Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

Elżbieta Jackiewiczowa - "Tancerze"

Autor: Pingwinek

Czytatnik: Pingu-pingu-ping! ;)

Data dodania: 2019-02-10 20:18

(Czytatka zdradza co nieco.)

"Tancerze" to wydana w 1961 roku powieść o wchodzeniu w dorosłość. Elżbieta Jackiewiczowa przedstawiła w niej młodzież taką, jaką była - czyli różnorodną, pełną sprzeczności, niepozbawioną złudzeń, doświadczającą rozczarowań, przeciwstawiającą się konwenansom, popełniającą błędy. Autorka interesująco oddała realia epoki, zmiany społeczno-obyczajowe, wspominając na przykład o konfliktach na linii starzy-młodzi czy inicjacjach seksualnych bohaterek. Odczuwam zadowolenie z lektury (po którą wreszcie sięgnęłam), stawiam 5. Szalenie podobały mi się tytuły rozdziałów: "Jeden wieczór", "Jeden dzień", "Zima jest szara", "Burze przedwiośnia", "Kwitną kasztany", "Niech wieją wichry".

Zacytuję trochę fragmentów:

"Ja nie chcę, nie chcę tak dłużej. Co za upokarzająca niewola! (...) Sama nie wiem, czy ich kocham, czy nienawidzę. Rodzice! Cóż to są rodzice, jeżeli tylko karmią i dają dach nad głową? Jeżeli nigdy nie zainteresują się, co ich dziecko - dorosłe dziecko - myśli, czuje, przeżywa?"
-> Moja niezgoda z rodzicami objęła już chyba wszystkie obszary...

"Rzeczywistość była zgoła inna, ale tym gorzej dla rzeczywistości."
-> Ha, z ust mi to wyjęto!

"Gonił za Dzidką jak chart za kotem, na wyciągniętych łapach, bezmyślnie a wytrwale. Wietrzył smaczny kęs do pożarcia i nie zastanawiał się, co dalej będzie. Na razie dogonić i pożreć. Jeżeli co go niepokoiło, to tylko to, że Dzidka nie bardzo uciekała. Złościły go jej cielęce zachwyty, jej pełne uwielbienia oczy, jej przymilne gesty. Czuł się zdobywcą i chciał zdobywać. Wierzył, że potrafi przełamać opór, ale ten opór był mu w grze potrzebny. Dodawałby smaku.
- A jeżeli jestem oszust, łotr i uwodziciel? - judził sam i podpowiadał zwątpienia.
Dzidka podnosiła na niego rozmarzone oczy i mówiła słodkim szeptem:
- Nie jesteś. A choćbyś był, to i tak...
- Co? Dasz się uwieść i porzucić?
- Kocham cię. Żyć bez ciebie nie mogę.
- Eee, przestań.
- Nie wierzysz? Jak mogę ci dowieść? Jak? Powiedz!
- Wcale nie chcę, żebyś dowodziła. Nawet nie chcę, żebyś kochała. Ech, ty!
Dzidka nie rozumiała. Zaczynała płakać. Robiła wyrzuty. Paweł postanawiał wycofać się, nie chciał umawiać się na następny dzień (...).
- Jutro mam mecz koszykówki, nie mogę przyjść - kłamał.
- Nie kochasz mnie - mówiła smutno Dzidka i zaraz zaczynała prosić: - Ale pojutrze... Mój najmilszy, mój wyśniony..."
-> Jak bardzo przypominam Dzidkę?

"Mieć swoją chatę! Młodzi kochankowie marzą o tym zawsze, pod każdym niebem, na każdej szerokości geograficznej."
-> Wyobrażam sobie ♥

"Było wczesne, najwcześniejsze przedwiośnie, kiedy jeszcze chłód skuwa ziemię, ale już nie trapi ludzi, już pozwala na pierwsze nadzieje i przeczucia."
-> Lubię ten czas.

"(...) samotności wstydziła się jak hańby. Mężczyzna, mąż, dodawał znaczenia kobiecie, samotność - to wyrok na bezwartościowość. Cóż warta dziewczyna, koło której nikt się nie kręci?"
-> Nie jestem w stanie przystać na byle co. Uczucie to podstawa.

"Kiedy wracał późno do domu, spotykała go dyskretnym, czułym uśmiechem, jak kochająca kobieta, która uznaje prawo mężczyzny do niedostępnych dla niej męskich spraw. Byle tylko dla niej miał uśmiech!"
-> Czy taka będę?

"Byłam właśnie w takim strachu, że mnie coś mija, że jestem niepotrzebna, kiedy ty przyszedłeś. Odczarowałeś mnie. No więc teraz i ja. Jestem z tobą. Tańczę. Ale czy to jest miłość? Czy to nie łakomstwo, ciekawość, pragnienie zanurzenia się w życie?"
-> U mnie - też, pewnie też... Ale i miłość, zaprawdę!

Tancerze (Jackiewiczowa Elżbieta)

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Podziel się:

komentarzy: 0 | wyświetleń: 64

Dodaj komentarz