Dodany: 2019-03-15 11:57|Autor: dot59

Szanse


Recenzentka: porcelanka

„Dawno temu wierzyła, że jej życie to prosta droga, a każde zboczenie z niej doprowadzi do całkowitego wykolejenia. Teraz jednak uświadomiła sobie, że takie chwile zmiany to nie koniec, lecz początek: szansa na inne życie, inną podróż, inny rodzaj szczęścia.” [1]

Audrey ma sześćdziesiąt dwa lata i raka w zaawansowanym stadium. Wie, że nie zostało jej wiele życia, co najwyżej kilkanaście miesięcy. Jedynym czego pragnie dokonać jeszcze przed śmiercią, jest pogodzenie skłóconych córek. Jess od niemal trzydziestu lat nie odzywa się do Lily i agresywnie reaguje na wszelkie próby pojednania ich podejmowane przez matkę. Co poróżniło siostry przed laty i czy mają jeszcze szanse na odnowienie łączącej ich niegdyś siostrzanej więzi?

„Gdybyś tylko wiedziała” to opowieść o niezrealizowanych marzeniach i braku odwagi, by je spełniać. „Przez całe dorosłe życie pakowała swoje marzenia do schludnych małych pudełeczek, zamykała je i ustawiała równiutko w umyśle, ani przez chwilę nie wierząc, że zasługuje na to, by choć jedno się spełniło. Teraz żałowała tylko tego, że nie odnalazła w sobie odwagi wcześniej.” [2] To także historia rodzinnych sekretów, które doprowadzają do rozłamu i zamknięcia się w sobie.

Hannah Beckerman pisze prostym, pozbawionym patosu językiem o sprawach i emocjach bardzo trudnych – o nieuleczalnej chorobie, śmierci i żałobie. Tworzy trzy różne portrety psychologiczne kobiet – Audrey, która całe życie poświęciła rodzinie i zrezygnowała z własnych ambicji, Jess – nieświadomie powielającej życie matki – wczesne macierzyństwo i rezygnację z wymarzonych studiów i kariery, oraz Lily – perfekcjonistki poświęcającej się pracy, kobiety sukcesu. Łączy je jedno, każda z nich porzuciła marzenia i zaczęła żyć codziennością.

W tle toczy się dramat rodzinny, który rozpoczął się przed trzydziestu laty – co takiego wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami pokoju i dlaczego siostry nigdy o tym nie rozmawiały? Z jaką traumą muszą sobie radzić, i dlaczego reagują tak odmiennie? W retrospekcjach autorka przenosi czytelnika do 1988 roku, a akcja od samego początku toczy się dwutorowo – w przeszłości i teraźniejszości. Beckerman powoli uchyla rąbka tajemnicy, nieomal do końca trzymając w napięciu i żonglując emocjami.

„Gdybyś tylko wiedziała” mimo, że przybiera formę czytadła, zmusza do refleksji – do zastanowienia się nad tym czy porzucając młodzieńcze ambicje i marzenia nie zgubiliśmy gdzieś po drodze tego, co w życiu najważniejsze. Bo przecież „historia ludzkiego życia to nie liniowa fabuła od narodzin do śmierci. Po drodze zdarzają się niezliczone początki i zakończenia, niezliczone szanse na coś nowego. Życie oferowało tyle różnych początków, na ile człowiekowi starczało odwagi.” [3]


[1] Hannah Beckerman, „Gdybyś tyko wiedziała”, przeł. Aldona Możdżyńska, Wydawnictwo Burda Książki, 2019, s. 384
[2] Tamże, s. 384
[3] Tamże, s. 385


Autor: Hannah Beckerman
Tytuł: „Gdybyś tylko wiedziała”
Tłumacz: Aldona Możdzyńska
Wydawnictwo: Burda Książki, 2019
Liczba stron: 395

Ocena recenzenta: 5/6

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 299
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: