Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

Jaki czytnik?

Nie tylko papier...> Czytniki

Autor: ahafia

Data dodania: 2017-12-29 14:55

Ostatnio przekonałam się do e booków, zwłaszcza, że w internecie są ich nieprzebrane źródła. Na razie czytam na tablecie i jestem zachwycona, ale rozum mi podpowiada, że, choć tego nie odczuwam, to moje oczy wolałyby jednak czytnik. W większość podróży pewnie zabiorę tablet z powodu większych jego możliwości, ale czasami mógłby to być czytnik, ale przede wszystkim miałby mi służyć w domu. Stąd moje pytanie: jaki wybrać?

Zależy mi na podświetlanym ekranie, obsługiwaniu dużej ilości formatów i w miarę przyjaznym użytkowaniu.

Trochę poczytałam i pooglądałam aukcje, z grubsza się orientuję w cenach, podoba mi się kindle paperwhite, ale cena już mniej, dlatego będę wdzięczna za inne podpowiedzi. Marki no name też wchodzą w grę. Ma być lekki, wygodny i ma działać.
Podziel się:

komentarzy: 7 | wyświetleń: 907

Dodaj komentarz  

Pokaż: [drzewo komentarzy] [komentarze według daty dodania]

Użytkownik: Rbit 2017-12-29 15:32 napisał(a):

Odpowiedź na: Ostatnio przekonałam się ... | ahafia Pokaż rodzica

Jeśli nie Kindle to jeśli czytnik ma być dobry, w grę wchodzą w zasadzie Pocketbook i Inkbook ewentualnie Kobo.
Osobiście wybrałbym Pocketbooka. Najlepszy w obsłudze pdf i przyjazności użytkowania.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: il93 2017-12-29 15:56 napisał(a):

Odpowiedź na: Ostatnio przekonałam się ... | ahafia Pokaż rodzica

Mam PocketBook Touch Lux 2 i jestem bardzo zadowolona :-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ahafia 2017-12-29 21:44 napisał(a):

Odpowiedź na: Ostatnio przekonałam się ... | ahafia Pokaż rodzica

Dziękuję za Wasze odpowiedzi, są zbieżne z moimi obserwacjami, ale na razie nie podejmuję decyzji, jeszcze sobie poobserwuję. Wydaje mi się, że główną przewagą PocketBooka może być obsługa większej ilości formatów.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: J 2017-12-31 00:55 napisał(a):

Odpowiedź na: Dziękuję za Wasze odpowie... | ahafia Pokaż rodzica

Myślę, że obecnie nie ma się co przejmować obsługą dużej liczby formatów. Bez problemu można je konwertować np. programem Calibre. Sam dawniej przywiązywałem do tego wagę, dlatego też przedkładałem Pocketbooka nad Kindle. Jednak muszę przyznać, że Kindle są bardziej dopracowane, niż inne czytniki – z wyjątkiem Kobo, którego nie miałem okazji używać, więc nie mogę się na jego temat wypowiadać – w zakresie podstawowej funkcjonalności, czyli czytania ebooków. Inkbooki polecam tylko rozkminiaczom, którzy nie przejmują się niedopracowanym oprogramowaniem i na własną rękę poszukują alternatyw. Obecnie uważam, że warto zacząć od Kindle, który wyznacza jakieś standardy, by potem traktować go jako punkt odniesienia dla innych czytników.

Natomiast jeśli chodzi o wybór tablet/czytnik, to z własnego doświadczenia zdecydowanie wolę ten drugi, mimo że spotykałem się z opiniami, że te czytniki to jeno humbug i nic tak naprawdę naszym oczom nie dają. Nie zgadzam się z tym i moje oczy też się z tym nie zgadzają.

Ogólnie czytniki są super: cała biblioteka zawsze pod ręką. Dla mnie osobiście przed paru laty to był wielki powrót do regularnego czytania czegokolwiek poza literaturą fachową :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ahafia 2017-12-31 11:08 napisał(a):

Odpowiedź na: Myślę, że obecnie nie ma ... | J Pokaż rodzica

Na razie jestem na polowaniu: śledzę akcje, patrzę na ceny, czytam opinie - na początek jestem zdecydowana na kupno używanego czytnika za rozsądne pieniądze i w grę wchodzą chyba tylko kindle paperwhite i pocketbook, bo nie znajduję na razie kobo z podświetleniem.

Dylemat czytnik/tablet rozwiązałam już jakiś czas temu - tablet jest mi nieodzowny w podróżach, bo wakacje spędzam dość intensywnie, a nie da się zaplanować tygodniowego wyjazdu w każdym szczególe, zwłaszcza, gdy następuje zmiana planów. Mapy, nawigacja, rozkłady jazdy, ceny, opinie innych turystów, itd - obawiam się, że temu nie podoła żaden czytnik. Natomiast już dawno odkryłam nieprzebrane bogactwo książek elektronicznych, istnieją całe biblioteki. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy przeczytałam 14 książek, z czego tylko cztery papierowe, więc trend jest wyraźny i tablet radzi sobie idealnie, bo czyta absolutnie wszystko. Ma jednak dwie wady: ponoć psuje oczy, a moje i tak są już w kiepskim stanie oraz waży i po jakimś czasie ręka nieco mdleje.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna125 2017-12-31 14:14 napisał(a):

Odpowiedź na: Na razie jestem na polowa... | ahafia Pokaż rodzica

Wydaje mi się, źe rozumiem Ciebie Ahafio. Korzystam z tabletu i zawsze mam go pod ręką i tak chyba zostanie. W nim też czytam ebooki. Kilka dobrych lat próbowałam się przestawić z czytaniem na czytnik (to był Kindle, jakaś jego starsza wersja) i nie wyszło. Z tamtego punktu widzenia miał dla mnie kilka trudnych do zaakceptowania wad, z których dwie zostały wyeliminowane, a mianowicie szybkość ściągania, obsługiwanie wielu formatów plików (i nie rozsypywanie się ich), możliwość organizacji plików.
Jednakże obecnie podobnie jak Ty zastanawiam się nad podjęciem drugiej próby dostrzegając jego zalety, ilość książek w bibliotekach internetowych, niewielki wymiar i ciężar, oraz słowniki.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: J 2018-01-03 04:23 napisał(a):

Odpowiedź na: Na razie jestem na polowa... | ahafia Pokaż rodzica

No tak, kwestia wpływu na oczy jest kontrowersyjna, zresztą tablety też mają lepsze ekrany, filtry światła niebieskiego i różne takie. Ale na przykład czytanie "pod chmurką", zwłaszcza w pełnym słońcu? Na czytniku – sama przyjemność, na tabletach czy innych świecących lcd – mordęga, bo nie dość, że szyba jak lustro, to jeszcze poziomem jasności trzeba walczyć ze światłem dnia. To z kolei nie wpływa dobrze na i tak krótko trzymające baterie... Także z tych powodów sam w podróży preferuję duet: czytnik + smartfon. Przy ekranie 5,5" mogę już sporo zdziałać na komórze, nie pozbawiając się jednocześnie komfortu czytania z e-inku :)

Linka Odpowiedz