Noty wydawców i inne informacje
Nie jest łatwo zostać czarnoksiężnikiem. Trzeba być cierpliwym i wytrwałym, zapanować nad swym lękiem, poskromić swe ambicje i pychę. Mistrz Ogion poddaje Geda, młodego adepta sztuki magicznej, trudnym próbom charakteru. Mieć moc i jej nie nadużywać - oto prawdziwa sztuka. Inaczej można zachwiać równowagą światła i mroku, życia i śmierci, dobra i zła. Gdy czarnoksiężnik ulegnie ludzkiej słabości, bojaźni, ze szczeliny na granicy światów wysunie się cień, który pozbawi go siły, każąc żyć w nieustannym strachu, ścigając dniem i nocą. I nie pomogą mu wtedy ani biegłość w magii związywania, ani sztuka przemiany, ani zaklęcia nadawania kształtu. Bo pokonać swój lęk można tylko wtedy, gdy spojrzymy mu w oczy. Oto wtajemniczenie, które pozwoli Gedowi - pasterzowi kóz z małej wioski - stać się najpotężniejszym czarnoksiężnikiem z Archipelagu.
Ta książka to pierwsza część czterotomowego cyklu "Ziemiomorze", uznanego za arcydzieło światowej literatury fantasy.
Książka rekomendowana dla dzieci od lat 12.
["Polityka" Spółdzielnia Pracy, 2008; seria "Cała Polska Czyta Dzieciom"]
Recenzje i opinie o książce
Pierwowzór „Harry’ego Pottera”.
Opowieść o dojrzewaniu nastoletniego maga imieniem Ged. Dzieciak chce, by go nieustannie podziwiano. Wciąż próbuje udowadniać swoją wartość. Podczas nauki w szkole czarnoksiężników ta „czarna dziura” w jego sercu, w wyniku nieudanego czaru, przybiera postać cienia z krainy przeciw-życia. Reszta książki to fascynująca wojna z tym potworem.
Jeśli potraktujemy cień jako symbol, otrzymamy dobrą powieść mainstreamową. Jeśli przyjmiemy, że cień to monstrum z bes...
Tę króciutką, niespełna dwustustronicową powieść, cieszącą się zasłużoną sławą klasyki fantasy (bo biorąc pod uwagę chronologię, wyprzedzoną chyba tylko przez dzieła nieśmiertelnego J.R.R. Tolkiena), przeczytałam w lat ponad dwadzieścia od jej pierwszego polskiego wydania*, a blisko czterdzieści od powstania oryginału, co po części zawdzięczam żywionemu przez wiele lat błędnemu przekonaniu, że w obrębie tego nurtu tylko wspomniany wcześniej jego prekursor zasługuje na uwagę, zaś wszystko inne to...
Obdarzony niezwykłymi zdolnościami chłopiec z wyspy Gont o imieniu Ged (zwany także Krogulcem) trafia do szkoły magii, by uczyć się władać swoimi niezwykłymi zdolnościami.
Książka ta ma w sobie wiele przesłań. Tytułowy bohater musi spojrzeć prosto w oczy sobie i swojej duszy - czyli cieniowi, który przez jego własną zapalczywość i chęć zaimponowania innym dostał się do świata ludzi. Magia, która pojawia się w książkach Le Guin, nie polega na machaniu różdżką i szeptaniu kilku słów. Magia to d...
To pierwsza z kilku części opowieści o Ziemiomorzu. Czarnoksiężnika Geda poznajemy jako dziecko, kiedy to przesycony poczuciem własnej wyjątkowości pobiera nauki u ciotki - wiejskiej czarownicy. Przełom następuje w dniu, w którym ratuje wioskę rodzinną przed najazdem wrogich wojsk, spowijając zabudowania magiczną mgłą.
Kiedy wieść o tym zdarzeniu rozeszła się po świecie, do wioski przybywa prawdziwy Czarnoksiężnik i zabiera chłopca ze sobą, nadając mu wcześniej jego Prawdziwe Imię. To właśni...
Zachęcony rekomendacjami aleutki, sięgnąłem po pierwszą część "Ziemiomorza". Trochę mi to czasu zajęło - ponieważ dopiero kilka dni temu wybrałem się do porządnej biblioteki. Po około godzinie oczekiwania dostałem w swe łapki "Czarnoksiężnika z Archipelagu". Książka była zniszczona, w dodatkowej okładce z brązowego papieru. Wszystkie kartki latały luźno. Widać było, że nieraz już ktoś przewracał te strony – stan, jaki tygryski lubią najbardziej :). Zdziwiło mnie jedno – tylko 154 strony – trochę...
Przeczytałem tu niezbyt pochlebną recenzję "Świata Rocannona". Książka ta rzeczywiście nie rzuca na kolana, ale Ursula Le Guin to przede wszystkim cykl "Ziemiomorze", z niesamowitym "Czarnoksiężnikiem z Archipelagu". Wspomnieć należy rewelacyjny przekład St. Barańczaka, dzięki któremu ta książka nabiera nowego wymiaru - w pozostałych nie ma już tego błysku geniuszu.
Autorkę i jej dzieło należy oceniać przez pryzmat jej największych dokonań, a nie książek pisanych "dla chleba". Mnie zirytował ...
Inne, czyli miscellanea
Noc, cisza dokoła. Nad biurkiem pochyla się ok. 40-letnia Amerykanka. Słychać miarowe skrzypienie pióra. Kobieta zapisuje kolejne strony drobnym, schludnym pismem. Boi się. Nie jest już debiutantką, ale jej trzy książki nie wywołały entuzjazmu krytyków. W dodatku po raz pierwszy zmierzyła się z tradycyjną powieścią fantasy. Czy spodoba się czytelnikom? Czy też zostanie wyśmiana i zlekceważona?
Pisarka przerywa pracę i zastanawia się. Długi czas myślała o tej powieści. Czarnoksiężnik Ged - Kro...
"Czarnoksiężnik z Archipelagu"... Książka, którą pokochałam od pierwszego wejrzenia. Nie ma tu niezwykle wartkiej akcji, szczegółowych opisów, głębokiej psychologii postaci. A jednak wracam do niej już tysięczny i pierwszy raz. Chyba dlatego, że jest taka spokojna. Nie wciąga na siłę w Wielką Misję Ratowania Świata z bohaterem za pięć dwunasta. Czytam... i zanurzam się w osnuty mgłą świat, tak prawdziwy świat... Gdzie słowo ma moc wielką, słońce wschodzi i zachodzi...
Koleżanka poleciła mi "Czarnoksiężnika z Archipelagu" jako klasykę gatunku i pozycję, której żaden miłośnik fantasy nie powinien przegapić. Zabierałam się więc do czytania z zainteresowaniem i nastawieniem ogólnie bardzo pozytywnym. Kończyłam czytać znudzona i wręcz umęczona. "Co ludzie widzą w tej książce? To ma być klasyka?" Kiedy odłożyłam przeczytaną książkę, poczułam się tak, jakbym doprowadziła do końca jakąś szczególnie nieprzyjemną sprawę. Dlaczego? No cóż, po pierwsze i najważniejsze: a...
Forum - dyskusje na temat książki
Nikt jeszcze nie rozpoczął żadnej dyskusji na temat tej książki.