Dodany: 2019-08-06 12:00|Autor: PolecaneOpiekun BiblioNETki

Być kobietą


recenzuje: Karolina Zawiślak

Wa, Ma, Ka i Jo. Wanda, Małgorzata, Katarzyna i Joanna. Jedna rodzina, trzy pokolenia kobiet. Wanda opowiada ich historię z perspektywy narratora prawdziwie wszechwiedzącego – zza grobu. „Wychowałam dziewczynki najlepiej, jak umiałam. Czasem nie umiałam, ale nie zamierzam tego przyznawać”[1]. Przeżyte lata i ogrom doświadczeń pozwalają jej na spojrzenie na siebie, dorosłe córki i ukochaną wnuczkę z łagodnością, miłością i zrozumieniem.
Babcia Wanda jest postacią, która najbardziej przypadła mi do gustu. Szkoda, że jej historia nie została bardziej rozwinięta. Jej filozofia życia dodaje otuchy i pokazuje, że nie musimy znać wszystkich odpowiedzi. „Dwudziestoletnia i po siedemdziesiątce – wciąż dziewczynka. I ciągle mam nadzieję, że gdzieś jest ta brama, po przejściu której wydorośleję. Będę mądra”[2]. Bardzo oryginalne i intrygujące są rozdziały „z zaświatów”, gdzie autorka pokusiła się o nieco zabawy językiem i bardziej puściła wodze fantazji. Ciekawie byłoby przeczytać całą powieść w takiej właśnie konwencji. Choć pewnie nie byłaby to wówczas pozycja literatury popularnej.

Każda z postaci kobiecych w „Huśtawce” reprezentuje inny zestaw cech, styl życia, podejście do swojego ciała, wiek, osobowość. Dzięki temu każda czytelniczka ma szansę utożsamić się z jedną z nich. Ale skazuje to bohaterki na szablonowość, wypełniają one pewne stereotypowe ramy. Autorka daje nam raczej przegląd „typów kobiecych” we współczesnym społeczeństwie, niż skomplikowane, odrębne postaci ludzkie. Nietrudno przewidzieć, w którym kierunku (osobowościowo, charakterologicznie) pójdzie przemiana każdej z bohaterek. Jeszcze gorzej sprawa ma się z mężczyznami. Wydają się być zupełnymi kukiełkami, które są potrzebne tylko do dopełnienia historii kobiet. I do niczego innego.

Zastanawiam się nad interpretacją tytułu. Huśtawka emocji? Czy najbardziej charakterystyczną cechą kobiet jest niestabilność emocjonalna? „Chcę, nie chcę, lubię, nienawidzę, postępuję i nic nie robię”[3]. Kobieta jako ta niezdecydowana, siebie niepewna, zmienna i ulotna. W dodatku nie mająca nad tym żadnej kontroli? Lepsze pogodzenie się z taką kobiecością, czy potraktowanie jej jako wyzwanie?
Oprócz emocjonalnej kobiecości, nasze bohaterki muszą stawiać czoła licznym, bardziej konkretnym, problemom. Wśród nich są, między innymi: zdrowie psychiczne, aborcja, przemoc domowa, komunistyczna przeszłość, związki „nieheteronormatywne”, komunikacja interpersonalna. Antidotum na ten trudny do okiełznania świat jest rodzina jako bezpieczna przystań, gdzie każdy może liczyć na ciepło domowego ogniska i spojrzenie z otwartością i troską na bliskiego człowieka. Co najcenniejsze, nie ma tu naiwnego przekonania, że stworzenie takiego miejsca komukolwiek przychodzi łatwo.

Historia rozkręca się niespiesznie. Czytelnik ma prawie wszystko podane na tacy, łącznie z zapisem myśli bohaterów. Dialogi nie zawsze brzmią realistycznie. Jednak powieść czyta się zaskakująco szybko. Jest to świetna książka wakacyjna, dobre czytadło na plażę, w swoim gatunku propozycja nie najgorsza. Ale czy każdy rozdział musi się kończyć pytaniem retorycznym?

[1] Agnieszka Lis, "Huśtawka", wyd. Czwarta Strona, 2018, s. 169.
[2] Tamże, s. 5.
[3] Tamże, s. 6.

Autor: Agnieszka Lis
Tytuł: Huśtawka
Wydawca: Czwarta Strona, 2018
Liczba stron: 471

Ocena recenzenta: 3,5/6

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 203
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: