowana na innych portalach czytelniczych]

[1] Adrianna Rozbicka, „Utracony element”, wyd. Mova, 2021, str. 7.
[2] Tamże, str. 69.
[3] Tamże, str. 404.
[4] Tamże, str. 86.
[5] Tamże, str. 378.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 468
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: