Dodany: 2018-05-24 02:28|Autor: Pingwinek

Tove Jansson - cykl o Muminkach


(Czytatka zdradza co nieco.)

"Muminki" - moja ulubiona wieczorynka (jakieś dwie dekady temu). Do cyklu książek Tove Jansson tak "na serio" dotarłam dopiero w wieku dorosłym. Przepiękna proza. Cudowna i magiczna...

Przedstawiam najlepsze w mojej ocenie fragmenty (tłumaczenia Teresy Chłapowskiej oraz Ireny Szuch-Wyszomirskiej).

"Małe trolle i duża powódź" (4):

"To jest bagno. Nie odważę się tam wejść."
"Nigdy nie odnajdziemy słońca, jeżeli nie zdecydujemy się przejść na drugą stronę."
"Nigdy nie należy szukać guza bez potrzeby."
-> Trzy punkty widzenia do rozważenia... Wybieram ten w środku (czy faktycznie wybiorę?).

"Kometa nad Doliną Muminków" (5):

"- Patrz na wszystkie strony, czy nie grozi skądś jakieś niebezpieczeństwo - szepnął Ryjek.
- Nie mogę patrzeć równocześnie na wszystkie strony - odparł Muminek z wyrzutem. - Ty patrz do tyłu, bo ja już nie dam rady.
- Nie, nie, do tyłu nie! - jęknął Ryjek bojaźliwie. - O wiele gorzej, jak ktoś idzie za tobą, niż jak idzie naprzeciw ciebie. (...)
- No to idź przodem - rzekł Muminek.
- Nie, nie! Nie chcę! - bronił się Ryjek. - Czy nie możemy iść obok siebie?"
-> Spoglądam czule na Ryjka, brakuje mi kroczenia ręka w rękę.

"Okazuje się, że można ze szczęścia zapomnieć o jedzeniu!"
-> Osoba właściwie (...) trwale nieszczęśliwa nie sprawdzi prawdziwości stwierdzenia.

"Co innego jest patrzeć na rzeczy, a co innego dotykać ich i wiedzieć, że są moje."
-> To potwierdzam.

"- Zjemy placki - oświadczył Włóczykij.
Rozpalili ognisko i zaczęli smażyć placki, zjadając je od razu, jak tylko były gotowe, co jest jedynym właściwym sposobem jedzenia placków."
-> Sympatycznie ;)

"W Dolinie Muminków" (5+):

"Pewnego szarego poranka na Dolinę Muminków spadł pierwszy śnieg. Padał miękko i cicho - w parę godzin wszystko było białe.
Muminek stał na schodkach przed domem, patrząc, jak dolina okrywa się zimową kołdrą. «Dziś wieczorem - myślał sobie - ułożymy się do długiego zimowego snu». (Wszystkie trolle Muminki układają się do snu zimowego gdzieś koło listopada. Bardzo to rozsądnie ze strony każdego, kto nie lubi zimna i zimowych ciemności.)"
-> Musiał mnie ująć ten opis.

"- Życie nie jest czymś spokojnym! - odparł Włóczykij z zadowoloną miną."
-> Czy zadowala mnie spokojne życie? A o jakim spokoju mowa? Nie każdy rodzaj spokoju uszczęśliwia. Ale pewnego rodzaju pragnę i potrzebuję.

"(...) mamusia przeszła do swego pokoju, żeby się zdrzemnąć, gdyż ponad wszystko lubiła zdrzemnąć się trochę, gdy deszcz bębnił o dach."
-> Bardzo miła to drzemka :-)

"(...) wrócił do opisywania wspomnień z czasów swej młodości. Wspomnienia te wzruszyły go tak bardzo, że bliski był płaczu. Był zawsze niezwykłym i zdolnym dzieckiem, na którym nikt się nie poznał. Gdy dorósł, w dalszym ciągu nikt go nie rozumiał i życie jego było pod każdym względem tragiczne."
-> Trochę ja dawniej. Jednak mnie przypięto łatkę - łatkę złotego dziecka, wybitnego. Pokutuję do dziś.

"- (...) pragnęłabym bardzo, żeby Muminek przestał tęsknić za Włóczykijem - rzekła mama.
- Nie wiedziałem, że to po mnie widać - powiedział, czerwieniąc się, Muminek.
Ale Czarodziej machnął tylko parę razy połą swego płaszcza, a melancholia wyfrunęła natychmiast z serca Muminka. Tęsknota jego przemieniła się w oczekiwanie, a z tym było mu znacznie lżej."
-> Melancholię akceptuję, byle tylko od czasu do czasu i w sensownych dawkach. Tęsknota wyciska łzy. Oczekiwanie umiem sobie uprzyjemnić... ubrać w nadzieję. Najgorszy jest strach - że całe czekanie na darmo, że już nigdy nic. Rozczarowania po drodze też potrafią napsuć krwi.

"Teraz chłodna jesień wkroczy do Doliny Muminków. Bo inaczej jakże mogłaby znowu przyjść wiosna?"
-> Kocham pory roku, ale czy pory roku kochają mnie?

"Pamiętniki Tatusia Muminka" (4+):

"Po latach niektóre rzeczy zacierają się trochę w pamięci..."
-> Znacznie prędzej. Zaraz. Już wspominałam.

"Wszystko, co przyjemne, jest dobre dla żołądka."
-> Oj, kłóciłabym się.

"Dni kołysały się jeden za drugim, słoneczne, senne, niebieskie."
-> Wakacje?

"- No, a potem, co było potem? - zawołał Ryjek.
- Ach, potem... - rzekł Tatuś Muminka, robiąc... nieokreślony gest, którym objął i dom, i rodzinę, i ogród, i Dolinę Muminków, i w ogóle wszystko, co następuje po czyjejś młodości.
- Drogie dzieci - odezwała się Mama Muminka - potem wszystko się dopiero z a c z ę ł o."
-> Czy "potem" możliwe bez "przedtem"...?

"Lato Muminków" (5):

"Muminek wciąż jeszcze czekał, choć już nie tak bardzo: zmęczył się i był trochę rozżalony."
-> Jak dobrze znam to uczucie! :(

"Patrzyła, jak księżyc wschodzi, rozpoczynając swą samotną wędrówkę przez noc.
«On jest taki jak ja - pomyślała ze smutkiem. - Samotny i okrągły»."
-> I ja powinnam się smucić.

"- Ten ktoś jest w każdym razie nieśmiały - mówiła.
- Ten ktoś c z e k a - powiedziała Mimbla."
-> Zdecydowanie nie mój przypadek. Zawsze robię pierwszy krok. A w nieśmiałych nie gustuję (no chyba).

"- Czy to przyjemnie być włochatą na całym ciele? - spytała Mimbla.
- Bardzo - odpowiedziała Panna Migotka z zadowoleniem."
-> Fajny alternatywny świat - szkoda, że rzeczywistość dość nieprzyjemna pod tym względem.

"A teraz, drogi czytelniku, przygotuj się na niespodziankę, gdyż bywają przedziwne zbiegi okoliczności!"
-> W mojej historii też! ^^

"Najważniejsze, że wiesz, czego chcesz."
-> Wcale nie. (Nie wiem czy nie najważniejsze? Czytelniku czepliwy, daruj, nie dopowiem.)

"Teatr jest najważniejszą rzeczą na świecie, gdyż tam pokazuje się ludziom, jakimi mogliby być, jakimi pragnęliby być, choć nie mają na to odwagi, i jakimi są."
-> Dla mnie taką rzeczą bywa... hm, piosenka? Trap z udanym tekstem, na przykład.

"- (...) Primadonna była cudownie piękna, smutna...
- Primadonna? - zdziwiła się Bufka.
- Tak, to jest najładniejsza ze wszystkich aktorek. Ta, co zawsze gra główną rolę i zawsze osiąga to, czego pragnie. (...)
- Chcę być primadonną - przerwała Bufka."
-> Skoro muzyka, to... Co u Ciebie, Boże? U mnie git! Jakieś niby tam sukcesy, lecz to wszystko w sumie pic. Od ćwierćwiecza się pałętam, czuję, że nie umiem nic. Świat to film - siedzę, gapiąc się jak bardzo głupi widz, chciałabym grać w nim. Chciałabym grać w nim główną rolę... (Znowu smutek? Je, je.)

"Właściwie żaden z nich nie miał ochoty rozmawiać. Jeszcze nie teraz. Czasu mieli dość; przed nimi było długie i pełne obietnic lato."
-> Piękny cytat. Niestety, przede mną długie lato bez żadnych obietnic.

"Zima Muminków" (5):

"(...) wszystkie małe stworzonka śniły o wiośnie. Ale do wiosny było dość daleko, bowiem Nowy Rok minął dopiero co."
-> Zwykle to trwa i trwa...

"Cisza pełna była spokoju i oczekiwania."
-> Lub rozpaczy...

"- Hej! - szepnął Muminek. - Śpij dobrze i nie smuć się. Pierwszego ciepłego wiosennego dnia... - powiedział trochę głośniej. A potem zaśpiewał na całe gardło: - Będziesz mnie miał tu znowu! Będziesz mnie miał i będzie wiosna, i będzie ciepło, i będę tu, i będziemy tu, i ty, i ja, i tak co dnia, i tak co dnia."
-> Daleko mi do radości.

"Wymagało to trochę czasu, ale decyzja została powzięta. A decyzja to zawsze rzecz pożyteczna."
-> Niewątpliwie stabilizuje sytuację. Przywraca klarowność myśli.

"Gdybym wiedział, że on wie, że przełażę przez te góry dla niego, to potrafiłbym to zrobić. Ale tak, zupełnie samotnie, nie dam rady."
-> Dałam radę raz, dam radę ponownie. Aczkolwiek szykuje się piekło...

"Muminek zastanawiał się przez chwilę, czy zima w rzeczy samej nie jest wynikiem tego, że dziesięć tysięcy Buk siedziało na ziemi."
-> W dzieciństwie bałam się Buki (oglądając bajkę w TV), teraz strasznie mi jej żal :'(

"Tyle jest tego, co nie znajduje sobie miejsca ani latem, ani jesienią, ani na wiosnę. To wszystko, co jest nieśmiałe i zagubione. Niektóre rodzaje nocnych zwierząt i tacy, którzy nigdzie nie pasują i w których nikt nie wierzy... Trzymają się na uboczu cały rok. A potem, kiedy jest spokojnie i biało, i kiedy noce stają się długie, a wszyscy posnęli snem zimowym - wtedy wychodzą."
-> Nigdzie nie pasuję, wolę noc od dnia.

"- (...) Kiedyś powiedziałem: «Tu rosły jabłka». A ty na to: «Ale teraz rośnie śnieg». Czy nie rozumiałaś, że ogarniała mnie melancholia?
Too-tiki wzruszyła ramionami.
- Wszystko trzeba odkryć samemu - powiedziała. - I również przejść przez to zupełnie samemu."
-> O tak, tak...

"(...) być może zamiary ważniejsze są od wyników."
-> Nie sądzę.

"- Wesołej wiosny! - powiedział i jednocześnie pomyślał, czy kiedykolwiek będzie mógł jej opowiedzieć o swojej zimie tak, żeby to zrozumiała."
-> !!! (Komentarz, iż za Panną Migotką nie przepadam, biorę w nawias - niechaj nie zabije wykrzykników przy takiej perełce.)

"Opowiadania z Doliny Muminków" (4+):

"Teraz, kiedy jasnoczerwone słońce świeciło między brzozami, a powietrze było rześkie i łagodne, dzień wczorajszy i jutrzejszy wydawały mu się równie odległe."
-> A mnie zazwyczaj odległa wydaje się teraźniejszość...

"- Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem."
-> Zgoda. Nie rozumiem mody na idoli. Co tymczasem, jeśli się kogoś za bardzo... miłuje?

"Jeśli im opowiadam, to potem nic nie zostaje. Pamiętam tylko swoje własne opowiadanie, kiedy staram się przypomnieć sobie, jak było."
-> Wspaniały, mądry Włóczykij. Ma rację, ma, przekonałam się. Irytująco dziwnie została skonstruowana ludzka pamięć. (Dlaczego więc, głupia, wciąż szukam słuchaczki? :/)

"Muszę się śpieszyć i żyć - tyle czasu się zmarnowało!"
-> Nadal się marnuje.

"(...) każdy ma tyle lat, na ile się czuje."
-> Tysiąc z okładem a zarazem kilkanaście.

"Opowiadać przedwcześnie o swoich najskrytszych tajemnicach jest rzeczą bardzo niebezpieczną."
-> Pewnie w ogóle nie warto. Gubię się.

"- Jestem trochę śpiąca - powiedziała Mama Muminka. (...)
- W każdym razie nie boję się już Wigilii - powiedział Muminek. (...)
(...) i weszli do domu, żeby spać dalej w oczekiwaniu wiosny."
-> Zgrabnie.

"Tatuś Muminka i morze" (5):

"Trzeba czasem być złym, każde najmniejsze stworzenie ma prawo być złe. Ale Tatuś gniewa się nie tak, jak trzeba. Nic nie wydmuchuje z siebie, tylko wciąga do środka."
-> A rodzina tak nie cierpi moich wybuchów!

"W dzień robi się tylko wycieczki, a podróżuje się w nocy."
-> W głąb siebie? =)

"Prześpię się chwilę. Problemy często same się rozwiązują w czasie snu. Po prostu głowa lepiej pracuje, jak się jej da odpocząć."
-> O ile sen nie stanowi ucieczki od problemów...

"Jeżeli teraz zawrócę, nigdy już nie odważę się wejść tam drugi raz. Całe życie będę chodził dookoła lasu i patrzył na niego, myśląc: «Nie odważyłem się, bo mała Mi mnie nastraszyła»."
-> Istotnie. Trzeba rozprawiać się ze swoimi lękami.

"Bardzo ciężko jest się przeprowadzać, jeżeli mieszkało się wiele lat w tym samym miejscu."
-> No właśnie, tyle samo "za" co i "przeciw". Chcę i nie chcę jednocześnie. Czy rozwiązanie pojawi się samo?

"Muminek odczuwał coraz większą potrzebę porozmawiania z kimś o koniku morskim. Żeby chociaż móc opisać, jak on wyglądał, albo tylko porozmawiać ogólnie o konikach morskich!"
-> Czy rozmowy o wybranku sprawiają mi jeszcze rozkosz?

"- Jutro będzie nowy, długi dzień - powiedziała Mama. - Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl."
-> Jak się zastanowić, to całkiem...

"Po powrocie wszyscy odczuli, że wyspa się jakoś zmieniła, ale nic nie mówili. Nie wiedzieli właściwie, na czym ta zmiana polegała. Może na tym, że odjechali na jakiś czas, a potem wrócili?"
-> To by wiele wyjaśniało. Dystans i inna perspektywa, upływ czasu.

"Dolina Muminków w listopadzie" (5):

"Któregoś wczesnego ranka w Dolinie Muminków Włóczykij obudził się w swoim namiocie i poczuł, że nadeszła jesień i czas ruszać w drogę.
Taki wymarsz jest zawsze nagły. W jednej chwili wszystko się zmienia, temu, kto odchodzi, zależy na każdej minucie, szybko wyciąga namiotowe śledzie i gasi żar, zanim ktokolwiek przyjdzie przeszkadzać i wypytywać, i zaczyna biec, w biegu zarzucając plecak, i wreszcie jest w drodze, raptem spokojny niczym wędrujące drzewo, na którym nie rusza się ani jeden liść. Tam, gdzie stał namiot, świeci pusty prostokąt zbielałej trawy."
-> Podobnie z postanowieniami o przejściu na dietę :>

"Są tacy, co zostają w domu, i tacy, co odchodzą. Zawsze tak było. Każdy może sam wybrać, ale musi to zrobić, póki jeszcze czas, i w żadnym razie nie rozmyślić się."
-> Młodość minęła.

"Lato wydawało się nagle tak dalekie, jakby go nigdy nie było (...)."
-> Nieobca mi świadomość.

"Paszczak poczuł się nagle osamotniony, za cicho było w tym domu."
-> U mnie na odwrót, często za głośno, choć przytrafiła się również nużąca cisza.

"- Nigdy im się tak dobrze nie przypatrywałem, rozumiesz. Po prostu byli... - Szukał słów, a potem mówił dalej, jakby na próbę: - Oni byli czymś, co zawsze jest, jeżeli rozumiesz, co chcę powiedzieć..."
-> Starsi ludzie, pierwsze skojarzenie.

"Mimbla szła przez las i myślała: «Przyjemnie jest być Mimblą, czuję się znakomicie, od góry do dołu».
Lubiła swoje długie nogi i czerwone boty. Na czubku jej głowy sterczała dumna, mimblowa fryzura (...), szła szybko, a co jakiś czas biegła nawet kawałek, żeby poczuć, jaka jest lekka i szczupła."
-> Jak rzadko obdarzam siebie samą serdecznością!

"- Słuchaj no, Wuju Truju - powiedziała Mimbla. - To nie jest ani rzeka, ani potok. To strumień. (...) Dlaczego robisz tyle szumu o coś, czego nie ma albo się nie zdarzyło?
(...)
Wuj Truj wstał i powiedział bardzo godnie:
- Jeżeli nawet widzisz, że to strumień, nie musisz chyba o tym mówić? Okropne dziecko. Dlaczego chcesz mi zrobić przykrość?
Mimbla ze zdziwienia przestała się czesać.
- Lubię cię - odparła. - Nie chcę ci robić przykrości.
- To dobrze - rzekł Wuj Truj. - Ale w takim razie przestań mówić o tym, jakie wszystko jest, i daj mi wierzyć w przyjemne rzeczy."
-> Uwielbiam się oszukiwać, przyznaję ;(

"Chciał, żeby cała dolina była pusta, żeby było w niej miejsce na wielkie sny; potrzebuje się przestrzeni i ciszy, żeby móc coś kształtować z odpowiednią pieczołowitością."
-> Owszem!

"(...) zapaliła lampę kuchenną, bo zaczęło się ściemniać. Dziś jednak zmierzch nie był melancholijny, lecz bardzo obiecujący."
-> Sprzyjający marzeniom?

"Na pewno trzeba wyczuwać, a nie szukać."
-> Kiepsko mi idzie.

"Teraz nareszcie wiedział, co zrobi, to było całkiem proste! Przeskoczy przez całą zimę i jednym długim susem znajdzie się w kwietniu. Nie ma powodu do zmartwień, absolutnie żadnego! Wystarczy zrobić sobie przyjemny dołek do spania i niech się świat toczy dalej własnym torem. A kiedy się obudzi, wszystko będzie tak, jak powinno być."
-> Głowa w piasek (to też jakaś strategia!).

"(...) ten, kto zapada w sen zimowy, jest znacznie młodszy, kiedy się budzi (...)."
-> Ewentualnie wewnątrz, nie na zewnątrz.

"Pachniało śniegiem. Taki czysty, jałowy zapach."
-> ;-)

Małe trolle i duża powódź (Jansson Tove)
Kometa nad Doliną Muminków (Jansson Tove)
W Dolinie Muminków (Jansson Tove)
Pamiętniki Tatusia Muminka (Jansson Tove)
Lato Muminków (Jansson Tove)
Zima Muminków (Jansson Tove)
Opowiadania z Doliny Muminków (Jansson Tove)
Tatuś Muminka i morze (Jansson Tove)
Dolina Muminków w listopadzie (Jansson Tove)

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 356
Dodaj komentarz
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: