Dodany: 2019-08-14 15:17|Autor: dot59Opiekun BiblioNETki

Czytatnik: Czytam, bo żyję

Środek i finał "Trylogii z Oslo"


Ponieważ biblioteka stwarza pokusę wypożyczania cykli powieściowych nie po kawałeczku, lecz w większych porcjach, skorzystałam z tej możliwości, biorąc naraz dwa tomy serii z Harrym Hole, akurat te, które tworzą wewnętrzną całość z tomem poprzednim: Trzeci klucz (Nesbø Jo) i Pentagram (Nesbø Jo).

Jak pamiętamy z części pierwszej "Trylogii z Oslo" (Czerwone Gardło (Nesbø Jo)), Harrym bardzo wstrząsnęła śmierć przyjaciółki, a już zupełnie nie do zniesienia jest dla niego fakt, że choć doskonale wie, kto jest za to (i nie tylko za to) odpowiedzialny, w żaden sposób nie jest w stanie tego udowodnić. A co robi sfrustrowany alkoholik? Próbuje zagłuszyć ból duszy najprostszym sposobem, doprowadzając się do stanu pełnej nieświadomości. W komendzie wszyscy wiedzą, że pije, ale też wszyscy są świadomi, że takiego śledczego ze świecą szukać, więc jego bezpośredni przełożony, Bjarne Møller, wcale nie chciałby się go pozbywać; jednak od czasu do czasu, doprowadzony do ostateczności – bo Harry nie dość, że nie wykazuje dostatecznie silnej woli w walce z nałogiem, to jeszcze jest impulsywny w decyzjach i kompletnie niepokorny wobec władz, które naciskają, by się, trywialnie mówiąc, w końcu odczepił od kolegi, którego bez dowodów oskarża o poważne przestępstwo – musi mu pogrozić zwolnieniem z pracy.
Życie prywatne bohatera, jak się zdaje, zaczyna wykazywać cechy czegoś w rodzaju stabilizacji: jest kobieta, której na nim zależy, i jest jej dziecko, dla którego Harry jest substytutem prawie nieznanego ojca. Ponieważ jednak ten ojciec nie zamierza rezygnować ze swoich praw, Rakel z Olegiem muszą trochę czasu spędzić w Moskwie, oczekując na rozstrzygnięcie procesu o opiekę. I wtedy do Harry’ego odzywa się jedna z kobiet, z którymi dawno temu łączyły go jakieś bliższe związki – ekscentryczna artystka Anna. On się wymawia od podtrzymywania kontaktu, więc ona prosi go tylko o drobną przysługę: odbiór dorobionych kluczy; a potem tylko na chwilę zaprasza go do mieszkania… Ta wizyta okazuje się nader brzemienna w skutkach, bo przez nią Harry naraża się na poważne kłopoty – dużo, dużo większe, niż mógłby sobie wyobrazić – a to wcale dobrze nie wpływa na długie i skomplikowane śledztwo w sprawie napadu na bank. Tym bardziej, że osoba, z której pomocy korzysta przy namierzaniu bandyty nazwanego Egzekutorem, to bliski krewny Anny… Bandyta w końcu zostaje zidentyfikowany, ale frustracja Harry’ego wzrasta do niemożliwości, bo cel, który ma on przed oczyma od wielu miesięcy, znów mu się wyślizguje z rąk. I znów jego kariera zawisa na włosku; tylko temu, że wskutek sezonu urlopowego Møller nie ma kogo wezwać do następnej sprawy, zawdzięcza odwleczenie w czasie ostatecznego upadku. A sprawa jest znacznie poważniejsza, niż ta poprzednia: ten, kto zabija ofiarę w jej własnym domu, ucinając jej palec i zdobiąc zwłoki oryginalnym klejnotem, to już nie zwykły rabuś strzelający w głowę osobie, która mu stanęła na drodze, lecz ktoś o zwichrowanej psychice, gotów popełnić następną zbrodnię… I rzeczywiście, kilka dni później znika w biały dzień pewna aktorka (a na policję dociera kolejny odcięty palec), po czym zostaje zamordowana kolejna kobieta, w godzinach pracy, w budynku firmy pełnym ludzi. Gdy już się wydaje, że rozgryziono zasadę rządzącą postępkami chorego umysłu, znów wydarza się coś, co psuje dotychczasową koncepcję. A Harry’emu pracuje się wyjątkowo źle, bo z uwagi na wspomniane luki kadrowe zmuszony jest prowadzić śledztwo wspólnie z kimś, komu by najchętniej skręcił kark… Ale i tak nie podejrzewa, na co jeszcze tamtego stać…
Diabelnie dobrze jest to napisane, z wykorzystaniem tak świetnie sprawdzającej się w kryminałach/thrillerach techniki „ujęć filmowych” – każdy epizod jest ma w sobie tyle detali, że czytając, widzi się od razu całą sekwencję kadrów, ze szczegółami powierzchowności postaci, ich gestami, wyrazem twarzy, z plastycznie ukazanym miejscem akcji, tu i ówdzie nawet z podkładem muzycznym – i pochłania to człowieka, jakby własnymi oczami patrzył na wydarzenia. Gdyby nie fakt, że w sierpniu biblioteka nieczynna, już bym chyba miała na nocnej szafce dwa kolejne tomy…


(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 45
Dodaj komentarz
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: