Dodany: 2020-07-14 21:33|Autor: Marioosh

Przewidywalny schemat z naiwnym morałem


Zdzisław Barański, starszy referent w zakładzie obróbki drewna „Firex”, zostaje mianowany kierownikiem filii firmy w Gniewczycach; nie wie jednak, że dyrektor zakładu potrzebuje go jedynie jako figuranta, którym chce się posłużyć do lewych interesów. Barański, początkowo naiwny i „czysty niczym łza niemowlęcia”[1], szybko obrasta w piórka i uczy się złodziejskiego procederu; błyskawicznie pnie się w górę, ale ludzie za plecami mówią o nim „watażka”, a chciwość i brak wewnętrznej kultury pchają go coraz głębiej do tytułowego grzęzawiska. W drodze na szczyt nie cofnie się nawet przed morderstwem.

„Grzęzawisko” to książka napisana na przełomie lat 70. i 80., kiedy gierkowska propaganda sukcesu powoli się wypalała, na horyzoncie pojawiał się głęboki kryzys, a na światło dzienne wychodziły grube szwindle i nietrafione inwestycje. W paru przypadkach pojawia się informacja, że ciężki sprzęt budowlany został wypożyczony na budowę tajemniczej Huty – czyżby była to delikatna sugestia, że chodzi o Hutę Katowice, sztandarowy przykład nierentowności? Pojawia się nawet taki dialog między dwoma milicjantami: „– Kiedy przyjdzie ten czas? Czas rozliczeń i sprawiedliwości społecznej? – Nie wiem. Ale jestem niepoprawnym optymistą. Więc może jeszcze w tym roku?”[2]; historia pokazała, że ten czas rzeczywiście nadszedł, ale prawdziwa sprawiedliwość nadeszła dopiero w następnej książce Kłodzińskiej, „W pogardzie prawa”, gdzie porównywany do Jana III Sobieskiego generał winnych tego kryzysu internował.

A sama książka jest schematyczna i wręcz dziecinnie przewidywalna – chyba tylko ktoś nieoczytany w kryminałach nie domyśliłby się jej zakończenia, tym bardziej, że sama Kłodzińska szybko wkłada do głowy Barańskiego rozmyślania nad „nazwijmy to: wypadkami losowymi”[3], a stróż pilnujący domu ofiary mówi, że spuszczony ze smyczy pies „swoich nie ruszy”[4]. Akcja toczy się więc jak po sznurku, rozwiązania czytelnik domyśla się szybko, autorka ze strony na stronę tylko go w tym rozwiązaniu utwierdza – wygląda więc na to, że jest to powieść ku pokrzepieniu serc klasy robotniczej: triumfuje sprawiedliwość społeczna, a malwersanci zostają ukarani. Morał jest, powiedzmy sobie szczerze, rozpaczliwie naiwny, ale w momencie pisania tej książki ideologicznie słuszny; zwłaszcza na tle sceny, w której major Szczęsny częstuje kolegę resztką kawy neska i chlebem z pomidorem i kiełbasą, bo „więcej w swoim kawalerskim gospodarstwie nie miał”[5], a potem słyszy od niego: „Powiedz, Szczęsny, jak ma być dobrze w Polsce, jeżeli tyle w niej kradzieży, oszustw, tylu nieuczciwych ludzi?”[6].

Książka jest więc chyba tylko świadectwem historii, choć trzeba przyznać, że napisana jest sprawnie i czyta się ją płynnie i potoczyście; sęk tylko w tym, czy nie za bardzo płynnie i potoczyście. A żeby było weselej, to w książce pojawia się inżynier Trzaskowski – w okolicach wyborów prezydenckich całkowicie przypadkowo wpadły mi więc w ręce dwie powieści, w których trzej bohaterowie nazywają się Duda, Kaczyński („Mocne uderzenie” Ryszarda Ćwirleja) i Trzaskowski. Na pewno to był przypadek?

[1] Anna Kłodzińska, „Grzęzawisko”, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1981, str. 178.
[2] Tamże, str. 202.
[3] Tamże, str. 69.
[4] Tamże, str. 124.
[5] Tamże, str. 135.
[6] Tamże, str. 135.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 508
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 2
Użytkownik: misiak297 2020-07-15 18:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdzisław Barański, starsz... | Marioosh
A ja kilka dni temu przeczytałem "Jedwabny krawat" (powieść Kłodzińskiej z lat 60.) i tam jednym z bohaterów też był Trzaskowski:) Akurat denat. W powieści występował także Komorowski.
Użytkownik: margines 2020-07-15 18:38 napisał(a):
Odpowiedź na: A ja kilka dni temu przec... | misiak297
Ależ… że żartujesz?!

(Kilka chwil i kilka sprawdzeń w katalogach później) - Rzeczywiście!
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: