Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

Stanisław Korab-Brzozowski - poezja

Autor: Pingwinek

Czytatnik: Pingu-pingu-ping! ;)

Data dodania: 2019-02-11 22:04

(Czytatka zdradza co nieco.)

Nie miałam pojęcia o istnieniu młodopolskiego poety - dotarłam doń przez przypadek. Skromną twórczość (wszak w młodym wieku targnął się na swoje życie) oceniam na 3+. Zwróciłam uwagę na kilka wierszy:

"Drzewo samotne, obnażone
Podnosi chude swe ramiona,
Rozpaczy hymny śle chropawe
Do stalowego nieba próżni.

Pod drzewem stoi krzyż zmurszały,
Na nim rozpięty Chrystus kona,
Wznosząc swe oczy beznadziejne
Do stalowego nieba próżni.

Pod krzyżem dusza ma cierpiąca
Z otchłani czarnej swej nicości
Wznosi pragnienia obłąkane
Do stalowego nieba próżni."
-> "Próżnia". Puste niebiosa - wszechbezsens.

"Na wyciągniętych deszczu strunach
Wiatr wzdycha, jęczy i łka;
Na miękkich pajęczych całunach
Królewna tka.

Jej ręka leciuchna i żywa,
Szybka, jak białych lot chmur,
Układa mych tęsknot przędziwa
W przedziwny wzór.

I kwiaty zabrane mej wiośnie,
Zieleń umarłych już łąk
Znów płoną, wskrzeszone miłośnie
Czarem jej rąk."
-> Wiersz bez tytułu. Królewiczu, czy ożywisz zielone łąki, czy wzniecisz ogień wiosny?

"Jestem samotny. Ludzie tylko widzą
We mnie przeczenia nietwórcze potęgi,
Bo im się zdaje, że tych, co dziś szydzą,
Więziły zawsze samolubstwa kręgi.

O tak! ja szydzę, gorzkie mam wyrazy,
Co się wciąż cisną na spieczone usta;
Lecz nikt nie spyta, dlaczego są skazy?
Nikt nie chce patrzeć na łoże Prokrusta.

Czyż zawsze byłem zimny i szyderca?
Czym zawsze pełzał, jak po ziemi płazy?
Nigdym uderzeń nie czuł żywszych serca
I martwy byłem jak grobowe głazy?

- Nikt nie zapyta! - Ale każdy ciska
Kamieniem gniewu w tego, co pogardzi
Uśmiechem tłumów i ciepłem ogniska,
Przy którym siedzą ludzie zimni, twardzi..."
-> "Osamotnienie". Chowam się przed ludźmi z kamienia.

"Myśmy aktorzy na życia scenie
I wszyscy mamy rozdane role:
Jeden z koroną kroczy na czole,
Posłuch znajduje na swe skinienie.

Drugi łatane nosi odzienie,
Żyje nieznany, wśród tłumów w dole,
Trud ma w udziale, gorycze, bole,
I w nędzy wyda ostatnie tchnienie.

Lecz, królu, nie bądź dumny z swej roli!
I tyś aktorem, i tyś w niewoli,
I słuchać musisz też reżysera.

A w piątym akcie z autora woli
zarówno żebrak, jak król, umiera.
Kurtyna spada na znak suflera."
-> "Na życia scenie". Udane nawiązanie do Szekspira.

Poezje zebrane (Korab-Brzozowski Stanisław)
Nim serce ucichło (Korab-Brzozowski Stanisław)
Bukiet poezji miłosnej (antologia; Arnsztajnowa Franciszka, Asnyk Adam (pseud. El...y), Bieder Edmund i inni)
Sto wierszy polskich = Hundert polnische Gedichte [Wyd. Literackie] (antologia; Nowak Tadeusz (1930-1991), Asnyk Adam (pseud. El...y), Baczyński Krzysztof Kamil i inni)

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Podziel się:

komentarzy: 0 | wyświetleń: 35

Dodaj komentarz  

- książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę

- do książki dodano opisy lub recenzje

- książka dostępna w naszej księgarni

- książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)

- książka znajduje się w Twoim schowku