Dodany: 23.03.2010 00:00|Autor: EPA!

Książki i ludzie - trudno to inaczej ująć...


„Książki i ludzie” - rozmowy Barbary N. Łopieńskiej jest to seria wywiadów z ludźmi czytającymi. Niezwyczajnymi – ponieważ są znani i w swoich dziedzinach wybitni. Wspólną ich cechą jest to, że mają ogromne księgozbiory. Zbierane i systematyzowane (lub nie) przez całe lata. Różni ich cel gromadzenia książek, powody i metodologia czytania, rodzaj literatury oraz stosunek do książek jako własności.

Interlokutorami Barbary Łopieńskiej byli:

Maria Janion(historyk literatury), Paweł Hertz (pisarz, tłumacz, wydawca), Janusz Tazbir (historyk), Jerzy Jedlicki (historyk, eseista), Julia Hartwig (poetka, eseistka, tłumaczka) i Artur Międzyrzecki (poeta, eseista, prozaik, tłumacz), Hanna Krall (pisarka), Marian Brandys (pisarz), Andrzej Drawicz (krytyk, historyk literatury, tłumacz), Andrzej Osęka (krytyk sztuki, publicysta), Władysław Jerzy Kunicki-Goldfinger (mikrobiolog i genetyk), Ryszard Kapuściński (pisarz, reporter), Zygmunt Kubiak (pisarz, tłumacz literatury), Irena Szamańska (wydawca, tłumacz) i Ryszard Matuszewski (krytyk literacki i historyk literatury), Gustaw Holoubek (aktor, reżyser), Hanna Tulli (pisarka), Jacek Kuroń (historyk, polityk), Krystyna Zachwatowicz (scenograf) i Andrzej Wajda (reżyser), Zofia Chądzyńska (pisarka), Piotr Sommer (tłumacz, krytyk), Joanna Pollakówna (poetka, eseistka, krytyk sztuki), Wiesław Ochman (śpiewak), Łukasz Korolkiewicz, Erwin Axer, Jerzy i Anna Turowiczowie, Czesław Apiecionek.

Niestety, wielu z tych osób nie ma już wśród żywych (z Barbarą Łopieńską włącznie), więc ta książka – mówiąc górnolotnie – to przyczynek (nie jedyny) do ich nieśmiertelności. Te wywiady mają niewymuszony klimat, Łopieńska potrafi tak umiejętnie pokierować rozmową, że zrelaksowany rozmówca snuje niemalże gawędę o czytaniu, książkach, księgozbiorach - tych byłych (nieraz po kilkakroć traconych, wskutek dziejowych zawieruch) - i obecnych. A te księgozbiory! Ech - szkoda słów. Marzenie!

Podejść do czytania i książek jest niemalże tyle, ilu rozmówców. Jedni systematyzują księgozbiory, inni pozwalają się im rozrastać aż do zatracenia. W przypadku Jerzego Jedlickiego na przykład, zachodzi rzecz szczególna. Otóż trzyma on „paskudztwa” - czyli książki, na które nie może patrzeć - w piwnicy, bo co prawda nie można na nie patrzeć, ale się przydają.

Jedni przywiązują się do swych książek, inni wręcz przeciwnie. Dzięki swobodnej formie rozmów miałam wrażenie obcowania z tymi wszystkimi mądrymi ludźmi. To kolejny dla mnie impuls do czytania, ponieważ oprócz wrażenia, że czytanie jest czymś absolutnie do życia niezbędnym, można w tej książce znaleźć naprawdę imponującą listę lektur, i to z wielu dziedzin. Dla siebie wynalazłam Joannę Pollakównę, której książki o sztuce są ponoć godne uwagi. Chociaż interesuję się trochę sztuką - wstyd przyznać, nigdy nie trafiłam na jej książki. Zamierzam to nadrobić, oczywiście.

Na koniec parę cytatów, które wybrałam spośród wielu, jakie wynotowałam z tej książki:

Janusz Tazbir:
„(…) wie Pani, przekonałem się, że trzeba czytać różne rzeczy, bo nie wiadomo, co gdzie się znajdzie. Humaniście wszystko może się przydać, nie można się ograniczać”[1].

Hanna Krall:
„Ja nie chcę mieć biblioteki, chcę mieć książki. Biblioteka jest całością, ma początek, środek i nie ma końca. A moje książki nie mają początku, tak jak ja go nie mam, za to mają koniec. Coraz rzadziej kupuję. Nie znajduję w książkach tego, co przecież kiedyś było w nich na pewno”[2].

Andrzej Drawicz. Ujął mnie jego pogląd na związek jakości kultury masowej z czytelnictwem (a właściwie przytoczony przez niego pogląd kogoś innego) :
„Tłumaczyłem kolegom [w czasie, gdy był prezesem Radiokomitetu], że ich zadaniem jest robić programy tak złe, żeby ludzie czytali książki. Pastor Dietrich Bonhoeffer tak mówi na ten temat: »Idzie w tym wszystkim o odnalezienie poczucia jakości, o ład na podstawie jakości. Jakość jest najsilniejszym wrogiem wszelkiego umasowienia. Społecznie oznacza to wyrzeczenie się gonitwy za pozycją, zerwanie z wszelkim kultem gwiazd i gwiazdorów, nieuprzedzone spojrzenie ku górze i dołom, szczególnie gdy idzie o dobór kręgu bliskich przyjaciół, radość życia prywatnego, jak też i odwagę oddania się życiu publicznemu. Kulturowo poczucie jakości oznacza odejście od gazet i radia, a nawrót do książki. Od pośpiechu do chwili spokoju i ciszy, od rozproszenia do skupienia, od sensacji do namysłu, od ideału wirtuozerii do sztuki, od snobizmu do skromności, od braku miary do poczucia miary. Ilości tworzą przestrzeń wzajemnie kontrowersyjną, jakości wzajemnie się uzupełniają«. Dobrze jest mieć pod ręką pastora Bonhoeffera”[3].

Cieszy mnie, że wreszcie znalazłam wyjaśnienie dla podłej i coraz podlejszej jakości telewizji. Oni po prostu promują czytelnictwo!

Ryszard Kapuściński:
„Dawniej oczekiwano od pisarza pisania. Człowiek piszący siedział i pisał. W ciągu ostatnich trzydziestu lat, na skutek ogromnego rozwoju mediów, rola pisarza zupełnie się zmieniła. Wystarczy napisać jedną czy dwie zauważone książki, żeby nie mieć szansy napisania trzeciej. Już media biorą go w obroty. Już wszystko działa przeciwko niemu. Można do końca życia nic więcej nie napisać, tylko jeździć, reprezentować, przemawiać”[4].

„Bardzo jest mi potrzebna obecność książek, bo to obcowanie z innymi umysłami, z inną wrażliwością, z inną wyobraźnią. Mam do książek bardzo osobisty stosunek. Miasta poznaję poprzez księgarnie, ale nie zdajemy sobie sprawy, że większość świata jest światem bez książki. Książka jest unikalnym fenomenem związanym tylko z kulturą europejską i kulturami, które stanowiły jej odgałęzienia. Cywilizacja książki ginie. Kurczy się dystrybucja książki w świecie, jeśli rozumie się świat tak, jak się powinno, a nie jako coś między Rzymem i Frankfurtem. W Nigerii, w największym kraju Afryki nie ma ani jednej księgarni”[5].

„Myślę, że pisanie idzie teraz w kierunku silnej eseizacji. To, co było do opowiadania zabrała telewizja, a miejsce na refleksję jest właśnie w pisaniu. Ważna na świecie literatura jest nasycona refleksją, rozważaniem, zamyśleniem. Bo dziś są dwa typy czytelnika: czytelnik literatury masowej – przedłużenia serialu telewizyjnego, który jak nie może z przyczyn technicznych oglądać serialu, sięga po książkę - i czytelnik wysmakowany, wdzięczny, którego bawi refleksja nad światem[6].

Łukasz Korolkiewicz:
„Czytanie to bardzo skomplikowany proces. Krótko mówiąc: szukamy bliskiej sobie duszy, bliskiego sobie umysłu, i bliskiej sobie filozofii. A jak się jest w pewnym wieku, to człowiek już wie, czego szuka – szuka potwierdzenia i pogłębienia swoich spostrzeżeń”[7].

Czesław Apiecionek. Jedyny prawdziwy bibliofil spośród rozmówców, to znaczy ktoś taki, kto zbiera książki dla ich zewnętrznego piękna – rzadkie edytorsko egzemplarze. Klasyfikuje książki na te do czytania oraz na eksponaty bibliofilskie, których nie czytuje, tak to usprawiedliwiając:
„Z bibliofilami jest trochę tak, jak ze zbieraczami starej porcelany – oni też przecież na niej nie jadają”[8].

Jacek Kuroń (o czytaniu dla zabicia oczekiwania):
„Odkryłem, że czas jest funkcją działania. Pomyślałem, że mój czas psychiczny jest funkcją mojej aktywności. A więc kiedy czekam, to śmierć. Wiezienie jest stałym czekaniem, więc wymyślałem sobie różne intelektualne zadania. (…) Kiedy posadzono mnie po Marcu, postawiłem sobie takie zadanie, żebym - kiedy będą mnie wypuszczać – żałował, że tak szybko. W »Tezach o Feuerbachu« Marks mówi, że człowiek jest całokształtem stosunków społecznych. Pomyślałem sobie: jeśli tak, to chyba to działa w dwie strony, więc wyjdę od współczesnej wiedzy psychologicznej i dojdę do stosunków społecznych”[9].

Książkę oczywiście polecam, a nawet, powiedziałabym - zalecam jej przeczytanie.



---
[1]”Książki i ludzie”, rozmowy Barbary N. Łopieńskiej , wyd. Twój Styl, Warszawa 1998, s. 25.
[2] Tamże, s. 56.
[3] Tamże, s. 72.
[4] Tamże, s. 95.
[5] Tamże, s. 96.
[6] Tamże, s.101.
[7] Tamże, s. 218.
[8] Tamże, s. 251.
[9] Tamże, s. 147.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 7711
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 8
Użytkownik: lirael 23.03.2010 18:53 napisał(a):
Odpowiedź na: „Książki i ludzie” - rozm... | EPA!
Od bardzo dawna bezskutecznie poluję na tę książkę. Twoja ciekawa recenzja potwierdza bardzo pozytywne opinie, jakie słyszałam, a także przekonuje mnie, że poszukiwania powinny się wzmóc. :)
Pozdrawiam.
Użytkownik: McAgnes 24.03.2010 09:53 napisał(a):
Odpowiedź na: „Książki i ludzie” - rozm... | EPA!
To jest naprawdę świetna książka, cieszę się, że miałam okazję ją przeczytać (pożyczyłam oczywiście, teraz poluję na własny egzemplarz).
Użytkownik: AnnRK 24.03.2010 17:23 napisał(a):
Odpowiedź na: „Książki i ludzie” - rozm... | EPA!
Dzięki! Nie miałam pojęcia o istnieniu tej książki. Można ją gdzieś kupić?
Użytkownik: niereformowalna 24.03.2010 17:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Dzięki! Nie miałam pojęci... | AnnRK
Niestety nie. :(
Użytkownik: EPA! 24.03.2010 19:38 napisał(a):
Odpowiedź na: Niestety nie. :( | niereformowalna
No właśnie - niestety!
Użytkownik: Marylek 24.03.2010 23:44 napisał(a):
Odpowiedź na: „Książki i ludzie” - rozm... | EPA!
To jedna z napiękniejszych książek, jakie zdarzyło mi się przeczytać. Dziękuję Ci, że mi ją przypomniałaś. :)
Użytkownik: Anima 08.04.2010 12:30 napisał(a):
Odpowiedź na: To jedna z napiękniejszyc... | Marylek
Ja także już stoję w kolejce po tę książkę – jest trudna do zdobycia, ale ważne, że znajduje się w bibliotece i że mogę mieć nadzieję na jej wypożyczenie. :)
Użytkownik: BardMirMił 02.12.2013 21:54 napisał(a):
Odpowiedź na: „Książki i ludzie” - rozm... | EPA!
Całkiem interesująca recenzja :) Co prawda dla mnie ten temat musi być naprawdę dobrze zareklamowany, żebym sięgnął po tego typu książki, ale ok :P Tutaj się udało. Dziękuję ;p
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: