Dodany: 2019-08-13 11:28|Autor: bolognesi

A jednak przeszedł do historii


Z ciekawością i sporymi oczekiwaniami sięgnęłam po książkę Dariusza Michalskiego, ponieważ twórczość Krzysztofa Klenczona była mi od zawsze bliska (szczególnie z okresu z Trzema Koronami i końcowego z Czerwonymi Gitarami).
Choć autor nie ustrzegł się kilku małych błędów merytorycznych, to są one do wybaczenia, ponieważ biografia napisana jest solidnie, poparta nie tylko doskonałą wiedzą dotyczących czasów i ludzi "z tamtych czasów", ale także osobistą znajomością z p. Klenczonem, co moim zdaniem jest dużym plusem. Dariusz Michalski jednak nie napisał książki ze swojej perspektywy i pod z góry ustaloną tezę, tylko oddał głos rodzinie, przyjaciołom, współpracownikom, znajomym Klenczona, a także dziennikarzom, recenzentom piszącym przez te kilkadziesiąt lat na jego temat. Jest to świetny zabieg, szczególnie gdy zestawia opinie różnych osób na ten sam temat - wtedy czasem widać, jak zmienia się perspektywa w zależności od tego, kto się wypowiada. Wykorzystał do tego np. liczne wywiady z dwóch filmów "Zagubiona dusza" i "10 w skali Beauforta", własnego archiwum, a dla mnie szczególnie interesujące (bo nieznane mi wcześniej) były wypowiedzi muzyków z Trzech Koron.
Ciekawie czyta się również niektóre sprzeczne opinie jednej osoby, które "popełniła" na przestrzeni lat - i jak w takiej sytuacji wiedzieć, co naprawdę myślała?
Czasem autor pozostawia cytat bez komentarza, aby czytelnik go sobie sam zinterpretował. Odniosłam wrażenie, że nieszczególnie wiarygodnie odbiera wypowiedzi Alicji, wdowy po Klenczonie - czemu w sumie się nie dziwię, po przeczytaniu jej ostatniej książki o muzyku sprawiła na mnie mało sympatyczne wrażenie - ale o tym obszerniej w mojej recenzji dotyczącej tamtej pozycji, do przeczytania której także zachęcam, jako uzupełnienia wiadomości, dopełnienia do biografii Michalskiego i spojrzenia z innej perspektywy.

Książka jest na pewno gratką dla fanów. Czytając ciekawostki o konkretnych piosenkach "słyszałam" je w głowie, więc trzeba je znać, zabierając się za lekturę, bo inaczej sporo się traci. Nie zawsze podzielałam opinię co do danego utworu, ale to już kwestia gustu i nie każdemu musi się to samo podobać/nie podobać - ciekawie nawet zapoznać się z oceną skrajnie różną od własnej.
W książce znajdziemy zestawienie wszystkich (?) utworów nagranych przez Krzysztofa Klenczona, jego występów, płyt, kalendarium, bibliografię itd., oraz próbę oceny go jako muzyka i człowieka (czyli to, czego mi zabrakło w książce jego żony).
Solidne wydanie w twardej oprawie, z wieloma czarno-białymi zdjęciami - polecam.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 287
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: