Dodany: 2019-05-14 22:21|Autor: dot59

Projekt "Książka w tydzień"


W roku 2016 rozpocząłem projekt "Książka w tydzień". Niestety do dziś nie udało mi się osiągnąć celu. Aby ułatwić sobie zadanie nawet wyliczyłem audiobooki ale i to nie przybliżyło mnie do osiągnięcia celu. Zastanawiam się jak niektórym osobom się to udaje? Wiem, wystarczy czytać 30 do 50 stron dziennie w zależności od grubości lektury aby osiągnąć wynik jednej książki na tydzień. W rzeczywistości czasami nawet 10 stron było wyzwaniem na jeden dzień. Zmęczenie dopada właśnie przy czytaniu i nieraz książka spadła mi na oczy gdy usnąłem.
Projekt "Książka w tydzień" mimo nieosiągniętego celu nadal jest aktywny.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 120
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 2
Użytkownik: ktrya 2019-05-14 23:55 napisał(a):
Odpowiedź na: W roku 2016 rozpocząłem p... | faramir z ithilien
Nie wiem, czym zajmujesz się na co dzień, ale czytaniu sprzyja podróżniczy tryb życia i może być tak, że przez parę stacjonarnych dni przeczytasz zaledwie kilkadziesiąt stron (albo i nic), a potem jeździsz busami lub wsiadasz do pociągu i nagle przeczytasz 3 książki podczas jednej podróży (o ile nie trafisz na absorbujące towarzystwo, tj. gaduły lub dzieci). A audiobooki sprzyjają nie tylko codziennym trasom pokonywanym do pracy/na uczelnię, ale też urozmaicają monotonną robotę, czy to przy taśmie, czy to przy poprawkach edytorskich w tekście.
No i ilości sprzyja też to, by czytać to, na co ma się w danej chwili ochotę - ja akurat nie zawsze mam ten komfort, ale widzę różnicę w tej aktywności, kiedy czytam, to co muszę, a kiedy czytam, to co bardzo, bardzo chcę ;).
Użytkownik: faramir z ithilien wczoraj, 07:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie wiem, czym zajmujesz ... | ktrya
Obecnie projekt jest tylko z nazwy książką w tydzień. Tez raczej czytam nie na ilość (bo wcześniej był to trochę wyścig i czasem dobierałem krótszą książkę) a raczej na jakość - chociaż czasami też dobieram jakąś książka średnich lotów. Tylko raz byłem blisko, brakowała czasem jednego dnia ale zmiana pracy i przyzwyczajeń bardzo się odbiła na tym. Potem chciałem nadgonić i zamówiłem ebooki z swiatebookow i przez tydzień po opłaceniu jeszcze nie mogłem ściągnąć lektur. To był moment kiedy zakończyłem wyścig i zacząłem po prostu czytać dla przyjemności.
Nawet teraz osoby, którym udaje się ukończyć kilka razy z rzędu w tydzień traktuje jak VIPa książkowego.
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: