Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

Uśpione pragnienia

Autor: Aivalar

Książka: Przebudzenie Olivii (O'Roark Elizabeth)

Data dodania: 2017-11-25 20:41

Redakcja BiblioNETki poleca!

Wszyscy wiedzą, dlaczego Olivia została wyrzucona z poprzedniej uczelni. Nie pomaga to w zaaklimatyzowaniu się w nowym miejscu, szczególnie w uniwersyteckiej drużynie biegaczek, która bardzo liczy na jej umiejętności. Niestety niełatwo wygrać zawody, mając łatkę furiatki. Will, młody trener, początkowo jest przekonany, że dziewczyna będzie jedynie ciężarem. Z czasem jednak odkrywa, że za postawą buntowniczki kryje się coś więcej, a Olivia nie tyle biega, co ucieka przed swoim największym koszmarem.

„Przebudzenie Olivii” to nic innego jak romans, o czym krzyczy już sama okładka (Wydawnictwo Kobiece, 2017). Myli się jednak ten, kto spodziewa się rozbudowanych opisów flirtu, kwiatuszków i serduszek. Historia w gruncie rzeczy nie należy do ckliwych – i choć lwia część fabuły opiera się na znanym i obrobionym z każdej strony motywie, to jednak powieść ma do zaoferowania znacznie więcej niż pozorną przewidywalność i banały.

Początek, przyznaję, nie wypadł najlepiej, przede wszystkim dlatego, że główni bohaterowie wydali mi się strasznie antypatyczni. Olivia jest irytująco wyzywająca (nie mam tu na myśli wyglądu), a jej postawa w stylu „nic mnie nie obchodzi” budzi raczej uśmieszek pełen politowania niż respekt. Will z kolei jest przesadnie pewny siebie i z miejsca poczułam do niego niechęć, kiedy zobaczyłam, jak łatwo przykleja komuś etykietkę. Na szczęście ta dwójka szybko zrehabilitowała się w moich oczach, tworząc jeden z najlepszych duetów, jakie spotkałam w romansach.

Chyba każdy się domyśla, że relacja Olivii i Willa musi przerodzić się w coś większego. Wszystkie drogi do tego prowadzą, ale... tylko na to się czeka, tak przynajmniej było w moim przypadku. Niesamowita chemia między bohaterami sprawiła, że nie mogłam oderwać oczu od książki. Elizabeth O'Roark znakomicie zbudowała napięcie między trenerem a jedną z jego zawodniczek, ich relacja jest emocjonująca i rozwija się stopniowo, co podsyca ciekawość. Oczywiście znajomość dwojga głównych bohaterów z daleka zalatuje schematem; ile razy spotkaliście w literaturze parę, w której jedna strona miała poważne problemy i niepokojącą przeszłość, a druga starała się pomóc? Tutaj jest identycznie. Olivia zmaga się z własnymi demonami, a choć Will początkowo traktuje ją jak pozerkę, w końcu dociera do niego, że powód jej zachowania jest znacznie głębszy i poważniejszy. Dodajmy do tego element zakazanego owocu – w końcu trenerowi nie wolno spotykać się z zawodniczką – i otrzymamy gotową formę, do której wiele innych pisarek również wlało swoje historie.

Na szczęście powieść ratują może niezbyt wymyślne, ale ciekawe zwroty akcji, odrobina humoru i bardzo plastyczny styl, który sprawia, że kolejne rozdziały czyta się w mgnieniu oka. Dzięki przeplataniu perspektywy Olivii i Willa mamy pełny obraz sytuacji, znamy uczucia obojga, co jednak nie pozbawia nas frajdy w śledzeniu kolejnych wydarzeń. Tajemnice tytułowej bohaterki nie są tajemnicami wyłącznie z nazwy, doskonale budują postać, pokazując jej motywację. Wątek psychologiczny rzeczywiście został odpowiednio rozwinięty i pogłębiony, a nie wprowadzony jedynie po to, żeby ładnie wyglądał. Tak samo Will nie jest wyłącznie przystojnym facetem, który zaopiekował się zranioną dziewczyną – szeroko ukazane tło rodzinne sprawia, że to pełnowymiarowy bohater i zarazem człowiek z krwi i kości. Relacje pomiędzy nim a matką, zmarłym ojcem, który pozostawił mu w spadku farmę czy niesfornym młodszym bratem mogłyby stanowić materiał na osobną książkę. Elizabeth O'Roark udało się zatem zachować odpowiednie proporcje: mimo że najbardziej skupia uwagę coraz większa zażyłość Olivii i Willa, romans nie przesłania całego wszechświata, co odebrałoby fabule naturalność.

Oczywiście nie da się powiedzieć, że ta powieść jest arcydziełem. Trudno ją ocenić w oderwaniu od schematyczności, która mimo wszystko nieco razi. Ponadto na ostatnich czterdziestu, może trzydziestu stronach akcja niesamowicie się kumuluje, jakby pisarkę obowiązywały ograniczenia co do rozmiarów powieści i nagle zdecydowała się upchnąć wiele wydarzeń na niedużej przestrzeni. Przypomina to suchą relację z kolejnych przeżyć bohaterów, mamy więc pełne prawo poczuć się oszukani. Gdyby to, co rozgrywa się pod koniec, zostało przedstawione w tempie podobnym jak poprzednie wydarzenia – uznałabym, że właśnie przeczytałam historię, której autorka zadbała o odpowiedni rozwój akcji i nie potraktowała żadnego wątku po łebkach. Cóż, trochę szkoda.

„Przebudzenie Olivii”, mimo kilku usterek, stanowi idealny przykład tego, że stereotypowa literatura kobieca czy też romans to nie wyłącznie pusty zlepek słów, stanowiący tanią rozrywkę dla znudzonych życiem gospodyń domowych. Świetnie wykreowane postaci, rewelacyjnie poprowadzony wątek miłosny i przyjemny styl okazały się przepisem na opowieść, która cieszyła się moim niegasnącym zainteresowaniem niemal do samego końca. Elizabeth O'Roark nie starała się usilnie upoetyzować fabuły, tylko postawiła na prostotę i emocje: to przemówiło do mnie zdecydowanie bardziej niż przesadny dramatyzm.


[Recenzję opublikowałam również na swoim blogu]


(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Podziel się:

komentarzy: 0 | wyświetleń: 348

Dodaj komentarz  

- książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę

- do książki dodano opisy lub recenzje

- książka dostępna w naszej księgarni

- książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)

- książka znajduje się w Twoim schowku