Praga końca XIX wieku
Data dodania: 2007-10-24 17:00
BiblioNETka utrzymuje się z reklam. Jeśli chcesz nam pomóc, prosimy o wyłączenie ich blokowania na naszej stronie.
Jak to zrobić?. Dziękujemy i zapewniamy, że nasze reklamy nie będą ryczały, ani przeszkadzały w przeglądaniu serwisu! :)
Czytam notę od wydawcy (słowo/obraz terytoria, 2004), czytam słowa tłumacza. Później wracam do samej treści książki i zastanawiam się, w jakim stopniu jedno zgadza się z drugim. "Król Bohusch", wczesne dzieło Rilkego. Wczesne, a zatem jeszcze nieodzwierciedlające w pełni talentu, jaki w tymże pisarzu miał się objawić. Dzieło odrobinę niedopracowane, bardziej poezja niż powieść mroczna, kryminał polityczny, jak się je nazywa. Ale dzieło przykuwające uwagę, nie da się zaprzeczyć. Krótkie epizody, w których więcej opisów niż samej akcji, czytane jeden po drugim, budują w naszej wyobraźni nie tyle fabułę opowieści, co obraz Pragi końca XIX wieku. I nie chodzi tu tylko o środowisko praskiej bohemy, o malarzy, pisarzy i poetów skupiających się w kawiarni, mijających się na ulicy. Każdy dialog, każde wydarzenie, każde miejsce akcji jest tak naprawdę cegiełką uzupełniającą tworzący się stopniowo obraz samej Pragi; Pragi jako miejsca konkretnego, z jego uliczkami, pałacami, cmentarzami, z unikatowym klimatem epoki, która przemija. Czarno-białe zdjęcia miasta z XIX/XX wieku, o które książka została wzbogacona, idealnie się w ten obraz wpasowują.
"Król Bohusch" jest opowiadaniem o zabarwieniu historycznym, mającym swe źródło w autentycznych wydarzeniach. W jakimkolwiek jednak kontekście zostało napisane, dla mnie pozostaje szkicem Pragi z dawnych czasów. Nie jest ważny garbaty karzeł marzący o sławie, nie jest ważna tajna organizacja czeskich studentów, ani spisek, ani zdrada. Dla mnie to wszystko pozostaje zaledwie tłem dla tętniącego przedziwnym życiem miasta. Ale to tylko wrażenie. A wrażenia, rzecz oczywista, są na wskroś subiektywne.