Dodany: 2021-07-05 21:59|Autor: anek7

Książka: Niestandardowi
Urbaniak Michał Paweł

1 osoba poleca ten tekst.

"Czy mogę panu zrobić zdjęcie?"[1]


Zaczyna się ta historia romantycznie – park, ławeczka, zaczytany mężczyzna, kobieta na rowerze i pytanie „Przepraszam, czy mogłabym zrobić panu zdjęcie?”. Ale to tylko pozory, bo z romansem „Niestandardowi” mają niewiele wspólnego.
On to Wiktor, pracownik salonu internetowego w galerii handlowej. Ona to Liwia Gawlin – znana artystka fotografka. W normalnych okolicznościach nigdy by się raczej nie spotkali, dzieli ich właściwie wszystko – wiek, zainteresowania, aspiracje, poglądy na świat. Przypadkowe spotkanie wywróci ich życie do góry nogami.

Liwia przygotowuje właśnie kolejny projekt i poszukuje modeli – osób z defektami fizycznymi. Chce zrobić wystawę fotografii udowadniających, że w każdym jest ukryte piękno. Wiktor świetnie się tu wpisuje bo rok wcześniej uległ poważnemu poparzeniu. Oprócz niego w grupie znajdzie się jeszcze pięć osób: Sandra, której twarz pokrywają ślady po trądziku, Olek z bliznami po samookaleczeniach, Filip ze zdeformowanym kręgosłupem, Cecyl (albo, jak sam siebie nazywa, Zenek), który stracił dwa palce, oraz Jana, której dłonie zeszpeciły szramy po wypadku samochodowym. Liwia zbiera tę grupkę życiowych połamańców i proponuje im wejście do świata sztuki, obiecując sławę i uznanie, oraz przekonując, że to, co oni uważają za swoje największe nieszczęście, jest tak naprawdę ich największą zaletą. Ich wady stanowią o tym, że są inni, niestandardowi.

Początkowo są wobec siebie nieufni, jednak decydują się na wspólne działanie, głównie pod wpływem Liwii, która obiecuje im przemianę, wyjście z cienia i akceptację. I chyba ta ostatnia jest im najbardziej potrzebna, bo większość grupy nie ma wsparcia nawet w najbliższej rodzinie: Sandra, której siostry są ładne i powychodziły już za mąż, to trochę głupiutka, rozhisteryzowana i egzaltowana młoda kobieta szukająca na siłę związku i życiowego partnera; Jana, marząca o karierze filmowej, ma męża, który ją wspiera i córeczkę, jednak uważa, że ominęło ją w życiu coś najważniejszego; Olek - inteligentny i wrażliwy chłopak z bogatego domu gdzie pieniądze są ważniejsze niż ludzie; Filip - zdany na pomoc i opiekę brata, samotny i zamknięty w czterech ścianach swojego pokoju; Cecyl/Zenek to syn Liwii, zmuszony przez nią do udziału w projekcie groźbą braku wsparcia finansowego, nienawidzi matki, ale równocześnie nie potrafi się od niej odciąć; wreszcie Wiktor, którego zostawiła jego dziewczyna Julia, rodzice go nie rozumieją, a i z przyjaciółmi nie ma dobrego kontaktu. Powoli otwierają się na siebie, łączy ich nadzieja na zmianę i dlatego poddają się wpływowi swojej mentorki. Tylko czy krótki rys historii sztuki, warsztaty plastyczne i wizyta w teatrze naprawdę zmieni ich życie, a przede wszystkim ich samych? Czy przygotuje ich do stawienia czoła rzeczywistości i ocenom, którym będą poddani po wystawie? Czy uodporni ich na hejt wylewający się z Internetu?

Postać Liwii Gawlin nieodparcie kojarzy mi się z inną bohaterką literacką – Eweliną Krzycką, tytułową „Dobrą panią” Elizy Orzeszkowej. Jej entuzjazm, opieka, którą otacza całą grupę, uwaga, którą im poświęca przed wystawą w połączeniu z zachowaniem po wydarzeniu każe się zastanowić nad szczerością jej postepowania – wyrachowana egoistka czy tylko ktoś niepotrafiący przewidzieć konsekwencji swoich działań? Bo tak naprawdę wyrywa swoich modeli z ich znanego i bezpiecznego (choć nie zawsze przyjaznego) światka, pokazuje im inny sposób na życie, ale w końcu zostawia ich samych. I to jest w tym wszystkim najgorsze – do dawnego życia już nie należą, a w nowym nie bardzo mają się szansę odnaleźć.
Największym przegranym jest Wiktor dla którego spotkanie z Liwią nie było tylko udziałem w projekcie. Od początku jest zafascynowany swoją nową znajomą, dla niej odcina się od przyjaciół i rodziny, snuje fantazje o wspólnym życiu. Obiektywnie powinien wzbudzać współczucie – tragiczny wypadek, rozpad związku z Julią, samotność w znienawidzonym mieszkaniu wreszcie poplątane relacje z Liwią to wystarczający pakiet nieszczęść. Jednak, przynajmniej w moim odczuciu, postać Wiktora budzi niesmak – wulgarny i prostacki (chwilami wręcz prymitywny), przeświadczony o swojej wyższości nad innymi (skończył przecież marketing!), z lekceważącym stosunkiem do reszty grupy, jest kwintesencją nieokrzesanego bufona.

Warto zauważyć, że obierając sobie takich, a nie innych bohaterów, mógł autor popaść w egzaltację i schemat. Osoby niepełnosprawne czy w jakiś sposób fizycznie oszpecone budzą litość lub mniej czy bardziej starannie ukrywany wstręt. Jeśli pojawiają się w utworach literackich, to najczęściej są przedstawione tak, że czytelnik odczuwa do nich przynajmniej cień sympatii. Tu jest inaczej – właściwie wśród modeli Liwii nie ma ani jednej naprawdę miłej osoby. Złośliwość, pozerstwo, egoizm, głupota, wulgarność czy ograniczenie to tylko niektóre z obszernej palety wad prezentowanych przez tytułowych „Niestandardowych”. Sekundują im dzielnie postacie drugoplanowe, chociażby paczka Wiktora, o której nie da się powiedzieć właściwie ani jednego dobrego słowa. Nawet Liwia, chociaż najbardziej obyta i światowa, obcująca ze sztuką, z ustami pełnymi pięknych słów, współczująca i empatyczna, okazuje się w końcu kimś zupełnie innym…

„Niestandardowi” to druga po „Liście nieobecności” powieść Michała Pawła Urbaniaka. I podobnie, jak pierwsza, stanowi gorzki obraz współczesnego świata. Jej bohaterowie to ludzie pokiereszowani przez życie, jakich wielu żyje wokół nas i których, co tu dużo mówić, często nie zauważamy. Liwia zbiera ich wszystkich razem i dopiero wtedy stają się dostrzegalni. Czy doświadczenie związane z projektem coś im dało? Czy czegoś ich nauczyło? Czy zmieniło ich wewnętrznie? Cóż... na to pytanie musi sobie odpowiedzieć czytelnik samodzielnie. I raczej nie będzie to odpowiedź jednoznaczna.

[1] Michał Paweł Urbaniak, "Niestandardowi", wyd. MOVA, 2021, s. 9.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 181
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: