Dodany: 2020-03-25 15:02|Autor: Pingwinek

Krystyna Siesicka - "- ?... - zapytał czas"


(Czytatka zdradza co nieco.)

"- ?... - zapytał czas" to jedna z lepszych powieści Siesickiej. Czytałam ją już dawno (raz czy dwa razy, nie umiem już powiedzieć), a niektóre teksty pamiętam po dziś dzień.

"(...) nie sposób zakochać się w koledze z klasy, to jest psychiczna niemożliwość. W takim chłopaku nie ma żadnej tajemnicy i widzi go się zawsze od najgorszej strony."
-> Nieprawda, nieprawda, nieprawda, nieprawda.

"Jest w tym pewna prawidłowość: w miłości ludzie nie mogą być jednością, do uczucia trzeba dwojga, prawda? Zgrać siebie tak, żeby dwa instrumenty współbrzmiały, to jest sztuka. I to jest muzyka miłości. Nie wierz tym bajkom o jedności duszy i ciała w związku dwojga ludzi. Dbaj o swoją piękną inność. I szanuj tę obok."
-> Mądra rada, pani Krystyno.

"(...) niedobrze jest dawać komuś ostre za darmo, przyjaźń przecina."
-> Moja mama zawsze prosi o grosik.

"Posłuchaj mnie, nigdy nie wchodź w czyjeś tajemnice nie proszona."
-> Staram się, czy nie za bardzo nawet?

"Och, te nasze tajemnice, te małe sekrety, to ukrywanie słabostek. Te porozumiewawcze uśmiechy, te szepty: nie mów nikomu. Te chichoty, które zadziwiają innych: z czego te wariatki się śmieją? Drobne okruchy przyjaźni, może błahe i śmieszne, ale jakie wiążące, jak to się pamięta."
-> Ale to chyba nie radosne chwile mają być testem przyjaźni?

"Piszę o tym, bo chcę, żebyś wiedziała, w jakiej to działo się chwili: w takiej dobrej, cichej, w której czułam się bezpieczna, kochana i kochająca. Słuchaj, to są chwile bezcenne. Pojąć nie mogę, dlaczego dokładniej pamięta się rozpacz, nieporozumienia, klęski, niż te spokojne, wspólne szczęścia. Kochaj spokojne wieczory, nawlekaj je na swoją nitkę jak niezwykłe korale. Przepraszam."
-> Pojąć nie mogę. Spokojne, wspólne szczęścia. Przepraszam :-(

"Rośliny są jak ludzie, potrzebują miłości, ale i ludzie są jak rośliny, pozbawieni miłości więdną."
-> Zwiędły kwiatek :(

"(...) w miarę jak przybywa człowiekowi lat, coś dziwnego dzieje się z pamięcią!"
-> Dziwnie się pamięta, wybiórczo i nierzeczywiście.

"(...) jak głupio potrafią wyglądać myśli, kiedy przełoży się je na słowa! Ty myślisz słowami czy obrazami, Julio? Musimy porozmawiać kiedyś o tym, bo to jest bardzo interesujące."
-> Czy porozmawiamy i nadrobimy stracony czas?

"Święty Antoni Padewski, mój przyjacielu niebieski, (...) niech się święci twoja chluba, niech się znajdzie moja zguba."
-> Tej wersji nie kojarzyłam.

"Czas nie daje odpowiedzi, on tylko stawia kolejne pytania."
-> O, a ten cytat wraca do mnie często.

Moja ocena: 5+.

- ?... - zapytał czas (Siesicka Krystyna)

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 62
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 2
Użytkownik: koczowniczka 2020-03-25 15:31 napisał(a):
Odpowiedź na: (Czytatka zdradza co niec... | Pingwinek
A ja w przeciwieństwie do Ciebie zgadzam się z pierwszym cytatem. Mnie koledzy z klasy zawsze wydawali się infantylni i nieciekawi, jako nastolatka byłam w stanie interesować się tylko tymi, którzy mieli więcej lat niż ja. :)
Użytkownik: Pingwinek 2020-03-25 16:40 napisał(a):
Odpowiedź na: A ja w przeciwieństwie do... | koczowniczka
Zauważyłam taką skłonność u niektórych dziewczyn. Nigdy nie miałam nic przeciwko (patrz: konkurencja), ale dziwiłam się. Pomijając mężczyzn z ekranu (zdarzyło mi się w dzieciństwie szczególne zainteresowanie sportowcem, a po 20-stce aktorem), których nigdy nie poznałam w realu, pomijając też piłkarzy, na których mecze i klubowe ogniska po sezonie (w niewielkim gronie, wierna fanka) jeździłam, nie miałam jako nastolatka prawie żadnych kontaktów z płcią przeciwną - poza przebywaniem obok (to właściwe słowo, bo aktywność towarzyską przejawiałam zerową) kolegów w klasie. Czy zatem wspomnę sympatię, jaką poczułam do jednego chłopca na początku podstawówki, czy zainteresowanie trzema chłopakami pod koniec podstawówki, czy wreszcie moje pierwsze prawdziwe uczucie, trwające bez wzajemności przez niemal 6 lat od gimnazjum, zawsze wpadali mi w oko koledzy z klasy. Jako nauczycielka do klasy niejako wróciłam i też bym mogła opowiedzieć trzy historie (poprzestańmy jednak na dotychczasowej opowieści). No ale pewnie na moje wybory miało wpływ wyobcowanie społeczne.
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: