Dodany: 2019-05-07 11:33|Autor: Artola

Czytatnik: Książkowo

2 osoby polecają ten tekst.

Własna półka


Zdegustowana własną zachłannością...
Rozdrażniona koniecznością oddawania książek i szybkiego czytania "na czas"...
Bezradna wobec swojego nałogu...
Zniesmaczona tym, jak mało zapamiętuję z czytanych "na szybko" książek..
Zaskoczona ilością książek zgromadzonych na szafeczce do "bieżącego czytania"...
Zawstydzona ilością książek pożyczonych od bliskich osób i czasem, jaki te książki już u mnie zalegają...
Przytłoczona świadomością liczby bibliotek, z których równocześnie mam książki...
Motywowana wizją wakacyjnego remontu pomieszczenia domowego zwanego biblioteką...
Dopingowana szczytnym celem, na który mogę przeznaczyć własne, przeczytane wreszcie! książki, do których nie będę chciała wracać...

...podjęłam w pełni świadomą decyzję zerwania znajomości z wszelkimi bibliotekami, antykwariatami, księgarniami, decyzję nieulegania pokusie przynoszenia do domu jakichkolwiek książek i skupienia się na własnych pozycjach na czas nieokreślony!!! Slow reading wiosenny:)
Start: 01.maja 2019r.

Za każdy tydzień walki z nałogiem przewiduję dla siebie nagrodę:)))

Maj:
1. A ja żem jej powiedziała... (Nosowska Katarzyna) - 4,5
2. Alicja w Krainie Czarów (Carroll Lewis (właśc. Dodgson Charles Lutwidge)) - 5,0
3. Czarna, Klifka i tajemnice z dna morza (Gawryluk Barbara) - 5,0
4. Balladyna (Słowacki Juliusz) - 3,0
5. Za zamkniętymi drzwiami (Kamieńska Estera Dominika) - 3,0
6. Krzysztofa Pączka droga do sławy (Onichimowska Anna) - 3,5
7. Wyspa mojej siostry (Ryrych Katarzyna (Dziki-Ryrych Katarzyna, Dziki Katarzyna)) - 6,0


Czerwiec:
8. Prunelki piło się dużo: Jazz, Łódź i ludzie we wspomnieniach trębacza Melomanów (Wojciechowski "Idon" Andrzej) - 4,0
9. Dzikowy skarb: Powieść z czasów Mieszka I (Bunsch Karol) - 4,0
10. Ślepe szczęście (Chmielewska Joanna (właśc. Kühn Irena)) - 3,5
11. Przyślę panu list i klucz (Pruszkowska Maria) - 5,5
12. Powrót do starego domu (Gołębiewska Ilona) - 3,0

Lipiec:
13. Dom na nowo malowany (Grycman Magdalena) - 4,5
14. Chwała córy królewskiej (Marshall Bruce) - 3,5
15. Detektyw Blomkvist (Lindgren Astrid) - 3,5
16. Żółwie aż do końca (Green John) - 4,0
17. Tysiąc dni w Toskanii (Blasi Marlena de) - 3,5
18. O Bogu, który sobie nie pójdzie: Medytacje w codzienności (Godawa Marcin) - 4,5
19. Syn złodziejki (Bąkiewicz Grażyna) - 3,5
20. Studnia bez dnia (Enerlich Katarzyna) - 4,0
21. Wspomnienia z domu umarłych (Dostojewski Fiodor (Dostojewski Teodor)) - 4,5
22. Smuga cienia (Conrad Joseph (Conrad-Korzeniowski Joseph; właśc. Korzeniowski Józef Teodor Konrad)) - 4,0
23. Bunia kontra fakir (Stelmaszyk Agnieszka) - 3,5

Sierpień:
24. Droga (Escrivá de Balaguer Josemariá) - 4,5
25. Powrót do Ciszy (Hohnberger Jim) - 3,0
26. Jerzy i tajny klucz do Wszechświata (Hawking Stephen W., Hawking Lucy) - 5,0
27. Antykwariat pod Błękitnym Lustrem (Widmark Martin) - 4,0
28. Zaproszenie na egzekucję (Nabokov Vladimir (pseud. Sirin W.)) - 4,5
29. Z rodzicami spokojnie o… młodzieży: Z młodzieżą spokojnie o… rodzicach (Pawlukiewicz Piotr) - 4,0
30. O naśladowaniu Chrystusa (Kempis Tomasz à) - 6,0
31. Tabu (Dunin Kinga) - 4,0

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 1334
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 64
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-05-07 12:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
Daj mi dobry przykład! Mnie też już bbteki gonią - muszę modyfikować plany czytelnicze, bo ludzie robią rezerwacje na to, co chciałem akurat przedłużać ;) Ale jak tylko wyczytam pożyczki, to mam mocne postanowienie czytać do końca roku tylko własną półkę! (prócz CSA)
Użytkownik: Artola 2019-05-07 14:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Daj mi dobry przykład! Mn... | LouriOpiekun BiblioNETki
Proszę bardzo - dobry przykład: przed majówką oddałam wszystkie biblioteczne książki, w sumie do hmmm..4?nie, 5 bibliotek! I nie wypożyczyłam ŻADNEJ!!! Byłam z siebie szalenie dumna 😉
Na moich półkach czeka kilka pożyczek niebibliotecznych, w tym ze 3 po ok 800 stron...kilka czeka już około roku na me zlitowanie (że nie wspomnę o cierpliwości właścicieli...). Wiele pozycji ze swojej listy must read tez mam na półkach, w tym takie kilkutomowe. ..
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-05-07 15:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Proszę bardzo - dobry prz... | Artola
Bardziej oczekuję przykładu w postaci wytrwałości w postanowieniu i regularnych updatów/wpisów nt. postępów i tego, jak się z tą akcją czujesz ;p No i intrygujące jest to, w jaki sposób zamierzasz się nagradzać co tydzień? Chyba nie pożyczką biblioteczną ani zakupem kolejnej pozycji na półkę!
Użytkownik: Artola 2019-05-07 16:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Bardziej oczekuję przykła... | LouriOpiekun BiblioNETki
To nie pierwsza taka akcja w moim życiu☺ Poprzednie trwały po kilka miesięcy. Mam nadzieję, że tym razem też się uda. Tym bardziej że różnorodność mojej biblioteczki pozwala na zaspokojenie apetytu zarówno na klasykę jak i na kryminał np☺
A w nagrodę może zafunduję sobie rzadką w moim przypadku wycieczkę do księgarni celem pooglądania, przekartkowania, powąchania. ..☺

Dla mnie dużym wyzwaniem będzie czytanie pojedynczo książek...nie wiem czy jeszcze potrafię!
Użytkownik: Vemona 2019-05-07 14:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
Podziwiam Twoją decyzję! Choć od kilku lat prowadzę akcję "własna półka", aby wreszcie przeczytać nagromadzone zbiory, choć przestałam chodzić do bibliotek, a pożyczkom ulegam w znikomym zakresie, o tyle nie jestem w stanie zrezygnować z kupowania... I w ten sposób moja akcja ma szansę przeciągnąć się na lata, bo zawsze przybywają kolejne książki i ciągle ta "własna półka" przyrasta...
Użytkownik: Artola 2019-05-07 14:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Podziwiam Twoją decyzję! ... | Vemona
Ja na szczęście z kupowaniem nie mam problemu. Od lat niewiele przybyło mi tą drogą, a jeśli już to najczęściej zakupy synowe. Za to mam syndrom chomika bibliotecznego, potrafię nagromadzić i ze 30 książek w tym samym czasie...to już patologia ☺
Użytkownik: Vemona 2019-05-09 14:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja na szczęście z kupowan... | Artola
To zazdroszczę, bo ja jestem zbieracz kompulsywny. :) Tyle, że przestałam znosić dodatkowo pożyczone, co skutkuje powolnym, ale jednak zmniejszaniem się kolejki do przeczytania. :)
Użytkownik: Aquilla 2019-05-09 17:08 napisał(a):
Odpowiedź na: To zazdroszczę, bo ja jes... | Vemona
Tsundoku to choroba zawodowa Biblionetkowiczów.
Użytkownik: margines 2019-05-09 18:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Tsundoku to choroba zawod... | Aquilla
:P
Pękłem!:D
To toto nawet ma swoją nazwę!:o
Jak ja do tej pory żyłem?!?
W takiej (błogiej:P) nieświadomości!
Użytkownik: Aquilla 2019-05-09 19:10 napisał(a):
Odpowiedź na: :P Pękłem!:D To toto na... | margines
Przynajmniej jesteśmy zdiagnozowani.
Użytkownik: Marylek 2019-05-09 19:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Przynajmniej jesteśmy zdi... | Aquilla
O, nie! Nawet ta przypadłość ma swoją nazwę?

Ale ja przecież zamierzam je kiedyś przeczytać! Kiedyś... :(
Użytkownik: Artola 2019-05-10 08:47 napisał(a):
Odpowiedź na: Tsundoku to choroba zawod... | Aquilla
:O
Użytkownik: Vemona 2019-05-10 13:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Tsundoku to choroba zawod... | Aquilla
O, bardzo ładnie się nazywa. :) Ale ja cały czas kupuję te, które mam zamiar przeczytać... I nadzieję, że w końcu to zrobię!
Choć, jak wspomniał autor na końcu tego tekstu - prawdopodobniejsze jest kupienie większego mieszkania, niż zrezygnowanie z kupowania książek. ;)

https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/tsundoku-co-to-jest/
Użytkownik: Artola 2019-05-09 09:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
Start:)

1. A ja żem jej powiedziała... (Nosowska Katarzyna) - 4,5
Książka mnie zaskoczyła.
Najpierw jakoś tak podejrzliwie do niej podchodziłam, bo jakaś taka krótka i dziwna, pewnie jakieś wymysły kolejnego celebryty...Potem o niej zapomniałam. Podobno w internecie jakieś krótkie filmiki krążyły, będące bazą dla książki, ale ja raczej nieinternetowa, więc nie znałam. Ostatnio przeczytałam wywiad z Nosowską w czasopiśmie, w którym były odwołania do tej książki i mnie zaciekawiła. I sięgnęłam. bardzo trafne, dojrzałe przemyślenia na różne tematy. Jedynie humoru mało się w niej dopatrzyłam, ale nawet nie żałuję. W wielu punktach zgadzam się z Nosowską. Może dlatego tak mi się spodobało.
Użytkownik: Artola 2019-05-09 11:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
2. Alicja w Krainie Czarów (Carroll Lewis (właśc. Dodgson Charles Lutwidge))
Wstyd przyznać, ale do tej pory nie czytałam tej książki! Skorzystałam z tego, że akurat dziecko ma ją jako lekturę i przeczytałam razem z nim:) Jestem pod wrażeniem wyobraźni autora!
Użytkownik: margines 2019-05-09 11:56 napisał(a):
Odpowiedź na: 2. Alicja w Krainie Czaró... | Artola
No... czas najwyższy!
Jak można nie znać "Alicji"?!?
😲🙂
😋
Użytkownik: Artola 2019-05-09 12:38 napisał(a):
Odpowiedź na: No... czas najwyższy! Ja... | margines
Alicję znam z bajek i filmu. Ale to nie to samo co książka :)
Użytkownik: margines 2019-05-09 12:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Alicję znam z bajek i fil... | Artola
Wiem, chodziło mi o książkę🙂
Użytkownik: jolekp 2019-05-09 12:48 napisał(a):
Odpowiedź na: No... czas najwyższy! Ja... | margines
No można, ja też nie znam. Nawet filmów nie oglądałam :O
Użytkownik: margines 2019-05-09 12:51 napisał(a):
Odpowiedź na: No można, ja też nie znam... | jolekp
Ej!
"Jak żyć?!"
Popraw się!?
😋
Nie no, żartuję, to może nie twoje klimaty.
Użytkownik: jolekp 2019-05-09 12:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Ej! "Jak żyć?!" Popraw... | margines
No nie wiem, tak wyszło:(. Jak byłam w odpowiednim wieku, to ogólnie mało czytałam, a potem się jakoś nie złożyło.
Użytkownik: Artola 2019-05-09 14:13 napisał(a):
Odpowiedź na: No nie wiem, tak wyszło:(... | jolekp
Czyli nie tylko ja mam takie zaniedbania 😉 Fantasy nigdy nie było obszarem moich zainteresowań i miłości. To pewnie jedna z przyczyn nieznajomości. Wolę bardziej realne klimaty 😉
Użytkownik: margines 2019-05-09 18:55 napisał(a):
Odpowiedź na: No nie wiem, tak wyszło:(... | jolekp
No dobra, nie szkodzi;]
W sumie pewnie też mam tony nieznanych mi książek, które pewnie "od stuleci" powinienem znać.
Użytkownik: misiak297 2019-05-09 13:45 napisał(a):
Odpowiedź na: No można, ja też nie znam... | jolekp
Mogę Ci pożyczyć:D:D:D:D:D:D:D:D
Użytkownik: Marioosh 2019-05-09 22:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
Brawo! Życzę wytrwałości, ponieważ z własnego doświadczenia wiem, że wytrwanie w tym postanowieniu jest trudniejsze niż rzucanie palenia - sam robiłem to już kilka razy, bo już kilka lat temu stwierdziłem, że aby przeczytać tylko te książki które już mam w domu musiałbym się jeszcze raz urodzić, ale zazwyczaj udawało mi się wytrzymać do pierwszej wizyty na Allegro lub w jakiejś księgarni wysyłkowej - i w efekcie tylko dorabiam i dobudowuję regały:) Tak więc powodzenia! (he, he, he!)
Użytkownik: Artola 2019-05-10 08:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Brawo! Życzę wytrwałości,... | Marioosh
Dziękuję :) Mam podobne obserwacje: gdyby odcięto wszelkie źródła książkowe, własnych zasobów wystarczyłoby mi spokojnie na kilka lat, zwłaszcza w sytuacji, gdy na czytanie mogę poświęcić ze 20 min dziennie ;)
Użytkownik: Artola 2019-05-10 09:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Brawo! Życzę wytrwałości,... | Marioosh
Dla mnie najbardziej zgubne jest zaglądanie do...biblionetkowego schowka :D Od razu mi się przypomina, ileż to ciekawych pozycji mam zamiar przeczytać, więc może trzeba by przynieść z biblioteki w celu odchudzenia schowka ;) :D
Użytkownik: Artola 2019-05-15 12:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
3. Czarna, Klifka i tajemnice z dna morza (Gawryluk Barbara)
Ze względu na to, że cały czas czytam wędrującego biblionetkowego grubasa;) Źródło (Rand Ayn (właśc. Rosenbaum Alissa)) z mocnym postanowieniem jak najszybszego skończenia ;) w tak zwanym międzyczasie wpadają raczej młodzieżówki, czytane wspólnie przed snem.
A Czarna, Klifka i tajemnice z dna morza (Gawryluk Barbara) to bardzo dobra pozycja dla "młodszej młodzieży"! Ciekawa, wielowątkowa akcja, bardzo współczesne problemy, sporo ciekawostek zarówno na temat ekologii, życia fok, jak i np. współpracy polsko-szwedzkiej po II wojnie światowej. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.
Użytkownik: Artola 2019-05-17 11:13 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
4. Balladyna (Słowacki Juliusz) - udało mi się skończyć po dłuższej przerwie
Użytkownik: Artola 2019-05-20 11:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
5. Za zamkniętymi drzwiami (Kamieńska Estera Dominika) - opowieść Polki mieszkającej z rodziną w Norwegii o odebraniu jej synów, umieszczeniu ich w rodzinie zastępczej i walce o ich odzyskanie. Opowieść chaotyczna, bardzo subiektywna, będąca głównie pełnym emocji oskarżeniem norweskiego systemu opieki, urzędników, tamtejszego prawa itp. popartym wyrywkowymi przykładami sytuacji czy fragmentami pism urzędowych. Autorka za wszelką cenę chciała udowodnić swoją niewinność, pokazać nieludzki i zakłamany system, nie dając szansy czytelnikowi na jakąkolwiek obiektywną ocenę.
Użytkownik: Artola 2019-05-24 11:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
Krzysztofa Pączka droga do sławy (Onichimowska Anna) - kolejna młodzieżówka, tym razem przełom lat 70-tych i 80-tych. Całkiem sympatyczna :)
Użytkownik: Artola 2019-05-31 11:08 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
7. Wyspa mojej siostry (Ryrych Katarzyna (Dziki-Ryrych Katarzyna, Dziki Katarzyna)) - 6,0
Jestem po niej zadumana, milcząca...Bardzo mądra, ważna, wzruszająca książka. Dlatego 6.
Powtórka po 2 latach. Wrażenie niezmienione.
Użytkownik: Artola 2019-05-31 11:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
Za mną pierwszy miesiąc :)
7 książek z własnej półki. Raczej cienkich, krótszych, dużo młodzieżowych, a to ze względu na to, że przez cały miesiąc brnę przez ponad 800- stronicowe Źródło (Rand Ayn (właśc. Rosenbaum Alissa)). Za mną jakieś 70%, więc pewnie i czerwiec będzie pod znakiem Źródła ;)

Przez miesiąc nie przyniosłam do domu żadnej książki:) Oparłam się kilku pokusom :) I jestem z siebie dumna;)
Użytkownik: OlimpiaOpiekun BiblioNETki 2019-05-31 12:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Za mną pierwszy miesiąc :... | Artola
Obojętnie czy cienkie czy grube, ważne, że czerpałaś z lektury przyjemność i na dodatek trzymałaś się swoich założeń. Gratuluję :)

Ja jestem zbyt zachłanna na książki, żeby umieć się trzymać w ryzach i czytać tylko to co sobie z góry założę... Chociaż już od dwóch lat staram się wypożyczać książki, które poniewierają się w moim schowku od dawna. I tak ostatnio przeżyłam zachwyt książką Paprochy (Markowska-Radziwiłowicz Ewa) - jak widać czasem warto przypomnieć sobie o schowku i polecankach :)
Użytkownik: Artola 2019-05-31 16:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
Ja przez ostatnie wiele miesięcy robiłam biblioteczne czyszczenie schowka. Naprawdę dużo tytułów udało mi się przeczytać, albo wyrzucić ze schowka bo jednak to nie to. Ale zaczęło to przybierać patologiczne rozmiary przy zderzeniu zachłanności z permanentnym brakiem czasu....
Dlatego celowo zrobiłam biblioteczny detoks! Odwyk😉 Oby na długo 😉
Użytkownik: Artola 2019-06-10 13:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
8. Prunelki piło się dużo: Jazz, Łódź i ludzie we wspomnieniach trębacza Melomanów (Wojciechowski "Idon" Andrzej) - 4,0
Dla mnie, Łodzianki, świetna pozycja! Pełna anegdot, rewelacyjnych karykatur i historyjek sprzed lat związanych ze znanymi mi miejscami:)
Użytkownik: Artola 2019-06-12 11:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
9. Dzikowy skarb: Powieść z czasów Mieszka I (Bunsch Karol) - 4,0
Książka napisana w sumie dobrze. Ale to jednak zupełnie nie moje klimaty ;) Długie lata chodziłam wokół niej, teraz-czytałam, odkładała, czytałam...I utwierdziłam się w tym, że jednak na razie reszty cyklu nie przeczytam. Może kiedyś do niego dojrzeję;) Póki co nabrałam apetytu na polecanego Gołubiewa i cykl o Bolesławie Chrobrym, ale że nie mam go na półce, to musi poczekać :)
Powieści historyczne jakoś nigdy mnie nie pociągały. Teraz sięgnęłam na próbę przy okazji doszkalania się z dzieciem w temacie Piastów;)
Użytkownik: Artola 2019-07-08 10:53 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
Na koniec czerwca, czyli po dwóch miesiącach wytrwałości w wyzwaniu-12 pozycji z własnej półki + kilka zaczętych i w trakcie czytania :)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-07-08 11:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Na koniec czerwca, czyli ... | Artola
Ale kontynuujesz, nie łamiesz się?

A co tak słabo ta Chwała córy królewskiej (Marshall Bruce) ? Mam to w schowku, podobnie jak Ale i oni otrzymali po denarze (Marshall Bruce) (to nawet na półce!), i ciekaw jestem czy słusznie mi polecono.
Użytkownik: Artola 2019-07-08 13:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale kontynuujesz, nie łam... | LouriOpiekun BiblioNETki
Kontynuuję, nie łamię się i nawet, co więcej-coraz mi z tym lepiej :D Mam komfort nie-pośpiechu, bo terminy gonią, mogę czytać jak długo chcę, odłożyć i wrócić itp:)

Słyszałam, że Ale i oni otrzymali po denarze (Marshall Bruce) jest bardzo dobra, lepsza niż Chwała córy królewskiej (Marshall Bruce) i też mi ją polecano, ogólnie autora. Ale akurat Chwała córy królewskiej (Marshall Bruce) trafiłam gdzieś w antykwariacie za dosłownie złotówkę, więc wzięłam bez wahania. Przyznaję, że czekała na mnie kilka lat. Czy moja ocena słaba? Nie, przeciętna bym powiedziała. Jakoś mnie nie porwało, nie zachwyciło, nie będę chciała wrócić. Może jestem w takim miejscu życia duchowo-religijnego, że zupełnie coś innego robi na mnie wrażenie? Jakby klimat "Chwały.." już za mną. Może to po prostu "nie jej czas" był.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-07-08 13:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Kontynuuję, nie łamię się... | Artola
Mam nadzieję, że rozpędzę się podobnie jak Ty, bo początek mojego własno-półkowania zbiegł się w czasie z urlopem, na którym tradycyjnie czytanie mi nie idzie (właśnie wróciłem do pracy - wypocząć po aktywnym wypoczynku z rodziną ;D) i ponad tydzień męczę książkę, która zasadniczo bardzo lekko się czyta...

A to tego Marshalla da się czytać tylko jako "literaturę duchowościowo-religijną"? Że jest jakiś klimat, tematyka, wezwanie do kontemplacji czy przemyśleń tego typu, a poza tym średnie literacko? Bo np. C.S.Lewisa można odczytywać w takim duchu, ale poziom literacki jest wysoki - i tak naprawdę nie trzeba ściśle pod religijne treści podciągać jego twórczości (a przynajmniej nie całej).
Użytkownik: Artola 2019-07-08 19:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Mam nadzieję, że rozpędzę... | LouriOpiekun BiblioNETki
Marshalla odebrałam bardziej jako kościelno-religijną. Duchowości było tam jak dla mnie niewiele😉 Ale powtórzę- kwestia gustu, momentu w życiu i rozwoju duchowym itp różnice między czytelnikami na pewno mają wpływ na odbiór. Mnie chyba zabrakło tego "duchowego polotu" ale to chyba nie tego typu literatura. Traktuje raczej o perypetiach księdza, z wiernymi, niewiernymi, zwierzchnikami, o wzlotach i upadłych codzienności 😉
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-07-08 20:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Marshalla odebrałam bard... | Artola
A o Pod słońcem szatana (Bernanos Georges) słyszałaś? Całkiem przyjemnie jest też napisane W cieniu kolegiaty (Grabski Władysław Jan).

Przejrzałem schowek i jeszcze takie mam, z których coś może znasz, masz lub Cię zainteresuje:

- Człowiek, który był Czwartkiem (Chesterton Gilbert Keith) albo inna tegoż autora
- Śmierć przychodzi po arcybiskupa (Cather Willa Sibert)
- Grzech miłosierdzia (Richards David Adams)
- Pierścień Rybaka (Raspail Jean)
Użytkownik: Artola 2019-07-08 21:01 napisał(a):
Odpowiedź na: A o Pod słońcem szatana s... | LouriOpiekun BiblioNETki
Nie znam tych tytułów, nie mam i na razie mnie nie skuszą😉 Póki co ten temat odkładam na bok, jeśli chodzi o strefę religijno-duchową w całkiem innym kierunku mnie ciągnie😉 Ale dziękuję za dobre chęci☺
Użytkownik: Artola 2019-07-09 11:54 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
16. Żółwie aż do końca (Green John) Młodzieżowa, mocno amerykańska, ale z dobrymi kawałkami ;) Ciekawy wątek nerwicy natręctw Azy.
Użytkownik: Artola 2019-07-16 15:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
17. Tysiąc dni w Toskanii (Blasi Marlena de) - pożyczka, która leżakowała na mojej półce rok..uff...
Użytkownik: Artola 2019-07-17 11:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
18. O Bogu, który sobie nie pójdzie: Medytacje w codzienności (Godawa Marcin) - jest tak jak być powinno w tego typu książkach: krótko, treściwie i trafnie. Czuję się usatysfakcjonowana ;)
Użytkownik: Artola 2019-07-18 10:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
19. Syn złodziejki (Bąkiewicz Grażyna) - czekała na półce od 2012 roku! Ha! Przeczytana ;) Lekko mnie zaskoczyła, lekko zirytowała absurdalnością i nierealnością niektórych zbiegów okoliczności, ale to w końcu seria młodzieżowa, więc nie ma co wybrzydzać ;)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-07-18 11:11 napisał(a):
Odpowiedź na: 19. Syn złodziejki - czek... | Artola
Ale przycisnęłaś tempo - co dzień kolejna książka! Zazdroszczę :D
Użytkownik: Artola 2019-07-18 11:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale przycisnęłaś tempo - ... | LouriOpiekun BiblioNETki
Ha ha ha, to nie tak;) Niestety pokusie czytania kilku książek na raz nie umiem się oprzeć i przychodzi moment, że po kolei docieram do końca jednej za drugą akurat;) Zdarza się, że czytam miesiąc, a potem akurat dzień po dniu kończę i wystawiam oceny;)
Teraz np. stos na stoliku przy łóżku znów urósł, bo w czytaniu jest Wspomnienia z domu umarłych (Dostojewski Fiodor (Dostojewski Teodor)) (jestem mniej więcej na 60 str), Kradnąc konie (Petterson Per) (może koło setnej), dwa dni temu naszło mnie na powtórkę po latach Studnia bez dnia (Enerlich Katarzyna) i przeczytałam z 40 str, cd nastąpi na pewno;) I jeszcze wczoraj odkładając coś na półkę mój wzrok padł na Żony i córki (Gaskell Elizabeth (Gaskell E. C., Gaskell Elizabeth Cleghorn)), a że widnieją na mojej liście "must read", podobnie jak wyżej wspomniany Dostojewski, to przysiadłam i przeczytałam kilka stron, spodobało mi się, więc zniosłam z biblioteczki na stolik, co znacząco wpłynęło na jego wysokość i bezpieczeństwo;) Aha, na górze leży jeszcze Gra Endera (Card Orson Scott), również wpisana na listę "must read", zaczęłam ją czytać ponad miesiąc temu , ale po jakiś 30 stronach odłożyłam, bo chciałam skończyć coś pilniejszego i czeka spokojnie na swój czas;) O, a z dzieciem wieczorami czytamy "Opowieści dla chłopców, którzy chcą być wyjątkowi. 100 historii niezwykłych mężczyzn, którzy podjęli wyzwanie, by zmienić świat" (właśnie zauważyłam, że nie ma ich w Biblionetce jeszcze) i "Mazurscy w podróży. Tom 1. Bunia kontra fakir" ( o dziwo tej również w Biblionetce nie ma). Mamy przeczytaną w połowie Antykwariat pod Błękitnym Lustrem (Widmark Martin) - u nas jak zwykle sporo się książkowo dzieje "na raz" ;) I znów przyjdzie moment, kiedy doczytam te wszystkie zaczęte książki i oceny się posypią w krótkim czasie pewnie, co nie znaczy, że tak szybko czytam, nie nie;) Aczkolwiek i tak wakacje sprzyjają choć trochę bardziej czytaniu:) Ale tylko trochę ;)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-07-18 11:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Ha ha ha, to nie tak;) N... | Artola
Ja wyzbyłem się już lata temu złego nawyku czytania kilku na raz ;) Czytuję w tym stylu tylko jako "drugi tytuł czytany dzieciom", kiedyś jeszcze - usypiając dziecko na ręku - czytywałem coś lekkiego i znanego, np. swego czasu w ten sposób powtórzyłem sobie CAŁĄ sagę o Wiedźminie!

Wspomnienia z domu umarłych (Dostojewski Fiodor (Dostojewski Teodor)) mam w schowku - ciekaw jestem wrażeń. A Gra Endera (Card Orson Scott) sam niedawno przeczytałem - a potem się zdziwiłem, bo kolega zrobił sobie powtórkę z dzieciństwa i uznał teraz książkę za strasznie naiwną i przeżył rozczarowanie, bo trochę zniszczył sobie wspomnienia z dzieciństwa.
Użytkownik: Artola 2019-07-18 12:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja wyzbyłem się już lata ... | LouriOpiekun BiblioNETki
Mnie książki ciężkiego kalibru, typu Dostojewski, męczą na dłuższą metę. I nie zawsze jestem w stanie czytać je w porze, kiedy mam jedyną chwilę na czytanie czyli przed snem, bo już trudno mi się skupić. Wtedy przeplatam czymś lekkim. Podobnie mam z "grubasami" rzędu 700-800 stron. Nużą mnie mniej więcej w połowie i muszę robić przerwy;)
Z nawykiem walczę od lat, z marnym skutkiem;) Czasem się uda ale tylko chwilowo;)
Użytkownik: Pingwinek 2019-07-18 13:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Mnie książki ciężkiego ka... | Artola
Po co walczyć? Ja ten zwyczaj (w formie jeszcze intensywniejszej niż u Ciebie, bo rzadko czytam tylko dwie rzeczy równocześnie...) polubiłam (aczkolwiek on z kolei lubi wymykać mi się z kontroli :P). Książki to hobby, lektura ma być przyjemnością chyba w taki sposób, w jaki każdy z czytelników ją rozumie. Widzisz jakieś poważne skutki uboczne? ;)
Użytkownik: Artola 2019-07-18 18:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Po co walczyć? Ja ten zwy... | Pingwinek
Za skutek uboczny można uznać to, że czasem jakąś książkę przerwę i już nie wrócę. Ale tak samo mogłoby być gdybym czytała pojedynczo. Od kilku lat szkoda mi czasu na książki, które mnie nie wciągnęly, nie podobają mi się. Kiedyś jak juz zaczęłam to kończyłam pomimo wszystko.
Inny minus to jednak ta zachłanność. Mam wrażenie, że czytając kilka rzeczy na raz mam większą sklonność do traktowania ich jak fastfoody przysłowiowe.
Ale właśnie sobie uswiadomiłam takie zjawisko: jak mnie coś pochłonie całkowicie to nie mam ochoty na czytanie niczego innego dopóki tego nie skończę...może to w takim razie kwestia lektur?
Użytkownik: Pingwinek 2019-07-18 18:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Za skutek uboczny można u... | Artola
Jeśli tak stawiasz sprawę (chodzi o porzucanie zaczętych książek), to chyba faktycznie lepiej czytać pojedynczo. Ja chcę zawsze skończyć - ale zdarza się, że książka czeka na to za długo i muszę na przykład zacząć ją od nowa albo chociaż przekartkować dla odświeżenia treści. Zachłanność, jaką wymieniasz, doskonale rozumiem - tylko czy to minus? Raczej taka czytelnicza namiętność... Tak sobie tłumaczę :D. A przerywanie jednej pozycji i sięganie po drugą to rzeczywiście może być kwestia lektur, niektóre nie pozwalają nam się od nich oderwać. Lecz inne z kolei domagają się nieśpiesznego poznawania - co wtedy? Zakaz zaglądania do reszty książek w zasięgu wzroku? Absurd ;p
Użytkownik: Pingwinek 2019-07-18 13:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja wyzbyłem się już lata ... | LouriOpiekun BiblioNETki
Wtrącę się - przepraszam jeśli to niezbyt grzeczne - bo zastanawia mnie, dlaczego czytanie kilku pozycji naraz uważasz za zły nawyk. Jeżeli to na przykład kilka różnych gatunków, książki z innych epok albo pisane w całkiem odmiennych stylach, jeżeli to treści adresowane do czytelników o niepodobnych profilach (tak jak w Twoim przypadku - literatura "dorosła" i literatura dziecięca/młodzieżowa) - co stoi na przeszkodzie, by urozmaicać sobie doświadczenia lekturowe? :-)

A na marginesie: wymieniasz tutaj same intrygujące tytuły i kusisz, ale trzymam się planu i zamierzam zajrzeć (w tym życiu :D) jedynie do "Gry Endera".
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-07-19 14:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Wtrącę się - przepraszam ... | Pingwinek
Urozmaicam sobie w taki sposób, że kolejne lektury różnią się tematyką, gatunkiem, stylem itd. Czyż muszę mieć sałatkę owocową z lektur? Owszem, zdarza mi się chwycić i mieć pod ręką lub w czytaniu coś drugiego (przeważnie jakaś powtórka), szczególnie znamienna jest tu "lektura weekendowa" - bo wtedy potrzebuję czegoś lżejszego, niewymagającego skupienia, od czego łatwo można się oderwać bez szkody dla rozumienia.

Samo jednak w sobie "multitaskowanie" czytania książek niesie moim zdaniem więcej złego niż dobrego:

- jest zaproszeniem do prokrastynacji: odkładania ukończenia danego tytułu w czasie
- bardzo wydłuża się czytanie poszczególnych książek, szkodzi to przede wszystkim przy korzystaniu z pożyczek bibliotecznych - jeśli czytam jedną po drugiej, to parę przeczytanych mogę zwrócić, a na ich miejsce wziąć kolejne, a tak to mam stale rozgrzebane kilka i terminy stresują
- przeżywanie danej lektury jest zaburzone, emocje spłycone, nie poświęcamy się percypowaniu dogłębnemu tej konkretnej całostki, tylko zachowujemy się jak w gronie znajomych, gdzie z każdym zamienimy po 3 słowa, ale nikogo nie możemy wysłuchać do końca, rozmowa nie jest intymna, a zostaje tylko towarzyska pogawędka
- możesz sobie poczytać: https://www.huffpost.com/entry/single-task-your-way-to-a-better-life-and-career_b_7483978 że lepiej ludzki umysł pracuje nie wielozadaniowo, lecz wykonując zadania jedno po drugim - idzie szybciej i wynik jest lepszy

Tak więc czytanie równoległe (szczególnie, jeśli dotyczy podobnych książek, a nie czytania do snu dzieciom) to ☠
Użytkownik: margines 2019-07-19 14:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Urozmaicam sobie w taki s... | LouriOpiekun BiblioNETki
Ja z innej beczki.

Wyświetlił się cały link!
Wow!


Ciekawe czy to jakaś awaria, czy wreszcie będą działać.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-07-19 15:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja z innej beczki. Wyś... | margines
Rozczaruję Cię - korzystam już od jakiegoś czasu z tego oto sposobu: z okładki

Użytkownik: margines 2019-07-19 16:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Rozczaruję Cię - korzysta... | LouriOpiekun BiblioNETki
Nie, nie rozczarowałeś mnie!
Tak więc to nawet nie awaria w „niedziałaniu” linków:/

W porządku, rozczarowałem się, ale nie przez ciebie, ale tym powyższym:/

Jednej rzeczy już - też dzięki podpowiedziom w wątku - pozbyłem się:) Wyświetlania się grafiki.
I to też w pewnym sensie ogranicza błyskanie reklam.
Pokazują się i zajmują miejsce na stronie (co obniża wyświetlanie się książek i wątków), ale jako zablokowane grafiki, białe pola. Blokuje to też migające i przewijające się okładki patronatów i innych rzeczy, które pokazywały mi się wcześniej. Aha! I jak mam odpowiedź to przy tym napisie nie pokazuje się piorunek, ale liczba odpowiedzi:) No i przy nicku opiekuna zamiast tarczki mam napis "opiekun BiblioNETki" (czarny, zmieniający się na ultramarynę)

Zaraz przetestuję to:)

Edith vel. „Edyta”:
Działa!
Ameryka!
Użytkownik: Pingwinek 2019-07-19 16:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Urozmaicam sobie w taki s... | LouriOpiekun BiblioNETki
Nie mówię o czytaniu podobnych książek (chyba że określam sobie akurat poet(k)ę do bliższego poznania, wtedy najchętniej gromadzę wszystkie dostępne tomiki, wybory i zbiory poezji, żeby sobie to poznanie ułatwić i przyśpieszyć, móc zestawić różne przekłady czy uniknąć czytania tego samego wiersza po ileś razy - ale też, "dla równowagi", staram się nie czytać wówczas poezji innego autorstwa), nie mówię w ogóle o czytaniu jednocześnie kilku cięższych książek. Może trudno nam się zgodzić w temacie ze względu na raczej średnią zbieżności wybieranych tytułów. Swoją drogą, porównanie do sałatki owocowej wyszło Ci urocze, tak się składa, że to jedno z moich ulubionych dań ;-)

Generalnie na co dzień w życiu multitasking jest mi bardzo daleki, nie umiem wykonywać paru rzeczy naraz, nie lubię nawet próbować, to dla mnie po prostu poza zasięgiem. Ha, ja wręcz podejrzliwie patrzę na ludzi, którzy potrafią na przykład rozmawiać ze mną i zarazem wykonywać konkretną czynność - od razu mi się wydaje, że mnie nie słuchają (i niestety czasami się nie mylę). Więc absolutnie nie jestem wielozadaniowcem - tylko w czytaniu chętnie przerzucam się między lekturami. Zaproszenie do prokrastynacji - zgadzam się. Wolniejsze tempo czytania szkodzące pożyczkom - też się zgadzam (znam ten stres "bo termin goni" :P). Zaburzone przeżywanie lektury - tu zgodzę się częściowo, ponieważ według mnie zależy to właśnie od konkretnej lektury. Nie każda zasługuje na pełne uczestnictwo w niej, nie każda wzbudza głębokie emocje, ale i nie każda nadaje się do regularnego, żołnierskiego czytania. Nie cierpię "spotkań w gronie znajomych", od towarzyskich pogawędek w większym kręgu zdecydowanie wolę rozmowy intymne face-to-face, a jednak książki przeważnie czytam "masowo". Nie bronię tej postawy tak zupełnie i bez zastrzeżeń - owszem, gdy z kilku książek robi się niebezpiecznie blisko 10 albo i ponad, to wiem, że przesadziłam. Niemniej staram się widzieć w moim czytaniu hobby i nie narzucać mu sztucznie zbędnych ograniczeń. Nie zamierzam dawkować sobie jedynej prawdziwej przyjemności, jaką w wielu dniach jest dla mnie kontakt z literaturą. A czytam tyle rzeczy jednocześnie chyba głównie dlatego, że jestem zachłanna, wiecznie nienasycona ;-)

Zagadnęłam z potrzeby zrozumienia, nie dla konfrontacji lub krytyki.
Użytkownik: Artola 2019-07-31 16:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
20. Studnia bez dnia (Enerlich Katarzyna) powtórka po latach. Utrzymana 4.0
21. Wspomnienia z domu umarłych (Dostojewski Fiodor (Dostojewski Teodor)) 4.5 Książka od zawsze była w moim domu. Jest starsza ode mnie...
22. Smuga cienia (Conrad Joseph (Conrad-Korzeniowski Joseph; właśc. Korzeniowski Józef Teodor Konrad)) 4.0
23. Bunia kontra fakir (Stelmaszyk Agnieszka) 3.5
Użytkownik: Artola 2019-08-05 10:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdegustowana własną zachł... | Artola
Za mną kwartał z książkami z własnej półki. Już kwartał! Udało mi się nadrobić trochę zaległości: 23 pozycje za mną:)
Ani jedna książka nie została przyniesiona z biblioteki, przez trzy miesiące omijałam biblioteki szerokim łukiem, udało się mimo kilku pokus.
Mam zamiar trwać w postanowieniu nadal.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-08-09 12:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Za mną kwartał z książkam... | Artola
Gratulacje, ja niestety nie wytrzymałem i do bbteki zajrzałem, ale to chyba przez to, że zbyt ciężkie lektury z półek dobrałem ;)
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: