Dodany: 2019-03-15 11:52|Autor: dot59

Intrygujące i zaskakujące spojrzenie na współczesny horror


Recenzuje: Urszula Janiszyn.

Bardzo trudno jest dziś przerazić czytelnika opowieścią spod znaku grozy, gdyż de facto wszystko co straszne, zostało już gdzieś opisane, bądź też pokazane na ekranach telewizorów. I nie ma chyba bardziej pokrzywdzonego w tym względzie gatunku, aniżeli właśnie literacki horror, który co rusz naraża się na liczne porównania i oskarżenia o wtórność... Na szczęście co jakiś czas pojawia się książka, która daje kłam tej tezie, zaskakując nas swoją oryginalności, efektownością i łatwością we wzbudzaniu strachu czytelnika! Taką pozycją jest właśnie powieść Josha Malermana pt. "Nie otwieraj oczu", o której to postaram się opowiedzieć nieco więcej w poniższej recenzji.

Książka skupia się na losach głównej bohaterki - Malorie. To właśnie ona z dwójką małych dzieci przemierza długość wielkiej rzeki, oddając łódkę sile jej prądowo, gdyż każde z nich ma opaskę na oczach... Opaskę, która chroni ich przed śmiertelnym zagrożeniem i apokaliptycznym piekłem, które w ciągu jednej chwili opanowało cały świat, zabijając przy tym miliardy ludzi. Jeśli bowiem tylko ktokolwiek otworzy oczy na zewnątrz schronienia i spojrzy w kierunku bliżej nieokreślonego "tego czegoś", to z miejsca ogarnia go szaleństwo, a następnie śmierć... Ten rejs po rzece to desperacka ucieczka Malorie z dziećmi, która stanowi dla nich ostatnią i jedyną szansę na przetrwanie...

Niniejsze dzieło Josha Malermana, oferuje nam sobą bardzo intrygujące spotkanie z niekonwencjonalną opowieścią grozy. Spotkanie, oparte na prostym, ale też i zarazem niezwykle widowiskowym koncepcie, czyli swoistej epidemii, albo raczej piekielnej apokalipsie, związanej z patrzeniem na coś, co przekracza możliwości ludzkiej psychiki i akceptacji strachu... Tego genialnego w swej prostocie pomysłu, dopełnia tu także barwna akcja, wielkia przygoda, mroczny i duszny klimat wszechobecnego zagrożenia, jak i wreszcie niepewność tego, z czym tak naprawdę mamy tu do czynienia... To również nietuzinkowi bohaterowie, barwna obserwacja ludzkich zachowań w poczuciu zagrożenia oraz autentyczny lęk, któremu nie sposób się nie poddać...

Fabuła książki opiera się również na ciekawym rozwiązaniu, jakim to jest jej podział na dwa zasadnicze tory - tj. wydarzenia z "tu i teraz" na rzece, jak i też retrospektywne przejścia do scen z przeszłości, które obrazuje sam moment wybuchu tej piekielnej katastrofy, ówczesne losy Malorie, jak i wreszcie wydarzenia, które doprowadziły ją na dryfującą po rzece łódkę... I to wydaje się bardzo dobrym posunięciem autora, który dzięki temu potęguje napięcie, nie zdradza nam wszystkiego od razu, a przy okazji też może ukazać bardziej całościowy obraz sytuacji, m.in. poprzez przedstawienie nam także i losów pobocznych bohaterów, poznanych przez Malorie na początku tych dramatycznych wydarzeń. Oba wątki przedstawiają się równie imponująco i efektownie, dzięki czemu też nie mamy najmniejszej ochoty odrywać się od tej lektury, choćby na krótką chwilę...

Mówiąc kolokwialnie - wszystko tu zagrało! Począwszy od barwnych, wielowymiarowych, bardzo prawdziwych i przekonujących nas do uwierzenia weń bohaterów, poprzez barwny, widowiskowy i mocny opis swoistego końca świata, jaki rozgrywa się na naszych oczach - a dokładniej rzecz biorąc za sprawą tego, co słyszą uszy bohaterów, jak i wreszcie kończąc na niezwykłym klimacie strachu, lęku, ale też i niepewności co do tego, czym jest to ów śmiertelne zagrożenie, na które to za nic nie można spojrzeć wzrokiem. Otóż każdy z tych elementów składowych cechuje wielka logika, dbałość o najdrobniejszy szczegół oraz iście filmowa widowiskowość, co akurat w tym konkretnym literackim gatunku, ma wielkie znaczenie!

"Nie otwieraj oczu" to znakomity horror, o czym niechaj świadczy fakt, iż doczekał się on swojej filmowej adaptacji z Sandrą Bullock, w roli głównej. Zanim jednak zdecydujemy się na obejrzenie filmu, polecam przeczytanie tej książki, która z pewnością w o wiele szerszym, bardziej drobiazgowym i mocniejszym w swej klimatycznej wymowie stylu, naprawdę was przerazi. Moją skromną osobę urzekło tu także to, iż w odróżnieniu od wielu innych książkowych pozycji grozy, ta niniejsza stawia przede wszystkim na to, co inteligentne, enigmatyczne i nieodgadnione do samego końca, a nie jedynie ma makabrę i krwiste sceny. I w tym też wydaje się tkwić największa siła dzieła Josha Malermana, którego to poznanie polecam z jak największym przekonaniem!


Autor: Josh Malerman
Tłumaczenie: Paulina Broma
Tytuł: "Nie otwieraj oczu"
Wydawca: Czarna Owca, 2019
Liczba stron: 304
Ocena recenzenta: 5/6


(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 269
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: