Dodany: 2019-08-11 14:10|Autor: antypater

Praca napisana przez historyka w obronie historycznych faktów.


Dzisiaj zakłamanie oraz ideologiczne zaślepienie zaszły już tak daleko, że stare porzekadło mówiące, że ''prawda sama się obroni'' zdaje się już nie funkcjonować. Taki stan rzeczy zmusza uczciwych ludzi do chwycenia za pióro i opisania prawdy mającej oparcie w twardych faktach. Jednym z takich ludzi jest amerykański socjolog religii i historyk, pan Rodney Stark, który niedawno opublikował książkę pod tytułem ''Nie mów fałszywego świadectwa'' (link: Nie mów fałszywego świadectwa: Odkłamywanie wieków antykatolickiej narracji (Stark Rodney)). W opracowaniu tym pan Stark postawił sobie za zadanie obronę faktów historycznych, odnoszących się do historii Kościoła Katolickiego. Książka, z pewnymi małymi wyjątkami, ma zachowany układ chronologiczny, prowadzący czytelnika od początków chrześcijaństwa do współczesności, prezentując nawarstwione kłamstwa, przeinaczenia oraz wymysły, dotyczące dziejów Kościoła Katolickiego podczas każdej z omawianych epok historycznych.

Jest to książka o objętości niewielkiej, jeśli wziąć pod uwagę zakres i złożoność poruszanego w niej tematu, dlatego też wywody autora mają skondensowaną formę oraz nie zawsze są one pełne. Autor jest tego świadomy, dlatego też podaje na końcu każdego rozdziału spis dodatkowych lektur, z których sam korzystał podczas jej pisania ze stosownym komentarzem, co należy poczytać mu za plus. Cieszy mnie fakt, że pan Stark wspomniał o tak zwanych Jezuickich Redukcjach na pograniczu dzisiejszej Brazylii, Paragwaju oraz Argentyny, zamieszkanego przez Indian Guarani, ponieważ jest to jeden z wielu, niemal zupełnie zapomnianych epizodów historycznych w Nowym Świecie, który ukazuje dostojników Kościoła, jako tych, którym los Indian nie był obojętny i starali się go poprawić, o ile sami mogli to uczynić. W ogniu krytyki znalazł się także (i słusznie), bardzo poczytny, amerykański mediewista Norman Cantor (1929 - 2004), który bardzo wybiórczo i niezwykle stronniczo traktował źródła historyczne podczas pisania swoich prac, w jakich to poruszał kwestie stosunków chrześcijańsko-żydowskich.

W tego typu pracach bardzo rzadko nie pojawiają się merytoryczne wpadki. W tej książce też się one znalazły. Jedną z nich jest stwierdzenie, że jednym z miast podbitych przez wojska arabskie podczas dokonywanego przez nich podboju Egiptu był Kair, który jako taki do 969 roku naszej ery nie istniał. Prawie na jego miejscu istniała osada, wyrosła z założonego po około 116 roku n. e. rzymskiego fortu o nazwie Babilon, którą w niedługi czas po podboju arabscy zdobywcy przemianowali na Al-Fustat. Ów Al-Fustat, który dzisiaj odpowiada dzisiejszemu staremu Kairowi, założonemu dopiero w 969 roku n. e. podczas panowania szyickiej dynastii Fatymidów, był pierwszą stolicą Egiptu po podboju arabskim, która po przeniesieniu się władcy do nowo-założonego Kairu stopniowo traciła na znaczeniu. Kolejne niedociągnięcie tej książki widzę w przedstawieniu relacji chrześcijaństwa z pogaństwem w późnej starożytności. Autor stara się udowodnić, że wspierane przez władze świeckie od czasów Konstantyna (z wyjątkiem krótkiego panowania Juliana, zwanego Apostatą) chrześcijaństwo nie uciskało w żaden sposób grecko-rzymskiego pogaństwa, które, jak stwierdza pan Stark, samo z czasem wygasało. Wystarczy tylko chwilę pomyśleć, aby zdać sobie sprawę z tego, źe nic samo z siebie nie powstaje, ani samo bez przyczyny nie wygasa, a szerokie poparcie dla rządów cesarza Juliana, świadczy moim zdaniem o tym, że uprzywilejowani nagle chrześcijanie nadużywali swojej władzy, którą wielu z nich się zachłysnęło. Trzeba jednak przyznać, że pan Stark uwypuklił w swoich rozważaniach bardzo ważny szczegół, mówiący, że wbrew temu, co myśli o późnostarożytnym pogaństwie wielu ludzi, nie było ono zbiorowiskiem ''antykwariuszy'' przywiązanych do ukochanej przez nich samych przeszłości, ale było wciąż żywym i złożonym systemem wierzeń religijnych.

Autor opisał w sposób zwięzły, ale jednocześnie wybitny rozwój i znaczenie nauki w średniowiecznej Europie, która to początkowo rozwijała się na licznych uniwersytetach pod patronatem Kościoła Katolickiego. Uniwersytety te, były pierwszymi tego typu placówkami na świecie, w których w sposób zorganizowany i ciągły poszukiwano wiedzy o świecie, a nie na przykład ''oświecenia'', nirvany, harmonii, ''mądrości'' czy chociażby, dającej piękne efekty, ale jałowej perfekcji w kaligrafii, tak jak to miało miejsce w cesarskich Chinach.

Autor bardzo lubi europejskie średniowiecze i nie za bardzo przepada za monumentalnym dziełem pana Edwarda Gibbona (1737 - 1794), co jest typowe dla miłośników wieków średnich.

Podsumowując stwierdzam, że ''Nie mów fałszywego świadectwa'' pana Rodney'a Starka jest bardzo dobrym punktem oparcia w polemice z wielowiekowymi kłamstwami przeciw faktom historycznym.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 46
Dodaj komentarz
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: