Dodany: 2019-06-07 17:10|Autor: Kuba Grom

Czytatnik: Czeczotka

Czym była Strusia Noga Biskupa?


Powieść Connie Willis "Nie licząc psa" stanowi całkiem udany przykład SF z motywem podróży w czasie. Główny bohater jest XXI-wiecznym historykiem, któremu przydzielono jeden z elementów ważnego projektu rekonstrukcji katedry w Coventry - spalonej w czasie nalotów II wojny światowej i dziś zachowanej jako trwała ruina. Projekt finansuje i nadzoruje apodyktyczna lady Shrapnell, której zależy na tym, aby odtworzyć wygląd katedry w formie z końca XIX wieku. Ma w tym pewne prywatne motywy - to właśnie w tej katedrze, w roku 1888, jej prababka doznała niesamowitej przygody, która odmieniła jej życie. Bohaterowie mają więc w zasadzie poprzez liczne podróże w przeszłość śledzić jej przodkinię w okolicach krytycznego momentu, aby dowiedzieć się, i wykonać kopię wyglądu, czym jest wspominana w pamiętnikach Strusia Noga Biskupa, stanowiąca element wyposażenia katedry i w całym tym zdarzeniu niezwykle ważna.
I jak to zwykle bywa w takich opowieściach, od razu pakują się w kłopoty, niechcący zmieniając bieg historii i teraz muszą długo posiedzieć w przeszłości, aby naprawić linię czasową.




Ponieważ Strusia Noga przewija się przez fabułę niezwykle często (nawet częściej niż wycieraczka do piór), czytelnika może zastanawiać o co też chodzi. Ja wyobrażałem to sobie jako jakąś żeliwną, kutą w ozdobne ażury kolumnę. Książka w tym względzie nie pomagała, dość oględnie opisując przedmiot jako niezbyt zachwycający, z kutego żelaza i z dużą ilością ozdóbek.

W oryginale był to "Bishop's bird stump", polskie tłumaczenie jest więc bardzo dosłowne a przy tym kuriozalne. Bird Stump to charakterystyczna dla epoki forma bardzo ozdobnego, kiczowatego wazonu mającego formę pniaczka obrośniętego pnączami, z porcelanowymi ptakami na gałązkach (zwykle jedna liściasta gałązka z jednym ptaszkiem), czasem z postaciami odpoczywającymi w trawie pod pniem. Kwiaty wsadzało się w górny otwór pnia, czasem też w końce konarów i stylizowane dziuple.

http://curioza.blogspot.com/2019/06/strusia-noga-biskupa.html
curioza.blogspot.com/2019/06/strusia-noga-biskupa.html

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 121
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 2
Użytkownik: gosiaw 2019-06-11 10:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Powieść Connie Willis "Ni... | Kuba Grom
Uważam, że polskie tłumaczenie jest bardzo dobre. Nic nie mówi, z niczym się nie kojarzy, ale jest zabawne i intrygujące. Dzięki temu przez ponad połowę książki, a może i dwie trzecie, można umierać z ciekawości co to za cudo ta strusia noga biskupa. :)

Książka należy do moich ulubionych. A moja córka wręcz ją uwielbia. Czytała kilka razy po polsku, potem w oryginale i fascynacja nie słabnie.
Użytkownik: Kuba Grom 2019-06-12 22:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Powieść Connie Willis "Ni... | Kuba Grom
Kiedyś czytałem artykuł na temat tłumaczenia tej książki i było tam trochę więcej zarzutów. Tłumacz(ka?) w paru miejscach zorientował się, że użyty przez niego termin nie pasuje do reszty historii, więc dopisać od siebie nieoznaczone wyjaśnienie, które miało uzasadnić użycie danego słowa.

Ale faktycznie, póki błąd nie jest ewidentny, to nie przeszkadza, a książka jest dobra. Lubię też Przewodnika Stada tej autorki.
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: