Dodany: 2019-05-21 21:42|Autor: dot59Opiekun BiblioNETki

Jak długo można żyć z jemiołą?


Po przeczytaniu „Wyjątkowych” – powieści, która poruszyła we mnie czułą strunę, przypominając pewną podobnie „wyjątkową” i podobnie niewyjątkowo potraktowaną przez życie, choć funkcjonującą w cokolwiek innych realiach, paczkę przyjaciół – mimo woli oczekiwałam, że każdy inny utwór autorki będzie źródłem równie mocnych doznań. Sięgnęłam po „Żonę” i... było inaczej.

Historia studentki, która zagięła parol na ledwie parę lat od siebie starszego profesora literatury i w ekspresowym tempie doprowadziła swój zamiar do pożądanego celu (tzn. porzucenia przez Joego żony i kilkumiesięcznej córki), od razu wytworzyła we mnie rezerwę, by nie rzec: antypatię w stosunku do pary bohaterów. Nie ufam ludziom, którzy z założenia traktują osoby płci przeciwnej jako potencjalne trofea myśliwskie, nie oglądając się na to, czy swoimi „łowami” kogoś nie skrzywdzą. Jeszcze większą nieufnością darzę, ba, po prostu nie lubię ludzi, którzy – zobowiązawszy się prawnie czy choćby tylko słownie, że będą z kimś dzielić życie i za kogoś odpowiadać – przy pierwszej nadarzającej się okazji z tej obietnicy się wycofują. Joan Castleman (wtedy jeszcze Ames) należy do pierwszej z tych kategorii; jej kochanek, a później mąż, Joe – do obu. I gdyby tylko to! Z czasem okaże się, że Joe jest istną ludzką jemiołą, która – owszem – żyć bez swojej żywicielki nie potrafi, w zamian za to dogłębne przywiązanie nie płacąc jej nawet banalną wiernością, za to odbierając jej niezależność i… jeszcze coś, ale o tym czytelnik dowie się dopiero w finale. Joan rezygnuje ze studiów, z własnych ambicji, z własnego towarzystwa; jest, zdawałoby się, typową amerykańską „żoną przy mężu”. Ale ponieważ Joe nie jest typowym amerykańskim mężem, lecz sławnym – z każdym rokiem sławniejszym! – pisarzem, to i jej życie trochę się różni od życia zwykłej pani domu. Joe zabiera ją na wszystkie swoje spotkania autorskie, seminaria literackie, wręczenia nagród i poszukiwania materiału do kolejnych powieści. W zamian za to Joan ma stabilizację materialną i aurę żony znanego twórcy; już zaczynają się za nią uganiać potencjalni biografowie małżonka, a co będzie, jeśli Joe doczeka się spodziewanej już od jakiegoś czasu prestiżowej nagrody!

Cóż… będzie coś ciekawego… i za to niespodziewane rozwiązanie podciągnęłam ocenę, bo wcześniej, mimo nośnego tematu, opowieść wydawała mi się cokolwiek rozwlekła i przegadana.


(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 152
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: