Dodany: 2020-05-16 00:53|Autor: Kuba Grom

Czytatnik: Czeczotka

2 osoby polecają ten tekst.

Księga mgły


W ostatni weekend, korzystając z dobrej pogody, siadłem sobie w plenerze z książką i zacząłem czytać w końcu "księgi Jakubowe" Tokarczuk. Przeczytałem wtedy około 150 stron czyli w sumie całą pierwszą część "Księga mgły".

Rozumiem już teraz czemu opinie o książce są tak dobre. Tokarczuk czaruje słowem. Umie tworzyć opisy szczegółowe ale zarazem obrazowe. Rohatyn wyłania się tutaj z szarej mgły jak byt wyobrażony z nieistnienia. Pierwsza część wydaje się być zarysowaniem tła, pokazuje jakie panowały stosunki na prowincji Rzeczpospolitej przed pojawieniem się Frankistów, jak wyglądał krajobraz dalekich Kresów, na granicy z państwem Osmańskim.

Postać nadającą trochę humorystycznego tonu stanowi tutaj Benedykt Chmielowski, autor Nowych Aten, przedstawiony jako dobroduszny księżulek o ambicjach intelektualnych większych niż faktyczne możliwości rozwoju, zabiegający o księgi, aby móc poszerzyć swe dzieło o dodatkowe wiadomości.
Mająca z nim styczność poetka Drużbacka, która następnie wymienia z nim korespondencję, wydaje się tu wyrażać pewne myśli autorki o pisaniu jako takim

Postacią negatywną jest natomiast biskup Sołtyk, przedstawiony jako opój, trawiony żądzą hazardu, który narobiwszy sobie długów i zaciągnąwszy długi u żydowskich lichwiarzy, postanawia oskarżyć ich o mord rytualny dla przejęcia majątku. Akurat to ostatnie to bardziej jej domysł w stosunku do procesu, jaki faktycznie się wówczas zdarzył.

Funkcja jaką ma stanowić Jenta w powieści jest niejasna.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 80
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: