Dodany: 2017-01-11 17:18|Autor: carmaniola

Czytatnik: dumki-zadumki

1 osoba poleca ten tekst.

Lost solos - Eshkol Nevo „Samotne miłości


„Naim słyszał już o »zagubionych samotnikach«, »lost solos« – pojedynczych przedstawicielach danego gatunku, ptakach, które nieoczekiwanie można zaobserwować daleko od stałej trasy ich wędrówek, daleko od stada, na kontynencie, na którym w ogóle nie powinno ich być. Jakby coś popsuło się w ich wewnętrznym systemie nawigacji albo może doszło do mutacji genetycznej – różni naukowcy różnie wyjaśniają to wyjątkowe zjawisko, ale żadna teoria nie doczekała się ostatecznej weryfikacji”[1].

Bohaterowie powieści izraelskiego pisarza są właśnie takimi zagubionymi samotnikami, którzy trafili do miejsc, do których absolutnie nie przystają. Niektórzy wybrali Izrael na kraj swojego przeznaczenia, bo wydawało im się, że tam gdzie sięgają ich korzenie jest ich miejsce. Inni, choć urodzeni na izraelskiej ziemi, jakby wypadli z gniazda i nie potrafili go odszukać. Każdy z nich próbuje odnaleźć się w zastanej rzeczywistości na wiele sposobów, ale mimo uporczywych starań by przynależeć do jakiejś grupy wciąż czują się wyobcowani i straszliwie samotni.

Wdowiec Mendelstrum – mieszkaniec Nowego Jorku, który nie wiedząc jak zapełnić pustkę powstałą po śmierci żony postanawia ufundować mykwę z tabliczką z jej imieniem,

Mosze Ben Cuki (Moszik) – asystent burmistrza Miasta Cadyków, osierocony w dzieciństwie i wychowany w kibucu nie potrafił odnaleźć się ani tam ani w wojskowym reżimie. Tracąc na skutek własnego niezdecydowania ukochaną kobietę próbuje odnaleźć swoją drogę w wierze. Mimo założenia rodziny nadal czuje się obcy i samotny, nie potrafi dołączyć do żadnej z oficjalnych szkół,

Ajelet – ukochana Moszika, która od niego uciekła na koniec świata, bezskutecznie próbuje odnaleźć na nowo sens życia meandrując pomiędzy narkotycznymi wizjami i duchowymi ścieżkami,

Rosyjscy emigranci – ludzie w starszym wieku, nieznający języka hebrajskiego, którzy trafili do pięknego osiedla Źródło Dumy. Miejscowi ochrzcili go mianem Syberii. Chociaż nazwę tę nadano ze względu na utrzymujący się tam dłużej niż gdzie indziej śnieg, to jednak naprawdę okazało się miejscem zsyłki, bo imigrantów pozostawiono samym sobie i żyli tam w zupełnym oderwaniu od reszty mieszkańców Izraela, otoczeni obcym i niezrozumiałym dla nich światem, którego zasad nikt nawet nie próbował im wytłumaczyć,

„Chciałem zostawić samotność tam, w Rosji, rozumiesz, a ona bez mojej wiedzy wsiadła do samolotu ze mną…” [2]

Mały Danik – nieśmiały marzyciel, dziecko rosyjskich emigrantów, którzy w nowym kraju przenoszą się z miejsca na miejsce szukając coraz lepszych warunków dla siebie. Chłopiec nie potrafi przełamać barier dzielących go od rówieśników, nie tylko ze względu na introwertyzm, lecz przede wszystkim ze względu na ciągłe zmiany środowisk do których miałby się zaadaptować,

Naim – młody Arab, z zamiłowania ornitolog, któremu nie było dane poświęcić się zawodowo swojej pasji. Zapatrzony w niebo i poszukujący czegoś więcej – nawet jeśli te pragnienia nie są ściśle sprecyzowane – niż to, co oferuje mu środowisko, w którym żyje.

Właściwie niemożliwym jest wskazanie występującej w powieści osoby, która nie zmagałaby się z samotnością i nie tęskniła za ludzkim zrozumieniem, ciepłem i miłością.

Rozpoczynając lekturę zaczęłam się zastanawiać czy wszystkie izraelskie powieści są tak przeraźliwie smutne – czy to jakaś norma, czy tylko ja mam pecha, że na takie właśnie trafiam. W pewnym jednak momencie nastąpił przełom i nagle zostałam przeniesiona w wymiar baśniowy, gdzie może nie wszystko staje się możliwe i szczęśliwe zakończenia przypominają raczej wersy z piosenki Rolling Stonesów:

Nie zawsze możesz dostać to, czego chcesz
Ale gdy próbujesz czasem może
Dostaniesz to, czego potrzebujesz[3],

niż klasyczny happy end, ale pierwiastek fantastyczności podniósł zarówno temperaturę jak i tempo wydarzeń; powiew nadziei sprawił, że nagle humor nabrał wyrazistości a dramat zmienił się w tragifarsę.

Akcja powieści rozgrywa się w Izraelu, w bliżej nieokreślonej przestrzeni, bo choć pojawiają się w niej nazwy miast i miejsc, to trudno je przyporządkować do tych istniejących w realnym świecie: Miasto Cadyków, Miasto na Granicy, Miasto na Równinie czy też Tajna Jednostka, o której Wiedzą Wszyscy. Już w tych żartobliwych nazwach kryje się ciepła ironia, z którą autor opisuje rzeczywistość swojego kraju. Z lekkością wychwytuje i portretuje sprzeczności, które dręczą niby jednorodne społeczeństwo żydowskie złożone jednak przecież z ludzi napływających z różnych krajów i środowisk. Społeczeństwo, w którym ścierają się na różnych poziomach prądy kulturowe, walczą o prymat świeckość i religia, a jakby tego było mało nakładają się na to konflikty narodowościowe.

Chociaż jednak warunki w jakich borykają się ze swoimi problemami bohaterowie są dość specyficzne to jednak same kłopoty z odnalezieniem swojego miejsca w otoczeniu, powodowane nimi uczucie wyobcowania i wewnętrznej pustki są uniwersalne. Podobnie jak potrzeba bycia rozumianym i kochanym. To niezwykle ciepła opowieść o poszukiwaniu dopełnienia. Nawet jeśli nikt w opisane wydarzenia nie zechce uwierzyć, to będzie musiał przyznać, że

„(…) największy cud ze wszystkich dzieje się, gdy dwie osoby spotykają się w odpowiednim czasie i zaczynają tworzyć miejsce, prawdziwe miejsce dla siebie nawzajem”[4].

A takie cuda się przecież zdarzają.

- - -
[1] Samotne miłości (Nevo Eshkol), przeł. Magdalena Sommer, MUZA, 2016, s. s. 233.
[2] Tamże, s. 69.
[3] The Rolling Stones „You Can't Always Get What You Want”, tł.: Tekstowo.pl
[4] Dz.rec. s. 331.

Tekst także na moim blogu: http://okres-ochronny-na-czarownice.blogspot.com


(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 286
Dodaj komentarz
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: