Dodany: 2019-08-31 16:20|Autor: Kaya7

Książki i okolice> Książki w ogóle

5 osób poleca ten tekst.

Książkowe wspomnienia z sierpnia 2019


Zapraszam ;)
Wyświetleń: 1505
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 69
Użytkownik: Rbit 2019-08-31 17:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
Lód (Dukaj Jacek) (powtórka, zmiana oceny z 4,0 na 5,0)
Doskonale pamiętam okoliczności towarzyszące pierwszej lekturze w lutym (sic!) 2009 roku. Zapamiętam też powtórkę po 10 latach i upalne tegoroczne wakacje.

Cieplarnia (Aldiss Brian Wilson) (powtórka, nadal 5,0)
Roślinna apokalipsa w gorącym słońcu, pióra klasyka fantastyki. Kolejny raz. Jeden z najbardziej zaczytanych woluminów w biblioteczce. Już 25 lat temu się rozpadł.

Rafał, Chudy i kieszeń kangura (Boglar Krystyna) (4,0)
Rafał, czy u was straszy? (Boglar Krystyna) (3,0)
W kogo ty się wdałeś, Rafał? (Boglar Krystyna) (4,0)
Podwórkowe przygody dzieci w późnym PRL. Mimo archaiczności nadal nadaje się do czytania dzieciom. A te smaczki! Kartki, rzucanie towaru do sklepu, prace społeczne i użeranie się z administracją osiedla.

Władcy Polski: Historia na nowo opowiedziana (antologia; Maciejewska Beata, Maciorowski Mirosław, Bogucka Maria i inni) (5,0)
Znakomita popularyzacja! Zbiór wywiadów z historykami, zmuszający do przewartościowania wielu ocen wpajanych nam na lekcjach w szkole.

Michał Korybut Wiśniowiecki 1640-1673 (Przyboś Adam) (4,0)
Będąca przedstawicielem "elity" opozycja, do walki z rządem wykorzystująca wszelkie środki, w tym obce państwa. Obóz władzy, który miast zająć się krajem siły wytęża na walenie w opozycję i frakcyjne spory. Słabość państwa budząca międzynarodowe lekceważenie. A jednak Król Michał potrafił doprowadzić do zgody. Postać niesłusznie obwiniana za całe zło okresu swojego panowania. Musiałby być gigantem, aby zdziałać więcej.

Pokolenie '89: Młodzi o polskiej transformacji (Sawulski Jakub) (4,0)
Opis polskiej rzeczywistości ostatnich lat widziany z perspektywy pokolenia urodzonego w latach 90-tych XX wieku. Początek trzeba pochwalić za opieranie się na danych i klarowność wywodu. Szczególnie w rozdziałach o pracy, mieszkaniach czy systemie emerytalnym. Niestety im bliżej końca (rozdziały o edukacji i polityce), danych mniej, a propozycje coraz bardziej infantylne. Billboardy, że polityka jest spoko i głosowanie przez internet? Serio? To nie zaktywizuje aktywności politycznej młodych.

Era supernowej (Liu Cixin) (3,5)
W literaturze popularnej, nawet słabej jakości (ta taka jest), najlepiej odbija się duch epoki. Książka fascynująca nie ze względu na fabułę, ale przez pokazanie chińskiego punktu widzenia na społeczeństwo, politykę i gospodarkę. Biorąc pod uwagę rok chińskiego wydania "Ery supernowej" (2003) późniejsze napięcia na linii Pekin-Waszyngton wydają się dziś oczywiste w świetle przedstawionej tam chińskiej mentalności. Mam nadzieję, że taką literaturę czytają analitycy od spraw międzynarodowych.

Kult (Orbitowski Łukasz) (5,0)
Orbitowski to piewca zwykłego człowieka. Nikt z taką empatią i szacunkiem nie przedstawia ludzi z polskiej prowincji. Nikt tak nie czuje okresu transformacji. Wielowarstwowa powieść, zdecydowanie najlepsza w dorobku krakowskiego pisarza.

Polska - niespełniony sojusznik Hitlera (Rak Krzysztof Grzegorz) (5,0)
Wysoka wartość merytoryczna, ale też świetny styl. Prosty język, klarowność wywodu, brak nadęcia. Dowód, że dobra praca naukowa nie musi nudzić.

Cykl Ziemiomorze
Pisarka i znajoma Ursuli Le Guin, Joanna Russ w jednym z wywiadów powiedziała coś w stylu „Cały czas porzucam prozę Le Guin, ponieważ myślę, że mogłaby napisać Wojnę i Pokój kobiet, gdyby była gotowa”. Coś w tym jest. Wykorzystuje znane toposy, umiejętnie je przetwarza, tworzy klimat. A jednak. Brakuje tej iskry, czegoś oryginalnego, co sprawiłoby że zamiast pisarki bardzo dobrej stałaby się gigantem na miarę Tołstoja.

Czarnoksiężnik z Archipelagu (Le Guin Ursula K. (Le Guin Ursula Kroeber)) (powtórka, zmiana z 4,0 na 5,0)
Im jestem starszy, tym bardziej doceniam prostotę alegorii, sprawność snucia opowieści. O dojrzewaniu, walce ze złem, poznawaniu samego siebie.

Grobowce Atuanu (Le Guin Ursula K. (Le Guin Ursula Kroeber)) (powtórka, zmiana z 3,5 na 5,0)
"Wolność to wielkie brzemię, niezwykłe i trudne do zrozumienia dla ducha. Nie jest łatwa. Nie jest darem otrzymanym, lecz dokonanym wyborem". Piękna przypowieść o drodze do wolności.

Najdalszy brzeg (Le Guin Ursula K. (Le Guin Ursula Kroeber)) (powtórka, nadal 3,0)
Trzeci tom cyklu, tym razem o odpowiedzialności, o ideologii która uwodzi i niszczy oraz o wymaganiach wobec osób, które mają mieć władzę. Trochę przekombinowane i z lekka naiwne. Słabsza część "Ziemiomorza".

Tehanu (Le Guin Ursula K. (Le Guin Ursula Kroeber)) (5,0)
Znakomity przykład, jak skromnymi środkami, prostym językiem i fabułą stworzyć mocną, poruszającą feministyczną prozę. O byciu kobietą w świecie męskiej dominacji, przemocy i lekceważenia.

Inny wiatr (Le Guin Ursula K. (Le Guin Ursula Kroeber)) (4,0)
Antropologiczne spojrzenie na czas zmian. Emancypacji kobiet, redefiniowania religii, a w skali mikro usamodzielniania się dziecka. Klimat jak w innych tomach cyklu, jednak nadmiar tematów czyni je powierzchownymi
Użytkownik: Monika.W 2019-09-01 20:38 napisał(a):
Odpowiedź na: Lód (powtórka, zmiana oce... | Rbit
"Cieplarnię" chyba będę musiała wreszcie przeczytać. Pewnie poszukam w antykwariacie, w osiedlowej nie ma nic Aldissa…
A co Wiśniowieckiego - specjalnie pojechałam dziś na Święty Krzyż, żeby zajrzeć do krypty Wiśniowieckiego seniora. Chyba warto o obu poczytać, żaden nie ma za dobrego PR.
Użytkownik: Rbit 2019-09-02 13:46 napisał(a):
Odpowiedź na: "Cieplarnię" chyba będę m... | Monika.W
Cieplarnia jakimś wielkim dziełem nie jest. Trochę trąci myszką. Ale daje radę jako przykład nieszablonowych pomysłów z epoki złotych lat fantastyki.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki dzisiaj, 15:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Lód (powtórka, zmiana oce... | Rbit
Czytałem O_Rbit_owskiego tylko Tracę ciepło (Orbitowski Łukasz) - a Ty tego akurat nie czytałeś, a tu jeszcze piszesz o "Kulcie" "powieść, zdecydowanie najlepsza w dorobku krakowskiego pisarza" - zdecydowanie musisz nadrobić tę pozycję!
Użytkownik: mafia 2019-08-31 19:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
W sierpniu trafiłam w piątkę:

Przeczytałam:

11. Ballada o Daltonach i inne opowieści (antologia; Greg (właśc. Regnier Michel Louis Albert), Morris (właśc. Bèvére Maurice de), Goscinny René i inni) - 4 (z półki)
12. Świat Agaty Christie (Fido Martin) - 3
13. 700 lat Kamienicy gorczańskiej (Pierzga Władysław) - 5 (ocena bez zmian / z półki)
14. Poezje (Brontë Branwell) - 4 (z półki)
15. Ucieczka Daltonów (Goscinny René, Morris (właśc. Bèvére Maurice de)) - 5 (z półki)

W trakcie:

Biblia (antologia; < autor nieznany / anonimowy >) (chwilowo odłożona)
Dziennik Mistrza i Małgorzaty (Bułhakow Michaił (Bułhakow Michał), Bułhakow Jelena) (wciąż zaczęta)
Nowolipie (Hen Józef (właśc. Cukier Józef Henryk)) (wciąż zaczęta)
Użytkownik: mafia 2019-09-01 11:32 napisał(a):
Odpowiedź na: W sierpniu trafiłam w pią... | mafia
A jednak "Nowolipe" skończyłam i zaczęłam:
Najpiękniejsze lata (Hen Józef (właśc. Cukier Józef Henryk))
Użytkownik: Aquilla 2019-08-31 20:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
Baśnie angielskie (Jacobs Joseph) (5) - Kupiłam na prezent dla córki przyjaciółki. Także... trzeba było przecież sprawdzić, czy książka dobra, prawda? Ciekawy zbiór - klasyczne bajki, w sporej części u nas nieznane, ale także rozbudowane żarty i historie jakby urwane - niby bajki, ale bez morału i myśli końcowej. O dziwo znalazłam tam także historię z baśni 1001 nocy, a także opowiadanie wyraźnie inspirowane kawałkiem Odysei. Widać odwieczne tematy baśni krążą po całym świecie.

Legion (Sanderson Brandon) (4,5) - Dałam 4, ale zobaczyłam, że idą już kolejne tomy, więc przymknę oko na kilka wyraźnie niedokończonych wątków. Dobry pomysł - detektyw-schizofrenik ze sztabem wyimaginowanych pomocników. Początkowo wydawało mi się, że książka idzie w stronę Kodu Leonarda, na szczęście potem zgrabnie skręciła. Całość brzmi jak wstęp do większej przygody i pozostawiła trochę niedosytu, więc zobaczymy, co dalej.

Związek żydowskich policjantów (Chabon Michael) (4.0) - Po pierwsze - jeżeli to jest science fiction, proszę o uznanie za science fiction Polowania na Czerwony Październik. Z "science fiction" to mamy tu umiejscowienie akcji w fikcyjnym mieście na Alasce, które USA wydzierżawiło Żydom po 2 Wojnie Światowej. No i trochę prawdopodobnie nadnaturalnych umiejętności jednego z bohaterów. Troszkę podobnych do Zielonej Mili Kinga, ale w Mili było to duuuużo wyraźniej zaznaczone. Sama historia to głównie kryminał, z porządnym dodatkiem problemów społecznych. Jako klasyczny kryminał - takie sobie. Pozostało kilka brzydko niedokończonych wątków, a detektywowi wielokrotnie pomagał zbieg okoliczności. Jako książka obyczajowa - lepiej, ale nie ujęło mnie całkowicie. Ot - niezła lektura, o której pewnie niedługo zapomnę.
Użytkownik: ka.ja 2019-08-31 22:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
Sierpień był dobrym miesiącem na czytanie i na kupowanie książek.

Kręgi obcości: Opowieść autobiograficzna (Głowiński Michał) - jedna z tych autobiografii, które chciałoby się zredagować po swojemu; mnóstwo ciekawych historii, wzruszających opowieści i pięknych scen, ale też całkiem sporo do wykreślenia. W dodatku autor z góry założył, że czytelnik zna całą jego wcześniejszą twórczość, i wielokrotnie pomija ciekawe wątki, wspominając tylko, że już o tym pisał tu czy tam. Bardzo ciekawa za to jest kwestia homoseksualizmu, a właściwie podejścia samego autora do jego orientacji seksualnej; od razu kojarzą mi się wypowiedzi w stylu "za moich czasów nie było żadnego LGBT, tylko zwyczajni pederaści".

Intymne życie niegdysiejszej Warszawy (Milewski Stanisław) - ciekawe, gawędziarskie opowieści o obyczajach. Chwilami może nieco drętwe, ale cierpliwy czytelnik może liczyć na sporą dawkę wiedzy i rozrywki. Wiedzieliście, że w zasadzie większość przedwojennych dorożkaży stale jeździła na bani? I że na naszych drogach regulacje dotyczące ruchu prawostronnego są późniejsze niż motoryzacja?

Łaska (Kańtoch Anna) - mniam, jaki dobry kryminał! Strasznie się nie wyspałam! Kolejny tej autorki - Wiara (Kańtoch Anna) jest chyba jeszcze lepszy, bo spóźniłam się przez niego do pracy dwie godziny.

27 śmierci Toby'ego Obeda (Gierak-Onoszko Joanna) - to też świetna książka, trzymająca w wielkim napięciu, wzruszająca i poruszająca. Naprawdę - nie ma takiej podłości, której człowiek by bliźniemu nie wyrządził w imię idei i wiary. Brrr.

Niezwykli klienci Temidy (Milewski Stanisław) - kolejna porcja gawęd historycznych, tym razem z kodeksem karnym w tle. I znów - chwilami fascynująco, chwlami nużąco. Ale jednak na plus.

O czym myślą koty: Kocie sekrety oczami naukowców (McNamee Thomas) - kompendium wiedzy dla kociarzy ujętej w czułe ramy opowieści o kotce Auguście. Stanowczo polecam wszystkim opiekunom kotów, niektórym wręcz wytatuowałabym fragmenty w dobrze widocznych miejscach. Uwaga - pewnych rozdziałów nie czytać publicznie, ja się okropnie spłakałam przy śniadaniu w kawiarni.

Papierowe duchy (Heaberlin Julia) - porządny thriller, trzyma w napięciu, nie daje spać i stawia całkiem poważne, jak na litereturę rozrywkową, pytania.

Król kebabów i inne zderzenia polsko-obce (Mazuś Marta) - interesujące reportaże, acz przypuszczam, że trafią wyłącznie do tych, których nie trzeba przekonywać do kwestii tolerancji, akceptacji i integracji przybyszów z innych światów.

Kroki mordercy (Klevisová Michaela) - okazuje się, że czeskie kryminały mogą być o wiele lepsze od skandynawskich. Przypuszczam też, że słowackie, bułgarskie, węgierskie, litewskie albo estońskie mogą być silną konurencją dla tych najpopularniejszych na rynku, szkoda, że liczebnie to jednak wypada tak, jak wypada.

Domy bezdomne (Brauntsch Dorota) - miejscami to jest książka wybitna, niestety kilka razy ziewnęłam i straciłam wątek. Żałuję, że nie kupiłam wersji papierowej, bo przypuszczam, że zdjęcia mogłyby podnieść ocenę. Tak czy owak - cieszę się, że temat polskiej wsi i jej architektury pojawia się w literaturze. Holandia i Belgia (i inne kraje Europy zachodniej) tak pieczołowicie pielęgnują tradycyjne budownictwo wiejskie, może Polska też uratuje choć tę odrobinę, którą jeszcze ma.

Czarny ogród (Szejnert Małgorzata) - tę książkę dopiero kończę, ale jestem pewna, że choćbym miała nie spać do rana, doczytam w nocy ostatnie strony, bo to też jest rzecz fascynująca nie tylko dla kogoś, kto Śląsk zna z bliska.
Użytkownik: jolekp 2019-08-31 22:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
W sierpniu było dużo kryminałów i niestety też sporo rozczarowań, zwłaszcza pod koniec miesiąca (no ale ileż można stawiać tych piątek:P, mam też już mocnego kandydata na gniota roku). Ogółem wszystkiego było dużo, a to głównie za sprawą dwutygodniowego urlopu:)

* Pierwsze, drugie... zapnij mi obuwie (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - 4.5
* Zajezierscy (Gutowska-Adamczyk Małgorzata) - 4.0
* Znak czterech (Doyle Arthur Conan (Doyle Conan)) - 4.0
* Drugie życie pana Roosa (Nesser Håkan) - 5.0
* Kołysanka (Slimani Leïla) - 5.0
* Motylek (Puzyńska Katarzyna) - 4.0
* Nie zgadzam się (Petterson Per) - 3.5
* Pokochawszy: O miłości w języku (Bralczyk Jerzy, Kirwil Lucyna, Oponowicz Karolina) - 4.5
* Sprawa opieszałego Kupidyna (Gardner Erle Stanley) - 5.5
* Teatr złoczyńców (Rio M. L.) - 5.0
* Wymazać siebie (Conley Garrard) - 3.5
* Zbyt krótkie szczęście (Pollak Paweł) - 3.5
* Arystokratka i fala przestępstw na zamku Kostka (Boček Evžen) - 3.0
* Behawiorysta (Mróz Remigiusz (pseud. Løgmansbø Ove)) - 1.5
Użytkownik: misiak297 2019-09-01 21:02 napisał(a):
Odpowiedź na: W sierpniu było dużo krym... | jolekp
Jaka ocena dla Mroza...:)

A oto mój czytelniczy sierpień:

1 Tajemnica wirującego stolika (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - powtórka, zmiana oceny z 4 na 4+. Jest recenzja: Czego to się człowiek nie dowie podczas seansu spirytystycznego!
2 Dziecko Rosemary (Levin Ira) - powtórka bez zmiany oceny - 5. Przeczytałem po latach, znając dobrze fabułę, obejrzawszy po wielokroć film. Ogromnie mi się podobała, czytało się z wielką przyjemnością, choć zakończenie wydało mi się trochę przeszarżowane.
3 Mikołaj i Aleksandra (Massie Robert K.) - 4+ - zdziwiłem się, że to stosunkowo stara publikacja. Przez lata chciałem przeczytać tę książkę - nie zawiodłem się. Pisane z ogromną pasją i wiedzą.
4 Przygody Oliwera Twista (Dickens Charles (Dickens Karol)) - 5 - mam ogromną słabość do Dickensa - nawet z tym jego przegadaniem (tutaj widocznym), z pewną czarno-białością postaci (tutaj nachalną). Powiem tak - każdy inny Dickens do tej pory podobał mi się bardziej, ale to i tak jest bardzo dobra rzecz.
5 Cecylio, obudź się! (Wójcik Dorota) - 3 - recenzja na blogu.
6 Martwe dusze (Gogol Mikołaj) - 4+ - nadrabianie klasyki literatury.
7 Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie? (Kopińska Justyna) - 5 - jeden z najbardziej wstrząsających reportaży, jakie czytałem w życiu. Porusza do łez. Zdumiewa bezmiar okrucieństwa, cały samonakręcający się system. Aż trudno uwierzyć, że coś takiego mogło się zdarzyć. A pomijając samą historię - ta książka to przykład świetnej dziennikarskiej roboty.
8 Sprawa śmiercionośnej zabawki (Gardner Erle Stanley) - 5 - powtórka bez zmiany oceny. Jest recenzja: Siedmiolatek z rewolwerem
9 Śpiąca królewna (MacDonald Ross (właśc. Millar Kenneth)) - całkiem dobry, napisany z pomysłem kryminał. Bardzo smutna historia, zaskakujące rozwiązanie, a do tego sprawne pióro. Czegóż chcieć więcej?
10 Pasażer do Frankfurtu (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) -
2+ - jest recenzja: Agatha Christie i political fiction
11 Małe kobietki (Alcott Louisa May) - 3+ - recenzja będzie na blogu.
12 Raport pelikana (Grisham John) - 4 - typowy Grisham, całkiem dobry i trzymający w napięciu. Ale... jakoś chyba wyrastam z autora, bo nie zrobiło to na mnie aż takiego wrażenia jak kiedyś "Czas zabijania", "Testament" czy "Bractwo".
13 Lśnienie (King Stephen (pseud. Bachman Richard, Evans Beryl)) - 4 - niewątpliwie jest to dobra książka, ale zupełnie mnie nie porwała. Tyle dłużyzn, historia w gruncie rzeczy dość przeszarżowana. Dużo większe wrażenie zrobił na mnie film Kubricka.
14 Przyjaciel (Nunez Sigrid) 5 - recenzja na blogu
15 Windsorowie: Celebryci, nudziarze, skandaliści (Kienzler Iwona) 3+ - jest recenzja: Opera mydlana Windsorów
16 Agnieszka (Siesicka Krystyna) - 4+ - Miałem spontanicznie ochotę na Siesicką i nie zawiodłem się. Świat już przebrzmiały, pełen peerelowskich smaczków, ludzie nieco inni, a historia bardzo ciekawa. Dużo lepsze są te książki Siesickiej, w których nie eksperymentowała z formą.
17 Bogowie pokazują klaty (Gaston Bill) - 4 - recenzja będzie w "Nowych Książkach"
Użytkownik: jolekp 2019-09-01 21:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Jaka ocena dla Mroza...:)... | misiak297
W sumie, jak się tak zastanowiłam, to nie ma ani jednej rzeczy, która by mi się w tej książce podobała, więc chyba ta chłodna (hehe) ocena dla Mroza jest całkiem adekwatna.
Użytkownik: misiak297 2019-09-01 22:13 napisał(a):
Odpowiedź na: W sumie, jak się tak zast... | jolekp
A ten + przy jedynce to w takim razie na pocieszenie?:D
Użytkownik: jolekp 2019-09-01 22:29 napisał(a):
Odpowiedź na: A ten + przy jedynce to w... | misiak297
Plus jest za pomysł. A poza tym trudno jest osiągnąć aż taki poziom dna, żeby zarobić ode mnie pełną jedynkę;)
Użytkownik: Monika.W 2019-09-02 11:38 napisał(a):
Odpowiedź na: Jaka ocena dla Mroza...:)... | misiak297
Gogol nie zachwycił? Ja sobie nawet nowe tłumaczenie kupiłam i na krótkim stosiku przy łóżku czeka.

"Małe kobietki" - widziałam tylko serial i dość mi się podobał. Zdziwiona jestem, że Ciebie nie zachwyciła.
Użytkownik: misiak297 2019-09-02 16:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Gogol nie zachwycił? Ja s... | Monika.W
Moniko, przypuszczam, że serial ma w sobie dużo więcej życia niż ta książka. I dużo mniej nachalnego (naprawdę nachalnego!) moralizatorstwa - dziś niestrawnego. Alcott stworzyła kilka świetnych postaci, dopisała im ciekawe historie, ale dusi je tym moralizatorstwem właśnie. Tego na ekranie nie widać. Dziś wartości "Małych kobietek" - i pewnego feministycznego zacięcia tej powieści - trzeba się doszukiwać między wierszami.
Użytkownik: Monika.W 2019-09-05 07:51 napisał(a):
Odpowiedź na: Moniko, przypuszczam, że ... | misiak297
Serial był uroczy.
Ale czuć było, że książka może być zbytnio moralizatorska.
Użytkownik: Agis 2019-09-07 22:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Jaka ocena dla Mroza...:)... | misiak297
Misiaku, gdzie jest właściwie ten blog, o którym wspominasz? Chyba się pogubiłam, rzadko tu bywam. Sama niedawno czytałam "Przyjaciela" i ciekawa jestem, co o tej książce napisałeś.
Użytkownik: ktrya 2019-09-01 19:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
Sierpień u mnie był mocno filmowy, więc książek niewiele, sporo z nich to nowele do narodowego czytania i od nich zacznę:

1) Orka - W. Reymont
2) Dobra pani (Orzeszkowa Eliza)
3) Rozdziobią nas kruki, wrony (Żeromski Stefan (pseud. Zych Maurycy))
4) Mój ojciec wstępuje do strażaków - Bruno Schulz
5) Sawa - Henryk Rzewucki

6) Życie jest gdzie indziej (Kundera Milan) - 5 (właśnie sobie uświadomiłam, że jest wrzesień, a ja nie mam nowego Kundery na ten miesiąc)
7) Niedziela, która zdarzyła się w środę (Szczygieł Mariusz) - 5 (podobne do Niepowtarzalny urok likwidacji: Reportaże z Polski lat 90. (Lipiński Piotr, Matys Michał))
8) Seks przyszłości: Nowa wolna miłość (Witt Emily) - 3,5 (nie wiem, ale jakoś nie potrafię szanować autorów non-fiction, którzy gdzieś mimochodem zażywają narkotyki - i to nie w celach twórczych jak u bitników - a książka jest bardziej żaleniem się na swój los singielki niż jakąś konstruktywną obserwacją pewnych zmian społecznych właśnie w sferze seksu)
9) Ostre cięcie: Jak niszczono polską kolej (Trammer Karol) - 5 (nic dodać, nic ująć, dlatego ta nasza kolej tak wygląda... choć jest parę nieścisłości, bo autor nie wspomina o chwilowych przywróceniach niektórych połączeń zlikwidowanych na początku lat dwutysięcznych)
10) Klub snów: Opowiadania (Michalczak Katarzyna) - 3 (znudziły mnie...)
11) Kontestacja i banał: Feminizm w kulturze współczesnej (Jaxa-Rożen Hanna) - 5 (przystępnie, ciekawie, inspirująco)
12) Samotność Portugalczyka (Klementowska Iza (Klementowska Izabela)) - 3 (mam wrażenie, że gdy orientacja w kulturze, zwłaszcza w literaturze Portugalii ogranicza się do Pessoa to informacje w tej książce nic nie mówią, nie ciekawią...)
13) Rork: Tom 1 (Andréas (właśc. Martens Andreas)) - 3 (ja jednak wolę komiksy non-fiction)
14) Szaławiła (Kisiel Marta) - 4
Użytkownik: misiak297 2019-09-01 20:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Sierpień u mnie był mocno... | ktrya
Czemu tak słabo oceniłaś tę Orzeszkową?:) Ja od kilku lat odkrywam pozytywizm na nowo - i poza tym, że takie nowelki są tendencyjne, to jednak pozostają świetnie napisane.
Użytkownik: ktrya 2019-09-01 21:29 napisał(a):
Odpowiedź na: Czemu tak słabo oceniłaś ... | misiak297
Orzeszkowa nigdy do mnie nie przemawiała, nie była odkrywcza.
Użytkownik: misiak297 2019-09-01 21:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Orzeszkowa nigdy do mnie ... | ktrya
A ja jak dziś czytam Orzeszkową, ze zdumieniem stwierdzam, jaka to nowoczesna - z dzisiejszego punktu widzenia - literatura. Choć rzeczywiście jeśli chodzi o nowelistykę, Konopnicka wydaje mi się dużo, dużo ciekawsza.

A co czytałaś Orzeszkowej?
Użytkownik: ktrya 2019-09-01 22:30 napisał(a):
Odpowiedź na: A ja jak dziś czytam Orze... | misiak297
To, co wszyscy... Nad Niemnem i Gloria Victis. A także Martę i ABC.

Nowoczesna? Nie powiedziałabym, Dobra Pani to dla mnie taki odgrzewany kotlet z Brzydkiego kaczątka (bardzo daleko idąc w skojarzenia).
Użytkownik: misiak297 2019-09-01 22:47 napisał(a):
Odpowiedź na: To, co wszyscy... Nad Nie... | ktrya
Kiedy ze dwa lata temu powtarzałem "Nad Niemnem" zdumiałem się, jak pewne postawy są aktualne. Zresztą - na temat tej nowoczesności piszę z perspektywy osoby, która szuka zapomnianej Orzeszkowej.

Te skojarzenia z "Brzydkim kaczątkiem" też mi się wydają dalekie. Przecież to jest opowieść o charakterystycznym dla epoki zjawisku (przygarniania dzieci). I o odrzuceniu - o nieumiejętności odnalezienia się w dawnym świecie, gdy zostało się zabranym do lepszego. Wyjątkowo przygnębiająca to historia.
Użytkownik: Rbit 2019-09-02 13:35 napisał(a):
Odpowiedź na: Sierpień u mnie był mocno... | ktrya
Oj, do "Ostrego cięcia" można by sporo dodać! To tylko podręczne kompendium i wykaz błędów. Jeśli ktoś korzystał z kolei niewiele nowego się dowie. Za to książka może być przydatna jako podręczny zbiór faktów i argumentów w dyskusji.

Na początku autor wylicza zamykane linie, bezmyślność cięć i obowiązujący paradygmat oszczędności. Pomija całą otoczkę polityczno-społeczną. Jednostronnie oskarża kolejnych prezesów, a w opisach katastrof kolejowych jawnie podważa wyroki sądów. Nie podoba mi się to, bo mam wrażenie wybiórczego i powierzchownego opisywania tego, co pasuje pod tezę.
Użytkownik: ktrya 2019-09-02 14:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Oj, do "Ostrego cięcia" m... | Rbit
Absolutnie się z drugą częścią komentarza nie zgodzę, ponieważ właśnie pokazuje sytuację kolei przez pryzmat zagrań politycznych (by tylko wymienić kwestię gospodarowania pieniędzmi z UE) i ich przyczyn oraz konsekwencji w społeczeństwie.
Nie podważa wyroków sądów, tylko pokazuje głębsze dno sytuacji, które przez prezesów PKP zostało zmiecione pod dywan. Przecież nie broni oskarżonych, którzy przyczynili się do katastrofy, tylko pokazuje, że ograniczenie winy do szeregowych pracowników jest wierzchołkiem góry lodowej.
Sugerujesz, że wszystko jest robione pod tezę, ale jaką? Cięcia, ograniczenia i liczby są faktami, więc to nie teza. Że za granicą, a konkretnie w Czechach kolej ma się lepiej - w tej oczywistości też trudno dopatrzeć się jakieś tezy, którą trzeba jakoś jednomyślnie argumentować. Ilość wymienionych aspektów wpływających na obecny stan kolejnictwa wydaje się na tyle szeroka, że trudno dopatrzeć się, by autor chciał jakąkolwiek grupę interesantów bronić (no może poza obywatelami, którzy z racji cięć połączeń, musieli, a nie chcieli przesiąść się do samochodów) albo uparcie winić.
Użytkownik: Rbit 2019-09-03 17:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Absolutnie się z drugą cz... | ktrya
Dla jasności - z ogólnym przesłaniem autora się zgadzam. Z przytaczanymi faktami też nie sposób dyskutować. Mój opór budzi walenie jak cepem w stylu "Na PKP neoliberalizm był be, a Balcerowicz musi odejść".

Gdyby tak choćby rozszerzyć o to, czy zjawisko to na PKP było ewenementem, czy wpisywało się w szersze zjawisko zwijania się państwa z prowincji? Przystanki i linie kolejowe znikały równie szybko jak ośrodki zdrowia, szkoły, apteki, czy przystanki PKS.
Użytkownik: ktrya 2019-09-03 21:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Dla jasności - z ogólnym ... | Rbit
No okej, choć wydaje mi się, że o PKSie też coś wspominał, w kontekście braku alternatywnej komunikacji.
Natomiast trudno zarzucić książce o kolei, że nie była o czymś innym niż kolej. Choć może faktycznie mógł na marginesie wspomnieć o równolegle idącym pustoszeniu w innych instytucjach.
Użytkownik: Panterka 2019-09-01 20:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
Śmiecie (Dixon Stephen) (1,5) -własna biblioteczka
Solaris (Lem Stanisław) (5,0)
Księga urwisów (Niziurski Edmund) (5,5)
Ołówek (Chandler Raymond) (3,5) - własna biblioteczka
Wszystko czego wam nie powiedziałam (Ng Celeste) (5,0) - czyszczenie schowka
Dziennik z zaginięcia (Azuma Hideo) (4,0) - własna biblioteczka
Dzieci z Leszczynowej Górki (Kownacka Maria, Malicka Zofia) (5,5) - własna biblioteczka
Użytkownik: Monika.W 2019-09-01 20:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
Całkiem dobry miesiąc. Choć nie obyło się bez gniotów. Postanowiłam sobie robić większą preselekcję. Przecież tyle dobrych książek czeka na tych stosach przy-łóżkowych...

58. Droga przez kłamstwa (Cleeves Ann), ocena: 5
Kawał porządnego kryminału. Nie durnowatego jak te ostatnie cosy crime, i nie tak dołująco-pseudocjologicznego jak większość współczesnych, głównie skandynawskich. Nie jest śmiesznostkowy, ale nie wpada też w przemoc i brutalność. Jest porządny - intrygujący, zaskakujący, nie-oczywisty. Że świetną intrygą, dobrym tłem, przekonującymi postaciami i ich motywacjami. Cieszę się, że odkryłam Cleeves.

59. Gomorra: Podróż po imperium kamorry (Saviano Roberto), ocena: 3
Reportaż o mafii neapolitańskiej. Zupełnie nie dla mnie. Przestałam lubić reportaże, jeśli są tylko reportażem. Wiem, że świat jest zły i podły. Wiem, że wieloma regionami rządzi mafia. Wiem, że współczesna mafia to sprawnie zarządzane przedsiębiorstwa. To po co mam o tym czytać? Nic nowego dla mnie nie wnosi. No może tyle, że przestałam mieć ochotę zobaczyć Neapol.

60. Sprawa Alkibiadesa (Krawczuk Aleksander), ocena: 5 (audiobook)
Nie wiem, czy taki był cel Krawczuka - ale zohydził mi Ateny w szczególności, a starożytną Grecję w ogólności. Jak zawsze i wszędzie - głupie i zabobonne masy (tylko zabobony się zmieniają), manipulowane przez sprytnych karierowiczów. Donosy i chciwość. Ateny może były lepsze od jakiejś tyranii. Ale z całą pewnością nie były dobre.

61. Grzechy dzieciństwa (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander)), ocena: 5 (audiobook)
Prus jest Prus. Trzyma poziom. Widziane oczami chłopca wyrastanie z dzieciństwa. Bardzo dobre.

62. Niepamięć (Stelar Marek (właśc. Biernawski Maciej)), ocena: 4
Miał być kryminał, jest bardziej sensacja. Koszmarny początek, ale naprawdę - tak zły, że aż chciałam odłożyć. Od jakiejś 200 strony robi się całkiem niezłe. Ale średnia nie jest wystarczająca. A sam komisarz Suder nie zachęca, by nadal o nim czytać.

63. Skandynawski sekret: 10 prostych rad jak żyć szczęśliwie i zdrowo (Marklund Bertil), ocena: 2 (audiobook)
Ależ to bzdety. Wybrałam z listy darmowych audiobooków za tankowanie na BP. Nie znalazłam nic ciekawego, więc stwierdziłam - niech będzie poradnik. Co do zasady - nie czytuję poradników. I chyba dobrze. Bo taki zbiór oczywistości i ogólników może chyba tylko zaszkodzić.

64. Kursy wieczorowe, Harold Pinter (z tomu Uwikłania rodzinne (Pinter Harold)), ocena: 4,5 (słuchowisko)
Angielski dom, 2 stare ciotki, sublokatorka, wracający po długiej nieobecności siostrzeniec. Krótkie, trochę zabawne, trochę smutne. Lubię sztuki w formie słuchowisk.

65. Tylko krótko proszę: Rozmowa z Karelem Hvizdalą, zapiski, dokumenty (Havel Václav, Hvížďala Karel), ocena: 5
Havel na Wawel - podobno takie hasła podnoszono w swoim czasie. No cóż: tylko pozazdrościć Czechom prezydenta. Niezależnie od tego, jak się ocenia wyniki jego działań jako prezydenta, jego poglądy, sympatie, itp. - z całą pewnością jest to człowiek mądry i dobry. A tacy powinni być wszyscy politycy. Sama formuła książki pokazuje jego bezpretensjonalność: mamy 3 elementy: odpowiedzi na pytania dziennikarza, wyimki z bieżących notatek dla współpracowników (z okresu prezydentury) oraz przemyślenia różne z okresu po-prezydenckiego. Polecam, aby utwierdzić się w wierze, że lepsze jest możliwe, że nie jesteśmy skazani na polityków takich, jakich mamy obecnie (po obydwu stronach frontu).

66. Lincoln w Bardo (Saunders George), ocena: 3
Przerost formy nad treścią.
Użytkownik: misiak297 2019-09-01 21:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Całkiem dobry miesiąc. Ch... | Monika.W
"Droga przez kłamstwa" to najlepszy kryminał z Verą. Pozostałe rozlatują się, niestety, na poziomie intrygi, są też niepotrzebnie brutalne. Czytałem wszystkie z sympatii dla bohaterki.
Użytkownik: Monika.W 2019-09-01 21:41 napisał(a):
Odpowiedź na: "Droga przez kłamstwa" to... | misiak297
Dzięki za ostrzeżenie. Może poniecham Cleeves?
Użytkownik: misiak297 2019-09-01 21:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Dzięki za ostrzeżenie. Mo... | Monika.W
Nie chciałbym, żeby moja opinia zamknęła Ci furtkę do tej znajomości, bo najlepiej zawsze się samodzielnie przekonać. Ja zaczynałem właśnie od "Drogi przez kłamstwa" i bardzo się cieszyłem, bo miałem wrażenie, że znalazłem kolejną autorkę kryminałów, która bardzo mi odpowiada (a nie jest to łatwe). Tyle że - no właśnie - kolejne książki w większości mnie rozczarowały. Najbardziej to, że czytelnik nie miał okazji samodzielnie rozwiązać zagadki - nie dostawał wszystkich informacji. No i zbrodnie zrobiły się brutalne, a w "Szklanym pokoju" na ołtarzu zbrodni został złożony nawet kot.
Użytkownik: ktrya 2019-09-01 21:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Całkiem dobry miesiąc. Ch... | Monika.W
Hmm... Zarzut do "Lincolna w Bardo" dotyczący przerostu formy nad treścią brzmi jak stwierdzenie, że w książce jest za dużo literek... Tzn. rozumiem, że komuś może nie pasować, być trudna w lekturze itd. I to przyjmuję, ale równocześnie bez tej formy książka nie miałaby prawa istnieć...
Użytkownik: Monika.W 2019-09-01 21:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Hmm... Zarzut do "Lincoln... | ktrya
A dlaczego nie mogłaby istnieć bez tej formy? Według mnie całą historię/książkę można by napisać w formie innej. W tym w tzw. powiedzmy "klasycznej". I wtedy może byłaby bardziej czytalna. Choć i sama historia, nawet w innej formie, też by mnie nie zachwyciła. Nie dla mnie taki "realizm magiczny" czy też inne "fantasy".

Przyznaję jednak, że forma wyjątkowo mnie zirytowała. I głównie tę formę pamiętać będę z lektury.
Użytkownik: ktrya 2019-09-01 22:25 napisał(a):
Odpowiedź na: A dlaczego nie mogłaby is... | Monika.W
W klasycznej? To byłoby zupełnie coś innego, odbiegającego od romantycznej konwencji, w którą się wpisuje.
Hmm... Nigdy nie patrzyłam na "Dziady", bo z tym ta książka ma wiele wspólnego, w kategoriach fantasy ;)

Ja uważam, że wiele powieści traci na klasycznej formie, bo przecież nie o samą historię w literaturze chodzi ;). Ale to moje osobiste preferencje :)
Użytkownik: Monika.W 2019-09-02 11:29 napisał(a):
Odpowiedź na: W klasycznej? To byłoby z... | ktrya
W literaturze w ogóle nie chodzi o akcję i historię.

Porównanie do "Dziadów" - ciekawe, w ogóle tak nie pomyślałam, może coś w tym jest. W takim razie jednak wolę klasyczną formę dramatu, od udziwnień w Lincolnie. Połączenie strumieni świadomości ze zbiorami cytatów dla mnie są nie-strawne. Sama forma. Treść nie dociera.
Użytkownik: ktrya 2019-09-02 15:07 napisał(a):
Odpowiedź na: W literaturze w ogóle nie... | Monika.W
Dla mnie "Lincoln" stanowi kwintesencję literatury romantyzmu, nie tylko przez motyw duchów, ale i dziecka ("Nie-Boska komedia" się kłania), aż dziwię się, że nie powstał w Polsce... Samo Bardo wydaje się tu niezwykłym zbiegiem okoliczności, gdy się pomyśli, że polskie Bardo leży obok Ząbkowic Śląskich, które wcześniej nazywały się Frankenstein i wydarzenia z tego miejsca zainspirowały Mary Shelley do napisania słynnej powieści grozy...
Użytkownik: Jabłonka 2019-09-02 10:47 napisał(a):
Odpowiedź na: A dlaczego nie mogłaby is... | Monika.W
No widzisz a mi się wpisała - temat, wielowątkowość, oniryczność, przelewająca się wszędzie nieokreśloność i tajemnica... ale ja i fantastykę i SF bardzo, bardzo :)
Użytkownik: Jabłonka 2019-09-02 10:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
Ubożuchno w sierpniu
Władca mórz (Cornwell Bernard) może być...
Morze i trucizna (Endō Shūsaku) dobra
Pierścień Rybaka (Raspail Jean) świetna
Powstanie Sejneńskie 1919 (Wysocki Wiesław Jan) dobra, ale nie wyczerpuje tematu...
I tylko tyle...
Użytkownik: Monika.W 2019-09-02 11:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Ubożuchno w sierpniu Wła... | Jabłonka
A co to było za powstanie???
Użytkownik: Jabłonka 2019-09-02 11:50 napisał(a):
Odpowiedź na: A co to było za powstanie... | Monika.W
A no właśnie :) wpisałam notkę z okładki, ale jeszcze nie przeszła. W zeszłym tygodniu świętowaliśmy 100 lecie. Powstała ludność polska przeciwko Litwinom którzy chcieli zagarnąć dla siebie powiat - sejneński, chociaż powinien przypaść Polsce - wg linii Focha. Posterunki Litewskie na linii Czarnej Hańczy, wszystko się działo za płotem... też niewiele wiedziałam. I wyparli Litwinów, zwyciężyli a było ich koło tysiąca, głównie młodzież. Mogę ci książkę podesłać.
Użytkownik: Rbit 2019-09-02 13:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Ubożuchno w sierpniu Wła... | Jabłonka
Chyba nic lepszego od Pierścienia Rybaka Raspail nie napisał.
Użytkownik: Jabłonka 2019-09-02 13:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Chyba nic lepszego od Pie... | Rbit
Dostałam jeszcze jakieś dwie, ale muszą poczekać bo się w Obławę Augustowską i to Powstanie Sejneńskie wkręciłam i lecę co tylko mi włapki wpadnie...
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2019-09-02 14:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
A oto moje sierpniowe lektury (spójrzcie na oceny - jaki wyrównany poziom!):

Paryż domowym sposobem: O kreowaniu stylu życia w czasopismach PRL (Szydłowska Agata) (4,5) [recenzja: Życie praktyczne (i niepraktyczne) dla mas pracujących]
Przemoczone pod plecakiem osiemnaście lat (Górecki Ryszard) (4) [czytatka: Czytatka-remanentka VIII 19 ]
Pieprz i sól (Clicquot Guillaume) ( 4) [recenzja: Droga do emeryckiej nirwany nie jest różami usłana]
Ta piękna mitomanka: O Izabeli Czajce-Stachowicz (Sołowianiuk Paulina) (4) [recenzja: Co robiła ze swoim życiem?]
Samotność przestrzeni (Dickinson Emily) (4) +
Poezje [C&T] (Dickinson Emily) (5) [czytatka: Niby to samo, ale inaczej]
Dwa bieguny (Orzeszkowa Eliza) (5) [recenzja: Tak trudno zasypać tę przepaść…]
Ostra jazda (Ćwirlej Ryszard) (5) [recenzja: Prawdziwi wrogowie nigdy nie odpuszczają, a prawdziwi przyjaciele są niezastąpieni w biedzie ]
Trzeci klucz (Nesbø Jo) (5) +
Pentagram (Nesbø Jo) (5) [czytatka: Środek i finał "Trylogii z Oslo"]
Blask (Stelar Marek (właśc. Biernawski Maciej)) (4,5) [czytatka: Czytatka-remanentka VIII 19 ]
Epidemia: Od dżumy, przez HIV, po ebolę (Shah Sonia) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka VIII 19 ]
Drugie życie pana Roosa (Nesser Håkan) (5) [recenzja: Dużo prawdy o człowieku, mało kryminału]
Niewidzialne życie (Batalha Martha) (5) [recenzja: Jeśli inni cię nie widzą, popatrz na nich przez regał z książkami]
Święte prawo: Historie ludzi i kamienic z reprywatyzacją w tle (Szpala Iwona, Zubik Małgorzata) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka VIII 19 ]

Rendez-vous z Agathą Christie:
Tajemnica Bladego Konia (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) (4) [recenzja: Ciemne moce czy czarny charakter?]

Własna półka:
Jeśli czytasz te słowa...: Ostatnie listy żołnierzy z frontu (Price Siân) (5) [recenzja: Pisali, żeby pamiętać ]
Kafka nad morzem (Murakami Haruki) (4,5) [czytatka: Kłopoty z Murakamim (nie pierwszy raz)]
Kod Kathariny (Horst Jørn Lier) (4) [czytatka: Czytatka-remanentka VIII 19 ]


Użytkownik: ahafia 2019-09-02 18:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
Ubogo, ale tylko, gdy mowa o liczbach

1. Szachinszach (Kapuściński Ryszard) /6/
Iran w XX wieku, splot okoliczności prowadzących do rewolucji w 1979 roku. Poza tym, to bardzo uniwersalna książka, co mnie ogromnie zaskoczyło.

2. Opowiadania Sheckley Robert (pseud. O'Donnevan Finn)
Efekt obejrzenia "Igrzysk śmierci", w których wykorzystano pomysł autora z 1958 roku.

3. Rozmowy przy stole (Wasilewski Jacek, Bralczyk Jerzy, Lengren Katarzyna) /3/
W czytatce napisałam: "Każdy z nas opowiada czasem androny, ale żeby to zaraz wydawać drukiem?" - tak właśnie myślę, choć czyta się lekko.

4. Rzeczy, których nie wyrzuciłem (Wicha Marcin) /4/
O radzeniu sobie ze śmiercią bliskich.

Więcej w czytatniku (nie lubię tych tutejszych dziwacznych nazw): sierpień 2019
Użytkownik: beatrixCenci 2019-09-02 18:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
1. Opium życia: Niezwykła historia Marii Morskiej, muzy skamandrytów (Faryna-Paszkiewicz Hanna) (4) - niezbyt ciekawa biografia ciekawej osoby, z jednej strony ze względu na ubogość dostępnych materiałów, wykorzystanych do granic możliwości, z drugiej - ze względu na niedostatek talentu autorki. Całość podbudowują (+1 do oceny i +90 stron do i tak niegrubej objętości) felietony samej Marii Morskiej, głównie pisane dla Wiadomości Literackich.

2. Śmiertelni: Medycyna i to, co najważniejsze (Gawande Atul) (5) - ciekawe i wyważone omówienie problemów opieki nad osobami zniedołężniałymi i ciężko, a nawet śmiertelnie chorymi, "uporczywej terapii" itp. Z polskiej perspektywy można sobie, niestety, raczej pomarzyć o takiej opiece paliatywnej, domach spokojnej starości czy "assisted living" jak opisywane tu pozytywne przykłady.

3.-6. Urushibara Yuki Mushishi t. 1-4 (6) - spokojne, melancholijne, mocno zakorzenione w shintoizmie historie z życia "mushishi", czyli specjalisty od nadprzyrodzonych stworzeń i rozwiązywania różnych problemów przez nie spowodowanych. Powtórka po latach bez rozczarowań.
Użytkownik: Aquilla 2019-09-03 01:39 napisał(a):
Odpowiedź na: 1. Opium życia: Niezwykła... | beatrixCenci
A anime Mushishi widziałaś? Bo jest całkowicie cudne, czytałam tylko 2 tom mangi - historie te same, ale bardziej mi sie podobało anime.
Użytkownik: beatrixCenci 2019-09-03 11:59 napisał(a):
Odpowiedź na: A anime Mushishi widziała... | Aquilla
A nie, nie widziałam. Puszczają gdzieś może w którejś polskiej telewizji?
Użytkownik: Aquilla 2019-09-03 20:06 napisał(a):
Odpowiedź na: A nie, nie widziałam. Pus... | beatrixCenci
nieeee - pierwszy sezon był kiedyś na polskim netfliksie, ale już zniknął.
Użytkownik: beatrixCenci 2019-09-04 01:39 napisał(a):
Odpowiedź na: nieeee - pierwszy sezon b... | Aquilla
No cóż, w każdym razie będę szukać. :)
Użytkownik: Wizardbook 2019-09-02 19:13 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
Czarci pył (Mariusz Majewski)

"Czarci Pył" Mariusza Majewskiego to zbiór sześciu, osnutych aurą beznadziejności historii wyjętych z rzeczywistości - niestety.

Jest tutaj historia chłopca, którego rodzinę trawi bezrobocie i pogłębiający się alkoholizm. Jego jedyną ucieczką od świata jaki serwują mu rodzice jest szkoła, ale i na te pole zaczynają wkraczać macki pogłębiającej się degradacji społecznej. Pojawia się też zarys przeszłości pewnej pary - Rafała i Kamili, których wielką miłość i świetlaną przyszłość przytłoczyła ciężka choroba. Są też ludzie, których esencję życia stanowi stan upojenia alkoholowego i trwają, bo przecież życiem nie można tego nazwać - od weekendu do weekendu. Autor umieścił tu również wezwanie Asmodeusza - demona, upadłego anioła, które stanowi niejako wstęp do najdłuższego opowiadania w tym zbiorze dotyczącego pewnego księdza... księdza pedofila.

Język, którym posługuje się autor jest niezwykle wysublimowany, a w niektórych fragmentach wręcz poetycki. Nie można go nazwać prostym, jednak jest przyjemny i chyba mogę to tak określić - rytmiczny. Styl mimo przygnębiającej i ciężkiej tematyki, często dramatycznej jest naprawdę lekki, autor po prostu potrafi pisać. Mam tu jednak problem z powtórzeniami, które wyłapuję nawet jak pojawiają się tylko raz, a tutaj jest ich wiele. Irytowały mnie ciągłe indagacje i ablucje.

Co do samej treści - to nie jest książka dla wszystkich. Z tyłu okładki jest zdanie mówiące o tym, iż jest to lektura dla odważnych - zgadzam się - ale charakteryzujących się umiejętnością zmierzenia się z przygniatającą częścią życia, która dusi, odbiera poczucie sensu. Wszystkie opowiadania są bardzo przygnębiające, ale najtrudniej czytało mi się to dotyczące księdza. Poznajemy go od najmłodszych lat, które wspomina. Widzimy jak kiełkuje w nim i narasta jedno z największych obliczy zła...

Trudna, ciężka książka - mimo skromnej objętości, której nie polecam wtedy, kiedy czujemy się psychicznie osłabieni. Tytuł idealnie pasuje do tematyki. Zło, które czai się wokół jest jak ten pył, który ciężko z siebie strzepnąć,tak jak ciężko uniknąć głębokich przemyśleń po tej lekturze.
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2019-09-02 21:08 napisał(a):
Odpowiedź na: Czarci pył (Mariusz Majew... | Wizardbook
Widzę, że jesteś nowym użytkownikiem - witaj między nami!
Przy okazji małe wyjaśnienie: ten wątek służy krótkiemu podsumowaniu lektur z danego miesiąca: sam wykaz lub o każdej 1-2 zdania, alternatywnie linki do dłuższych tekstów. A dłuższe teksty zamieszczamy:
a/ na stronie książki (rozwijasz widoczne po prawej od tytułu menu "Narzędnik", klikasz "Dodaj tekst", następnie otwierasz górny z dwóch linków, które się wtedy ukażą, a za jego pomocą otrzymujesz okienka, do których wpisujesz tytuł recenzji/opinii i sam tekst, a po wykonaniu wszystkich procedur recenzja trafia do poczekalni, gdzie poddawana jest korekcie redakcyjnej (jeśli jej wymaga) i przenoszona z powrotem na stronę książki,
b/ albo w swoim czytatniku, który jest odpowiednikiem bloga dla indywidualnego użytkownika (wejście przez okienko po prawej stronie Twojego profilu – potem klikasz zakładkę „Narzędnik” i dalej „Dodaj tekst”, dodajesz tak jak recenzję, na końcu zaznaczasz, że chcesz powiązać tekst z określoną książką); tu się redakcja nie miesza, tekst pozostaje w tej samej formie, jak został wpisany.
Użytkownik: yyc_wanda 2019-09-02 22:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
Książki i ludzie: Rozmowy Barbary N. Łopieńskiej (antologia; Łopieńska Barbara, Janion Maria, Turowicz Jerzy i inni) (Pol-1998); ocena: 4
Lubię czytać książki o książkach, ale ta, jak dla mnie, była zbyt monotematyczna. Z każdą kolejną rozmową coraz mniej mnie interesowało w jakich pomieszczeniach ludzie trzymają książki i według jakiego klucza układają je na półkach. Jednak było kilka ciekawszych wypowiedzi, dla których warto było przeczytać tę książkę.

Wejść między lwy (Follett Ken) (UK/Wales-1985); ocena: 5
Afganistan, rok 1982. Inwazja wojsk radzieckich i opór afgańskich rebeliantów. A na tym tle bardzo dobry thriller szpiegowski. Warto przeczytać dla wartkiej akcji, miłosnych zawirowań, ale także by spojrzeć z bliska na wojnę w Afganistanie.

Użytkownik: Rosco 2019-09-04 14:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
Zimowa opowieść (Helprin Mark) - ocena 5.0
To był kawał dobrej książki.
Użytkownik: Agis 2019-09-08 15:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
Jeszcze moja garsteczka:
Asymetria (Halliday Lisa) - 2.5
Mój rok relaksu i odpoczynku (Moshfegh Ottessa) - 4
Siła (Alderman Naomi) -5
Użytkownik: misiak297 2019-09-08 16:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Jeszcze moja garsteczka: ... | Agis
Właśnie skończyłem "Mój rok relaksu...". Odpychająca książka - ale nie można jej odmówić pomysłu.
Użytkownik: jolekp 2019-09-08 16:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Właśnie skończyłem "Mój r... | misiak297
A w jakim sensie odpychająca?
Użytkownik: misiak297 2019-09-08 16:36 napisał(a):
Odpowiedź na: A w jakim sensie odpychaj... | jolekp
Odłożyć dla Ciebie? To nie jest zła książka, wręcz przeciwnie - bardzo ciekawa, zmuszająca do refleksji.

Jestem uczulony na pisanie o czynnościach fizjologicznych, o choćby sugestiach przemocy względem zwierząt. Główna bohaterka pluje jadem, nienawiścią, traktuje koszmarnie dziewczynę, która uważa się za jej przyjaciółkę. Tyle że to wszystko ma swoje uzasadnienie w historii bohaterki.
Użytkownik: Monika.W 2019-09-11 22:29 napisał(a):
Odpowiedź na: Przyjdź i mnie zabij (4,5... | Marylek
Spodobał mi się Tomkowski.
Użytkownik: Marylek 2019-09-11 22:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Spodobał mi się Tomkowski... | Monika.W
Świetny jest. I jaki język! A jakie poczucie humoru! Bardzo polecam.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-09-19 15:51 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam ;) | Kaya7
Mam trochę dość swojej niemożności napisania paru tekstów, przez co hamują się inne moje aktywności - więc wrzucam wspomnienia te i zaległe, z postanowieniem, że jednak uzupełnię recenzję "Hańby" i czytatkę do "Marmurowego fauna".

==================================================​​​​============================
LIPIEC 2019 (ΣR=15501;Σm=1943s;𝔼m=2214)

KWP[4][2019-09-28]

1.(50.) Książka: Najpotężniejszy przedmiot naszych czasów zbadany od deski do deski (Houston Keith) 4.5 Pozycja interesująca, jednak gorsza od pierwszej książki autora (tej o znakach typograficznych). Praktycznie całość dotyczyła historii książki, przytłumiło to po macoszemu potraktowane opisy szczegółów technicznych budowy, produkcji czy zasad wydawania książki (np. chętnie bym się dowiedział czegoś o pracy zecera). Zdaje mi się też, że autor przemyca aluzje, dotyczące własnych poglądów polityczno-społecznych, co jest dla mnie lekko nieeleganckie w książce popularnonaukowej. (461s)

2.(51.) Polskie Himalaje (Kurczab Janusz, Porębski Jerzy, Fusek Wojciech) 4.0 recenzja: Polski wiek w Himalajach (460s)

3.(52.) Manson: Ku zbrodni (Guinn Jeff) 5.0 Na czasie - zbliża się 50. rocznica zbrodni Rodziny Mansona. Wnikliwa biografia, sięgająca po mnóstwo źródeł - głównie wywiadów z osobami, które Mansona znały z rodzinnego miasta, więzień, jego aktywności w latach bycia guru. Troszkę za dużo czołobitności i wspierania się na "Helter Skelter" Bugliosiego, ale nadal intrygująco. (533s)

4.(53.) Prawo do powrotu (Zajdel Janusz A. (Zajdel Janusz Andrzej)) powtórka na 4.0 Wczesna powieść Zajdla, quasi-sensacyjna (detektywistyczna) SF. Trochę się zestarzało - ekspedycja lecąca do gwiazd, część załogi nie w anabiozie i tajemnicze zdarzenia na pokładzie statku. + trochę wtrąconych opowieści. Daje radę jako klasyka gatunku. (223s)

Akcja CSA - Czytam Słynne Arcydzieła

5.(54.)(CSA.115) Hańba (Coetzee John Maxwell) 5.5 (266s)

==================================================​​​​============================
SIERPIEŃ 2019 (ΣR=17540;Σm=2039s;𝔼m=2193)

KWP[4][2019-09-28]

1.(55.) Paradyzja (Zajdel Janusz A. (Zajdel Janusz Andrzej)) powtórka na 6.0 (140s)

2.(56.) Lenin (Ossendowski Ferdynand Antoni) 5.0 czytatka Zbrodniarz Lenin, zbrodnicza idea (471s)

3.(57.) Jedwab (Baricco Alessandro) {poza KWP} Książkę chwyciłem po komentarzu Baricco Alessandro- poezja w prozie I nie żałuję - to książka po prostu DOBRA - nie dobra jako literatura (bo tu jest przeciętna: bez zachwytów, głębszych nawiązań, rozwiniętej treści, historia opowiedziana jest oszczędnie i minimalistycznie), ale dobra w sensie niesienia dobrych emocji, pozytywnie nastrajająca i oczyszczająca. To opowieść o tym, jak różna potrafi być miłość i jak na różne sposoby może przenikać prozę codzienności. 4.5 (106s)

4.(58.) Syn Asteriksa (Uderzo Albert) {poza KWP} 2.0 Dychawiczny początek, potem kilka dobrych żartów w środku, a zakończenie żenujące do granic obrzydzenia. Dla wielbicieli postępu możliwe do odczytania aluzje nt. wychowania dziecka przez dwóch ojców ;) (48s)

5.(59.) Asteriks na igrzyskach olimpijskich (Goscinny René, Uderzo Albert) {poza KWP} 3.5 dość słaba historia, tak naprawdę, to ostatnia ćwiartka dzieje się na IO. Wygląda na pisane na siłę, bo "z okazji". W każdym razie całość nie trzyma się kupy. (48s)

6.(60.) Mroczna pustynia (Greg (właśc. Regnier Michel Louis Albert), Hermann (właśc. Huppen Hermann)) {poza KWP} 5.0 Komiksy z tej serii zniknęły na wiele miesięcy z empiku, teraz znów się pojawiły, więc wypadało przeczytać. Jest mrocznie, interesująco, choć w sumie intryga dość przewidywalna. Ale dobrze się czytało. (48s)

7.(61.) Przypomnij mi, kim jestem (Thomas Matthew) 4.5 recenzja: Nie jesteśmy sobą Dzięki za pożyczkę, Misiaku! (481s)

8.(62.) Asteriks u Helwetów (Goscinny René, Uderzo Albert) 4.5 {poza KWP} Tym razem poprawny Asteriks, choć intryga dość wydumana. (48s)

Akcja CSA - Czytam Słynne Arcydzieła

9.(63.)(CSA.126) Granica (Nałkowska Zofia (Rygier-Nałkowska Zofia)) 3.0 Granica grafomanii (240s)

10.(64.)(CSA.84.1) Marmurowy faun albo Romans o hrabim Monte Beni (Hawthorne Nathaniel) 4.0 (409s)
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: