Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

Cylinder, który zniknął w Teatrze Rzymskim

Autor: hburdon

Czytatnik: Cytatnik

Data dodania: 2018-04-16 13:29

Ellery Queen to pseudonim dwóch Amerykanów, Daniela Nathana i Emanuela Benjamina Lepofsky’ego, a zarazem nazwisko głównego bohatera pisanych przez nich wspólnie kryminałów. Fikcyjny Ellery również jest autorem kryminałów, a jako detektyw-amator pomaga swojemu ojcu Richardowi, inspektorowi nowojorskiej policji. W latach 1929–1971 Nathan i Lepofsky napisali o nich 36 powieści i garść opowiadań. Ponadto powieści o Ellerym Queenie pisali inni autorzy, wykorzystując ten pseudonim jako „nazwisko wydawnicze”; jego przygody były też wielokrotnie filmowane.

Postanowiłam osobiście zapoznać się z tym nieco zapomnianym bohaterem, ponieważ zachwyca się nim w Jeżycjadzie Gabriela – w „Febliku” bodajże zapowiadała, że ma zamiar przeczytać wszystkie powieści Queena. Zaczęłam oczywiście od pierwszej części cyklu, „The Roman Hat Mystery”. W BiblioNETce figuruje ta książka pod tytułem „Tajemniczy testament”, co dziwi mnie o tyle, że w całej książce nie ma mowy o żadnym testamencie, nie wiem więc, czy nie wkradł się tu jakiś błąd. Poza BiblioNETką nie znalazłam w Internecie żadnych informacji o tym wydaniu.

„The Roman Hat Mystery”, czyli „Tajemnica rzymskiego kapelusza”, traktuje o morderstwie skorumpowanego prawnika nazwiskiem Monte Field, otrutego podczas przedstawienia w nowojorskim Teatrze Rzymskim. Pomimo iż bilety na przedstawienie zostały wyprzedane, ciało otaczają puste fotele; zaś co najdziwniejsze – nigdzie nie można znaleźć cylindra, w którym Field widziany był jeszcze podczas antraktu. Teatr zamknięto, przeszukano całe pomieszczenie i wszystkie znajdujące się wewnątrz osoby, bez skutku. Jednak dlaczego mordercy zależało na ukryciu cylindra?

Na scenie pojawia się teraz para detektywów: legendarny inspektor Richard Queen, ewidentnie cieszący się ogromną estymą wśród podwładnych i przyjaciół, oraz jego syn Ellery, obdarzony ogromną wyobraźnią i niezrównanymi zdolnościami dedukcyjnymi mol książkowy. Miłość Musierowicz do Queena bierze się chyba właśnie z faktu, że Ellery co jakiś czas wplata do dialogu imię wyciągnięte z greckiej bądź rzymskiej mitologii i nieustannie próbuje przerwać czynności śledczo-dochodzeniowe, żeby iść do antykwariatu po pierwsze wydanie Falconera. O jakiego Falconera chodzi, nie wiadomo, w Wikipedii Falconerów jest jak mrówków.

Mnie Queen nie zachwycił. „The Roman Hat Mystery” to mocno przeciętna powieść kryminalna. Niewykluczone, że kolejne książki cyklu są lepsze; Agathy Christie również nie należy oceniać po „Tajemniczej historii w Styles”, a Doroty Sayers po „Czyje to ciało?”. Nie będę wchodzić w szczegóły, żeby nie psuć potencjalnym czytelnikom ewentualnej przyjemności z samodzielnego rozwiązywania zagadki, ale ostrzegam: lepiej nie oczekiwać za wiele.

Wspomnę jednak, że w przypadku Christie czy Sayers nie odczuwałam takiego dyskomfortu, jak podczas lektury Queena. Szczególnie krępujący jest jego stosunek do kobiet. Inspektor Queen protekcjonalnie zwraca się do nich per „moja droga” i chwali, że „jak na kobietę” ubrały się i przybyły na spotkanie nadzwyczaj szybko. Kiedy panna z socjety mdleje w odpowiedzi na pytanie, jakim cudem jej torebka znalazła się w kieszeni zamordowanego, oczekuję, że znajdzie się w centrum podejrzeń – ale nie, utrata przytomności jest przecież naturalna u młodej, zdrowej, lekko zestresowanej kobiety.

Jednocześnie policja traktuje kobiety z niższych sfer obcesowo, doprowadza je siłą na posterunek, pomimo że nie ma ku temu żadnych podstaw prawnych, a kiedy protestują, każe im się zamknąć. Jest to jednak raczej wyraz uprzedzeń klasowych niż płciowych; w podobnie brutalny sposób traktowany jest młody mężczyzna, który zawinił jedynie tym, że znalazł ciało i zgłosił to policji.

Dokładają się do tego drobniejsze wątpliwości. Dlaczego inspektor Queen jest tak obsesyjnie przywiązany do syna, że niemal odchorowuje jego wyjazd na urlop? Jaką pozycję w domu Queenów zajmuje dziewiętnastoletni Djuna, czasem opisywany jako dziecko i siadający u kolan Richarda, który gładzi go po głowie, lecz przez większość czasu wykonujący wszystkie prace domowe i bez litości rugany?

Nie chcę całkowicie przekreślać Queena na podstawie debiutanckiej powieści, ale żeby wzbudzić moją sympatię, kolejne będą musiały być zdecydowanie lepsze.

Tajemniczy testament: Powieść kryminalna (Queen Ellery (właśc. Dannay Frederic, Lee Manfred B.))

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Podziel się:

komentarzy: 8 | wyświetleń: 210

Dodaj komentarz  

Pokaż: [drzewo komentarzy] [komentarze według daty dodania]

Użytkownik: sowaOpiekun BiblioNETki 2018-04-16 17:03 napisał(a):

Odpowiedź na: Ellery Queen to pseudonim... | hburdon Pokaż rodzica

Próbowałam znaleźć jakikolwiek dowód, że „Tajemniczy testament” to tłumaczenie „The Roman Hat Mystery” (w czasach, kiedy się ta książka ukazała po polsku, związek tytułów oryginału i przekładu bywał luźny, a czasem i żadnego nie było; zresztą do dziś z tym różnie) – bez skutku. Na razie zatem go skasuję, zostanie przywrócony (lub zastąpiony innym), jeśli się okaże, co to naprawdę jest. Przy okazji za to trafiłam na prawdziwe nazwisko tłumacza, zawszeć już coś ;-).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: hburdon 2018-04-16 21:00 napisał(a):

Odpowiedź na: Próbowałam znaleźć jakiko... | sowaOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Brak relacji między tytułami mnie nie dziwi, ale w tej książce naprawdę nie ma żadnego, ale to żadnego testamentu!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna Ściężor 2018-04-16 21:51 napisał(a):

Odpowiedź na: Próbowałam znaleźć jakiko... | sowaOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

A to na pewno rok 1929/1930? Bo wygląda na to, że Queen mało zdążył do tej pory wtedy wydać.

A może to ta książka: https://en.wikipedia.org/wiki/The_Greek_Coffin_Mys​tery? Przejrzałam opisy i to wydaje się najbliższe, tam, gdzie się da sprawdzić.

Ja czytałam "Przeklęte miasto" i podobało mi się. Co prawda podejrzewałam takie rozwiązanie, jakie nastąpiło, niemniej jednak czytało się bardzo dobrze, z odpowiednim "klimatem nerwowości" :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: sowaOpiekun BiblioNETki 2018-04-16 22:06 napisał(a):

Odpowiedź na: A to na pewno rok 1929/19... | Anna Ściężor Pokaż rodzica

No i otóż nie na pewno. W KaRo, jak się okazało po bliższym się-przyjrzeniu, mamy tak:

1. Tajemniczy testament : powieść kryminalna / Ellery Queen [pseud.] ; [przekład z ang. Juliusza Ostoji [pseud.].
Wydano Warszawa : Powszechna Spółka Wydawnicza "Płomień", [ok. 1930].

2. Tajemniczy testament : powieść / Ellery Queen.
Wydano Warszawa : "Płomień", 1938.

"Ok. 1930" może być i po 1932. Dziękuję, zmierzamy do wyjaśnienia zagadki! A data, znaczy, też jest nie do zaakceptowania, bo to nie 1930, tylko "ok."...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: sowaOpiekun BiblioNETki 2018-04-16 22:14 napisał(a):

Odpowiedź na: A to na pewno rok 1929/19... | Anna Ściężor Pokaż rodzica

Czy w tych poszukiwaniach przejrzałaś streszczenia wszystkich powieści Queena sprzed 1938? Jeśli nie, czy mogłabyś, bardzo Cię proszę, sprawdzić, czy przypadkiem nie pasuje coś jeszcze? Żebyśmy już z absolutnie czystym sumieniem mogli wpisać właściwy tytuł oryginalny?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna Ściężor 2018-04-16 22:36 napisał(a):

Odpowiedź na: Czy w tych poszukiwaniach... | sowaOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Przejrzałam te sprzed 1938 roku, a nawet późniejsze (te, które były dostępne) :) , ale wstępnie to wydaje się pasować, spośród tych nie zauważyłam gdzie indziej żeby testament grał ważną rolę. Przydałoby się mieć tę polską książkę, sprawdzić jakiegoś bohatera oprócz Ellery'ego i porównać :/

Linka Odpowiedz

Użytkownik: sowaOpiekun BiblioNETki 2018-04-16 22:54 napisał(a):

Odpowiedź na: Przejrzałam te sprzed 193... | Anna Ściężor Pokaż rodzica

Wielkie dzięki.
Oj, przydałoby się, ale nie ma skąd wziąć.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: hburdon 2018-05-08 13:04 napisał(a):

Odpowiedź na: Ellery Queen to pseudonim... | hburdon Pokaż rodzica

Po „Tajemnicy rzymskiego kapelusza”, która niezbyt przypadła mi do gustu, postanowiłam dać Queenowi jeszcze jedną szansę i przeczytałam drugą powieść z cyklu: „Tajemnicę francuskiego proszku”. Nie wiem właściwie, jak te tytuły należałoby tłumaczyć, bo „Roman” w pierwszej książce to nazwa teatru, zaś „French” w drugiej – nazwisko jednego z bohaterów (męża nieboszczki) oraz nazwa domu towarowego, którego jest właścicielem. Tajemniczy proszek zaś to okruchy znalezione na podpórce do książek.

Niestety, druga część również mnie nie zachwyciła. Jest to przyzwoita proza, którą łatwo się czyta; problem w tym, że książki te nie bardzo bronią się jako kryminały, w szczególności zaś jako kryminały Złotego Okresu spod sztandaru Agathy Christie, w których czytelnik powinien mieć szansę dotrzeć do prawdy wraz z detektywem, a nawet go wyprzedzić. Mimo iż Queen na początku obu książek zachęca czytelnika do zapoznania się z dramatis personae, gdyż pomoże to w rozwiązaniu zagadki, tak naprawdę nie daje mu szansy, gdyż zagadka po prostu nie bardzo trzyma się kupy.

I tak w „Rzymskim kapeluszu” przez większość książki zastanawiamy się, gdzież podział się ów kapelusz, którego nie można znaleźć w całym, wielokrotnie przeszukiwanym teatrze, a skoro nikt nie wyszedł z dwoma kapeluszami – co również sprawdzono – jak to się stało, że zniknął? Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu

Problem we „Francuskim proszku” jest nieco inny, lecz równie zasadniczy. Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu

Trudno w tej sytuacji śledzić kryminały Queena z napięciem, bo mordercą może się okazać ktokolwiek. Korekta: dowolny mężczyzna.

Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu the mental agility, with its recurrent traces of hard common sense; the cold-bloodedness, the unscrupulosity—all these point unerringly to a masculine figure Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu”*

Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu umysłowa sprawność, z powtarzającymi się śladami niezachwianego zdrowego rozsądku; zimna krew; brak skrupułów – wszystko to wskazuje bezbłędnie na postać męską, Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu

Może gdyby autor więcej uwagi poświęcił studiowaniu współczesnych sobie autorek płci żeńskiej takich jak Christie i Sayers, jego własne kryminały lepiej świadczyłyby o jego umysłowej sprawności i zdrowym rozsądku.

*Queen, Ellery. The French Powder Mystery (Kindle Locations 4486-4489). Head of Zeus. Kindle Edition.

Linka Odpowiedz