Dodany: 2017-04-17 20:16|Autor: Pingwinek

Zwięzłe historie Érica-Emmanuela Schmitta


(Czytatka zdradza co nieco.)

Wrzucam w tę czytatkę zwięzłe historie (inaczej: krótkie formy) Érica-Emmanuela Schmitta. Historie miłosne (choć nie tylko), można by rzec.

"Odette i inne historie miłosne" (a tam "Wanda Winnipeg", "Piękny deszczowy dzień", "Obca", "Falsyfikat", "Wszystko, czego potrzeba do szczęścia", "Bosa księżniczka", "Odette Jakkażda", "Najpiękniejsza książka świata" oraz "Epilog" i "Posłowie") na 5. Podkreśliłam:

"- Co za paskudna pogoda!
- Mylisz się, kochanie.
- Co? Spróbuj wystawić nos, zobaczysz, jak leje!
- No właśnie.
(...)
- Jaki piękny deszczowy dzień!"
-> Aż tak mi nie przeszkadza, jak leje. Nieraz umiem dostrzec piękno deszczowego dnia.

"Hélène nie przypominała sobie, by kiedykolwiek zdarzyło jej się przeżyć chwilę doskonałą."
-> Natychmiastowy przegląd chwil w głowie. Myślę o Arku...

"Cała moja nadzieja jest w tobie. Tylko od ciebie zależy, czy będę naprawdę szczęśliwy czy bardzo nieszczęśliwy."
-> !

"Zadawała sobie pytanie, czy szczęście może być zaraźliwe... Czy kochała Antoine'a? Nie."
-> Szczęście - nie, szczęście nie może być zaraźliwe.

"- Ach, co za paskudna pogoda! - wykrzyknął mężczyzna.
Hélène nie mogła wyjść ze zdumienia, słysząc własne słowa:
- Ależ nie, myli się pan. Nie trzeba mówić: «co za paskudna pogoda», tylko: «jaki piękny deszczowy dzień».
Mężczyzna spojrzał na nią badawczo. Wydawało się, że powiedziała to szczerze.
W tej samej chwili nabrał ostatecznej pewności co do dwóch spraw: bardzo pragnął tej kobiety i gdyby tylko mógł, zostałby z nią na zawsze."
-> Dzisiaj nie czuję zachwytu.

"(...) odczuła (...) że go trochę irytuje. Ale w jej oczach jawił się tak piękny, że nie potrafiła się skupić - efekt nieobecności? W każdym razie, im dłużej mu się przyglądała, tym bardziej ją pociągał."
-> Nawet przyglądanie się wymaga gimnastyki.

"Lekarz wyznał chorej, że nowa terapia okazała się nieskuteczna, co oznaczało po prostu, że to już długo nie potrwa. Aimée nawet nie mrugnęła okiem. Odczuła coś w rodzaju tchórzliwej ulgi, tak jak żołnierz przy zawieszeniu broni. Nie ma już potrzeby walczyć. Nie będzie już więcej katorżniczych zabiegów. Wreszcie zostanie jej oszczędzona tortura nadziei - ten nieustanny niepokój."
-> Znam to uczucie, jak sądzę.

"Zwalniałam przy każdej witrynie odbijającej mą postać i podziwiałam uśmiechniętą nieznajomą, która bardzo mi się spodobała."
-> Czy już wkrótce...?

"Dlaczego tamta przygoda zrobiła na nim tak wielkie wrażenie? Dlaczego wciąż marzył o niej po piętnastu latach, choć od tamtej pory miał dziesiątki kobiet?
Z pewnością dlatego że kryła w sobie tajemnicę - i tajemnicza pozostała. Wielbimy kobiety, bo pojawiają się owiane tajemnicą, a gdy ona blednie, przestają się nam podobać. Kobiety myślą, że mężczyzn interesuje tylko to, co kryje się pomiędzy ich udami? Pomyłka! Bardziej od seksu mężczyzn pociąga romantyzm. Dowód? Jeśli mężczyzna odchodzi, to zwykle winne są nie noce, ale dni. Dni, pełne kłótni w promieniach słońca, odbierają ukochanej znacznie więcej blasku niż noce, podczas których kochankowie stapiają się w jedno. Fabio pragnął często oświadczyć przedstawicielkom kobiecego rodu: zostawcie nam noce, a sobie weźcie dni - wtedy dłużej zdołacie zachować mężczyznę. Powstrzymywał się troszkę przez ostrożność, by ich nie wypłoszyć, ale głównie dlatego że był przekonany, iż nie zrozumieją. Dla nich byłby to tylko kolejny dowód na to, iż mężczyźni myślą jedynie o łóżku, a on chciałby przecież, by wreszcie pojęły, że najwięksi podrywacze - jak na przykład on - to po prostu mistycy w pogoni za tajemnicą i zawsze w kobiecej istocie przedkładać będą wszystko, czego im skąpi, nad to, co im hojnie udostępnia."
-> Mam problem z tajemniczością.

"Tamtej historii brakowało zakończenia. I z tej zapewne przyczyny wciąż jeszcze nie umarła."
-> Ileż nadziei wlewasz we mnie, autorze...!!!

"Tak naprawdę, nie podążam na miłosne spotkanie - pomyślał z goryczą. - Ani też nie prowadzę śledztwa. Odbywam pielgrzymkę - wędruję przez wspomnienia; wspomnienia z czasów, gdy byłem młody, sławny i piękny."
-> Czy takie czasy w ogóle zaistniały?

"- Chciałbym, żeby mi pani odpowiedziała na tylko jedno pytanie.
- Tak?
- Czy pani mnie kocha?
- Tak.
Nawet się nie zawahała."
-> Kocham Pana, Arkadiuszu...!

"Nasze drogi mogą się przecinać, ale nigdy nie spotkamy się naprawdę."
-> Nasze drogi nie chcą się spotykać.

"- Czy chciałby pan zobaczyć najpiękniejszą książkę świata?
- No cóż, wciąż jeszcze miałem nadzieję, że ją napiszę, a pani mi mówi, że już na to za późno..."
-> ;-)

"Marzycielka z Ostendy" (a tam nie tylko "Marzycielka z Ostendy" ale i "Zbrodnia doskonała", "Ozdrowienie", "Kiepskie lektury", "Kobieta z bukietem") na 5. Podkreśliłam:

"- (...) jeśli wyleczy się pan, to znaczy, że nie było to warte zachodu.
Zamurowało mnie.
Patrząc na mnie badawczo, zadeklarowała wzniosłym tonem:
- Z wielkiej miłości nie da się wyleczyć."
-> Przestałam nazywać każde nowe uczucie wielką miłością, przekonałam się że to nadużycie. Chociaż wielkich uczuć przeżyłam zaledwie kilka... Lecz przecież nazwa to jedynie nazwa. Liczy się to, co czuję. I ten, który to uczucie wzbudza.

"W gruncie rzeczy nic nie przeżyła, ale przemarzyła..."
-> To ja...

"- (...) można wyleczyć się tylko z tego, co tak naprawdę nie miało znaczenia, natomiast prawdziwa miłość jest nieuleczalna.
- Pewnego razu widziałam, jak piorun strzelił w drzewo. Widzi pan, ja też kiedyś byłam takim drzewem. Nadchodzi taki moment, w którym płoniemy, spalamy się. To bardzo intensywne i cudowne uczucie. Gdy się skończy, zostaje już tylko popiół."
-> Czy to nie mowa o miłości, która po prostu we mnie tkwi?

"Ucałował moją dłoń i była to chwila równie bogata jak dwadzieścia trzy lata mojego życia."
-> Czekam na chwilę, która przebije lat dwadzieścia osiem.

"Oto co czyni z nami podstępna podświadomość, zadając nam większe cierpienie! Moje przeznaczenie mogło się wypełnić, «gdyby nie to». Nie można żyć gdybaniem, analizowaniem hipotetycznych wydarzeń. Są one jedynie źródłem bólu, w którym się taplamy."
-> A gdy całe moje życie to gdybanie?

"Wymarzona kobieta to nie ta, o której marzy ona sama, ale ta, którą widzi mężczyzna."
-> Ech, prawda...

"Jak to? Było więc wokół niej tylu podrywaczy, tylu mężczyzn, którzy postrzegali ją jako kobietę? Czy to ona nie widziała ich wcześniej? A może to oni nie widzieli jej, dopóki nie spotkała Karla?"
-> Niechciana - pozostaję nieatrakcyjna. Towar pozbawiony reklamy.

"To, co stanowi o uwodzicielskim talencie mężczyzny, to nie jego uroda, ale zdolność przekonania kobiety, by czuła się przy nim piękna."
-> I nic nie poradzę...

"Czytanie powieści to zajęcie dla samotnych kobiet (...)."
-> :(

"(...) doskonale wiem, że nie czytam wielkiego dzieła, ale w zamian za to spędzam fantastyczne chwile."
-> Zdarza się.

"Ta przestrzeń niewypowiedzianych słów, mroczne sanktuarium zamknięte między skroniami jest tak pełne bólu! Niektórych słów nie mógłbym wypowiedzieć, nie rozpadając się przy tym na kawałki. Lepiej milczeć."
-> Przypominam sobie o milczeniu, niestety nie zawsze w porę.

"To, co nas nurtuje w enigmie, to nie prawda, którą ukrywa, ale tajemnica, którą zawiera."
-> Sekrety i zagadki fascynują.

"Trucicielka" (a tam oprócz "Trucicielki" - "Powrót", "Koncert Pamięci anioła", "Elizejska miłość", jak również "Pamiętnik autora") na 4. Podkreśliłam:

"Najpierw wydawało jej się, że kocha go prawdziwą miłością, zaskoczona tym, że myśli o nim od rana do nocy. Lecz w końcu zdała sobie sprawę, że chciała przede wszystkim jego pieszczot, jasnych włosów, zapachu, dotyku ich ciał."
-> Chcę. Pragnę.

"Poświęcenie jest miarą każdej miłości."
-> Nie śmiem wątpić - ale żadna ze mnie ekspertka.

"Na ziemi królowała jesień, która nadeszła po gorącym lecie; drzewa płonęły żywymi kolorami, na żółto i pomarańczowo; liście umierały wzniośle, jakby swoimi intensywnymi barwami dziękowały za słońce i w ostatnich chwilach życia oddawały ziemi jego nadmiar."
-> Piękny opis jesieni.

"(...) życie przypomina niedzielne popołudnie, długie, ponure, pełne niejasnych nadziei, mglistego żalu, a dominująca nad wszystkim gorycz nie pozwala delektować się nawet tą odrobiną egzystencji, której można by skosztować."
-> Generalnie nie znoszę niedzielnych popołudni.

"Nasze życie stworzone jest tak, że pod spojrzeniem, którym je ogarniamy, staje się straszne lub cudowne. Identyczne wydarzenia mogą zostać odczytane jako sukcesy lub katastrofy."
-> Moje spojrzenie bezlitosne i surowe.

"Zamknięta książka jest niema; przemówi tylko wtedy, gdy zostanie otwarta. (...) Fakty są jak zdania w książce, same w sobie nie mają sensu, mają tylko ten sens, który im się nadaje."
-> Jak nadać sens faktom?

"Małżeństwo we troje" (a tam: "Dwóch panów z Brukseli", "Pies", "Małżeństwo we troje", "Serce w popiele", "Dziecko upiór", a także "Od autora") na 5. Podkreśliłam:

"(...) mężczyzna jest mało odporny na pokusy, lecz (...) nie pociąga to za sobą żadnych konsekwencji. (...) Serce i ciało nie są u niego powiązane. Tam, gdzie angażuje się seksualnie, niekoniecznie angażuje się uczuciowo."
-> Nigdy nie zrozumiem tej dwoistości ;/

"Jak można uznać za najważniejsze cokolwiek poza szczęściem, cokolwiek by to było?"
-> Nie pojmuję!

"Rozpacz. Z tym się nie dyskutuje."
-> Racja!

"Zamiast żyć, odmawialiśmy sobie życia, przewidując najgorsze."
-> Do tylu osób w moim otoczeniu to pasuje...

"(...) polska jesień, ciemna, wietrzna, miała już w sobie lodowate ostrze zimy."
-> Ale nie sposób polskiej jesieni nie kochać!

"(...) czerpaliśmy energię z bycia razem na przekór nędzy, niewygodzie, niepewności, obawie. Każdy z nas oczekiwał od życia tylko towarzystwa tego drugiego."
-> Mnie zależy tylko na Tobie.

"(...) Emmanuel Lévinas twierdzi, że doświadczenie, które konstytuuje człowieczeństwo, to doświadczenie twarzy. Ludzka twarz przyciąga inną ludzką twarz i wchodzi z nią w intersubiektywną relację. Widzi w niej spojrzenie, nie oczy, gdyż «Najlepszy sposób poznania drugiego to taki, w którym nie zauważymy nawet koloru jego oczu! Gdy obserwujemy kolor oczu, nie jesteśmy w relacji społecznej z drugim»."
-> Z: E. Lévinas, "Etyka i Nieskończony. Rozmowy z Philippe'em Nemo", tłum. B. Opolska-Kokoszka, Kraków 1991, s. 49 (przyp. tłum.). Odkryć kolor ukochanych oczu...

"Jak wygląda życie, które warto przeżyć?
Istnieje tyle odpowiedzi na to pytanie, ilu ludzi na ziemi.
Nigdy nie zaakceptuję tego, by ktoś miałby decydować o tym za mnie lub za innych."
-> The answer is blowin' in the wind...

"Tajemnica pani Ming" na 5. Podkreśliłam:

"Rodzimy się braćmi, lecz pod wpływem wychowania stajemy się różni."
-> Wychowanie to ważny czynnik (aczkolwiek nie wyłączny).

"Zamiast narzekać na ciemność, lepiej zaświecić światło (...)."
-> Ludzie uwielbiają narzekać :|

"(...) jak wiadomo, na pierwszy rzut oka nic nie widać."
-> Wielu pierwszy rzut oka wystarcza.

"(...) wybrańcy osiągają sukcesy tylko wtedy, gdy w grę wchodzą rzeczy nadzwyczajne, a zwykłe partaczą."
-> Niegłupia sentencja.

"Doświadczenie jest świecą, która oświetla wyłącznie tego, kto ją trzyma."
-> Doświadczenie jednostki.

"Niech pan się nie odgradza od rzeczywistości. Proszę sobie pozwolić na cierpienie (...)."
-> Idiotyczne gadanie.

"Nie za dużo samotności, nie za dużo towarzystwa. Złoty środek, oto prawdziwa mądrość."
-> Wolę samotność, wybieram samotność, boję się samotności.

"Ten, kto codziennie nie robi postępów, codziennie się cofa."
-> Zgadzam się :-(

"Kto coś poznał, ustępuje temu, kto to pokochał, lecz ten, kto kocha, nie dorównuje temu, kto się zachwyca."
-> No i?

"Krzywda się zaciera, jeśli zdołamy o niej zapomnieć."
-> Nie zdołam, o, ja, pamiętliwa.

"Szczerość jest przeciwieństwem rozsądku! Chcąc osiągnąć harmonię pomiędzy sobą a innymi, trzeba analizować myśli, filtrować je i niektóre odrzucać. Prawda nie stanowi celu, przynosi korzyść tylko wtedy, gdy czemuś służy. Otóż najczęściej prawda przeszkadza, gorzej, niszczy."
-> Zwykłam mawiać: precz z rozsądkiem!

"Milczenie to przyjaciel, które nigdy nie zdradza."
-> I tej gwarancji winnam się trzymać.

"Prawda to tylko kłamstwo, które podoba nam się najbardziej, nie?"
-> Hmm.

"Jeśli pozbawia się kogoś kłamstwa, które było podporą jego życia, taki ktoś się załamuje."
-> Ostrożnie, grozi dramatem!

"Od prawdy zawsze wolałam niepewność."
-> To przez lęk...

"Zemsta i przebaczenie" (a tam poza tekstem z tytułu - także "Siostry Barbarin", "Mademoiselle Butterfly" oraz "Narysuj mi samolot") na 4+. Podkreśliłam:

"(...) nie wybaczyła Fabienowi, bo w gruncie rzeczy nigdy go nie kochała; wybaczyła Moïsette, bo ją kochała."
-> Wybaczyć potrafię jedynie komuś, kogo kocham.

"- Skoro go kocham, to mu wybaczam.
- Skoro mu wybaczasz, nie kochasz siebie, nie szanujesz się.
- Ale na tym właśnie polega miłość. Chcieć, żeby druga osoba była szczęśliwa. Przedkładać drugą osobę nad siebie."
-> Na tym polega miłość.

"(...) korzyść z dojrzałości: człowiek bierze się za winnych, nie za siebie."
-> Czy dojrzałam?

"Nigdy nie udawało jej się nazwać tego, co straciła... Nazwanie oznaczałoby zaakceptowanie."
-> Owszem.

A "Historie miłosne" (wydane nie wiem po co) jedynie podlinkuję (4+).

Odette i inne historie miłosne (Schmitt Éric-Emmanuel)
Marzycielka z Ostendy (Schmitt Éric-Emmanuel)
Trucicielka (Schmitt Éric-Emmanuel)
Małżeństwo we troje (Schmitt Éric-Emmanuel)
Tajemnica pani Ming (Schmitt Éric-Emmanuel)
Zemsta i przebaczenie (Schmitt Éric-Emmanuel)
Historie miłosne (Schmitt Éric-Emmanuel)

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 327
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 1
Użytkownik: Pingwinek 2017-04-17 20:20 napisał(a):
Odpowiedź na: (Czytatka zdradza co niec... | Pingwinek
Aaa, jeszcze z "Odette...": "Nawet abstrakcyjne szczęście warte jest więcej niż żadne" (zwróciłam na to uwagę w "Talencie do życia..." (Talent do życia: Najpiękniejsze aforyzmy (Schmitt Éric-Emmanuel)).
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: