Dodany: 2020-10-17 12:15|Autor: dot59Opiekun BiblioNETki

Czytatnik: Czytam, bo żyję

1 osoba poleca ten tekst.

"Kroki w nieznane" - powtórka czwarta


Kolejny tom Kroki w nieznane: 4 (antologia; Aldiss Brian Wilson, Asimov Isaac, Bradbury Ray (Bradbury Raymond Douglas) i inni) udało mi się przeczytać szybciej, niż poprzedni. I w tym przypadku jeszcze mniej sobie przypominam, dosłownie pojedyncze motywy, więc właściwie to raczej poznawanie od nowa, niż powtórka.

Tym razem nawet jedna ocena maksymalna, dla „Autostrady” Raya Bradbury’ego – nie ma znaczenia, że motyw fantastyczny jest w zasadzie iluzoryczny (nadeszła wojna atomowa? Nie widać jej, bohater dowiaduje się o tym od uciekających obcych. I tyle), bo to jest po prostu doskonałe opowiadanie psychologiczne. Mistrzostwo wyrazu i zwięzłości!

Blisko ideału:
– „Historia szpiegowska” Roberta Sheckleya – urocza humoreska, ukazująca sposoby inwigilacji obywatela w erze lotów kosmicznych. Lekko absurdalna, pełna polotu.
– „Skarbnica mądrości” Kiryła Bułyczowa – nowa wersja starej baśni: bohater otrzymuje dar, od którego może się uwolnić, wypowiadając określone słowa. Pech chce, że nie zawsze myślimy przed tym, nim coś powiemy… Pomysłowa i zabawna.

Na pełne piątki:
– "Świat Scarfe'a” Briana W. Aldissa – Crichton z “Parkiem Jurajskim” nie był pierwszy, bo to opowiadanie – z pomysłem na odtworzenie życia sprzed tysiącleci na podstawie materiału genetycznego zachowanego w szczątkach kopalnych istot - powstało ponad 20 lat wcześniej. Koncepcja Aldissa nie jest tak straszna…a właściwie jest inaczej straszna, bo drapieżne dinozaury nie polują na współczesnych, lecz pierwotnych ludzi. A wszystko dzieje się w skali mikro.
– „Krótka wizyta” Langdona Jonesa – niezwykłe skutki pewnego eksperymentu, niestety – a może na szczęście? – odwracalne. Świetny pomysł, zaskakujący finał Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu.
– "Monstrum” Frederika Pohla – zaskakujący finałem kosmiczny thriller psychologiczny. Zwięzłość i dramatyzm w jednym.
– “Tunel pod światem” tegoż autora – historia dziwnych zdarzeń w pewnym miasteczku, które okazuje się poligonem doświadczalnym technik reklamowych. Ale najlepsze pozostaje na koniec. Trochę przydługie (ponad 30 stron), ale robi wrażenie!
– "Światło minionych dni” Boba Shawa – wyjątkowo oryginalny pomysł ze szkłem – produkowanym w taki sposób, by zatrzymywało obraz wchłonięty podczas wzrastania, a potem go oddawało – i z tyleż zaskakującą, co smutną końcówką.
– „Egzamin” Henry’ego Slesara – przerażająca wizja społeczeństwa, przykrajanego pod gust władzy za pomocą pozornie niewinnego środka. Pozornie, bo sam środek jest niewinny, ale konsekwencje jego zastosowania… straszne. Gdyby nie było takie smutne, dałabym ocenę wyższą.
– „Człowiek, który był geniuszem” Władlena Bachnowa – humorystyczna wizja środka chemicznego, powodującego pięciominutowy przebłysk genialności.
– „Ten sam Bałabaszkin” tegoż autora – kolejna humoreska, tym razem opisująca skutki pomyłki popełnionej w pewnej instytucji, wykorzystującej machinę czasu do wspierania przyszłych wielkich ludzi. Tak samo zwięzła, tak samo zabawna.
– „Cyrograf” Dymitra Bilenkina – krótka i zabawna unowocześniona wersja paktu z diabłem.
– „Awaria na linii” Kiryła Bułyczowa – bohater przypadkiem odkrywa tajemnicze urządzenie do majstrowania w czasie i chce za jego pomocą coś ważnego zmienić. Świetna koncepcja, intrygujący tok narracji.
– „Wirefap” Aleksandra Szalimowa – dowód, że sztuczna inteligencja niekoniecznie się sprawdzi w sytuacjach wymagających kreatywności. Pomysł przedni, zakończenie wiarygodne.

Pół oczka niżej:
– „Dziewczyna z innego wymiaru” Johna Wyndhama – przypadkowe uwikłanie młodego człowieka w pętlę czasoprzestrzenną przynosi niespodziewane skutki… prawie że jak z brazylijskiego serialu. Przydługie, ale ładnie napisane.
– „Zakaz” Dymitra Bilenkina – uzasadnienie, dlaczego dla dobra przyszłości nie należy w przyszłość zaglądać. Trochę patetyczne, ale bardzo sensowne.

Po prostu dobre:
– "Martwa przeszłość” Isaaca Asimova – motyw wglądu w czas przeszły i jego konsekwencji dla ludzkości; koncepcja interesująca, ale objętość zanadto rozdmuchana (prawie 60 stron, a myślę, że spokojnie zmieściłoby się na jakichś 20)
– – "Tęsknota” Tuliego Kupferberga – ani fantastyka, ani naukowa, tylko króciutka (trzyzdaniowa) czarna humoreska. Trudno odmówić jej pomysłowości i zgrabności, natomiast nie bardzo wiem, co robi w tym zbiorze.
– „Człowiek katalizator” Dymitra Bilenkina – tytuł właściwie podaje treść jak na tacy, a sama historia opowiedziana zgrabnie i przekonująco.
– „Najdalsza podróż prezydenta” Andrzeja Czechowskiego – trochę przewrotna interpretacja motywu bliskich spotkań z kosmitami. W porządku.
– „Ucieczka” Tadeusza Goska – do czego mogą prowadzić omyłki przy wymyślnych procedurach technicznych? Na przykład do zamiany ciał… Porządnie napisana.
– „Towarzysz podróży” Janusz A. Zajdla – opowieść o niezwykłym wynalazku, którego zastosowanie nigdy nie będzie miało miejsca. Ciężka teoretycznie, ale poza tym bez usterek.
– „Instar omnium” Wiktora Żwikiewicza – jeszcze raz Pierwszy Kontakt z kosmitami, pełen zagadkowego napięcia.

Trochę mniej niż dobre:
– „W kolejce” Keitha Laumera – SF to to nie jest, raczej quasi-kafkowska groteska; właściwie nie wiadomo, o co chodzi, do czego jest tytułowa kolejka, dlaczego ludzie chcą czy muszą w niej stać, liczą się tylko ich zachowania i relacje między nimi. Nie jest źle napisane, ale brakuje mi tej szczypty czegoś fantastycznego.
– „Urlop” Davida I. Massona – odczucia człowieka, który bierze udział w wojnie nie wiadomo o co i wreszcie może odejść do cywila, potem zaś po wielu latach zostaje ponownie powołany. Zgaduję, że przez manewr z imionami autor chciał pokazać, jak bardzo wojsko odczłowiecza, odbiera indywidualność, ale strasznie mnie irytowało, że co strona, to imię bohatera wydłuża się o parę liter, a im bliżej końca, znów się skraca.
– „Ciśnienie życia” Dymitra Bilenkina – jeden z dwóch tekstów tego autora, które mi się mniej podobały, choć ten napisany jest wyjątkowo pięknym językiem. Brak mi czegoś… niezwykłego?
– „Tłok w eterze” Dymitra Bilenkina – styl świetny, ale bardzo to jakieś zagmatwane, nie bardzo rozumiem, kto doprowadził do tego kosmicznego nieporozumienia.

Nie w moim guście:
– „Transformacja” Krzysztofa Wiesława Malinowskiego – prawdę mówiąc, nie pojmuję, o co tam chodzi, a tak jest jakoś sztywno napisana, że nawet specjalnie nie chciało mi się wysilać, żeby pojąć.

No i niestety, najgorzej, jak może być:
– "Maski” Damona Knighta – sama idea opisania człowieka, który właściwie nie jest już człowiekiem, niezła, ale wykonanie… Pomijając fakt, że nie rozumiem, o co chodzi w zakończeniu, to przede wszystkim nie znoszę epatowania turpizmami i niepotrzebną brutalnością. Miłośnicy zwierząt, pod żadnym pozorem nie czytajcie!

Oba teksty z działu „Fakty – hipotezy – zagadki” – „Zagadki księżyca” Bolesława Baranowskiego i „Gniazda życia poza Ziemią” Andrzeja Trepki – na dzisiejszy stan wiedzy niczym nie zaskakują. Ale przynajmniej są napisane przez polskich autorów, a nie wszechmądrych radzieckich naukowców.

Mimo istnienia w zbiorze dwóch tekstów ocenionych przeze mnie bardzo nisko, średnia statystyczna i tak wypadła na 4 z plusem.


(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 62
Dodaj komentarz
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: