Dodany: 2021-05-19 11:45|Autor: fugare

Jak Budda?


Zakochany w świecie: Mądrość buddyjskiego mnicha o życiu i śmierci (Rinpoche Yongey Mingyur, Tworkov Helen) - tak brzmi polski tytuł tej książki. Tytuł oryginalny: „In Love with the World: A Monk's Journey Through the Bardos of Living and Dying" można by przetłumaczyć: "Zakochany w świecie: podróż mnicha przez bardo życia i umierania".
Na początek nie mogę nie podzielić się refleksją, że tytuły książek z kręgu literatury buddyjskiej tłumaczone są w taki sposób, jakby wydawca na spółkę z tłumaczem obawiali się, że oryginalnego tłumaczenia nikt nie zrozumie, a zatem po książkę nie sięgnie, czytaj: nie kupi. Podtytuł w języku polskim, przetłumaczony w myśl tej właśnie domniemanej przeze mnie zasady, brzmi co najmniej dziwnie. Wersja oryginalna oddaje w pełni zamysł autora. Bardo w buddyzmie jest określeniem dla stanu pośredniego, stanu pomiędzy np. życiem a śmiercią lub pomiędzy śmiercią a następnym wcieleniem, co jest podstawą wiary w reinkarnację. Podróż w tej książce jest zarówno autentyczna, jak i symboliczna, natomiast jej tytuł w polskim tłumaczeniu nie oddaje sensu i zamierzeń autora, a na poczytność pozycji też raczej nie wpłynie, bo powiedzmy sobie szczerze: nie trafi ona do szerokiego grona polskich odbiorców, choć bardzo jej kibicuję i chciałabym, żeby tak było.

Yongey Mingyur Rinpoche jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych mnichów buddyjskich w tzw. zachodnim świecie. Mimo młodego, jak na swoje dokonania, wieku (urodził się w 1975 roku) jest szanowanym i utytułowanym (Rinpocze to honorowy tytuł oznaczający kogoś "drogocennego") nauczycielem buddyzmu tybetańskiego, opatem kilku klasztorów i przełożonym międzynarodowej sieci ośrodków medytacyjnych. Od wielu lat prowadzi kanał internetowy, zawierający wskazówki dotyczące medytacji, skierowany do odbiorców na różnym poziomie, nie tylko buddystów. Jest popularny, a jednocześnie bardzo autentyczny. Bez skrępowania dzieli się swoimi doświadczeniami z atakami paniki, których doświadczał w dzieciństwie i wczesnej młodości. Urodził się w Nepalu w rodzinie znanego Lamy, nauczyciela buddyjskiego Tulku Urgyena Rinpoche, jako najmłodszy z jego synów, a ponieważ już w wieku dziecięcym został rozpoznany jako reinkarnacja jednego ze słynnych nauczycieli, otoczony był zawsze szczególną opieką, pomocą i życzliwością ze strony swojego otoczenia. Ta informacja jest bardzo ważna, ponieważ pozwala lepiej zrozumieć autora, jego motywacje, doświadczenia i niezwykłość decyzji jaką podjął.

Książka jest wspomnieniem z podróży, a właściwie jej wstrząsającego początku, który miał miejsce w 2011 r. Dokładnie 11 czerwca 2011 roku w klasztorze Tergar, w Bodh Gaja w północno-środkowych Indiach, Yongey Mingyur Rinpoche, pozostawiając list pożegnalny i nie informując nikogo, wyszedł z klasztoru i udał się w podróż. Postanowił spędzić kilka lat w odosobnieniu, bez pieniędzy i kontaktu ze swoim środowiskiem. Trzyletnie odosobnienia są naturalne w buddyjskiej kulturze i nie są niczym dziwnym, ale zazwyczaj spędza się je w świątyniach, klasztorach czy ośrodkach odosobnienia na medytacji i w otoczeniu bezpiecznym dla decydującego się na spędzenie takiego kontemplacyjnego okresu mnicha. Autor postanowił - niczym Budda - udać się na wędrowne odosobnienie całkowicie anonimowo, poddać się losowi i stanąć oko w oko z koniecznością zastosowania w życiu buddyjskich nauk. "Pomimo budzącej poważanie pozycji, którą zajmowałem (a dokładniej mówiąc właśnie z jej powodu), nie ukryłbym się w żadnej instytucji ani odosobnionym budynku. Postanowiłem podążyć za starożytną tradycją sadhu, wędrownych hinduskich ascetów, którzy wyrzekali się wszystkich dóbr, aby żyć w wolności od trosk tego świata....Skończyłoby się moje życie w roli uprzywilejowanego tulku...Żyłbym bez asystentów oraz sekretarzy i zamieniłbym bezpieczeństwo jakie daje mi rola opata oraz pochodzenie na anonimowość, której nigdy nie zaznałem, ale za którą od dawna tęskniłem"[1]. Zderzenie z rzeczywistością indyjskiej stacji kolejowej i podróżą w jej najniższej klasie, konieczność samodzielnego kupna biletów i spędzenia pierwszych kilku dni wśród obcych i nienastawionych przyjaźnie osób to pierwsze fizyczne doświadczenia. Towarzyszą im jeszcze nieuświadomione wcześniej problemy natury psychicznej: "Znałem nauki. Ufałem im. W różnym stopniu ich doświadczyłem. Jednak nie spodziewałem się, że przejście od nieprzebywania nigdy samemu do zupełnej samotności będzie stanowiło tak brutalny kontrast" [2]. Niezrażony okolicznościami mnich kontynuuje swoją podróż i po wydaniu całej niewielkiej sumy, jaką przeznaczył na początek swojego odosobnienia, doświadcza coraz bardziej ekstremalnych przeżyć, związanych z życiem bezdomnego. Nawet krańcowe doświadczenie, wokół którego osnuta jest opowieść, nie przerywa podróży, trwającej jeszcze przez cztery lata.

To bardzo poruszająca książka. Opis wrażeń autora, jego doświadczeń i absolutnie szczera relacja ze zmierzenia się z niecodziennym wyzwaniem, jakie sobie postawił, są naprawdę niezwykłe i mogą być inspirujące. Nie trzeba przecież od razu udawać się do Indii, porzucać domu i rodziny, ale można spróbować wyjść odrobinę poza strefę swojego komfortu i spróbować doświadczyć czegoś nowego, być może zmieniającego nasze życie. "Gdziekolwiek jesteście i cokolwiek robicie, od czasu do czasu zatrzymajcie się i odprężcie swój umysł. Nie musicie niczego zmieniać w swoim doświadczeniu. Możecie pozwolić, aby wasze myśli i uczucia swobodnie przychodziły i odchodziły, pozostawiając zmysły szeroko otwarte" [3].

[1] Yongey Mingyur Rinpoche, „Zakochany w świecie: Mądrość buddyjskiego mnicha o życiu i śmierci", przeł. Karolina Pruszyńska, wyd. Studio Astropsychologii, 2020, str.9-10.
[2] Tamże, str.147.
[3] Tamże, str.328-329.

Ocena 5,0

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 620
Dodaj komentarz
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: