WAŻNE
Weź udział w największym projekcie hydrologicznym od czasów Archimedesa! Nie czekaj, podaj cegłę!

 

 

» nie pamiętam hasła» zarejestruj się

BiblioNETka potrzebuje opiekunów!

0
500

Sprawdź jak możesz pomóc!

Najciekawsze recenzje
  • To Ja byłem Vermeerem: Narodziny i upadek największego fałszerza XX wieku

    (Wynne Frank) Autor: marysiek przeczytaj »
  • Chłopiec z Włoch

    (Besson Philippe) Autor: Inesitau przeczytaj »
  • To nie jest kraj dla starych ludzi

    (McCarthy Cormac (właśc. McCarthy Charles)) Autor: tomcio przeczytaj »
  • Byłam po drugiej stronie lustra: Wygrana walka ze schizofrenią

    (Lauveng Arnhild) Autor: gosinka przeczytaj »
  • Lala

    (Dehnel Jacek) Autor: Magrat przeczytaj »
  • Kot

    (Simenon Georges) Autor: Koczowniczka przeczytaj »
  • Auteczko: Ballada

    (Hrabal Bohumil) Autor: Farary przeczytaj »
  • + Więcej recenzji

W księgarni: X
Dostępność książki: X

Książka: Władca much

BiblioNETka utrzymuje się z reklam. Jeśli chcesz nam pomóc, prosimy o wyłączenie ich blokowania na naszej stronie. Jak to zrobić?. Dziękujemy i zapewniamy, że nasze reklamy nie będą ryczały, ani przeszkadzały w przeglądaniu serwisu! :)
  • Twoja ocena:    
  • Średnia ocena: 4,83 ; książkę oceniło 2940 użytkowników - zobacz szczegóły
  • Do BiblioNETki wprowadził(a): zylka
  • Podziel się

Recenzje i opinie o książce

Tytuł tekstu: A pytań w głowie sto....

Prosty w formie "Władca much" okazał się w rezultacie nie tak znów łatwą do przetrawienia pozycją. Ot, grupa dzieciaków, po tym, jak nad bezludną wyspą rozbija się transportujący je samolot, bawi się w rozbitków. To pierwsze, jakże mylne wrażenie, z każdą przeczytaną stroną jest wypierane. Przez niepewność. Przez niedowierzanie. W końcu przerażenie. Człowiek zadaje sobie pytanie: czy ja też taki jestem? Z jednej strony uspołeczniony, wtłoczony w ramki zorganizowanego współżycia z innymi, z drugi...

czytaj całość »

data dodania: 2008-01-10, autor: bazyl3Opiekun BiblioNETki, komentarzy: 0

Tytuł tekstu: Mało odkrywcze treści

"Władca much" to książka, którą powinien poznać każdy. O jej popularności mogą świadczyć chociażby ostatnio wydane w kolekcji "Gazety Wyborczej" oraz "Dziennika" egzemplarze powieści, która w subiektywnej opinii redaktorów tych gazet jest jednym z największych osiągnięć literatury XX wieku. na podstawie ocen w Biblionetce również można dojść do wniosku, że książka ta jest powszechnie znana, chętnie czytana, a co najważniejsze - wysoko ceniona, o czym świadczą pochlebne recenzje tejże pozycji. Po...

czytaj całość »

data dodania: 2007-11-15, autor: alojz, komentarzy: 2

Tytuł tekstu: bez tytułu

„Władca much” to książka świetnego angielskiego pisarza Williama Goldinga. W 1983 r. otrzymał on Nagrodę Nobla za całokształt twórczości. Jest to opowieść o grupie młodych chłopców, którzy w trakcie ewakuacji z powodu zagrożenia wybuchem bomby atomowej, na skutek defektu w samolocie, dostają się na bezludną wyspę. Nie mają opieki, nie ma nikogo z dorosłych. Muszą sami urządzić sobie życie i spróbować sprowadzić pomoc. Są tu jednak dzieci od lat sześciu do dwunastu, więc niektóre z nich traktu...

czytaj całość »

data dodania: 2007-06-02, autor: Bell, komentarzy: 4

Tytuł tekstu: Absolutnie genialna

Po książkę sięgnęłam z prozaicznego powodu. Wykładowca pedagogiki porównawczej podał listę lektur i nakazał wybrać jedną do przeczytania. Wśród owych lektur znalazła się powieść, w dodatku powieść o dość intrygującym tytule. Powieści czytać lubię, książki naukowe - już nie za bardzo, w dodatku zagadnienia pedagogiki porównawczej nie są, w mojej ocenie, zagadnieniami jakoś wielce porywającymi, toteż gdy akurat nie miałam pomysłu na to, co by tu poczytać, sięgnęłam po "Władcę much"... Że będzie...

czytaj całość »

data dodania: 2007-02-17, autor: margo888, komentarzy: 1

Tytuł tekstu: Sztuka przetrwania. Jakim kosztem?

Książka, pomimo że czytałam ją dość dawno, zagnieździła mi się dość dobrze w pamięci. Jest to chyba jeden z najlepszych utworów Goldinga. Dość charakterystyczny. Grupa dzieci, uciekająca przed wojną samolotem, rozbiła się na bezludnej wyspie. Dzieci, jak to dzieci, chciały się usamodzielnić i tak zrobiły - same, zmuszone zatroszczyć się o siebie i kolegów. Na początku zabawa. Potem (według mnie) tragedia. Czas spędzony w samotności przyczynia się do wielkich zmian w życiu. Narastają konflikty...

czytaj całość »

data dodania: 2006-07-03, autor: marionetka-18, komentarzy: 0

Tytuł tekstu: Wyspa zła

[Uwaga! Tekst zawiera informacje istotne dla fabuły powieści! - przyp. red.] Grupa dzieci na bezludnej wyspie. Przecież to już było. Wielkie wakacje, rajskie krajobrazy, zabawa. Tak, ale u Verne'a - wiecznego dziecka, marzącego o podróżach i przygodach. Tymczasem mali bohaterowie Goldinga, którzy znaleźli się na niewielkiej wyspie na środku oceanu, zgotowali sobie koszmar. Chłopcy, wychowani w cywilizowanym społeczeństwie, usiłują zorganizować się, wybierają przywódcę, ustalają zasady. Jed...

czytaj całość »

data dodania: 2005-10-26, autor: Lamew, komentarzy: 2

Tytuł tekstu: Owładnięci strachem albo wyzwolone zło

[Uwaga: recenzja zawiera istotne informacje dotyczące przebiegu fabuły i zakończenia książki - przyp. red.] Belzebub przywodzi mi na myśl sztukę Jana Drdy „Igraszki z diabłem”. Ukazany jest tam jako śmieszny staruszek stale opędzający się od much, które chcą mu upstrzyć nos. No właśnie... Jedno z tłumaczeń semickiego Baal Zebub oznacza Władcę Much, choć na początku bóg ten nie miał pejoratywnego znaczenia. Był opiekunem miasta Ekron, bogiem płodności i przyrody, lecz wraz z upływem wiekó...

czytaj całość »

data dodania: 2005-05-11, autor: groch, komentarzy: 8

Tytuł tekstu: Co dalej?

Trudno przyjąć do wiadomości, że tak mogłaby się potoczyć ta historia... no cóż, naprawdę odczułam ulgę, gdy skończyłam czytać, opadło napięcie, zakończenie w pewnym stopniu pozytywne... ale pozostało mi kilka pytań: A gdyby tam były również dziewczynki? - czy popisywanie się chłopców doprowadziłoby do jeszcze większej tragedii? A gdyby były tam same dziewczynki? - na pewno byłoby nam trudniej nie panikować, ale czy byłoby nam łatwiej społecznie? A jak się dla nich potoczyła przyszłość?...

czytaj całość »

data dodania: 2004-11-30, autor: Quazi, komentarzy: 5

Tytuł tekstu: Kto rzuci kamień...

Książka, po której przeczytaniu zapada cisza. Żywa akcja - jedynie pretekstem do znalezienia "drugiego dna". Wydarzenia narastają lawinowo i tworzą logiczny łancuszek. Jedna sytuacja jest twardą konsekwencją następnej - przeczuwamy ostateczną katastrofę z narastającym przerażeniem. Powstaje pytanie - jacy jesteśmy naprawdę - odarci z narzuconych reguł i konwenansów. Czy mamy prawo potępiać kogokolwiek. Kto jest bez winy (kto jest pewien, że nie dołączy do oprawców) niech pierwszy rzuci kamień......

czytaj całość »

data dodania: 2004-10-17, autor: arczia, komentarzy: 0

Tytuł tekstu: [bez tytułu]

W czasie czytania książki nasunęła mi się pewna myśl. Mianowicie taka, że jeśli już zetknęliśmy się z cywilizacją, nigdy nie będziemy mogli się od niej uwolnić. Tak właśnie było w przypadku bohaterów książki, którzy uwięzieni na bezludnej wyspie próbowali sobie stworzyć namiastkę demokracji, tworzyli prawa, budowali szałasy, próbowali postępować w taki sposób, w jaki postępowaliby dorośli. Moim zdaniem książka jest trochę przereklamowana. Słyszałam na jej temat wiele pozytywnych opinii i chyb...

czytaj całość »

data dodania: 2004-06-08, autor: Olutka, komentarzy: 7

Noty wydawców i inne informacje

Tytuł tekstu: z okładki

"Władca much" to powieść o grupie chłopców ewakuowanych przed bombą atomową, którzy na skutek defektu w samolocie dostają się na bezludną wyspę i tu organizują sobie życie na wzór dorosłych. To miniaturowe społeczeństwo, rządzące się własnymi prawami, przeżywa poważne konflikty, które niemal prowadzą do katastrofy. Groźny obraz wypaczeń i skrzywień narastających w młodej społeczności, nękanej przez symboliczne zło, jest wymownym ostrzeżeniem dla świata dorosłych.

[Wydawnictwo "Czytelnik", Warszawa 1986]

czytaj całość »

data dodania: 2009-03-21, autor: saige, komentarzy: 0

Inne, czyli miscellanea

Tytuł tekstu: Egzotyczny "Folwark zwierzęcy"

"Władca much" to bardzo mocna książka, wstrząsająca i niezwykle wymowna. Nie będę tutaj streszczać fabuły, bo nie o to przecież chodzi. Dzieło Goldinga to studium natury zła, gorzka refleksja o prawach rządzących ludzką zbiorowością i pesymistyczna wizja upadku człowieczeństwa. Oto pisarz przedstawia brutalną prawdę o nas samych. Jak niewiele jest różnic między nami - "ucywilizowanymi" a zwierzętami. Książka dotyka też odwiecznego problemu władzy. Problemu tak starego, jak i same społeczeństwa. ...

czytaj całość »

data dodania: 2008-02-21, autor: Książkofilka, komentarzy: 0

Tytuł tekstu: Brać się do czytania...

"Władcę much" przeczytałam, ponieważ na ćwiczeniach z pedagogiki społecznej (temat: grupy rówieśnicze) będziemy oglądać adaptację filmową książki. No i po przeczytaniu pierwszego rozdziału, gdyby nie moja determinacja, to chyba nie przeczytałabym jej do końca. Ale im dalej brnęłam, tym ciężej było mi się oderwać. Co czułam podczas czytania? Narastające przerażenie. I chyba więcej nie trzeba pisać, tylko: brać się do czytania, ludzie! :P

czytaj całość »

data dodania: 2006-03-30, autor: ganewa, komentarzy: 0

Forum - dyskusje na temat książki

Temat Odpowiedzi Autor: Wyświetleń Ostatnia odpowiedź
Fikcja czy przerażająca rzeczywistość?.. 5 ancik1991 903
2008-08-25 16:47
ancik1991 Zobacz ostatnią odpowiedź
Władca much 6 lucy(lu) 1846
2009-11-02 17:38
Madziunia95 Zobacz ostatnią odpowiedź

BiblioNETka utrzymuje się z reklam. Jeśli chcesz nam pomóc, prosimy o wyłączenie ich blokowania na naszej stronie. Jak to zrobić?. Dziękujemy i zapewniamy, że nasze reklamy nie będą ryczały, ani przeszkadzały w przeglądaniu serwisu! :)

- do książki dodano opisy lub recenzje

- książka dostępna w naszej księgarni

- książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)


  • statystyki www stat.pl
  • Platnosci.pl