Dodany: 2019-09-29 22:51|Autor: yyc_wanda

Neuroplastyczność, czyli o tym, że mózg nie jest komputerem


Jak pracuje nasz mózg? Czy jest to wyspecjalizowana maszyna, której poszczególne części odpowiedzialne są za prawidłowo funkcjonujący organizm? Co się stanie, jeśli któraś z nich ulegnie zniszczeniu? Czy oznacza to kalectwo do końca życia? Przez ostatnie cztery wieki w ten właśnie sposób nauka interpretowała pracę mózgu, ignorując sporadyczne przypadki niewytłumaczalnej poprawy u osób z jego uszkodzeniem.

Najnowsze odkrycia zmieniają całkowicie wyobrażenia na temat działania i właściwości tego organu. Mózg nie jest maszyną ani komputerem. Jest to wysoce wyspecjalizowane centrum nerwowe, zdolne do korekcji zaistniałych nieprawidłowości, do tworzenia nowych połączeń nerwowych, a także nowych komórek z istniejących w mózgu komórek macierzystych. Już nie musimy obawiać się starości, luk w pamięci i pogarszającej się pracy zmysłów, na których zwykliśmy polegać. Magicznym słowem jest neuroplastyczność, czyli zmiany, które w mózgu mogą zachodzić i które inicjowane są z zewnątrz, czy to przez nasz umysł, kulturalne predyspozycje, czy też przy użyciu wyspecjalizowanych urządzeń, których zadaniem jest wzmocnienie istniejących lub wytworzenie nowych połączeń nerwowych.

Jak działa neuroplastyczność? Mózg, podobnie jak mięsień, wymaga ciągłego treningu. Ćwiczenie pamięci poprzez zapamiętywanie całych tekstów lub naukę obcego języka to jeden z zalecanych sposobów. Kiedy uczymy się, nasza wiedza wzrasta, ale nie tylko, bo wzrasta również liczba połączeń nerwowych, struktura mózgu i zdolność przyswajania nowych wiadomości. Poprzez ćwiczenia mózg nie tylko się uczy, lecz uczy się, jak się lepiej uczyć.

Jakie zmiany niesie ze sobą rewolucja neuroplastyczna? Dla wielu osób oznacza to odbudowanie dawno utraconych funkcji organizmu. Osoby sparaliżowane uczą się na nowo używania niesprawnych kończyn, implant ślimakowy pozwala słyszeć osobom głuchym, prowadzi się nawet doświadczenia z kamerą, która pozwoli widzieć osobom niewidomym od urodzenia. Jest więc nadzieja na implant siatkówki oka w przyszłości.

Dr Norman Doidge jest z zawodu psychiatrą i w swojej praktyce wielokrotnie natknął się na przypadki schorzeń i umysłowych deficytów, w stosunku do których medycyna była bezsilna. Kiedy usłyszał o neuroplastyczności i możliwości leczenia poprzez zmianę funkcji mózgu, bez użycia lekarstw i bez interwencji medycznej, postanowił bliżej zapoznać się z tym fascynującym odkryciem. Doidge wyruszył w podróż tropem najnowszych osiągnięć w neuronauce, przeprowadził wywiady w różnych krajach z pionierami neuroplastyki, zapoznał się z historiami choroby i nietypowymi, nowatorskimi sposobami ich leczenia, których skuteczność przekroczyła najśmielsze oczekiwania medycyny konwencjonalnej.

Neuroplastyka burzy dawne wyobrażenia o mózgu i jego funkcjach, przypisanych w sposób sztywny i niezmienny do poszczególny jego obszarów. Konkretne przypadki opisane przez dr Doidge'a są dowodem na plastyczność mózgu i ukazują jego fenomenalne wręcz zdolności adaptacyjne. Warto przeczytać tę książkę, by dowiedzieć się, jak niezwykłym organem jest nasz mózg i poznać możliwości wykorzystania tej wiedzy na co dzień.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 391
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: