Dodany: 2010-05-12 20:08|Autor: Admin

BiblioNETka> O BiblioNETce

2 osoby polecają ten tekst.

Gazeta BiblioNETkowa


Pomysł jest bardzo luźny, ale wart przedyskutowania.
Jakie są wasze opinie, sugestie, pomysły w tej sprawie?

W BiblioNETce można znaleźć sporo ciekawych rzeczy, jeśli się ja odwiedza w miarę na bieżąco. Zapewne sporo osób nie ma na to czasu, spośród naszych mniej częstych gości znalazłoby się sporo potencjalnych czytelników Gazety BiblioNETkowej. Mogłoby to być PDF-owe wydanie, tygodnik lub miesięcznik, w którym BiblioNETkowy Redaktor umieszczałby tematy, które uznałby za najfajniejsze i najciekawsze. Taki PDF "Co w książkach piszczy" można by sobie wtedy zasubskrybować, czytać na czytniku czy wydrukować do czytania w pociągu etc.

"Nakład" takiej gazety byłby proporcjonalny do aktywności BiblioNETki (np. kilkanaście tysięcy egzemplarzy), kto wie, może w ten sposób taki Redaktor mógłby stworzyć dla siebie miejsce pracy i robić to na część etatu? Początek mógłby być skromny: BiblioNETkowy Newsletter "Co czytać?", ale bez mniej lub bardziej widocznego marketingu wielkich wydawców, gazeta inspirowana oddolnie przez czytelników i przeznaczona dla czytelników - z pominięciem tradycyjnych kanałów promocji książek, którym, jak wiemy, wiele osób niezbyt ufa.

Co myślicie o takim czymś?

Ewentualnych chętnych/zainteresowanych proszę również o kontakt na e-mail admiński :).
Wyświetleń: 59901
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 58
Użytkownik: edward56 2010-05-12 20:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł jest bardzo luźny,... | Admin
Pomysł ciekawy:-)
Użytkownik: gosiaw 2010-05-13 08:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł jest bardzo luźny,... | Admin
Mi się od razu narzuca pomysł na jakiś extra konkurs dla czytelników gazetki i na pewno coś od czasu do czasu mogę tu zaproponować, ale obiecać nie mogę, że obsłużę każde wydanie newslettera, bo wolnego czasu niestety nie można nigdzie zasubskrybować. ;)

Ale mam pytanie takie ogólne - czy miałaby to być jakaś usługa komercyjna? No to może za duże słowa, ale w każdym razie w jakiś sposób odpłatna? (Od razu powiem, że nie mówię że to źle. Może nawet i dobrze, bo w końcu serwis trzeba za coś utrzymywać.)
Użytkownik: Admin 2010-05-13 11:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Mi się od razu narzuca po... | gosiaw
Myślę że jeśli byłoby to wydanie elektroniczne to nie. Ale mogłyby być w nim jakieś reklamy, czy sponsorowane informacje (wyraźnie zaznaczone) po to by utrzymać redaktora który będzie to składał i organizował.

Użytkownik: asbb 2010-05-13 10:35 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł jest bardzo luźny,... | Admin
Pomysł z pewnością jest godny uwagi, chociaż trudno przewidzieć jaki będzie odzew ze strony użytkowników. Temat na forum niestety nie wzbudził szerokiego zainteresowania. Myślę, że na początek warto zacząć od czegoś skromnego, jak np. newsletter, i przy tej okazji poznać potencjał, jaki drzemie w biblionetkowiczach. W ten sposób będzie można się zorientować ile materiału można przygotować na kolejny numer. Jeśli projekt wzbudzi zainteresowanie, to z pewnością będzie się rozwijał. Jednak wątpię, czy to przedsięwzięcie byłoby w stanie samo się utrzymać i raczej będzie musiało się opierać na bezinteresownej pracy użytkowników. W razie potrzeby mogę zaproponować pomoc przy składzie lub oprawie graficznej.
Użytkownik: Admin 2010-05-13 11:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł z pewnością jest g... | asbb
Pracujemy nad powiadomieniami majlowymi (np. obserwuj książkę, obserwuj użytkownika), więc wysyłka newslettera nie będzie problemem. Potrzeba tylko pomysłów co ciekawego tam umieścić z zasobów BiblioNETki.

Mogą np. być rankingi miesięczne (czyli co w ostatnim miesiącu najlepiej oceniano), fajne recenzje etc.
Użytkownik: OlimpiaOpiekun BiblioNETki 2010-05-13 11:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Pracujemy nad powiadomien... | Admin
Bardzo dobry pomysł :)
Użytkownik: asbb 2010-05-13 13:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Pracujemy nad powiadomien... | Admin
Myślę, że powinno się tam znaleźć miejsce na ciekawe recenzje oraz informacje o wydarzeniach powiązanych z książkami w nadchodzącym czasie. Rankingi też mogłyby się tam znaleźć, chociaż delikatnie dawkowane, by nie przytłoczyć użytkowników statystykami. I oczywiście powinno być też miejsce na informacje z życia samej BiblioNETki, jak choćby informacje o konkursach, czy zlotach. Na pewno trzeba by zmobilizować społeczność biblionetkową, do włączenie się w tworzenie tekstów (a jest wśród nas wiele utalentowanych osób), bo dla samej redakcji to pewno byłoby zbyt duże obciążenie.

À propos powiadomień, to dosyć uciążliwy jest brak kanałów RSS. W starej wersji był RSS z recenzjami, teraz chyba w ogóle nie ma. Wygodny byłby też kanał z obserwowanymi tematami na forum.
Użytkownik: mafia 2010-05-13 13:53 napisał(a):
Odpowiedź na: Myślę, że powinno się tam... | asbb
Albo o spotkaniach z autorami.
Często słysze np. o spotkaniach z poezją na Zamku Sułkowskich w Bielsku. Może ktoś się interesuje.
Użytkownik: asbb 2010-05-13 16:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Albo o spotkaniach z auto... | mafia
Rozmowy z autorami z pewnością bardzo wzbogaciłyby ten projekt, jednak nie mam pojęcia jakie są możliwości dotarcia do tych osób. Nie wiem, czy na początek nie byłoby to zbyt ambitne zadanie, dlatego zacząć można od bardziej dostępnych materiałów. Myślę, że przygotowanie pilotażowego numeru naświetliłoby możliwości redakcji i zainteresowanie. I jeszcze trzeba pomyśleć nad jakimś marketingiem…
Użytkownik: mafia 2010-05-13 21:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Rozmowy z autorami z pewn... | asbb
Myślałam bardziej o informacjach w jakim miescie jest spotkanie z danym autorem. ;)
Użytkownik: miłośniczka 2010-05-14 19:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Myślę, że powinno się tam... | asbb
Jestem ZA! Jak najbardziej. Jako że dopiero zobaczyłam ten wątek, nie mam jeszcze na jego temat żadnych przemyśleń; niemniej jednak sam pomysł stworzenia Gazety BiblioNETkowej jest cudowny! :D
Użytkownik: Czajka 2010-05-14 04:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł jest bardzo luźny,... | Admin
Bardzo mi się to podoba. Oczywiście najbardziej wątek konkursowy, ale recenzje oczywiście też - pomysł z rankingiem książka miesiąca bardzo dobry, tym bardziej że już mamy comiesięczne wspominki, można by to rozszerzyć. Zresztą jest od jakiegoś czasu akcja Książka Roku organizowana chyba przez Malutką Czarownicę.
Mógłby być też kącik starożytny na przykład. ;)) I historyczny - w tym sensie, że wyławiałoby się różne historyczne ciekawe tematy i teksty.
I spotkania koniecznie też.
Użytkownik: miłośniczka 2010-05-14 19:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Bardzo mi się to podoba. ... | Czajka
...najciekawsze recenzje ostatniego miesiąca (na czele z nagrodzoną), najciekawsze czytatki z tego okresu, tematy i dyskusje na forum... Spotkania z pisarzami i informacje o okołoksiążkowych wydarzeniach, nasze spotkania i te małe, lokalne, i te większe, które są czasem organizowane choćby dlatego, że przyjeżdżają biblionetkowicze z innych miast, informacje o postępach w przygotowaniach do spotkania ogólnopolskiego... I mnóstwo takich! Cudo! :D
Użytkownik: Anitra 2010-05-21 12:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Bardzo mi się to podoba. ... | Czajka
> Mógłby być też kącik starożytny na przykład. ;))

I kącik proustowy... ;) (Taki żarcik.)

Bardzo ciekawy pomysł. :D Przyznaję, że nie zawsze mam czas, by być na bieżąco.
Użytkownik: EPA! 2010-05-14 19:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł jest bardzo luźny,... | Admin
Pomysł bardzo mi się podoba. Od wczoraj myślę o tym, co mogłoby się znaleźć w takim newsletterze i oto co wymyśliłam:

1. Przegląd wydarzeń „okołoksiążkowych”. Myślę o takiej poszerzonej wersji biblionetkowych wiadomości-aktualności, które obejmowałyby okres np. miesiąca ( w zależności od tego, jak często miałaby się ukazywać gazetka).

2. Wykorzystajmy potencjał drzemiący w Bilionetkowiczach. Np. niech Biblionetkowicz, który otrzyma nagrodę miesiąca zarekomenduje kilka książek jego zdaniem godnych uwagi. Niech powie parę zdań o swoich literackich gustach na przykład. Oczywiście nagrodzona recenzja powinna się znaleźć „na łamach”…

3. W każdej gazetce możnaby przedstawić jakąś placówkę (bibliotekę, księgarnię, kawiarnię, antykwariat itp.), która szczególnie sprzyja czytelnictwu, którą warto odwiedzić będąc w obcym mieście. We własnym zwykle zna się takie miejsca, może warto je spopularyzować?

4. Relacje z co ciekawszych spotkań warto by zrelacjonować. Marzy mi się też, żeby np. ustalić takie miejsce i czas - takie "literackie czwartki miesiąca" (dzień tygodnia dowolny, chodzi o ideę), tak by wiadomo było, że zawsze wtedy w umówionym miejscu można przyjść i pogadać o książkach. Jesteśmy zajętymi ludźmi - wiem, ale może kiedyś...


Użytkownik: Aquedita 2010-05-14 21:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł jest bardzo luźny,... | Admin
Powiem szczerze, że pomysł uważam za zacny i godny wsparcia. Z chęcią przyłożyłabym rękę (i wirtualne pióro) do takiej e-gazetki. Rozumiem jednak, że przynajmniej na początek sensowniejsze byłoby działanie na mniejszą skalę, czyli newsletter.
Użytkownik: moriakaice 2010-05-15 22:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł jest bardzo luźny,... | Admin
"Taki PDF "Co w książkach piszczy" można by sobie wtedy [...] czytać na czytniku,[...]"
Jeśli tak, to zdecydowanie bardziej atrakcyjnym formatem byłby ePUB. PDFy czyta się źle na czytnikach - a ePUB mniejszy (bo skompresowany ZIPem XML, tak ogólnie) i edytowalny.
Użytkownik: Aquilla 2010-05-21 12:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł jest bardzo luźny,... | Admin
Podoba mi się ta idea. Może jeszcze strona z kilkoma najlepiej ocenionymi nowowprowadzonymi książkami. Żeby mniej więcej pilnować nowości wydawniczych?
Użytkownik: Admin 2010-06-07 10:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł jest bardzo luźny,... | Admin
Mam dobrą wiadomość. Gazeta BiblioNETkowa ma szansę nabrać konkretnego kształtu, chcielibyśmy zrobić przynajmniej 3 numery więc pomysłów potrzeba nam na 6 :))

Każdy kto chciałby przyłożyć rękę/pióru do tego dzieła proszony jest o kontakt z Piotrem, który ma sporo doświadczenia w tej kwestii i będzie koordynował prace. Wygląda na to żę gazeta będzie zawierała więcej rzeczy niż tylko BiblioNETka, więc może być to naprawdę ciekawa lektura nawet dla stałych bywalców.

Stanik

Majl do Piotra: piotr.stankiewicz (małpa) biblionetka.pl
Użytkownik: asbb 2010-06-07 14:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Mam dobrą wiadomość. Gaze... | Admin
To rzeczywiście dobre wieści. Mam nadzieję, że pomysłów nie zabraknie i powstanie całkiem ciekawy magazyn. Powodzenia :-)
Użytkownik: Stanik 2010-06-07 19:45 napisał(a):
Odpowiedź na: To rzeczywiście dobre wie... | asbb
Witam!

Nazywam się Piotr Stankiewicz!

Wszystko wskazuje na to, że od lipca obejmę stery nowo powstającej gazety biblionetkowej. Będzie to periodyk skierowany do wszystkich osób kochających książki i czerpiących przyjemność z obcowania z nimi. Mimo szczypty patosu
Zależy nam na nowoczesnej formule i szerokim spectrum tematycznym. Nie chcę zbyt wcześnie zdradzać szczegółów, ale możecie się spodziewać sporej dawki publicystyki(w tym wywiady z pisarzami), profesjonalnych recenzji i całej masy informacji dotyczących aktualności związanych z rynkiem książkowym.
Naszą ambicją jest stworzenie pisma nowoczesnego, opiniotwórczego i mogącego treściowo i merytorycznie skutecznie radzić sobie na rynku medialnym.
Będę sukcesywnie informował o postępach prac.

Kompletujemy powoli załogę.
Wszystkich zainteresowanych współpracą proszę o kontakt mailowy
piotr.stankiewicz>maupa<biblionetka.pl

Pozdrawiam
Piotr Stankiewicz
Użytkownik: jagiellonkabis 2010-06-08 01:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Nazywam się Pio... | Stanik
O, kurczę! Piotrze gratuluję. To wspaniały pomysł.
Użytkownik: mchpro 2010-06-08 08:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Nazywam się Pio... | Stanik
Czy znany jest już tytuł planowanej gazety? A jeśli jeszcze nie, to może warto zorganizować wśród B-NETkowiczów konkurs na tytuł?
Użytkownik: Astral 2010-06-23 22:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Nazywam się Pio... | Stanik
Proponuję pójść jeszcze dalej i śmielej.
Gazeta Biblionetki powinna publikować opowiadania! Tak! Przecież najwyższa pora, żeby zacząć się odnosić do oferty wydawniczej polskich wydawców, która pozostawia wiele do życzenia.
Na początek mogłyby to być opowiadania tzw. martwej ręki (70 lat od śmierci autora; wyjątek: autorzy, którzy mocą ostatniej woli uczynili cały swój dorobek własnością publiczną - np. Arthur Koestler).

Sam mógłbym dostarczyć kilka takich przekładów (własnych lub nie; na początek mogłyby to być przedruki z prasy, oczywiście należałoby je przepisywać albo korzystać z programu konwersji skanów na tekst).


A w przyszłości - przecież Biblionetka mogłaby być wydawcą książek. Dobra martwej ręki to wielkie bogactwo - kompletnie u nas zaniedbane. Aż żal bierze, jak się widzi, jaki jest na Zachodzie efekt upowszechnienia się nowej techniki druki - print-on-demand. Tysiące, dziesiątki tysięcy tytułów z reguły dotąd wyczerpanych. Teraz są ogólnie dostępne. I ciągle dochodzą nowe (prawo amerykańskie jest inne - oprócz dóbr martwej ręki <wszystko co wydrukowano bodajże do 1923 roku> publikują tam też masowo <bo na każdą taką pozycję rzuca się KILKADZIESIĄT wydawnictw, a w sumie każdy prywatnie, sam lub korzystając z wyspecjalizowanej firmy, może takie książki wydawać!> opowiadania, którym nie przedłużono copyrightu - tam robi się to sądownie, w pełnym majestacie prawa; ) tytuły. I podkreślam - przede wszystkim te pozycje są dostępne ZA DARMO w internecie i za za niewielką oplata można też je kupić na czytnik; zasada jest prosta: co jest darmowe, powinno być dostępne i elektronicznie, i papierowo (nie każdy lubi korzystać z czytnika lub czytać bezpośrednio z ekranu, a wydruk to pęk kartek - i kłopotliwe, i łatwe do zgubienia. Dla chętnych są także publicznie dostępne sprytne maszynki (Expresso Book Machine), które pobierają tekst z Internetu i - łącznie z okładką - drukują paperbacka (chyba w formacie kieszonkowym?) w przec. PIĘTNAŚCIE MINUT... My jak zwykle jesteśmy zacofani. Owszem, mamy teksty elektroniczne do kupowania i darmowe, ale książek NIE MA. Co z tego, że jakaś niechlujna Armoryka oferuje np. wersję elektroniczną "Córki wodnicy", skoro tekst elektroniczny nie jest dostępny za darmo w Internecie. A książki papierowej nikt nie wznowił od pierwszego wydania (30 lat temu ukazała się w wyborze utworów Ostrowskiej nakładem PIW-u). Ostrowska zmarła w 1928 roku, więc cały jej dorobek można publikować bez ograniczeń.

W określonych przypadkach na przekład i publikację można starać się o dotacje - przecież wiele krajów udziela pomocy finansowej w ramach propagowania swojej kultury za granicą.

Nie wiem, jakie są możliwości finansowe Bnetki - ale może można byłoby wydawać nawet literaturę współczesną i zarabiać na sprzedaży tych książek (np. specjalną zniżkę mieliby Biblionetkowicze lub w ramach pewna pula byłaby na jakieś nagrody).

W Stanach i Anglii wydaje się setki tysięcy tytułów rocznie. Czego nie wydadzą duże wydawnictwa - robią małe. Zwłaszcza w Stanach jest cała masa małych, wyspecjalizowanych wydawców, którzy wydają ciekawe i eleganckie książki. Polska oferta wydawnicza w porównaniu z zachodnią NADAL jest uboga, mimo że wydaje się u nas dzisiaj co najmniej cztery razy więcej książek niż w PRL-u (za komuny wychodziło rocznie ok. 5000 tytułów, czyli tyle co w okresie międzywojennym poza latami kryzysowymi). Ale można wskazać setki autorów w każdym gatunku literackim, ba, całe dziedziny literackie zaniedbywane przez wydawców, chociaż czytelnicy by się na nie znaleźli - jestem o tym przekonany. Szczególną rolę mogła by tutaj odegrać właśnie Biblionetka. Uważam, że jest najwyższa pora na przełamanie monopolu tzw. wydawców profesjonalnych, których oferta jest b. niepełna, a potencjał czytelniczy - duży. A Biblionetka mogłaby stać się także - oprócz swojego głównego celu - także czymś w rodzaju Klubu Książki.
Użytkownik: Aquilla 2010-06-23 23:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Proponuję pójść jeszcze d... | Astral
Oj rozpędziłeś się :D Ale jestem za krótkim opowiadaniem w każdym numerze. Edgar Alan Poe, Jack London, Curwood, Dumas, Verne, Byron nie wspominając o naszych klasykach. To mogłoby być ciekawe.
Użytkownik: Astral 2010-06-24 05:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Oj rozpędziłeś się :D Ale... | Aquilla
Może i tak, ale jeśli chodzi o tych autorów, należałoby przetłumaczyć takie teksty, których raczej nie znamy po polsku, a już na pewno nie z wydań książkowych (przedwojenne przekłady, zwłaszcza z prasy, należałoby kolacjonować, więc prościej i lepiej jest na nowo tłumaczyć). Verne'a z opowiadań chyba praktycznie wszystko jest już w necie. Poego prawie wszystko było, opowiadań Dumasa po francusku nie mam (nie znam francuskiego), ale może ktoś mógłby udostępnić do tłumaczenia - zwłaszcza jest sporo jego opowiadań fantastycznych. Opowiadania Curwooda? Londona można by coś przetłumaczyć (sporo opowiadań fantastycznych nie wyszło po polsku, a te przedwojenne, niewykorzystane jak zwykle są słabe - poza tym jest problem praw autorskich do tych tłumaczeń, bo do wielu tłumaczy bądź ich spadkobierców nie da się dotrzeć, a ryzykować nie warto). Ja dysponuję olbrzymią ilością tekstów do tłumaczenia z angielskiego (fantastycznych), a co do tłumaczy, ktoś chętny pewnie by się znalazł, poza tym od czasu do czasu też mogę dostarczyć parę przekładów, swoich bądź cudzych. Byron - stare, darmowe przekłady poezji? Bo prozą też pisał... Co do Poego - pewien wydawca szykuje tom opowiadań nietłumaczonych dotąd na polski plus niepublikowanych w wydaniach autorskich po wojnie.
A pula darmowych i ciekawych autorów do tłumaczenia jest olbrzymia...
Użytkownik: carlain3 2010-06-24 00:08 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł jest bardzo luźny,... | Admin
Gazeta BiblioNETkowa? Jak najbardziej :) Zgadzam się z powyższymi osobami. Nie powinno zabraknąć o konkursów, rankingów, informacji o spotkaniach z autorami, ale też recenzji, zapowiedzi i ciekawostek o książkach. Moim zdaniem powinna to być też szansa dla czytelników na publikację ich wierszy, czy opowiadań. W końcu wiele osób nie tylko czyta, ale też pisze ;) Powinien być też kącik rozrywki, typu quizy, jakaś krzyzówka? Powstałoby świetne pisemko dla moli książkowych ;)
Użytkownik: ewamika 2010-06-25 19:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł jest bardzo luźny,... | Admin
Pomysł jest bardzo dobry. Sama należę do tych, co chcieliby być na bieżąco, a niekoniecznie zdążają...

I rzeczywiście, niech "gazeta" zawiera i nowiny wydawnicze i najlepszą recenzję, niech będzie tam miejsce na tzw. stałe rubryki i na to co spontanicznie prześlą użytkownicy Biblionetki.

I opowiadam się raczej za formą elektroniczną. Jest wygodna i ekologiczna, a jeśli ktoś ma potrzebę to może wydrukować. Proponuję w miarę obszerny newsletter utrzymywany z reklam.
Użytkownik: moremore 2010-07-01 23:54 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł jest bardzo luźny,... | Admin
Pomysł macie naprawdę fantastyczny, tylko że ja już wtedy chyba od komputera nie odejdę ;)
Użytkownik: Admin 2010-07-07 23:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł jest bardzo luźny,... | Admin
Od kilku dni ostro myślimy nad nazwą. Jeśli macie jakieś pomysły na ten temat to Wasza pomoc będzie bardzo na miejscu :)

Co myślicie np. o "Magazyn Książkowy 'Czytatnik'"?
Użytkownik: moremore 2010-07-08 00:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Od kilku dni ostro myślim... | Admin
Karkołomne, czy też, językołomne nieco :) Może prościej: "Magazyn BiblioNETki" lub "BiblioNETnik"?
Albo, hahah: "W stronę BiblioNETki"? :)
Użytkownik: hburdon 2010-07-08 01:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Karkołomne, czy też, języ... | moremore
Och tak, "W stronę BiblioNETki"! :)))
Użytkownik: paren 2010-07-08 08:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Karkołomne, czy też, języ... | moremore
Mnie też się "W stronę BiblioNETki" bardzo podoba. :-))
Użytkownik: agnesines 2010-07-08 09:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Karkołomne, czy też, języ... | moremore
"W stronę BiblioNETki" - doskonały pomysł! :-))
Użytkownik: asbb 2010-07-08 09:46 napisał(a):
Odpowiedź na: "W stronę BiblioNETki" - ... | agnesines
Mi też ta propozycja najbardziej się podoba.
Użytkownik: Marylek 2010-07-08 10:15 napisał(a):
Odpowiedź na: "W stronę BiblioNETki" - ... | agnesines
Też uważam, że to bardzo dobry tytuł. Nawiązuje i do BoblioNETki, i do jednego z najsłynniejszych utworów w literaurze światowej. Czytelnictwo do kwadratu, świetne! :)
Użytkownik: Admin 2010-07-08 15:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Też uważam, że to bardzo ... | Marylek
Marylku, do czego? :))
Użytkownik: bogna 2010-07-08 16:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Marylku, do czego? :)) | Admin
W stronę Swanna (Proust Marcel) :-)
Użytkownik: Admin 2010-07-08 18:06 napisał(a):
Odpowiedź na: W stronę Swanna :-) | bogna
Hahahaha....:)
Użytkownik: janmamut 2010-07-08 18:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Hahahaha....:) | Admin
Przecież to całkiem poważnie. Dlatego nieco obawiałem się tego kontekstu. Przecież to nie dość, że czas utracony, to jeszcze Sodoma i Gomora. :-)
Użytkownik: misiabela 2010-07-08 19:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Przecież to całkiem poważ... | janmamut
Ale potem, to już wszyscy będziemy uwięzieni (w cyber-gazetce), a czas okaże się odnaleziony... :-)
Użytkownik: misiak297 2010-07-08 23:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale potem, to już wszyscy... | misiabela
A Marcel się w grobie przewraca przez te kombinacje:p
Użytkownik: misiabela 2010-07-08 23:48 napisał(a):
Odpowiedź na: A Marcel się w grobie prz... | misiak297
Eee, chyba się cieszy, że taki popularny ;-)
Użytkownik: alva 2010-07-09 07:45 napisał(a):
Odpowiedź na: A Marcel się w grobie prz... | misiak297
Trochę ruchu jeszcze nikomu nie zaszkodziło:) Poza tym zawsze to jakieś urozmaicenie.
Użytkownik: paren 2010-07-09 08:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Trochę ruchu jeszcze niko... | alva
:-D
Użytkownik: Marylek 2010-07-08 22:28 napisał(a):
Odpowiedź na: W stronę Swanna :-) | bogna
Właśnie do tego. Dziękuję, Bogno. :-)
Użytkownik: mchpro 2010-07-08 08:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Od kilku dni ostro myślim... | Admin
Łącząc w jedno niektóre już zgłoszone pomysły, proponuję:
"BiblioNETnik - Magazyn Czytelników".

Nazwa nawiązuje do B-NETki, a niewtajemniczonym objaśniamy, o co chodzi.
Użytkownik: chuda 2010-07-08 10:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Łącząc w jedno niektóre j... | mchpro
"BiblioNETnik - Magazyn Czytelników".
Powyższa propozycja bardzo mi się podoba! :)
Użytkownik: edward56 2010-07-08 13:51 napisał(a):
Odpowiedź na: "BiblioNETnik - Magazyn C... | chuda
Może "Biblionetkowe wieści"
Użytkownik: misiabela 2010-07-09 09:47 napisał(a):
Odpowiedź na: "BiblioNETnik - Magazyn C... | chuda
Mnie też!
Użytkownik: misiak297 2010-07-08 09:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Od kilku dni ostro myślim... | Admin
A może właśnie lepiej zawrzeć biblionetkę w podtytule? Wtedy mielibyśmy zasięg bardziej ogólny. Tzn. "nazwa" + magazyn biblionetkowy. Czytatnik jest moim zdaniem dobrym pomysłem. To przecież "nasze" sformułowanie.
Użytkownik: mchpro 2010-07-08 09:05 napisał(a):
Odpowiedź na: A może właśnie lepiej zaw... | misiak297
Czytatnik jest wporzo (czy jakoś tak), ale do BiblioNETki nie nawiązuje. Zaś "Czytatnik - Magazyn BiblioNETkowy" to trochę niejasne dla osób, które z B-NETką jeszcze się nie zetknęły.
Użytkownik: Annvina 2010-07-09 09:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Czytatnik jest wporzo (cz... | mchpro
W stronę Biblionetki bardzo mi się podoba, ale rzeczywiście dla niewtajemniczonych jest mało czytelny, a może Czytatnik - w stronę Biblionetki...
A z drugiej strony, nie wiem jak działają takie gazety internetowe, np. jak są reklamowane, bo przecież taki niebiblionetkowicz nie stanie w kiosku przed półką z gazetami i nie wpadnie mu w oko tytuł czy szata graficzna, prawda? Więc jeśli ma to być forma newslettera (czy to jest po polsku?) to znaczy, że będzie wysyłany na maila osób, które się zapiszą na listę, tak? A skąd taki niebiblionetkowicz będzie wiedział, żeby się zapisać na taką listę? Oczywiście poza naszymi rodzinami czy przyjaciółmi, którzy może biblionetkowiczami nie są, ale na pewno od nas słyszeli o Biblionetce - moi wszyscy wiedzą, że jestem uzależniona.
Może to głupie pytania, ale ponoć kto pyta nie błądzi...
Użytkownik: carmaniola 2010-07-09 14:37 napisał(a):
Odpowiedź na: A może właśnie lepiej zaw... | misiak297
A może ogólniej np. "Literackie wędrówki" ( albo Czytelnicze wędrówki", a w podtytule: "czyli >>W stronę Biblionetki<<"? ;-)

Użytkownik: misiak297 2010-07-09 14:38 napisał(a):
Odpowiedź na: A może ogólniej np. "Lite... | carmaniola
O! To jest to!
Użytkownik: agnesines 2010-07-09 14:52 napisał(a):
Odpowiedź na: A może ogólniej np. "Lite... | carmaniola
"Literackie Wędrówki czyli »W stronę BiblioNETki«" - super! :-)

("czytelnicze" też mogłoby być, ale wtedy bez spójnika "czyli").
Użytkownik: paren 2010-07-09 21:20 napisał(a):
Odpowiedź na: A może ogólniej np. "Lite... | carmaniola
Myślę, że to jest bardzo dobry pomysł! :-)
Użytkownik: Literadar 2010-09-27 11:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Pomysł jest bardzo luźny,... | Admin
Słowo PDFem się stało, odsyłam do najnowszej czytatki Admina, konkrety już wkrótce! :)
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: