Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

Morderstwo na pokładzie

Autor: misiak297

Książka: Śmierć na Nilu (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary))

Data dodania: 2016-10-31 11:31

8 osób poleca ten tekst.

Czytelnik, który sięgnie po "Śmierć na Nilu", jeden z najsłynniejszych i niewątpliwie najlepszych kryminałów Agathy Christie, może poczuć się z początku zaskoczony. Przez dwanaście rozdziałów nie ma morderstwa. Dochodzi do przestępstw mniejszego (czy na pewno?) kalibru – część z nich zostanie odkryta dopiero w kolejnych rozdziałach. A jednak fabuła opiera się tu na specyficznej zbrodni. Zbrodni przeciwko miłości.

Wróćmy do początku. Poznajemy dwudziestoletnią Linnet Ridgeway, jedną z najjaśniejszych gwiazd kronik towarzyskich, dziedziczkę niewyobrażalnej fortuny. "To niesprawiedliwe, że niektórzy ludzie mają wszystko"[1], mówi z goryczą pewna młoda, stroskana dziewczyna, właśnie ją mając na myśli. I nie bez racji. Bo Linnet ma wszystko – jest piękna, arcybogata, niezależna, inteligentna, przedsiębiorcza, ze świetnymi perspektywami. Świat to dla niej pełna drogich zabawek kraina czarów. Z kolei ona dla świata jest jak niedostępna bogini, otoczona szacunkiem i podziwem wielkich oraz "maluczkich". Jednak wisi nad nią jakieś złowrogie fatum, sygnalizowane dyskretnie przez Christie już na pierwszych stronach w bzdurnej w zasadzie wypowiedzi jednego z epizodycznych bohaterów:

"– Moim zdaniem, to nie w porządku. (…) Pieniądze i uroda – tego za wiele! Bogata dziewczyna nie ma prawa być taka ładna. Bo to fakt, że jest ładna! Niczego jej nie brakuje. Coś tu jest nie w porządku"[1].

A przecież wtedy, gdy przyjaciel pana Burnaby'ego wypowiada te słowa, w życiu Linnet wszystko jeszcze układa się pomyślnie. Dziewczyna planuje nowe inwestycje, rozważa korzystne małżeństwo z pewnym lordem, znajduje swoje miejsce na ziemi w wiejskiej posiadłości Wode Hall. Mało tego, wkrótce poznaje mężczyznę, w którym zakochuje się naprawdę – Simona Doyle'a. Historia jak z "Kopciuszka" à rebours. Prosty administrator o chłopięcym uroku i księżniczka z milionami, wielka miłość, szybki ślub. A jednak nie jest to piękna baśń. Simon był wcześniej narzeczonym przyjaciółki Linnet – Jacqueline de Bellefort. Ta mści się na nowożeńcach, uprawiając – jak byśmy dziś powiedzieli – stalking. Kiedy państwo Doyle udają się w podróż do Egiptu, rusza za nimi. Napięcie rośnie. Linnet – reprezentantkę tych ludzi, którzy mają wszystko – dręczy sumienie. Czuje się także zagrożona:

"– Wszystko napawa mnie lękiem – rzekła. – Nigdy dotąd nie doznawałam podobnych uczuć. Te dzikie skały, straszne i ponure pustkowie. Dokąd płyniemy? Co będzie z nami dalej? Boję się, proszę mi wierzyć. Wszyscy mnie nienawidzą. Nie przeżywałam jeszcze czegoś podobnego. (…) To straszne uczucie być otoczoną ludźmi, którzy mnie darzą nienawiścią. (…) Czym się to wszystko skoczy? – dodała szorstko. – Jesteśmy zamknięci. Niczym w pułapce. Nie ma stąd wyjścia. Trzeba brnąć dalej. Sama nie wiem, gdzie teraz jestem…"[3]

Doyle'owie oraz Jacqueline spotkają się na statku wycieczkowym płynącym w rejs po Nilu. To właśnie tam bańka napięcia pęknie, długo tłumione konwenansami i angielską powściągliwością emocje wyjdą na wierzch. Padnie kilka strzałów. Jedna z kul – nie zbłąkana, a wymierzona z chłodną precyzją – zakończy życie Linnet Ridgeway Doyle - życie tak krótkie, życie jak z bajki, życie, które sprowadziło na nią śmierć.

Jeden z pasażerów "Karnaka", poniekąd zaangażowany w ten miłosny dramat – wypoczywający w Egipcie Herkules Poirot – podejmie się śledztwa. Szybko wyjdzie na jaw, że sprawa nie jest taka oczywista, jak mogłoby się wydawać. Jacqueline de Bellefort żadną miarą nie mogła zastrzelić swojej dawnej przyjaciółki. A zatem kto jest za to odpowiedzialny? Okazuje się, że motywów nie brakuje. Zgromadzeni na statku ludzie nie zawsze życzyli dobrze pięknej milionerce. Niebawem morderca zabije kolejną osobę.

"Śmierć na Nilu" nie bez przyczyny została uznana za jedną z najlepszych książek w dorobku Christie. Fabuła jest porywająca, intryga misterna, sporo tu zwrotów akcji i pełnokrwistych postaci (poza osobami miłosnego dramatu to na przykład autorka kipiących erotyką romansideł o przebrzmiałej sławie, jej znękana córka, Allertonowie – matka i syn połączeni chyba zbyt mocną więzią, trzymana pod swoistym kloszem Kornelia Robson czy Fergusson, radykalny komunista). Tło obyczajowe bywa zazwyczaj niedoceniane przez czytelników w powieściach kryminalnych Christie – jakże niesłusznie! Tu ciekawie została przedstawiona także przedwojenna klasa wyższa. To ludzie bogaci, zadowoleni z siebie, podlegający konwenansom, ale za fasadą dobrych manier kryjący małe brudne sekrety i nie do końca zgodne z prawem uczynki.

Warto wybrać się w rejs "Karnakiem" po Nilu. To niezapomniana podróż – również czytelnicza.


---
[1] Agatha Christie, "Śmierć na Nilu", przeł. Natalia Billi, wyd. Prószyński i S-ka, 2001, s. 83.
[2] Tamże, s. 6.
[3] Tamże, s. 68.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Podziel się:

komentarzy: 4 | wyświetleń: 1198

Dodaj komentarz  

Pokaż: [drzewo komentarzy] [komentarze według daty dodania]

Użytkownik: Kuba Grom 2016-11-04 02:51 napisał(a):

Odpowiedź na: Czytelnik, który sięgnie ... | misiak297 Pokaż rodzica

A jak w porównaniu z książką oceniasz ekranizację? Jak dla mnie reżyser całkiem zgrabnie poprawił fabułę Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu

Linka Odpowiedz

Użytkownik: misiak297 2016-11-04 13:23 napisał(a):

Odpowiedź na: A jak w porównaniu z ksią... | Kuba Grom Pokaż rodzica

Bardzo lubię obie ekranizacje "Śmierci na Nilu". Mam wrażenie, że twórcy wyciągnęli z tej książki to, co najlepsze.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: porcelanka 2016-11-08 22:00 napisał(a):

Odpowiedź na: Czytelnik, który sięgnie ... | misiak297 Pokaż rodzica

Właśnie skończyłam czytać „Śmierć na Nilu”. Przyznam, że zupełnie dałam się wywieść w pole i pozostaję pełna podziwu dla misternej intrygi kryminalnej. Zabrakło mi natomiast trochę przybliżenia niektórych postaci drugoplanowych.

„Tło obyczajowe bywa zazwyczaj niedoceniane przez czytelników w powieściach kryminalnych Christie – jakże niesłusznie!” Zgadzam się z Tobą, Misiaku. Tło społeczne i obyczajowe u Christie jest zawsze świetnie nakreślone. Widać także, że pisarka była dobrą obserwatorką ludzkich charakterów. Jej pierwszoplanowi bohaterowie są zazwyczaj bardzo wiarygodni psychologicznie. Poza tym nieodmiennie zachwyca mnie ważność szczegółu u Christie – i to nie tylko w intrydze, ale również, a może przede wszystkim w osobowości bohaterów.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: lutek01 2016-11-12 15:32 napisał(a):

Odpowiedź na: Czytelnik, który sięgnie ... | misiak297 Pokaż rodzica

A mnie w końcu, chyba po raz pierwszy, udało się przejrzeć autorkę. Całej misternej intrygi nie odkryłem, ale mordercę - tak. Książka porządna, akcja strasznie zawiła, chociaż trochę za dużo bohaterów. Generalnie jednak: stara dobra Agatha Christie w najlepszym wydaniu!

Linka Odpowiedz

- książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę

- do książki dodano opisy lub recenzje

- książka dostępna w naszej księgarni

- książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)

- książka znajduje się w Twoim schowku